Forum Obserwatora III Strona Główna Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
T?umaczenia na nasze, czyli kto lepszym translejtorem jest ;
Autor Wiadomość
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-19, 11:06   
   Baretki: zalozyciel


Primo:

Librarian - noun a person, who manages or assists in a library.
"A New Penguin ENGLISH dICTIONARY", London 2001

Twoja uwaga Gazza nie do ko?ca jest wi?c na miejscu. To, ?e by? mo?e jaki? dziwny t?umacz przerobi? to na Kronikarza (jakim cudem? :eek: ) nie znaczy, ?e nie mo?na tego t?umaczy? w normalniejszy sposób, tym bardziej, ?e o polskich t?umaczeniach podr?czników GW i tak kr??? ju? legendy.

Secundo:

Bitwa by?a naprawd? pi?kna, toczona w bardzo dynamicznym tempie. Niestety, zniszczenie Hammerheada ju? w pierwszej rundzie troch? j? "ustawi?o" :( Co do uwag Jacka: nie s?dz?, bym móg? szczególnie daleko "wyj??" moimi si?ami. Zauwa?, ?e:
- jeden oddzia? Guardianów wyszed? na spotkanie Twoich Tyranidów, nie wyszed? wcze?niej z tego prostego powodu, ?e w walce wr?cz oni si? totalnie nie sprawdzaj?, wyj?cie wcze?niej oznacza?oby, ?e rund?-dwie krócej bym strzela?. Wyszed?em wtedy, gdy mia?o to sens
- dwójka czarodziejów w?a?ciwie nie musia?a wychodzi?. I tak jednostkowo zada?a wrogom straty porównywalne tylko z Librarianem i tym szcz??liwym strzelcem Fire Warrior
- druga dru?yna Guardianów rusza? si? nie mog?a, gdy? mia?a do siebie przypisany Star Cannon; zdecydowanie wol? strzela? nim ni? tymi niedorobionymi shuriken catapultami.
- najwa?niejsze: przecie? mia?em chroni? cysterny! Lictorzy z deep strikiem mogliby mi wskoczy? na ty?y i byliby?my ugotowani... moje dru?yny (tzn team zachodni oraz grupa dowodzenia) ruszy?y do przodu dopiero po s?awetnym ich starciu z Librarianem.

Jeszcze jedno: przewaga Tyranidów by?a przyt?aczaj?ca. Ani przez moment nie mieli?my praktycznie szans na wykonanie naszego celu misji, czyli zniszczenia rodni. Troszk? to by?o nawiasem mówi?c nie do ko?ca dopracowane, skoro Tyranidom non stop pojawia?y si? przy niej ewentualne oddzia?y obronne (respawnuj?cy si? bodaj?e Termagaunci). Gdyby nie to, nasza taktyka mog?aby by? zupe?nie inna: brak obro?ców przy Rodni móg?by nas sprowokowa? do g??bokiego manewru oskrzydlaj?cego motorami (wielko?? "sto?u" na to pozwala?a :) ), a tak...
Generalnie by?o jednak wspaniale :)
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Gazza 
Arcymag


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 3777
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-02-19, 15:50   

Watcher napisał/a:
Librarian - noun a person, who manages or assists in a library.
"A New Penguin ENGLISH dICTIONARY", London 2001

Twoja uwaga Gazza nie do ko?ca jest wi?c na miejscu. To, ?e by? mo?e jaki? dziwny t?umacz przerobi? to na Kronikarza (jakim cudem? ) nie znaczy, ?e nie mo?na tego t?umaczy? w normalniejszy sposób, tym bardziej, ?e o polskich t?umaczeniach podr?czników GW i tak kr??? ju? legendy.


