Forum Obserwatora III Strona Główna Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czarna Bariera
Autor Wiadomość
Watcher 
Hammer of Thor


Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-10-30, 21:38   Czarna Bariera
   Baretki: zalozyciel


14 luty 841 roku EL, poniedzia?ek. Podnó?e Czarnej Bariery


PROLOG

?nieg pada? w?a?ciwie nieustannie. Jego zwiewny welon ju? dawno pokry? wszystko grubym, bia?ym ko?uchem. Prawie wszystko.
Gigantyczne szare wie?yce Czarnej Bariery przykryte by?y nim tylko cz??ciowo, drwi?c ze zmienno?ci pór roku, drwi?c z czasu i bogów. Najpot??niejszy znany ?a?cuch górski Ekumeny zdawa? si? milcz?co drwi? ze wszystkiego, co ci?gle przemija?o, migocz?c w czasie u jego podnó?y.
Aell`iumis czu? to a? nadto dobrze.
- Te góry si? z nas ?miej? - sarkn?? elf i g??biej nasun?? swój futrzany kaptur. Jego nowi towarzysze nie odpowiedzieli. Dwaj z nich byli krasnoludami, wi?cwcale go to nie zdziwi?o. Kar?y ?ywi?y absolutnie nieuzasadniony, irracjonalny afekt do takich kamiennych monumentalizmów. Zielarz pokr?ci? g?ow? i ruszy? dalej drog? wydeptan? przez ich os?y.


OK, za chwil? wieczorny postój. Poznajcie si? z nowym kumplem, rozbijcie obóz, wystawcie warty... Bawcie si? ;) I jeszcze jedno: nie wpisa?em jeszcze tych runów, nie zd??y?em przetestowa?, zrobi? to pó?niej.
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Czosnek 
Wielki Król


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 1222
Skąd: Złotów
Wysłany: 2005-10-30, 22:08   

Rozgl?dam si? za miejscem na nocleg, gdy takowe znajduj? szukam przy okazji jakiego? chrustu, z racji ,?e jest ono mokre ,odorobin? je skraplam spirytusem i prosze o pomoc w rozpaleniu ognia.
Pó?niej ustawiam prowizoryczny trójnog z drzewa, rozpuszczam troch? sniegu w miseczce i zaczynam pitrasi? j?k?? zup? ( moje przyprawy included, zupka jest do?? pikantna) cz?stuj? ni? kompanów:
- Wiem, ?e to nie piecze?, ni piwo, ni dziewka, ale rozgrza? potrafi. Wierzcie mi panowie.

Gotów jestem podj?? rozmowy z kompanami, o mnie.
Po posi?ku id? troszk? si? porozgl?da? za przydatnymi mszakami, które ewentualnie susz? przy ognisku.
Mo?emy rozmawia? dalej
Czekam na propozycje co dalej odno?nie wart, etc.
_________________
tak, to ja
 
 
jacoleko 
Wielki Ascendent



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-10-30, 22:19   
   Baretki: zalozyciel


Ten ?nieg ju? mnie dobija. Niech ta cho... zima ju? si? sko?czy :x: . Wszystko przemoczone musz? si? rozgrza? przy ognisku i osuszy?. Mam pod?y humor przez t? pogod? i ten przekl?ty ?nieg :x: . Nie chce mi si? gada? wole owin?? si? kocem i siedzie? w milczeniu przy ognisku.
Na warte mog? stan?? jako pierwszy.
Zupka troch? rozgrza?a tylko mam nadziej?, ?e nie dostan? po niej jakiej? nie strawno?ci lub, czego gorszego, co b?dzie mnie goni?, co chwila w krzaki :lol: :lol: :-P .
 
  Klub: battleground
 
Zapał 
Arcydemon



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 5114
Skąd: się tu wziąłem?
Wysłany: 2005-10-31, 18:26   
   Baretki: zalozyciel


Mog? pomóc elfowi rozpali? ognisko, ale z t? zup? raczej si? wstrzymam. A tak wogule co ci? sprowadza do czarnej bariery Aell’iumisie? Przecie? jest wiele pi?knych rzeczy na swiecie, a ty przybywasz w?a?nie do tej dziury? Troszke dziwne, ale nie zrozum mnie ?le, nie mam nic do ciebie, ani do twojej hm... zupki... wybacz ?e nie skosztuje wole si? rozgrza? w ogniu walki, a tak na powa?nie to na warcie stane jako ostatni cho? po niedawnych do?wiadczeniach najch?tniej wcale bym na niej nie stawa?... ale jak ju? mówi?em stan? jako ostatni bo po prostu uwielbiam widok wschodu s?o?ca na tle gór... przypomina mi si? rodzinna wioska, i mój bliski przyjaciel Tarex... ech... dobra wró?my do ciebie, to jak tam z tob? jest cny elfie...


Jak jest z tymi be?tami do mojej kuszy, ja je wko?cu kupi?em czy jak to wogule jest?
_________________




'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers'
 
  Klub: battleground
 
Czosnek 
Wielki Król


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 1222
Skąd: Złotów
Wysłany: 2005-10-31, 20:16   

Siedz?c ju? przy ogniu:

-Mo?ci Aquantusie, Krasnoludy nie rozumiem waszej niech?ci i obaw co do moich potraw. Je?? trzeba, a kto zdrowiej ugotuje ni?li sam medyk? Ten co to we krwi ma leczenie? Aep ell'en ero! (przekle?stwo :P ) Moja rodzina s?u?y na dworze imperatora! No jak tak mo?na, jak tak mo?na...

-Co do celu mej podró?y jest on zasadniczo prosty, szukamy ro?liny, hmm... zio?a. Ro?liny która uleczy, mam nadziej?, epidemi? strasznej choroby, która dotar?a do nas niedawno. Zaczyna si? zwyczajnie, pokas?ujesz, pokas?ujesz, nim si? obejrzysz gor?co ci? pali, chudniesz w oczach. Aep ell'en ero! Allanno uchowaj! Na koniec wypluwasz ze sie p?uco i jedno i drugie. I ?mier? po ciebie przychodzi. I rady nikt tu w okolicy nie ma. Magia nawet pomóc nie chce. Pisa?em do ojca. W odpowiedzi otrzyma?em wskazówki jak znale?? Cetraria islandica, mech wyspowy-p?ucnic? zwany. Dobry on na to, ale trudno dost?pny. Tylko tu wyst?puje, w górach, tam wysoko. W jaskiniach czasem bywa. Ale s?ysza?em, od ludu ?e kto w góry zim? poszed? ju? nie wróci?. Je?li mi pomo?ecie, do??cz? do was na sta?e. Ucznia mam, poradzi sobie, gdy ja go opuszcz?. Pomocny jestem- zobaczycie.

-Widz? Aquantusie ?e? smutny, pokas?ujesz, co? ci na gardle siedzi.(Urabiam troch? mi?ty z eukaliptusem w glinianej miseczce, na papk?)Ela'et eti. :) Potrzymajcie to w ustach, potem po?knijcie-ulg? przyniesie, powietrzu dost?p u?atwi.

(Ów mech istnieje naprawd?-p?ucnica islandzka :) )
_________________
tak, to ja
 
 
jacoleko 
Wielki Ascendent



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-10-31, 20:48   
   Baretki: zalozyciel


Ale ten elf gadatliwy. Jadaka mu si? nie zamyka :x: . Spokoju mi trza mo?ci Elfie spokoju. Pogoda na mnie ?le wp?ywa i ostatnio przechodzona choroba com ja za?apa? a mam nadziej?, ?e mnie ?wi?tej pami?ci Ibrahim z niej wyleczy?. Dobry z niego by? ch?opina i poczciwy szkoda, ?e bogowie zabrali go tak wcze?nie do siebie.
 
  Klub: battleground
 
Czosnek 
Wielki Król


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 1222
Skąd: Złotów
Wysłany: 2005-10-31, 20:52   

-Dobro? okaza?, serce otworzy?, pomóc chce, a tu wszyscy w rzyci mnie maj?. ?e jadaka sie nie zamyka! O? wy! Ch?opy i baby którym pomog?em, na pal was nadzia? powinni. Psia wasza ma?! (spa? ide, te? ich mam w d*** :x: )
_________________
tak, to ja
 
 
Drzewiec 
Ascendent



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7213
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-10-31, 21:36   
   Baretki: tartar zalozyciel


Nie wiem czy b?de wstanie znie?? tego gadatliweggo elfa. Lepiej uwa?aj na mnie, bo czasami zasmakujesz mego topora i gniewu s?ugi Araha. Co? podejrzany jeste? tymbardziej, ?e szukasz ro?lin podczas zimy. Nie jestem botanikiem, ale to wszystko nie wygl?da mi na takie, jakie powinno by?. Przesta? ju? naprawd? gada? bo rozbola?a mnie ju? g?owa od tego. Zastanawiam si? nad twoj? osob?. Co do wart to proponuje nie powierza? tego tej szczurzej rasie, po prostu im nie ufam, a w moim ?yciu by? tylko jeden elf, który zas?u?y? na moj? uwag? ...
_________________
There is only War!

