Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2013-12-14, 22:23 Wspomnienia z rezurekcji Malleusa
Baretki:  |
|
|
Turniej by? naprawd? mega. Nasze nagrody przejd? chyba do legendy wielkopolskiego battla. My?l?, ?e presti? odrodzonego turnieju powróci? na zas?u?on?, wysok? pozycj?. Poza naprawd? nielicznymi incydentami (szybko ko?czonymi), w bitwach nie by?o znienawidzonego przeze mnie ci?nienia, w moich zreszt? starciach nie by?o go wcale! W dodatku by?y emocje do ko?ca, i u mnie, i w ogóle w turnieju. Szala zwyci?stwa do ko?ca si? waha?a, ?abie zabrak?o doci?ni?cia szeregowca do zera, by wygra? Malleusa. Docisn?? do dwóch...
Moje starcia:
I runda
Zapa? (Dogs of war)
Starcie by?o czelend?owe. By?em strasznie ciekawy armii, z któr? nie gra?em jeszcze nigdy. I poleg?em W pierwszej turze do piachu poszed? trebusz, skutecznie zniszczony przez zapa?owe dzia?o, gor?ca halfli?ska zupa za? wyeliminowa?a bodaj?e trzech Realmów. Potem by?o jeszcze gorzej. Szczytem wszystkiego by? wyczyn Damselki, która rzucaj?c czar wysadzi?a w powietrze ca?? lanc? realmów poza czempionem i paladynem BSB Pegazy bole?nie karcone przez ch?opców Mengila zostali zredukowani o 2/3 Próbowa?em dotrze? errantami do Manflayerów, zdo?a?em ich nawet zaszar?owa?, ale ich stand&shoot zmasakrowa? mi si?y tak bardzo, ?e poza zabiciem samego Mengila niewiele wi?cej mog?em zrobi? i ugrz?z?em w walce. Drobnym sukcesem by?o zniszczenie kuszników przez jedynego ocala?ego pegaza. Na drugim skrzydle po walce która trwa?a ca?? bitw? Graale zostali wyci?ci w pie? przez skrzydlatych lansjerów z Kislevu. Co za ha?ba... Generalnie jednak bior?c pod uwag? mego pecha i g?upot? (w jednej z tur zapomnia?em na przyk?ad strzeli? ?ucznikami) nie posz?o mi tragicznie: 7-13
Patrz?c od góry: Erranci z paladynem grzej? si? przed szar?? na Mengila; poturbowane pegazy (tu jeszcze dwa) w?a?nie omin??y ogry i szykuj? si? do ataku na kusze; Realmi jeszcze ?yj?, zgin? spektakularnie do magicznym wybuchu dopiero dwie tury pó?niej; Graale bezsilnie patrz? na szykuj?cych si? do szar?y Kislevitów.
II runda
szeregowiec (Skaven)
No có?, tu przygotowa?em si? na masakr? i w?a?ciwie prawie tak? dosta?em. Ale musz? powiedzie?, ?e przez d?u?szy czas mia?em wra?enie, ?e idzie mi lepiej ni? z Zapa?em! Przede wszystkim Graale na lewym skrzydle przeorali ca?? flank?, najpierw niszcz?c Doomwheel, potem masakruj?c kloc niewolników. W centrum lance Realmów i Errantów oraz pegazy niemal ca?? bitw? skutecznie bili si? z kolejnym klocem niewolników oraz siewców zarazy, tych ostatnich nawet okresowo ?ami?c. Wrócili niestety i ostatecznie ca?e to megastarcie zako?czy?o si? moj? rzezi?. Bitw? prze?y?y jedynie ukryte za wzgórzem Graale. 2-18
Realmi próbuj? przebi? si? przez megastarcie w centrum. Zdj?cie idealnie oddaje mordercz? intensywno?? boju.
W trzeciej rundzie bye i ostatecznie wyl?dowa?em na 7 (na 9) miejscu. Mog?o by? gorzej |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|