 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
Zew Cthulhu - Samotnie przeciwko ciemności |
| Autor |
Wiadomość |
Juleks
Cesarz

Dołączył: 30 Kwi 2009 Posty: 2035 Skąd: Terra
|
Wysłany: 2019-06-24, 06:49 Zew Cthulhu - Samotnie przeciwko ciemności
Baretki:  |
|
|
Wczoraj wieczorem postanowiłem w końcu usiąść do podręcznika po dłuższym czasie, w wielkim skrócie jest to gra paragrafowa dla jednego gracza w świecie Zew Cthulhu jak sama nazwa wskazuje. Jedna z rzeczy, która mi się spodobała z samego wstępu zanim zacząłem faktycznie grać, to system związany z czasem. Przykładowo, dziennie musisz poświęcić 8h na sen i 2h na posiłek aby być w pełni sił, z czego jedzenie z jednego dnia możesz pominąć, ale musisz to nadrobić kolejnego dnia, bo inaczej będą nakładane kary. Tak samo w czasie przemieszczania się albo zwiedzania różnych miejsc, przejście z A do B zajmuje zawsze godzinę, dane czynności np. w bibliotece mogą zajmować od np. 2h do 4h. Jest to dość ciekawe jak dla mnie.
Nie będę tutaj zamieszczać spoilerów fabularnych ani decyzji jakie podjąłem, zwyczajnie będę opisywać co z grubsza robiłem przy posiedzeniu.
Jak na moje pierwsze posiedzenie przygotowałem się należycie według zaleceń podręcznika, czyli wydrukowałem karty postaci (tak, jest 4 do wyboru albo można jakąś swoją jeszcze zrobić), kartę kalendarza, spis lokacji z godzinami otwarcia i numerami paragrafów oraz aby poczuć się jak prawdziwy śledczy... dziennik (czyt. notes) gdzie zapisuje swoje wszystkie czynności aby się nie pogubić.
Jak na pierwsze posiedzenie to miałem dużo backtrackingu, na początku poszukiwanie jakichkolwiek wskazówek wychodziło dość nie mrawo, rzuty nie wychodziły, a jak wychodziły to oczywiście nic nie znajdowałem. To się troche zmieniło gdy wylądowałem w drugiej lokacji dostępnej w książce, spis miejsc do odwiedzenia zrobił się dwukrotnie większy co tym samym otworzyło dużo opcji i ruszyło troche dochodzenie do przodu. Przykład: trafiłem na rysunek na jakiejś księdze, który może okazać się dość ważny i przerysowałem go do dziennika wraz z numerem paragrafu aby w razie co wrócić do niego. W tej lokacji spędziłem dwa dni czekając na rejs do kolejnego miejsca, który ma trwać 9 dni i do tego też mam pół strony A4 z czynnościami, które mogę robić na statku.
Zobaczymy co będzie dalej. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Juleks
Cesarz

Dołączył: 30 Kwi 2009 Posty: 2035 Skąd: Terra
|
Wysłany: 2019-07-03, 06:30
Baretki:  |
|
|
W niedzielę ku mojemu zaskoczeniu udało mi się zakończyć przygodę. Praktycznie od momentu jak pojawiłem się na statku to po 3 dniu miałem pierwsze spotkanie z paragrafem, na którym było napisane koniec, zwiastuje to zakończenie przygody daną postacią i wybór kolejne, czyli gramy od początku z uwzględnieniem czasu jaki minął już w grze. Udało mi się uniknąć końca mojej postaci. Po dotarciu na miejsce ruszyły dalej moje poszukiwania i tutaj zaczęło już się robić ciekawie, zaczęły pojawiać się jakieś konkretne informacje, czułem że jestem coraz bliżej rozwiązania zagadki... albo kolejnej postaci, ponieważ ilość miejsc, w których mogłem zginąć zaczęła się zwiększać. W pewnym momencie spotkałem postać, która opowiedziała o tym co się może wydarzyć jeśli mi się nie uda i gdzie mam szukać informacji. Nie trwoniąc czasu ruszyłem dalej w drogę, do kolejnej lokacji, tym razem już ostatniej jak się okazało.
Swoje pierwsze kroki skierowałem do miejsca, o którym pisano w gazecie. Jak się okazało słusznie, ponieważ był to już koniec mojej podróży i trzeba było ratować świat Że tak się wyrażę podjąłem ryzyko i wybrałem opcje siłową zakończenia przygody.
Gdyby nie to, że nie chcę psuć nikomu zabawy to opis był by bardziej szczegółowy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|