Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2019-01-13, 14:38 Gry roku 2018
Baretki:  |
|
|
Bez podziału na platformy. Może podzielimy się jakimiś swoimi przemyśleniami na temat tego bardzo tłustego dla graczy roku? Oto mój ranking (w nawiasach platforma na której grałem):
X
Shadow of the Tomb Rider (XBoxOneX)
Nie wyróżnia się może od poprzednich części rebootu (no, grafika jest bardziej wyśrubowana, ta dżungla...), ale gra się w to zacnie, fabuła jest ok... Jeszcze nie skończyłem, bo poziom niektórych zagadek mnie przerasta a zawziąłem się by nie szukać podpowiedzi; tym niemniej polecam.
IX
Battlefield V (XBoxOneX)
Wiem, że łatwo jest hejtować CoDy i Battle... i jest za co zresztą. Niewybaczalne jest dla mnie na przykład w najnowszym battlu zrobione kolejny raz olewactwo trybu single (choć widząc te ich poprawnościowe wtręty w najnowszej odsłonie może i dobrze, że nie poznałem jakiejś dłuższej historii ich autorstwa), ale nie da się ukryć, że BV jest po prostu znakomitą grą multi, doszlifowanym jeszcze B1 (a już B1 był moim zdaniem znakomity). Fizyka broni, mapy, grafika, to wszystko naprawdę jest wycyzelowane w najwyższym stopniu.
VIII
Assasin’s Creed: Odyssey (XBoxOneX)
Nie ukrywam, że mam z tą grą kłopot. Z jednej strony w grze z takim zacięciem fabularnym niewybaczalne dla mnie jest to, że postacie i dialogi (a nawet sama „gra aktorska”) zawierają w sobie wysoki procent drewna. Naprawdę, od czasu do czasu kusi mnie przełączenie się na „oryginalną” grecką wersję dźwiękową, może mnie to trochę odciągnie od pierwszego złego wrażenia (główny bohater Aleksios mówi po angielsku ze wschodnim akcentem, drobiazg który doprowadza mnie do mdłości). Poza tym, standard w AC: misje są powtarzalne (cóż, taki już niestety urok serii). Z drugiej jednak strony... siła kreacji światotwórczej jest tu tak ogromna, tak magnetyczna, że wiele tej grze potrafię wybaczyć. Trochę gram w to tak, jakbym był na turystycznej eskapadzie.
VII
God of War (PS4 Pro)
Gdy zaczynałem w to grać to miałem wrażenie, że obcuję z grą roku. Wszystko tu jest wspaniałe: napisy początkowe, klimat, śnieg, kontakty z synem, „boy”, pierwszy pojedynek z tym nagusem.... tyle, że potem zacząłem mieć wrażenie, jakby ktoś zaczął twórców przyspieszać, że gonił ich termin i zaczęli ratować sytuację metodą kopiuj-wklej. Fabuła pozostaje prosta jak włos Mongoła, przeciwnicy nużąco podobni a bossowie.... też tacy sami, wariacje na temat pierwszego trolla. Być może potem jest lepiej, nie wiem, bo utknąłem gdzieś w połowie gry, no ale... sam fakt, że utknąłem mówi wiele. Tym niemniej, za sam prolog gra zasługuje na siódme miejsce.
VI
RimWorld (PC)
To było dla mnie największe zaskoczenie tego roku. Niby coś tam usłyszałem o niej wcześniej, bo gra długo była w early accesie, ale nigdy się jakoś nie zainteresowałem bliżej. Jakbym zresztą na nią przelotnie spojrzał, to pewnie by mnie odrzuciła: grafika jest, powiedzmy litościwie, oszczędna, a na ekranie rzadko dzieje się wiele. Na szczęście jednak zainteresował mnie nią pewien znajomy, zainteresował mnie fabułami, które ta gra kreuje. A kreuje historie niezwykłe. To taki kosmiczny surwiwal: rozbijamy się na nieznanej, acz zamieszkanej planecie i próbujemy przetrwać. Wszyscy mają tu statystyki w ilościach godnych rasowych RPG plus mnóstwo różnorodnych skilli, wszyscy mają jakieś marzenia i kompleksy, to samo dotyczy tubylców.... ilość możliwych kombinacji sprawia, że w tę grę nie tylko się gra, ją się też... ogląda. Polecam!
V
Forza Horizon 4 (XBoxOneX)
No nie ma moim zdaniem lepszej ścigałki ja ta. Zaczyna się w to grać robiąc taki prolog, gdy na pełnym gazie jedziemy przez trasy czterech pór roku. I to jest taki dynamit, że... to była chyba największa dawka adrenaliny jaką dała mi gra w zeszłym roku. Potem jest trochę spokojniej, ale cała ta otaczająca mnie Szkocja, te widoki, wyścigi z pociągami, atmosfera.... no najlepsza ścigałka ever. Po prostu.
IV
Football Manager 2019 (PC)
Moja ukochana seria gier ever nie zawodzi. Już poprzednia wersja była niebywała, ta jest jeszcze lepsza. Fajne jest w eFeMie od jakiegoś czasu to, że jest „modularny”, że jak nie interesuje Cię na przykład ustalanie reżimu treningowego zawodników albo uczestnictwo w konferencjach prasowych, to po prostu zlecasz to asystentowi. Dziesiątki tysięcy zawodników, kilkadziesiąt lig, fajna wizualizacja meczów... czego chcieć więcej?
III
Spiderman (PS4 Pro)
W to się po prostu gra, że odkopię pewien stary gejmingowy przymiotnik który najlepiej tu pasuje, bardzo miodnie. Gra się tak fantastycznie, że nie zauważasz, że większość Manhattanu graficznie jest średnia, a walki z bossami niewymagające. Mechanika lotu, mechanika walki i ciekawa fabuła, te plusy zasłaniają minusy w ogromnym stopniu.
II
Kingdom Come: Deliverance (PS4)
Olbrzymi świat będący naszym światem z XV wieku... miód! Dungeons&NoDragons... malina! Fabuła.... ZŁOTO. Dla wszystkich którzy nie grali: trochę już w cRPG grałem, ale jest tu taki quest, który stał się moim ukochanym questem EVER (nie zdradzę szczegółów poza tym, że wiąże się z pewnym księdzem dobrodziejem). Ciekawy system walki, rozbudowany system rpg... długo myślałem, że to może być gra roku dla mnie. Najpierw (na chwilę) zachwiał moim przekonaniem GoW, a potem...
I
Red Dead Redemption II (XBoxOneX)
O tej grze napisałem już tak dużo, że więcej nie będę Was zanudzał. Gra: ideał dla mnie. I tyle. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|