Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2010-06-20, 14:58 Lipany 1434
Baretki:  |
|
|
Taboryci pokonani! Przedostatnie, przygn?biaj?ce miejsce... ale tym razem nie mia?em poczucia tej ponurej beznadziei, co w Malleusie V. Tym razem za ka?dym razem podejmowa?em jak?? tam walk?. Za ka?dym razem ko?czy?o si? to ?le, ale bawi?em si? bardzo dobrze.
I bitwa - Matusz (Skaveni)
Szczury przywlok?y abominacj?, wi?c ca?? bitw? si? ni? stresowa?em. Abomka pomkn??a na moje lewe skrzyd?o, wi?c czym pr?dzej wymiot?em j? ze swych oddzia?ów próbuj?c zaszar?owa? na ni? errantami i graalami. Dzi?ki fatalnemu ustawieniu grali plan wyszed? tylko w po?owie... i jak kiedy? w starciu z Wi?ni?, erranci wytrzymali ekstremalnie d?ugo, nabijaj?c wielkiemu szczurowi 4 rany. Ulegli chyba na pocz?tku VI tury. W mi?dzyczasie czary wystrzela?y mi gralowców, wi?c do abomki doszed? ju? jedynie paladyn-genera?... i oczywi?cie zgin??.
Na prawym skrzydle dzia?ali ?ucznicy z ukryt? w nich damselk? (nawiasem mówi?c, ca?? bitw? niemal lata?a z na?o?onym na ni? nied?wiedziem), yeomani, pegazy i realmowcy. Pegazy zdo?a?y za?atwi? censerów (ze stratami), zmia?d?y? ich koncentryczny atak wielkiego klocka wojowników i nast?pnych censerów. Realmowcy przetrwali spo?owieni. Nienaruszeni pozostali yeomani
1-19
II bitwa - Maciej Kraszkiewicz (Dark Elves)
Gram z Maciejem ju? drugi turniej z rz?du Elfy znowu zabunkrowa?y si? w naro?niku z wysuni?t? szpic? shadów oraz pó?nagich kobietek w roli harcowników. Szcz??cie pocz?tkowo niebywale mi sprzyja?o: dwaj czarownicy weszli do domku wraz z oddzia?em kuszników... i jeden z nich zmiskastowa? W dodatku efekt wyszed? znakomity: czarownik i ca?y oddzia? otrzymali obra?enia, które prze?y?o chyba z czterech kuszników, obaj czarownicy zostali spo?owieni. Pó?niej ju? tak dobrze nie by?o. Podobnie jak 3 miesi?ce temu próbowa?em zlikwidowa? shady szar?? pegazów... i podobnie jak wtedy zosta?em zmasakrowany (w wi?kszo?ci ostrza?em). Prawie uda?o mi si? zniszczy? kocio? (yeomani zabili jednego z obs?ugantów ), ale g?ówna czarodziejka przy nim niestety prze?y?a szar?? dwóch lanc
7-13
III bitwa - Sebastian Remlein (demony)
Wspomagany synem Sebastian okaza? si? dla mnie nie do przej?cia. Dwa skwadrony furii skutecznie zaszachowa?y moich ?uczników i spowolni?y marsz realmów (oba zniszczone, ale swe zadanie wykona?y). Errantom nie uda?o powstrzyma? si? od szar?y i ju? w pierwszej turze wbili si? z oddzia? psów z dwoma heraldami na molochach Co ciekawe, skuba?com uda?o si? przetrwa? chyba trzy rundy zanim w ko?cu padli, w mi?dzyczasie zadaj?c pieskom spore straty (spo?owienie). Niestety, gdy do ataku dosz?y tam jeszcze Flamery, opór usta?.
To starcie odbywa?o si? w centrum pola bitwy. Na lewym skrzydle dzia?eli gralowcy, którym przysz?o si? zmierzy? z klocem horrorów i drugimi psami. Kolejna kl?ska, tym razem szybsza gdy? gralowcy byli ju? wcze?niej zmi?kczeni ostrza?em.
Na prawym skrzydle realmowcy i pegazy bezskutecznie usi?owali zagrozi? flance demonów.
2-18 |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|