 
  Klub: battleground-castigatores
 
Czosnek 
Wielki Król


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 1222
Skąd: Złotów
Wysłany: 2005-10-31, 21:45   

- Mchy, mo?ci krasnoludzie ROSN? zawsze, czy zima czy nie. W jaskiniach równie? spotka? je mo?na! I tylko t? roslin? mog? uratowa? tych biednych ludzi. Ale nie! Wy Wielki Tauronie macie w rzyci, co tam ludzie, elfy, kar?y najwa?niejsze! Jak ja szczurzy, to ty kozi pomiot! Ot co! Meeeeeee Meeeee. Dobranoc, niech wam rzyci odmrozi!
_________________
tak, to ja
 
 
Drzewiec 
Ascendent



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7213
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-10-31, 21:50   
   Baretki: tartar zalozyciel


Trzymajcie mnie, jak on mnie nazwa? TY PLUGAWO RZYGOWINO. Si?gam po topór i id? w kierunku tego czego? !!!! :x:
_________________
There is only War!

 
  Klub: battleground-castigatores
 
Czosnek 
Wielki Król


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 1222
Skąd: Złotów
Wysłany: 2005-10-31, 21:54   

- Spokojnie! Roz?adujmuy napi?cie! Prosze (Wyci?gam flaszk? ze spirytusem) Wiem ?e pi? z Elfem, Krasnoludowi nie przystoi, ale mo?e TO rozgrzeje nieco i uspokoi Ci? Tauronie. Gadatliwy jestem, fakt, ale swoje o ?wiecie te? wiem. O przyrodzie wiecej nawet. I wiem jedno ?e czas nagli, a ludzie czekaj?. Dobranoc i przepraszam za me uniesienie.
_________________
tak, to ja
 
 
Drzewiec 
Ascendent



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7213
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-10-31, 22:08   
   Baretki: tartar zalozyciel


No dawaj flach? ty tchórzu i ?eby to by?o ostatni raz, bo nie b?de odpowiada? za moje czyny !
_________________
There is only War!

 
  Klub: battleground-castigatores
 
jacoleko 
Wielki Ascendent



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-10-31, 22:14   
   Baretki: zalozyciel


Dobra starczy tych wrzasków :x: . Szczekacie jak przekupy na straganie :lol: :lol: . Tauron dawaj ta flaszk? tez sobie ?yka poci?gn? mo?e mi przejdzie ten wisielczy nastrój a potem k?ad?cie si? spa? ja na warcie stoj? pierwszy :-D .
Jak ju? si? wszyscy pok?adli zaczynam wart? (mam nadzieje, ?e ?yk sprytu mnie nie upi?) na powa?nie :-P . Wypatruj? i nas?uchuje czy aby co lub, kto si? nie podkrada. Je?eli nic si? nie wydarzy budz? nast?pnego i k?ad? si? spa?. Ach, je?eli zosta?o co? we flaszce to sobie poci?gn? drugi ?yczek na lepszy sen :P :P . Cho? w?tpi? czy co? Tauron mi zostawi :/ .
 
  Klub: battleground
 
Zapał 
Arcydemon



Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 5114
Skąd: się tu wziąłem?
Wysłany: 2005-11-01, 09:56   
   Baretki: zalozyciel


Nie zapominajcie o mnie! Mi te? par? ?yków si? nale?y!:) Ale có?, trzeba i?? spa? bo jutro ci??ki dzie?. (Mrucz? pod nosem)Zw?aszcza po?ród takiego towarzystwa!
Dobranoc Towarzysze!
_________________




'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers'
 
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2005-11-01, 11:09   
   Baretki: zalozyciel


Drogowskaz, przy którym zacz?li rozbija? obozowisko, by? niemym symbolem ziem, do których dotarli. Vandejskie signum obwieszcza?o, ?e 400 kilometrów dalej jest Sirmium, stolica imperialnej prowincji Kalonia.... a nad nim kto? przyczepi? podwójny topór, symbol Araha.
- Tutejsze krasnoludzkie królestwa s?abo jak widz? poczuwaj? si? do imperialnej przynale?no?ci - mrukn?? Aquantus zdejmuj?c juki z osio?ka.
- Jeste?my vandejskimi foederati, nie jakimi? poddanymi - dumnie odszczekn?? Thane, a Tauron z uznaniem pokiwa? g?ow?. Vandejczyk u?miechn?? si? krzywo.
Noc zapada?a szybko. Zi?b by? straszliwy, siedz?cy na warcie Aquantus wsta? po chwili by si? rozgrza?, kln?c przy okazji tauronow? obsesj? na punkcie odnalezienia brata. To ona zawiod?a ich w te mro?ne rubie?e Imperium. Aquantus zastanawia? si?, jak to zimno wytrzymuje ten ca?y elf, Aell`iumis jednak wydawa? si? by? niemal ca?kowicie na to odporny. Dziwny lud, mrukn??.
Niemal w ostatnim momencie zauwa?y? trzy sowy pikuj?ce na niego z cichym ?wistem przecinanego powietrza.


Thane zosta? nauczony runów Ból i Pies. Runy na broni wysz?y, poza mieczem Aquantusa.
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo