Forum Obserwatora III Strona Główna Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Szósty Malleus
Autor Wiadomość
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2010-03-21, 12:25   Szósty Malleus
   Baretki: zalozyciel


Na pocz?tek sprawozdania bitewne, potem spostrze?enia ogólne.


I bitwa: ogry Dzikiego Bartka
Z losowania by?em, co tu ukrywa? zadowolony. Wszystkie najgorsze dla mnie armie (wampiry przede wszystkim no i le?ne elfy) porozrzuca?o na innych sto?ach, mnie rzuci?o na stó? ósmy z ogrami których mocno si? nie ba?em. Stó? by? w miar? pusty, je?li nie liczy? irytuj?cej bariery z?o?onej z muru i obelisku po?o?onej dok?adnie w centrum, ufny jednak w swój Twilight Banner postanowi?em tam w?a?nie wyprowadzi? swoje g?ówne uderzenie (realmi i erranci plus bateria ?uczników). Na lewym skrzydle sta?y schowane za lasem pegazy, na prawym flankuj?c spory obelisk stali yeomani, graalowcy oraz samotna damselka z magi? bestii (i wylosowan? w?óczni?). BSB wraz ze swym +3CR wpad? do errantów, genera? z cnot? audacity (nie przyda?a si? ani razu w ca?ym turnieju) do graali.
Naprzeciw armia grubasów, któr? nie za bardzo zna?em. Na skrzyd?ach dwa duety ch?opaków z kartaczownicami pod pachami, w ?rodku wi?ksze ogry z rze?nikiem i tyranem oraz ?mieciarka, po prawej stronie byki oraz duuu?y kloc gnoblarów.
Uderzy?em na wszystkich frontach, jedynie yeomani zostali w blokach troch? speszeni kartaczownicami z naprzeciwka. ?ucznicy, yeomani i czarodziejka z w?óczni? ca?e starcie ok?adali ogniem gnoblary, które posypa?y si? na sam koniec starcia (w ucieczce wpadaj?c na graalowców). Ca?kiem upierdliwa jednostka. W centrum szybko skarcony zosta?em przez ?mieciark?, która zdmuchn??a mi dwóch errantów. Najgorsze by?y kartaczownice: sia?y zniszczeniem, wybijaj?c mi errantów do nogi (przetrwa? jedynie BSB) i powa?nie naruszaj?c graali. Dodatkowo psychologia zatrzyma?a mi realmów, a potem kto? mi u?wiadomi? i? Twilight Banner nie umo?liwia szar?y przez obelisk...
Gdy jednak dorwa?em grubasy, posypa?y si? na ca?ej linii. Omin??em ?rodkowy klocek (na którym pojawi?a si? regeneracja) i uderzy?em po skrzyd?ach, graalowcy przejechali po kartaczach z prawej, BSB przebi? si? przez kartacze z lewej, pegazy ubi?y tyranta który nierozs?dnie wybra? si? na solo z BSB, graalowcy g??bokim zagonem z prawego skrzyd?awbili si? w bok ?mieciarce eliminuj?c j? z walki... To by? koniec, niestety ju? po 4 turze. 14-6. Bitwa ciekawa, ze zwrotami akcji, sympatyczna atmosfera, na plus! Szkoda tylko, ?e wyszed? mi chyba tylko jeden ward na bitw?... :/
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2010-03-21, 13:21   
   Baretki: zalozyciel


II bitwa: mroczne elfy Macieja Kraszkiewicza
Drugi stó? :lol: Ostatnim razem gdy gra?em tak wysoko nadzia?em si? na K?dziego, co sko?czy?o si? masakr?... nastrojów nie mia?em wi?c zbyt dobrych. Tym bardziej, ?e z mrocznymi elfami gra?em chyba pierwszy raz w ?yciu :)
Na stole ?rodek czysty, moje lewe skrzyd?o zdominowa? domek na wzgórzu, prawe las. Prawa strona przeciwnika to wielka nieprzekraczalna góra, po lewej stronie bardziej przyst?pne wzgórze. Wybra?em stron? z domkiem z oczywistych dla Breto?czyka wzgl?dów ;)
Moi ?ucznicy i damselka zgromadzili si? za domkiem, obok (z lewej) pojawili si? erranci z BSB. Centrum zostawi?em w praktyce puste, na skrzydle prawym byli w kolejno?ci: realmi, gralowcy, pega?nicy i yeomani. Zamierza?em t?dy dokona? g??bokiego obej?cia pozycji przeciwnika, tym bardziej, i? z tamtej strony Maciej nie wystawi? niczego.
Pozycje mrocznych elfów: w centrum shady i bolec, na wzgórzu dwa oddzia?y kuszników oraz kocio?, lewe skrzyd?o drugi bolec oraz wichki. Dwie czarodziejki schowa?y si? w kusznikach.
Przez ca?y znajdowa?em si? pod huraganowym ogniem. Nie by?o faz tak d?ugich, jak fazy strzelania. Czu?em si? zupe?nie tak, jakbym przeniós? si? do czterdziestki i walczy?bym z Tau :) Elfy zabunkrowa?y si? w przemy?lanym bastionie, którego trzonem by?o wzgórze wzmocnione orbituj?cym przed nim kot?em. Jedynie wichki wyskoczy?y w charakterze harcowników do przodu, korzystaj?c jeszcze z tego, ?e stoj?cy naprzeciw erranci po stratach wynikaj?cych z ostrza?u prawie uciekli ze sto?u (zatrzymali si?... na kraw?dzi :D ). W ostatecznym rozrachunku wichkom uda?o si? tam zaszar?owa? na domek z ?ucznikami... i zgin??.
Na skrzydle prawym moja armada jako? dotar?a do pozycji wroga, aczkolwiek z problemami (panikuj?cy okresowo realmi). Uderzenie pegazów niestety jednak za?ama?o si? na shadach z assasinem... To by?a moja jedyna nadzieja, gdybym si? tam przebi? to wyszed?bym na ty?y kuszników. Mia?em nawet szanse, ale niestety FATALNIE posz?y mi rzuty i ubi?em chyba tylko dwóch elfich zwiadowców. W odpowiedzi dosz?o do anihilacji moich si? powietrznych. Tu? przed ko?cem bitwy reszcie moich rycerzy uda?o si? zniszczy? bolce na prawym i lewym skrzydle... 6-14. Bior?c pod uwag? to, jak mi?kko mi si? robi?o przy prezentacji przez Macieja mo?liwo?ci tych wszystkich uberbohaterów darkelfickich, to by?em zadowolony :D Poza tym, mimo ?e ka?dy przeciwnik w tym turnieju zachowywa? si? po prostu wzorowo, to Maciej Kraszkiewicz jest tu chyba wzorem absolutnym. Cho?by dlatego, ?e po bitwie wskaza? mi gdzie pope?ni?em b??dy a gdzie nap?dzi?em mu stracha.
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2010-03-21, 13:51   
   Baretki: zalozyciel


III bitwa: mroczne elfy Macieja Opielskiego
Tym razem stó? pi?ty, usiany ma?ymi obeliskami. Walczy?em z przewag? liczebn?, gdy? przeciwnika wspiera?a jego dziewczyna Paulina :) Tym razem armia z?o?ona troch? inaczej, zamiast kot?a po stole grasowa?a zgraja Mengila.
Chyba zm?czenie sprawi?o, ?e to starcie pami?tam najs?abiej. Erranci i realmi ruszyli lewym skrzyd?em, ku shadom, ?ucznikom i bolcom. Na skrzydle prawym graalowcy, pegazy i yeomani ruszyli ku Mengilom i lekkiej kawalerii. Po lewej stronie d?uuugo za bardzo si? czai?em podje?d?aj?c do?? wolno pod pozycje przeciwnika. Szybciej akcja rozpocz??a si? po prawej stronie. Musz? przyzna?, ?e mia?em sporo szcz??cia, gdy? BEZ SZWANKU przetrwa?em ostrza? z bolca - i to dwie tury (wardy zacz??y wreszcie wychodzi? :lol: ). Dzi?ki temu wbi?em si? w ?owców Skór... i zeszli wszyscy bodaj w jednej turze walki. Fast przeciwnika próbowa? przeciwdzia?a?... i po chwili te? go nie by?o (znowu wardy!). Wrogi genera? omin?? pegazy i sp?dzi? z pola graalowców wraz z moim genera?em, nie przej??em si? tym jednak: dzi?ki temu pega?nicy mogli zacz?? mieli? si?y przeciwnika z flanki. W tym samym czasie dwie pozosta?e lance wbi?y si? w lewe skrzyd?o elfów, zniszczy?y shadów (z których wyskoczy? assasin który pomkn?? przez ?rodek pola bitwy ku damselce) i uderzy?y w artyleri? wroga. To by? ju? w?a?ciwie koniec. Dzie?o uwie?czyli ch?opi, którzy ustrzelili assasina (mimo tego, ?e na placu pozosta?o ich ju? tylko pi?ciu). Na placu Maciejowi zosta? tylko genera? na Cold One`ie. 15-5.
Bitwa znakomita, z co najmniej jednym wielkim zwrotem akcji (gdy moi ch?opcy nagle masowo zacz?li zdawa? wardy :D ), atmosfera super, co chyba jest ju? standardem na Malleusach.



Z postawy na turnieju jestem zadowolony, z samego turnieju jeszcze bardziej! Jak zwykle w pi?tek by?em strasznie zestresowany tym, czy wszystko wypali. Chyba wypali?o!! By?y dyplomy, by?y puchary, by?y nagrody, by? charakterystyczny dla turniejów chodzieskich klimat. Co wi?cej, chyba pierwszy raz uda?o nam si? sko?czy? sporo przed czasem! Najwyra?niej si? dotarli?my wreszcie :) Jeszcze raz, w imieniu organizatorów: wielkie dzi?ki dla wszystkich, którzy przyczynili si? do organizacji Malleusa i jeszcze wi?ksze dzi?ki dla wszystkich przyjezdnych. Oby?my za trzy miesi?ce mogli spotka? si? na kolejnym Malleusie! :)
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo