 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
BATTLE REPORT 26 VII 2021 |
| Autor |
Wiadomość |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2021-07-27, 01:13 BATTLE REPORT 26 VII 2021
Baretki:  |
|
|
Wieczorno-nocne spotkanie pod gwiazdami, na moim tarasie, było debiutem Drzewca w IX edycji wh40k. Umówiliśmy się na małe, patrolowe starcie na 500 pkt. Wylosowaliśmy scenariusz „okrążenie”.
Moje siły:
Farseer z Egzekutorem i Mind Warem
5 Dire Avengerów (w tym egzarcha z Shimmershield)
3 Dark Reaperów (w tym egzarcha z Crack Shotem)
5 Wraithguardów (z d-scythe)
Siły Ultramaru:
Kapitan (z jakąś fest tarczą)
5 Intercessorów (z sierżantem z power fistem)
5 Intercessorów (z sierżantem z power swordem albo hammerem, nie pamiętam)
5 Hellblasterów z assault plasma incineratorami
Tym razem ja wygrałem inicjatywę, co moim zdaniem mocno przesądziło o wyniku. Moją elitę, czyli Wraith „Big Gun” Guardów wystawiłem naprzeciw jednostki, której bałem się absolutnie najbardziej: Hellblasterów. Od razu ruszyłem wszystkim co mam agresywnie do przodu. Wsparci jeszcze ogniem Dark Reaperów upiorni strażnicy zmasakrowali oddział wroga już w pierwszej rundzie (przetrwał jeden Hellblaster, bodaj społowiony). Avengerzy ubili jeszcze dwóch Intercessorów na lewym skrzydle. Niestety, słabo wypadła psionika (egzekutor w ogóle nie wszedł, Smite wszedł, ale praktycznie nic nie zrobił).
Drzewiec odpowiedział równie agresywnie. Poza jedynym ocalałym Hellblasterem, wszystkie inne jego jednostki ruszyły mi na spotkanie, wypaliły salwę i zaszarżowały. Ostrzał okazał się średni: bolesne było utracenie dwóch Dark Reaperów, ale poza nimi straciłem jeszcze tylko jednego Dire Avengera. Co więcej: Overwatch zdecydowanie mi wyszedł, Avengerzy ubili kolejnego Intercessora (na lewym skrzydle unit Intercessorów miał już tylko dwóch Astartes), a szarżujący na Wraithguardów Kapitan bardzo się sparzył na ich umiejętności automatycznego trafiania: utracił trzy woundy. Walka wręcz też nie wyszła Drzewcowi szczególnie dobrze: utraciłem jednego Avengera i dwie rany u Wraithguarda… |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2021-07-27, 01:22
Baretki:  |
|
|
Druga runda przyniosła Drzewcowi kolejne niemiłe zaskoczenie: Wraithguardzi wyszli sobie z walki i korzystając ze swgo unikalnego skilla, wypalili ze swych kos do Kapitana, który jakimś cudem ustał, tracąc jedynie kolejną ranę. Niestety, wtedy błędy zacząłem popełniać i ja. Po pierwsze, nie zrobiłem odwrotu Avengerami, którzy nadal sterczeli w tej beznadziejnej walce wręcz z dwoma Intercessorami (ale nikt nie zginął!). Po drugie, niepotrzebnie znowu zaszarżowałem Wraithguardami na Kapitana, zamiast czekać cierpliwie na jego szarżę… W walce wręcz utraciłem dwóch z nich. Farseer mocno poturbował nietknięty chyba jeszcze drugi oddział Intercessorów.
W swojej części drugiej tury Drzewiec ubił mi kolejnego Wraithguarda i jednego Avengera.
Trzecia runda. Wraithguardzi (już tylko dwaj) znowu wyszli z walki wręcz. Tym razem doszło do rzezi. Najpierw Farseer zmasakrował wroga psioniką. Mind Warodebrał przedostatni punkt życia Kapitanowi, a Egzekutor ubił dwóch Ostatnich Intercessorów z lewego skrzydła. Ostatni żyjący jeszcze Reaper na spółkę z Wraithguardami posprzątali resztki drugiego oddziału Intercessorów i ostatniego żyjącego jeszcze Hellblastera. To był koniec.
MVP: Wraithguards i rzut na inicjatywę. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|