Jaaasne, ka?dy translator tak przet?umaczy. Jednak powieniene? wiedzie?, ?e gra ta a zw?aszcza jej terminologia nie podlega sztywnemu t?umaczeniu ze s?ownikiem. "Normalniejsze" t?umaczenie wp?yn??o by zabójczo na ca?y fluff! Jako?? rodzimego t?umaczenia to kwestia sporna, jednak poza kilkoma wpadkami uwa?am j? (za spraw? Mortimera i Tomkowa) za s?uszn?. Przyj?ty w slangu, rulebooku(pl) i kodexie(pl) Librarian/Kronikarz pasuje idealnie do pe?nionej w zakonie funkcji. A tak na marginesie: mo?esz si? z tym nie zgadza? i u?ywa? t?umacznia jakie Ci si? podoba, tylko uwa?aj ?eby Ci? gdzie? nie zlolowali jak wyskoczysz z tym "bibliotekarzem"!

A teraz bracia marines biegiem do biblioteki, brat bibliotekarz przygotowa? ju? kolejn? porcj? lektur! :lol:
 
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-19, 18:01   
   Baretki: zalozyciel


W slangu i tak w ?yciu nie us?yszysz s?owa Kronikarz, wi?c oszcz?d? swego sarkazmu. Najwyra?niej nie masz poj?cia w jaki sposób kszta?tuje si? j?zyk, albo udajesz przynajmniej, ?e tego nie wiesz.
Primo: oznaczenia ró?nych funkcji s? zazwyczaj bardzo konserwatywne i mimo, ?e rozmin??y si? ju? dawno z realnymi kompetencjami, nadal pozostaj? niezmienne. Przyk?adem mo?e by? "wojewoda", który z pierwotnym znaczeniem nie ma ju? ?adnego zwi?zku, zreszt? znikoma ilo?? Polaków w ogóle to prawdziwe znaczenie kojarzy.
Secundo: s?owo "Kronikarz" w równie nik?ym stopniu t?umaczy funkcj? Librarianów we wspó?czesnych Zakonach SM, jak Bibliotekarz. O?miel? si? przypomnie?: kronikarze byli twórcami specyficznej, ?redniowiecznej odmiany dziejopisarstwa, spe?niaj?cej pewne wymogi formalne. "Pasuje idealnie do pe?nionej w zakonie funkcji" :lol: :lol:

Bracia, gdy ju? wrócicie z boju, p?d?cie w te p?dy do Kronikarza opowiedzie? mu o ostatnich walkach, bo ju? biedak nie mo?e si? na was doczeka? w swoim skryptorium! I nie zapomnijcie po drodze oskuba? kilku g?sek!

Balbon - które zdj?cie?
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Gazza 
Arcymag


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 3777
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-02-20, 17:59   

Ja jeszcze tylko w kwestii Kronikarza.
Odno?nie funckji w zakonie: "...Nie mniej istotnym (zadaniem) jest spisywanie anna?ów, ksi?g przez stulecia zapisywanych ?wiadectwami chwa?y, gromadz?cych wszelak? wiedz? i uwieczniaj?cych sp?ywaj?ce na Zakon zaszczyty." - fragment z kodexu. Rozwa?amy tylko te funkcje, które maj? swoje bezpo?rednie prze?o?enie na t?umaczenie s?owa Librarian. Zwanie ich bibliotekarzami wydaje mi si? wynikiem niezrozumienia faktów/klimatu/feelingu ideii brata Librariana. To tak jak nazywanie Apothecary aptekarzem! buhahaha A tak w ogóle to Kronikarz obowi?zuje w polskiej edycji zasad i nie widz? powodu tego podwa?a?. Jest wiele bardziej dyskusyjnych t?umacze?, szczególnie do battla. Nie wiem, mo?e upierasz si? bo bronisz m?odszego brata, a mo?e to jaki? nawyk zawodowy, ale wydawa?o mi si?, ?e takie kwestie to chyba rozumiesz najlepiej ("Konowale" :wink: ), a tu prosz? ..... :???: Peace!
 
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-20, 18:15   
   Baretki: zalozyciel


Librarianie przede wszystkim s? PSYKERAMI! Psykerami! Poka? mi Kronikarz, który walczy? mieczem i wspomaga? si? mocami psychicznymi a przyznam ci racj?, ?e ""Pasuje idealnie do pe?nionej w zakonie funkcji" :/

TYM BARDZIEJ, ?E TWÓRCY GRY NAZWALI TEGO CZ?OWIEKA BIBLIOTEKARZEM! W ?adnej warstwie znaczeniowej j?zyka angielskiego nie ma on znaczenia Kronikarz. Zreszt?, pewnie nawet wiem dlaczego. SM maj? imitowa? ?redniowieczne zakony, które jak najbardziej etat bibliotekarza zawsze mia?y (przynajmniej benedyktyni, ci najbardziej ?redniowiecznie klimatyczni). Kronikarstwem nie zajmowano si? tam niemal wcale, je?li ju?, to rocznikarstwem. Zreszt? herbali?ci, czyli "aptekarze" te? tam byli.

I jeszcze jedno: je?li Twoim zdaniem Mortimerowi podoba?o si? t?umaczenie kodeksu SM, to to jest pewnie jaka? fa?szywka?: http://www.cytadela.pl/mo...article&sid=431

I jeszcze jedno ( :D ). Podobno wy?mieje mnie kto? za u?ycie s?owa "Bibliotekarz"? To spójrzmy... http://www.cytadela.pl/mo...er=&thold=#7429

No i tu jeszcze... http://www.cytadela.pl/mo...er=&thold=#7438
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Drzewiec 
Ascendent



Armia WH40k:
tau templars ultra

Armia WFB:
wys elfy krasnoludy

War of the Ring:
The Fallen Realms

Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7213
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-20, 18:19   
   Baretki: tartar zalozyciel


Oj Gazza rozk?adasz mnie na ?opatki, czy to jest warte dyskusji. Da?bym wam ostrze?enie za off-topic, a je?eli chodzi o nazw? bibliotekarz to chyba Czosnek nawet go tak nazwa?, ale niewa?ne ... Co do waszych szata?skich ras, wspomn? tylko jeden cytat Tau ... For The Greater Good :-D
_________________
There is only War!

 
  Klub: battleground-castigatores
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-20, 18:24   
   Baretki: zalozyciel


Dalszy ci?g nieklimatycznych go?ci :/ http://www.forum.gildia.p...p=214686#214686

http://www.forum.gildia.p...p=329050#329050


Gazza napisał/a:
tylko uwa?aj ?eby Ci? gdzie? nie zlolowali jak wyskoczysz z tym "bibliotekarzem"!



:lol: :lol: :lol:
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Czosnek 
Wielki Król


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 1222
Skąd: Złotów
Wysłany: 2006-02-20, 19:46   

Jak ju? musicie si? k?óci? o sprawy t?umacze?, to jest dla was miejsce, HOWGH! :fight: :dad:
_________________
tak, to ja
 
 
Gazza 
Arcymag


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 3777
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-02-20, 20:19   

Po pierwsze to ja si? nie k?óc? tylko próbuj? dyskutowa?, ale wida? Watcher nie ma ochoty czyta? ze zrozumieniem. Napisa?em, ?e skupiam si? na funkcji, która ma prze?o?enie na nazw? to ten z uporem maniaka wypisuje mi o psykerskich zdolno?ciach Kronikarzy. Jak bym nie wiedzia?! Zaczynaj? mnie irytowa? te sprzeczki, w których Watcher ?wiadomie albo i nie traktuje cz?owieka jak uczniaka swojego i wypisuje riposty polegaj?ce na wychwytywaniu s?ów z kontekstu. Ja nie podwa?am nigdzie jego wiedzy o ?redniowieczu czy lingwistycznych zami?owa?. Pisz? tylko o klimatycznym i moim zdaniem bardziej s?usznym Kronikarzu (który obowi?zuje wed?ug ?ród?a), bo czy? do tego wojowniczego mistyka spisuj?cego dzieje zakonu nie pasuje ono bardziej ni? Bibliotekarz?

PS: uwa?am, ?e to mylna i nieco g?upia nazwa dla tematu. Istot? tematu niech b?d? próby ustalenia wspólnej nazwy dla dyskusyjnych t?umacze?, a nie konkurs na lepszego t?umacza.
 
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-20, 21:01   
   Baretki: zalozyciel


Gazza napisał/a:
Po pierwsze to ja si? nie k?óc? tylko próbuj? dyskutowa?, ale wida? Watcher nie ma ochoty czyta? ze zrozumieniem.
Ja? :lol:

Cytat:
Napisa?em, ?e skupiam si? na funkcji, która ma prze?o?enie na nazw? to ten z uporem maniaka wypisuje mi o psykerskich zdolno?ciach Kronikarzy.
Owszem. Po prostu dlatego, ?e to przeczy Twojemu za?o?eniu, ?e niby s?owo "Kronikarz" idealnie oddaje funkcj? Librariana.

Wyja?nij mi jedno. I nie uchylaj si? tak jak ostatnio od tej kwestii. Dlaczego u licha Anglicy nazwali go LIBRARIAN???? Dlaczego nie: CHRONICLER?


Cytat:
Jak bym nie wiedzia?! Zaczynaj? mnie irytowa? te sprzeczki, w których Watcher ?wiadomie albo i nie traktuje cz?owieka jak uczniaka swojego i wypisuje riposty polegaj?ce na wychwytywaniu s?ów z kontekstu.

Te sprzeczki prowokujesz Ty niestety. I to nie jest tylko moje zdanie. Zauwa?, od czego zacz??a si? ta wymiana zda?. Od twojej z?o?liwo?ci w stosunku do Drzewca, z?o?liwo?ci s?abo umotywowanej, jak si? okazuje. I tylko to staram si? napisa?. Nie zaatakowa?bym nikogo za pos?ugiwanie si? terminem "Kronikarz". Ale to samo tyczy si? "Bibliotekarza".

Cytat:
Pisz? tylko o klimatycznym i moim zdaniem bardziej s?usznym Kronikarzu (który obowi?zuje wed?ug ?ród?a), bo czy? do tego wojowniczego mistyka spisuj?cego dzieje zakonu nie pasuje ono bardziej ni? Bibliotekarz?

Bibliotekarz pasuje równie?. Z prostego powodu - tak to si? w?a?nie t?umaczy. Poza tym, jak ju? pisa?em - Bibliotekarz jest mo?e nawet bardziej klimatyczny ni? Kronikarz, poniewa? o niebo lepiej wpisuje si? w ?redniowieczno-zakonn? terminologi?. Powiem wi?cej: dzi?ki szybkiemu ?ledztwu sprowokowanemu t? dyskusj? odkry?em, ?e starzy wyjadacze bynajmniej nie stroni? od u?ywania s?owa Bibliotekarz. Jeszcze wi?cej: stosuj? go CZ??CIEJ ni? tego Kronikarza. Zrobi?em krótki eksperyment, wyszuka?em obu t?umacze? na forum Nowej Gildii. Kronikarz pojawia si? w jednym temacie, Bibliotekarz w o?miu (cho?by w tym temacie u?ywa si? terminu Bibliotekarz pi?ciokrotnie, nikt nie u?ywa Kronikarza). Pada wi?c Twoja teza o "zlolowaniu" Bibliotekarza. I W?A?NIE O TO MI CHODZI. Nie atakuj? jako? szczególnie t?umaczenia "Kronikarz", ale w?a?nie zlolowa?e? Micha?a za tego Bibliotekarza... totalnie nies?usznie wed?ug mnie. I chyba mam solidne argumenty, by tak my?le?.
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Gazza 
Arcymag


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 3777
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-02-20, 21:28   

Watcher napisał/a:
Te sprzeczki prowokujesz Ty niestety. I to nie jest tylko moje zdanie. Zauwa?, od czego zacz??a si? ta wymiana zda?. Od twojej z?o?liwo?ci w stosunku do Drzewca, z?o?liwo?ci s?abo umotywowanej, jak si? okazuje. I tylko to staram si? napisa?. Nie zaatakowa?bym nikogo za pos?ugiwanie si? terminem "Kronikarz".


Teraz to mi r?ce opad?y! Albo ja pisz? i u Ciebie na monitorze pojawia si? co? zupe?nie innego albo leczysz w ten sposób jakie? kompleksy!?! Ja prowokuj? sprzeczki? Zada?em Drzewcowi zwyk?e pytanie (nie uwa?am si? za alf? i omeg? wi?c pytam tylko). Zaatakowa?em kogokolwiek? ?e niby ja? (tu spodziewam si? w ripo?cie kilku wyci?tych z kontekstu sformu?owa?, które pos?u?? Ci za dowody, a pad?y by? mo?e w moich postach - tak, to mo?esz nazwa? sarkazmem, ironi? czy czymkolwiek). I gdzie ja zlolowa?em Micha?a!!!??? :shock: To ju? szczyt szczytów!! :x: Cz?owieku, przesta? dorabia? ideologi? do moich textów! Id? pobiegaj, och?o? troch?. A skoro Micha? wyznaczy? Ci? jako swoje Usta to wyja?nij przy okazji tego Szakunca, bo do licha, t? kwesti? jako? pomijasz, a znasz si? na temacie przecie? i tak najlepiej - serio, to nie jest jaki? podtekst. Zawsze by?e? moim mentorem w tematach szerokorozumianej fantastyki i nigdy tego nie negowa?em. Szkoda tylko, ?e ostatnio Twoje "wyk?ady" przybieraj? form? ... ataków?... hmm....
 
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-20, 22:18   
   Baretki: zalozyciel


Cytat:
(w wi?kszo?ci zakonów to kronikarz raczej, ale mo?e DA maj? bibliotekarzy..),
Je?li tu nie ma szyderstwa, to mi r?ce opadaj? z kolei. TYM BARDZIEJ, ?e nieco dalej piszesz o "lolowaniu" z biednego Bibliotekarza. Co ciekawe, ca?y Twój powy?szy post nie ma ani jednej merytorycznej tre?ci na temat t?umaczenia funkcji "Librarian", ca?o?? to jeden wielki tekst ad personam. Za ka?dym razem staram si? poda? sensowne moim zdaniem argumenty ?wiadcz?ce o tym, ?e t?umaczenie "Librariana" na "Bibliotekarza" bynajmniej nie powinno budzi? niczyjego zdziwienia (ok, niech b?dzie, ?e tak zdefiniuj? ten Twój dopisek do drzewcowego posta), Ty za? rado?nie i beztrosko pomijasz je milczeniem zarzucaj?c mnie wat? s?own? w stylu "traktowanie jak uczniaka". Je?li uznajesz, ?e moje przyk?ady u?ywania s?owa "Bibliotekarz" przez innych czterdziestkowców s? niemiarodajne, napisz to i uzasadnij. Staram si? odnie?? do wszystkich Twoich kwestii, oczekuj? tego samego.

"leczysz w ten sposób jakie? kompleksy" <- bardzo mnie kusi, by to skomentowa?.

"Szakunec" - to ju? skomentuj?, cho? dot?d si? powstrzymywa?em. Wytykanie komu? zwyk?ej literówki jest do?? dziwne, szczególnie w ustach/palcach osoby, która w jednym, niezbyt d?ugim po?cie pisze co? takiego:

Cytat:
wp?yn??o by
kodexie
t?umacznia


a w nast?pnym:

Cytat:
funckji
ideii


To Twoje pierwsze dwa posty z tego tematu.

Nie pisz? tego, by pi?tnowa? Ci? za literówki. Pisz?, gdy? nie uwa?am pi?tnowania czego? takiego za czynno?? sensown?. Literówki s? czym? naturalnym niestety, o wiele mniej nagannym ni? orty dajmy na to. Skoro jednak "nie mam omija? tej kwestii", to na chwil? uczyni? wyj?tek.

Przypomn? moj? kwesti? z pocz?tku:

"Twoja uwaga Gazza nie do ko?ca jest wi?c na miejscu. To, ?e by? mo?e jaki? dziwny t?umacz przerobi? to na Kronikarza (jakim cudem? ) nie znaczy, ?e nie mo?na tego t?umaczy? w normalniejszy sposób, tym bardziej, ?e o polskich t?umaczeniach podr?czników GW i tak kr??? ju? legendy. "

Przekona?e? mnie, ?e t?umaczenie na Kronikarza nie jest dziwne. T?umaczenie "Bibliotekarz" jest jednak imho RÓWNIE sensowne, co wi?cej: to w?a?nie ono jest jako? tam obecne w slangu graczy, o czym przekona?em si? w trakcie (i dzi?ki) tej dyskusji (za co w sumie musz? Ci podzi?kowa?), w przeciwie?stwie do Kronikarza. Ergo: oba terminy mog? spokojnie koegzystowa?.
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Gazza 
Arcymag


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 3777
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-02-21, 00:12   

Watcher napisał/a:
"Szakunec" - to ju? skomentuj?, cho? dot?d si? powstrzymywa?em. Wytykanie komu? zwyk?ej literówki jest do?? dziwne, ....


Cz?owieku, ja pocz?tkowo nawet tak pomy?la?em, ale znaj?c sk?onno?? Czosnka do nadawania imion figurkom co lepszym, widz?c t? wielk? liter? oraz brak korekty ewentualnej literówki doszed?em do wniosku, ?e to mo?e faktycznie by? imi?. :shock:
A przy okazji, nigdy nie uwa?a?em si? za bezb??dnego wi?c do literówek jak najbardziej si? przyznaj?. Jak piszesz, jest to naturalne, czego te? jeste? przyk?adem. :-P
 
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2006-02-21, 00:30   
   Baretki: zalozyciel


Gazza napisał/a:
Watcher napisał/a:
"Szakunec" - to ju? skomentuj?, cho? dot?d si? powstrzymywa?em. Wytykanie komu? zwyk?ej literówki jest do?? dziwne, ....


Cz?owieku, ja pocz?tkowo nawet tak pomy?la?em, ale znaj?c sk?onno?? Czosnka do nadawania imion figurkom co lepszym, widz?c t? wielk? liter? oraz brak korekty ewentualnej literówki doszed?em do wniosku, ?e to mo?e faktycznie by? imi?. :shock:
A przy okazji, nigdy nie uwa?a?em si? za bezb??dnego wi?c do literówek jak najbardziej si? przyznaj?. Jak piszesz, jest to naturalne, czego te? jeste? przyk?adem. :-P
Sorry, nie zrozumieli?my si? obaj.
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Czosnek 
Wielki Król


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 1222
Skąd: Złotów
Wysłany: 2006-02-21, 00:40   

By? kiedy? taki film- strasznie durna komedia "Ali G in da house" i tam kole? zreszt? prze?miewca rapowego stajlu co? tam komu? t?umaczy? ?e najwa?niejszy jest ( i tu literuje S Z A K U N E C), a s?uchacze: co SZAKUNEC? A on twardo ?e tak :P ( Chodzi oczywi?cie o szacunek- mo?e Drzewiec chcia? sobie po prostu za?artowa?) Niemniej jednak to nie imi? i zreszt? przyznacie sami ?e dla Librariana by?oby do?? debilne ? :oops:
_________________
tak, to ja
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo