 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
BITWA nad BITWAMI 18-19.02.2006 |
| Autor |
Wiadomość |
Drzewiec
Ascendent


Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7213 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 09:16 BITWA nad BITWAMI 18-19.02.2006
Baretki:  |
|
|
To co wczoraj prze?y?em przesz?o moje naj?mielsze oczekiwania. To by?a zdecydowanie najwi?ksza i najkrwawsza bitwa (40-tka) w jakiej uczestniczy?em i odby?a si? ona w moim ma?ym pokoiku na pod?odze i trwa?a a? do 2:30.
Si?y:
Jacoleko: Tyranidzi
Carnifex (Heavy Support) 201 (Respect )
Lictors (Elites) 80
Brood Lord, wtym Brood Guard (HQ) 252 (niez?a ?cierwo, chodzi mi tu g?ównie o Synapse)
Genestealers (Troops) 144
Termagant Brood (Troops) 88
Termagant Brood (Troops) 80
Hormagaunt Brood (Troops) 120
Hormagaunt Brood (Troops) 120
Ripper Swarms (Troops) 39
Ja: Tau
Ethereal (HQ) 60
Stealth Team (Elites) 90
Fire Warriors (Troops) 110
Hammerhead Gunship (Heavy Support) 140
Ogólem: 502 pkt.
Watcher: Eldarzy
Oddzia?: Guardianów, Dzia?o z obs?ug? + odzia? Guardianów, Farseer oraz Warlock
Czosnek: Dark Angels
Librarian (Szakunec)(to jego imi?, czy jak?) nieziemski bibliotekarz (w wi?kszo?ci zakonów to kronikarz raczej, ale mo?e DA maj? bibliotekarzy..), 2 oddzia?y Space Marines oraz 3 motory
Oczywi?cie Ja z Watchem oraz Czosnkiem w koalicji przeciwko Tyrkom.
Krótka fabu?a.
Nadesz?y ci??kie czasy dla ca?ego wszech?wiata. Po wielu krwawych wojnach nie by?o ju? nadzieji na pokój, a wr?cz odwrotnie ... wszystkich opanowywa? strach, a w powietrzu mo?na by?o wyczu? ?mier?. Tyranidzi osi?gn??y szczyt swojej pot?gi i zacz??y zalewa? niemal?e wszystkie ?wiaty. Wszystko mia?o rostrzygn?? si? na planecie Eden, gdzie ostatnie si?y mia?y uratowa? jedyn? bro?, która pozwala?a na kontynuowanie wojny, a by?a to Woda. Wtenczas dosz?o do historycznego sojuszu pomi?dzy Tau, Imperium a Eldarami i tak oto powsta? Ostatni Bastion ...
Bitwa nad Bitwami - RZE?
By? to niew?tpliwie wieczór Jacka, ale pokolei. Carnifex wraz z ca?? chmar? czerwonoskórych, o?lizg?ych, obrzydliwych, obrzyganych, tr?dowatych, znekrofilowanych stworze? ruszy? do przodu. Na pierwsz? lini? rzuci? tzw. parti? wylinia?ych skurczybyków, którzy s? praktycznie nie?miertelni, ze wzgl?du na to, ?e jak ich ubijesz to wracaj? na pole walki, nawet BILION RAZY. Za nimi szed? Daunowaty Carnifex, Brood Lord z opstaw? i reszta nie nasyconego mi?cha (nawet ca?y naród Chin, nie nape?ni?by ich wstr?tnych ?o??dków) . Wtenczas ruszy?y koalicyjne wojska ze wschodu, a nad nimi roztacza?a aura ?wiat?a i nadzieji. Kolejno Eldarzy (jedni z najstarszych) ubili pierwszych z tych paskuctw (Pierwsza Krew). Nast?pnie Tau Strzelili ze swojego Hammerheada w Carnifexa i bez problemu zadali ran? - FOR THE GREATER GOOD. Jednak?e by? to ostatni strza?, poniewa? riposta OBRZYDLIWEGO (zaraz si? porzygam ) Carnifexa by?a przera?aj?ca - przebi? pancerz Hammerheada i dosz?o do eksplozji w której ucierpia? oddzia? Fire Warriów, a dok?adnie Drone Shield. W tej sytuacji nasza sytuacja nie wygl?da?a, ?e tak powiem CUDOWNIE. Jednak?e zmobilizowa?o nas to do bardziej skoncentrowanych dzia?a?. Nasz Ludzki sojusznik na wschodzie radzi? sobie ca?kiem nie?le i praktycznie oczy?ci? wschodni front, co kosztowa?o go utrat? 3 motocyklistów. Do dzisiejszego dnia zastanawiamy si? nad tym nie logicznym posuni?ciem bike'ów (na wyk?adach w West-Point na ziemi pokazywany jest to durnowate zagranie nazwane - ?le obrany czosnek). Jednak?e niew?tpliwym bohaterstwem odznaczy? si? pewien bibliotekarz z planety Xenos, który sam u?mierci? dwóch Lictorów, które za pomoc? Deep Strike'u pojawi?y si? w?rodku Dark Angels. Niew?tpliwie ten czyn zostanie zapisany w kronikach. Kolejno Carnifex wraz ze swoj? ?wit? zacz?? si? zbli?a? do zbiorników wodnych, które by?y g?ównym celem tych obrzyganych stworów. Tau równie? niezab?ysneli celno?ci? (do dzisiaj nawet najbardziej do?wiadczeni Fire warriorzy maj? na zaj?ciach treningowych strzelanie do Ogromnych D?bów o szer. 20 m. i wys. 45 m.a w skrócie nazwano to "Strza?em Drzewca"). Jednak?e pó?niej sytuacja na polu walki nabiera?a ró?nych zwrotów akcji, a to z pewno?ci? za pomoc? Nie?miertelnego Warlocka, który stopi? niemal?e mózg Carnifexa. Zosta? mu tylko 1 pkt. ?ywotno?ci i mimo silnych stara? ze strony eldarskiej platformy, czy te? plazmy i ca?ego oddzia?u Space Marines oraz Fire Warriorów nie udawa?o si? go zabi?. Tymbardziej, ?e nadesz?y czarne dni dla farseera i Warlocka. Tyranidzkie wojska dopad?y ich i zwi?za?y walk?. Mimo bohaterskiej walki polegli na polu walki w glorii chwa?y. Carnifex kontynuowa? swoj? ?cie?k? ?mierci. Po kolei dwoma strza?ami anihilowa? dwa oddzia?y Space Marines i tak oto tym sposobem Flaga Imperatora i Dark Angels pad?a zalana morzem krwii. Trzeba jeszcze napomnie? o samobójczym ataku XV Stealth Team który mia? za zadanie zwi?zanie walk? Carasia, ?eby powstrzyma? go od ?mierciono?nego strzelania. Wyobra?cie sobie, ?e sier?ant Stealtów prze?y? jedn? rund?, co mo?na to okre?li? tylko jednym s?owem CUD. Carnifex ma oko?o7,8 ataków i to z tak? si??, ?e móg?by ropierniczy? Statek "?wiat" Eldarów. Wtenczas nasza sytuacja by?a niemal?e beznadziejna, jak nie tragiczna. Na polu walki zosta?y resztki zaciekle walcz?cych eldarów, jak i oddzia? Fire Warriorów. Nadszed? nawet taki okres, w którym genera? eldarów chcia? si? podda?. Wtenczas w tych chwilach, gdzie wiara i nadzieja opuszcza?a ?o?nierzy ostatni oddzia? Fire Warriorów strzeli? w Carnifexa (chc? tylko nadkre?li? jak? mia?em szanse zabicia tego paskuctwa, a mianowicie najpierw musia?em trafi? na 4+, nast?pnie na 6-kach go rani?em, a je?li go zrani?em to Cara? mia? prawo do armor save'a który wynosi? 2+, czyli rzucam 4+,6, a Jacek musi kuln?? 1 !!, ?ebym go zabi? i dodam jeszcze, ?e z 6 Fire warriorów uda?o mi si? rzuci? tylko jedn? 6) i wtenczas powsta?a WIELKOPOMNA chwila. Pewien Fire Warrior o imieniu A'uiioll trafi? centralnie w ?rodek bestii, a by? to nie byle jaki ?o?nierz, by? znany ze swojego genialnego oka. I tak oto tym sposobem ogromna bestia run??a na ziemi? z du?ym impetem wskutek czego powsta? olbrzymi kr?g kurzu, który przeszed? wszystkich wojowników na tym polu ?mierci (i tak powsta?a najwi?ksza martwa legenda tej bitwy, bo jak sam Imperator powiedzia?: "Nie wa?ne jak zaczynasz, wa?ne jak ko?czysz" ). w tym momencie pojawi?a si? w sercach wojowników Tau iskierka nadzieji, ?e jeszcze mog? uratowa? planet? od zag?ady. Po zdmuchni?ciu wydobywaj?cego si? dymu z Pulse Rifle'a A'uiioll nakaza? swym braciom skierowa? ogie? ku najbli?szemu zagro?eniu. Mimo, ?e uda?o si? niemal?e wyr?n?? wpie? NIE?MIERTELNYCH OBRZYGANYCH PASKUCTW wojna i tak by?a przes?dzona. Tau polegli jako ostatni na polu walki, ale zarazem dali znak wszech?wiatu, ?e mo?na powstrzyma? t? zaraz? zalewaj?c? wszech?wiat.
Reasumuj?c: By?a to najwi?ksza i najlepsza bitwa w 40-stce w jakiej mia?em zaszczyt uczestniczy?. Jacek ma niemal?e niezniszczaln? armi? i ubolewam nad faktem, ?e niby nie mog? wystawi? Aunshiego (mo?e by?aby teoretyczna szansa na co? ) By?o Zajebi?cie, fantastycznie, magicznie, BOSKO. Jak najwi?cej takich wieczorów, a zasady b?dziemy mie? w ma?ym palcu. Dzi?ki wam ch?opaki za ten niezapomniany wieczór. Mimo, ?e grali?my w ekstremalnych warunkach i to na pod?odze to my?le, ?e wszyscy si? bawili tak jak ja.
Ps. Ja te? chc? takie zabawki jak Jacek Pozdrawiam i czekam na zdj?cia i JAK NAJWI?CEJ TAKICH WIECZORÓW. |
_________________ There is only War!
 |
| Ostatnio zmieniony przez Drzewiec 2006-06-18, 10:09, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 10:03
Baretki:  |
|
|
Widzia?em jak w sercach Ludzi, Eldarach, Tau coraz bardziej rozrasta si? strach i poczucie bezsilno?ci, ale jak to si? mówi to jest wojna i nie czas na sentymenty.
Tyranidzi pokazali, na co ich sta? i pewnie nie raz poka??.
Z Lictorami pope?ni?em b??d, ale trudno, je?eli si? nie pami?ta swych zalet i zapomina si? z nich korzysta? trzeba za to p?aci? (z tym odrywaniem si? ze starcia wr?cz to pi?kna sprawa).
?mier? chodz?cej pancernej bestii by?a pi?kna i ju? w sumie pod koniec bitwy chyba nie chodzi?o czy uda si? komukolwiek prze?y? tylko czy TO chodz?ce monstrum zginie wreszcie czy nie.
Cho? bitwa w sumie zosta?a przegrana troch? z winy, jakie pope?nili Genera?owie Sojuszu. Mo?e jej wynik potoczy? si? ca?kiem inaczej.
Pierwszy b??d tak samo jak u mnie z Lictorami Genera? Tau zapomnia? ruszy? Hammerhead-a, który dzi?ki temu sta? si? niestety znakomitym celem dla Carnifexa.
Drugi b??d to motocykli?ci no powiedzmy po?yliby mo?e d?u?ej a tak zgin?li nie wiedz?c, co si? sta?o.
My?l? te?, ?e Dark Angels, powinni ruszy? do boju a nie sta? i strzela?. S? oni przecie? ?wietni w walce wr?cz i my?l?, ?e gdyby dostali si?, do Broodlorda mogliby nie?le namiesza?. A tak wszyscy w sumie bali si? Carnifexa oraz ostrza?u, jaki mo?e zada? i w sumie tak czy siak si? go doczekali a tak by?a zawsze szansa zwi?za? si? z kim? walk? wr?cz i prze? do przodu. (szalenie trafna uwaga! tym bardziej, ?e mieli motory!-G)
To samo tyczy si? Eldarów. Ich dowódca powinien du?o szybciej wyj?? i cokolwiek robi?. A tak stali i dali mi czas na eliminowanie najbardziej gro?nych dla Tyranidów jednostek.
My?l?, ?e gdyby atak by? bardziej synchronizowany to by?a bardzo du?a szansa na to aby?cie to wygrali.
Dla mnie powinno wygl?da? to mniej wi?cej tak.
Czosnek d??y do walki wr?cz. Prawdopodobnie musia?by w ten sposób si? pod?o?y?, ale nie chodzi tu tylko, aby...Moi zostali a mo?e b?d? mia? szcz??cie i po?yj? d?u?ej, bo ogie? skupi si? na kim? innym...
Marcin powinien go wspiera?. Dzi?ki os?onie powinien si? ruszy? za Czosnkiem wspieraj?c go strzelaniem i sma?eniem mózgu.
Na koniec Tau ze swymi pukawkami na daleki zasi?g wspieraj? obie strony i niszcz? lub si? staraj? niszczy? to, co nie jest zwi?zane walk? wr?cz.
Tak, ?e dobra synchronizacja dzia?a? mog?aby Wam da? du?? nadziej?, ?e to wygracie. Liczy? na to, ?e wyko?czy si? przeciwnika zanim zd??y podej?? to by? wielki b??d. Nieraz warto co? po?wi?ci?, aby osi?gn?? zamierzony cel.
My?l?, ?e przy kolejnych starciach, jakie nas czekaj? w przysz?o?ci wykorzystacie wszystkie mo?liwo?ci a nie b?dziecie tylko sta? i strzela? i odwleka? nieuniknione.
By? to czas, gdy walcz?ce pomi?dzy sob? rasy chyli?y si? ku nieuchronnemu ko?cowi i upadkowi. Wtedy z otch?ani kosmosu pojawi?o si? nowe zagro?enie Flota Tyranidów. Siej?c jeszcze wi?ksze spustoszenie po?ród walcz?cych ze sob? stron wykorzystuj?c to umiej?tnie. Jedyn? nadziej? dla cywilizowanego wszech?wiata by?o zaprzestanie walk mi?dzy sob? i wspó?praca w pokonaniu nowego Z?A, które grozi?o wszystkim. Jednak mimo tego, ?e zawarto sojusz i wszystkie rasy walczy?y rami? w rami? to nie by?o mi?dzy nimi porozumienia. Ka?da ze stron, mimo ?e walczyli razem z innymi tak naprawd? walczy?a na w?asn? r?k?. Mo?e duma nie pozwala?a im, aby pokaza? nawet sojusznikom mo?e i tymczasowym, ?e jest si? s?abym. Niestety te jak?e nieskoordynowane dzia?ania na polu walki mog?y doprowadzi? tylko do jednego PORA?KI I ?MIERCI.
Szansa na to, aby pokona? Z?O przepad?a. Niedobitki walcz? nadal, cho? ich dni i tak s? policzone. Ale zawsze pozostaje nadzieja mo?e jaki? zryw mo?e szale?stwa pozwoli mówi? wszystkim jednym g?osem i uda si? pokona? Z?O, które im grozi. |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 11:18
Baretki:  |
|
|
| My?l?, ?e w przysz?o?ci b?dzie nie jedna okazja na sprawdzenie ró?ny wariantów taktycznych, wi?c wszystko przed nami. Scenariusz by? wymy?lony w sumie na szybko, wi?c mia? du?o niedoci?gni??. Ale i tak by?o super i jak zawsze pozwoli?o to nam na jeszcze lepsze poznanie zasad jak i mechaniki gry a w sumie o to chodzi?o. |
|
|
|
 |
Czosnek
Wielki Król

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 1222 Skąd: Złotów
|
Wysłany: 2006-02-19, 11:32
|
|
|
By?o czadowo!!! Ja chc? wi?cej. Co prawda wysiekl?cie mi panie Jacku wszystkich ale by? warto(pami?tacie "placki" ?) Posuni?cie motorami rzeczywiscie byo debilne ,a gdyby nie ta ogromna ilosc strza?ów oddana pó?niej do Librariana to by?oby zupe?nie inaczej. Ale i tak jesem MASTA LIKTOR KILLA (obieca?em co? domalowa? Librarianowi za jego wyczyn- medal etc. i tak si? stanie) No i k?ad? g?ow? przed imperium Tau- BRAVO !!!
I na pi?mie przyznaj?: Panie W. niez?ych pan masz czarodziejów |
_________________ tak, to ja |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 12:03
Baretki:  |
|
|
Fotki
Ogólny rzut na pole bitewne
Nadci?gaj? Tyranidzi, pierwszy oddzia? ju? zmielony sojuszniczym ogniem
Motocykle zatrzymane przez tyranidzkich samobójców
Tyranidzkie ty?y
Last Alliance
Lictors coming!
Bohaterowie s? zm?czeni
Eladarzy ruszaj? do ataku
Lictor-Killer
Mr. Big
Szar?a Tau
Ostatni bastion |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Drzewiec
Ascendent


Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7213 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 14:42
Baretki:  |
|
|
| Drogi Jacku musz? si? z tob? nie zgodzi?, je?eli chodzi o moje posuni?cia taktyczne Hammerheada to powiem szczerze, ?e nie logicznym by?oby rozwi?zaniem ruszanie go do przodu z powodu na zasi?g Carnifexa. Po drugie liczy?em na d?ugi zasi?g Hammerheada oraz na to, ?e zabierze jeszcze pare pkt. ?ywotno?ci Carasiowi. Nast?pnie nawet jakbym ruszy? czo?giem to i tak nic by to nie da?o, bo jak pami?tam wyrzuci?e? 5+si?a 11 i by?o pozamiatane, a co do Fire Warriorów to niestety nieposiadaj? broni Assault jak tyrki, co w moim mniemaniu by?oby nierozs?dne puszczanie ich do przodu, a Stealtów po?wi?ci?em, jak zreszt? wida? na za??czonym obrazku ... |
_________________ There is only War!
 |
| Ostatnio zmieniony przez Drzewiec 2006-02-19, 17:00, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 15:13
Baretki:  |
|
|
| ?le zrozumia?e?. Ty w?a?nie nie mia?e? si? rusza?. Zasi?g twoich pukawek jest tak du?y, ?e spokojnie mog?e? sta? i wspiera? nacieraj?cych na mnie sojuszników oraz rozwala? moje oddzia?y chc?ce przedrze? si? gdzie? bokami. |
|
|
|
 |
balbon
Margrabia


Dołączyła: 09 Sty 2006 Posty: 316 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 2006-02-19, 15:49
|
|
|
Nie no , ale ja to jedno zdj?cie musz? sobie wydrukowa?!
Jest genialne! Grunt to taktyka , nawet przez sen.
"So wake up sleepy one
It's time to save your world"
ReLoad |
|
|
|
 |
balbon
Margrabia


Dołączyła: 09 Sty 2006 Posty: 316 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 2006-02-19, 18:14
|
|
|
To ze " ?pi?cymi królewnami"...
Nie wiem kto je robi? , ale brawo dla niego za wyczucie chwili. |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 18:17
Baretki:  |
|
|
Zdj?cie robi? Czosnek No i jest faktycznie fenomenalne |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
balbon
Margrabia


Dołączyła: 09 Sty 2006 Posty: 316 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 2006-02-19, 18:26
|
|
|
To si? nazywa poo?wi?cenie... Wory pod oczami niczym Rów Maria?ski. Ale zdj?cie fajne. Powiem , ?e urocze...
Czosnek wiedzia? kiedy przystapi? do ataku.
Nie bol? Was kr?gos?upy od grania na pod?odze? |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 18:33
Baretki:  |
|
|
Co? Gdzie? Jak? Oj chyba co? przespa?em, bo dopiero si? obudzi?em hehehe.
Fakt faktem by?em ju? zm?czony, ale nie spa?em a raczej zerka?em w dó? pola bitwy.
|
|
|
|
 |
balbon
Margrabia


Dołączyła: 09 Sty 2006 Posty: 316 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 2006-02-19, 18:44
|
|
|
| Wygl?dasz jakby? spa? . Buzia otwarta , aczkolwiek jedno oko kontrolowa?o pozycje wroga na polu bitwy...Kolega obok chyba jednak kima? w najlepsze... |
|
|
|
 |
Drzewiec
Ascendent


Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7213 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-19, 19:06
Baretki:  |
|
|
| balbon napisał/a: | | Wygl?dasz jakby? spa? . Buzia otwarta , aczkolwiek jedno oko kontrolowa?o pozycje wroga na polu bitwy...Kolega obok chyba jednak kima? w najlepsze... |
Zas?ona dymna. Wzrok nie jest mi potrzebny do kontrolowania sytuacji na polu walki, a przy tym dekoncentuj? przeciwnika. Jacek uleg? mojej mocy i niemal?e przespa? ca?? bitw? |
_________________ There is only War!
 |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-02-20, 06:46
Baretki:  |
|
|
| Czosnek napisał/a: | | I na pi?mie przyznaj?: Panie W. niez?ych pan masz czarodziejów |
I tak i nie.
Wczytuj?c si? w Codex, dostrzeg?em 3 nie?cis?o?ci, których si? dopu?cili?my
Najpierw na "nie": "Destructor" Warlocka jednak nie ma niesko?czonego zasi?gu, nie strzela nawet kó?kiem tylko.... znacznikiem flamera
Na "tak": Warlock NIE MUSI testowa? Ld przy miotaniu moc?! On ma te umiej?tno?ci niejako "wro?ni?te" w mózgownic?, wychodz? mu automatycznie
Przy "Mind War" Farseera w przypadku mojej pora?ki Farseer bynajmniej nie traci ?adnych punktów ?ycia, po prostu nic si? nie dzieje, innymi s?owy niczym nie ryzykuj?. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|