 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
Zemsta |
| Autor |
Wiadomość |
kedzi
Giermek


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 105 Skąd: Pozna?/Inowroc?aw
|
Wysłany: 2009-04-27, 19:59 Zemsta
|
|
|
-Tego ju? za wiele- rykn?? Thorgrim Gottersin-Tak dalej by? nie mo?e. Zbierzcie rad?, ju? czas najwy?szy aby co? z tym robi?.
Z?o?? przywódcy kopalni by?a wielka, kiedy po raz kolejny dotar?y do niego informacje o ataku breto?skiego lorda, niejakiego Ryszarda de Volier, na krasnoludzk? karawan? zmierzaj?c? ze z?otem do Karak Turk.
Sama kopalnia powsta?a ca?kiem niedawno, a to za spraw? odkrycia wielkiej ?y?y szlachetnego metalu w Górach Szarych, jak?e odleg?ego miejsca od g?ównej siedziby klanu Gottersinów.
-Kolejny raz o?mieli? si? to zrobi? ten psi syn. Wysy?ali?my listy, podpisali?my nawet umow?. Aghhhhhhhhh!!!-po czym uderzy? r?k? w stó?.
Wszyscy w najbli?szym otoczeniu ju? dawno nie widzieli tak rozsierdzonego Runlorda. W?ciek?o?? na jego twarzy wyra?a?a wszystko.
-Ilu zabitych?
-Wszyscy. Nie oszcz?dzono nikogo.-rzek? Wolfar, który by? doradc? i zarazem sztandarowym armii Gottersinów.
W tym w?a?nie momencie do wielkiej sali wszed? drugi z tanów wraz z kilkoma zasiadaj?cymi w wielkiej radzie krasnoludami...
-Ju? czas da? nauczk? temu de Volier-zacz?? Thorgrim kiedy wszyscy usiedli przy d?ugiej ?awie , która s?u?y?a zebraniom najwa?niejszych z klanu-Wystarczaj?co du?o ju? stracili?my w tych utarczkach z tym psim synem- kontynuowa? przywódca, po czym splun?? na pod?og?.
Obrady trwa?y do pó?nego wieczora, kiedy to podj?to ostateczn? decyzj?.
-Wojna! Wojna! Wojna!- krzyczeli wszyscy.
-Zacznijcie zatem przygotowania do wyprawy, która zgniecie tego robaka raz na zawsze!-rykn?? raz jeszcze Runlord.
Przygotowania trwa?y kilka tygodni. Trzon armii stanowi?y dwa elitarne oddzia?y m?ociarzy w których s?u?yli najbardziej zas?u?eni. Dodatkowo wsparcie zapewnia?y dwa regimenty gromow?adnych i jeden kuszników, b?d?cych zarazem wzmocnieniem tak jak pozosta?e dwa oddzia?y klanowej ci??kiej piechoty. Jedna decyzja zdziwi?a bardzo pozosta?ych z rady. Thorgrim zrezygnowa? bowiem prawie w ogóle z maszyn. Swoj? odpowied? uzasadni? konieczno?ci? obrony kopalni w przypadku przegrania bitwy i kontruderzeniu si? de Voliera, zach?conego zwyci?stwem. Jedyne wsparcie mia?y zapewni? jedne dzia?o organowe, jak równie? legendarne kowad?o, które umocowano na szczególnie przystosowanym do tego wozie. Zwiadowc? armii by? Alrik „Szalony” wraz ze swoj? lataj?c?, nap?dzan? par? i silnikiem maszyn?.
Dowodzenie nad armi? obj?? osobi?cie Runlord Thorgrim. Jak prawie w ka?dej takiej wyprawie towarzyszyli mu Wolfar Gottersin dzier??cy sztandar klanowy i Hurik „Twardy”, b?d?cy jednym z najlepszych wojowników w ca?ej kopalni...
...Kilkudniowy marsz w kierunku twierdzy Ryszarda zako?czy? si? niespe?na kilka kilometrów od niej kiedy to krasnoludzka armia przyj??a pos?a?ców de Voliera stawiaj?cych warunki nie do przyj?cia dla Thorgrima. To tylko spot?gowa?o w?ciek?o?? Runlorda.
Jasnym sta?o si? to, ?e konflikt jest nieunikniony i dojdzie do bitwy w najbli?szych dniach. Teraz nale?a?o wybra? jedynie dogodne do tego miejsce. Rozpocz?? si? wy?cig z czasem i bardziej mobiln? armi? paladyna. Jak doniós? krasnoludzki zwiadowca Alrik, Breto?czycy dysponowali trzema du?ymi chor?gwiami ci??kiej jazdy, w tym rycerzami Grala, jak równie? dwoma oddzia?ami rycerstwa na pegazach i ch?opskimi ?ucznikami. Podobno sam de Volier dosiada? pegaza.
-Bradzo mobilna armia. Mo?e by? nam ci??ko bez pomocy maszyn- stwierdzi? Wolfar.
-Nie pozostaje nam nic innego jak stoczy? z nimi bój w polu. T? bitw? maj? zapami?ta? przysz?e pokolenia tych obszczybruzdów. B?d? wiedzieli, ?e nie warto zaczyna? z krasnoludzk? ras?, a ju? w szczególno?ci z Gottersinami-odpowiedzia? Thorgrim.
-Aye!-odpar? Hurlik z u?miechem na twarzy.
Kilka dni pó?niej armie stan??y naprzeciw siebie. Breto?czycy w pe?nym s?o?cu robili wra?enie. Po?yskuj?ce zbroje, wielkie bojowe rumaki przykryte kropierzami, las kopii z poruszanymi przez wiatr chor?gwiami. To wszystko powodowa?o, ?e przez krótk? chwil? w mistrza run wst?pi?a niepewno??. Spot?gowa?a to odczucie pie??, która podnios?a si? z setek garde? po przeciwleg?ej stronie pola, gdzie najwyra?niej rozpocz?to jak to nazywali ludzie modlitw? do swego bóstwa maj?cego da? im ochron? i si?? w walce z przeciwnikiem.
-Dziwne, ?e wierz? w to i? pomo?e im ta ich ca?a Pani z jeziora- próbowa? doda? sobie otuchy Thorgrim-Czy wszyscy stoj? w szyku bitewnym?Dzia?o organowe i kowad?o zag?ady na pozycjach?Nasz zwiadowca?
-Wszystko przygotowane tak jak rozkaza?e?. M?ociarze Hurika stoj? w centrum wraz z piechot? wspomagaj?c?. Ja wraz z drugim oddzia?em stan??em na naszej lewej flance. Centrum zabezpieczaj? dodatkowo jedni gromow?adni i kowad?o, które ustawili?my tak jak prosi?e?. Praw? stron?, naprzeciw dwóch oddzia?ów rycerstwa na pegazach zaj?li drudzy strzelcy, wraz z kusznikami i organami. Alik wraz ze swoj? maszyn? czeka gotowy na naszej lewej stronie.
-Bardzo dobrze-odpar? mistrz run, nerwowo pocieraj?c r?ce-Nie przed?u??jmy zatem tego co nieuniknione, dajcie sygna? do rozpocz?cia bitwy.
Nad polem bitwy uniós? si? d?wi?k rogu. Na ten znak krasnoludzka armia ruszy?a powoli do przodu. Na pozycjach pozostali jedynie strzelcy i kusznicy, którzy przygotowali si? do oddania pierwszych strza?ów. Daleko z lewej strony do uszu runlorda dobieg? d?wi?k silnika maszyny Alrika, która wznios?a si? z ziemi i ruszy?a z pe?n? moc? w stron? linii wroga. Breto?czycy ju? siedzieli na swoich wierzchowcach przygotowani do bitwy. Ich trzon stanowi?y trzy chor?gwie w centrum pola.
Linia krasnoludzka zas?oni?ta zosta?a chmura dymu gdy wypali?y muszkiety. Chwil? pó?niej salw? wypu?cili kusznicy. Jednak jak si? okaza?o Armia de Voliera sta?a po za zasi?giem, gdy? ?adne z pocisków nie dosi?gn??y celu. Nagle huk przerwa? krótka chwil? ciszy, która
zaleg?a nad polem bitwy. To genera? krasnoludzki rozpocz?? wykuwanie magicznych run na legendarnym kowadle. W tym samym momencie pod oddzia?em pegazów i samym pegazem Ryszarda ziemia zacz??a si? trz??? , ?? dosz?o do rozst?pienia. Kilku rycerzy, podobnie jak sam de Volier spad?o ze swoich wierzchowców, które chc?c unikn?? wch?oni?cia rozprostowa?y skrzyd?a i wznios?y si? w powietrze.
-Do ataku!!!-rykn?? de Volier , który w?a?nie podniós? si? z ziemii.
Sztandarowy armii pochyli? chor?giew do przodu. Wraz z tym gestem ci??ka jazda ruszy?a ku krasnludom. Na pocz?tku powoli, z czasem przechodz?c do galopu. Drugi oddzia? rycerstwa na pegazach, którego nie obj??o dzia?anie run wzbi? si? w powietrze i polecia? w kierunku kuszników, którzy byli ostatnim oddzia?em na krasnoludzkim prawym skrzydle.
-Chc? nas oflankowa?!-krzykn?? Thorgrim-Dajcie zna? obs?udze dzia?a organowego, aby si? tym zaj?li.
D?wi?k rogu sygna?owego przeszed? nad lini? wojowników klanowych. Chwil? pó?niej rozleg? si? ryk organek, które z rz?du luf wystrzeli?y w kierunku pegazów. Pociski przechodzi?y przez pancerze i skór? zwierz?t jak przez mas?o. J?ki i kwik s?ycha? by?o po przeciwleg?ej stronie pola. Widok zniszczenia jakiego dokona?a maszyna spowodowa? zadowolenie i krzyki w szeregach krasnoludów. Druga salwa kuszników doko?czy?a to co zacz??y organy, zrzucaj?c z wierzchowców kolejnych rycerzy na pegazach i tym samym doprowadzaj?c do ich paniki i ucieczki. W mi?dzyczasie wystrza?y z dwóch regimentów muszkietów spowodowa?y za?amanie szyku jednej z chor?gwi w centrum pola i konieczno?ci przegrupowania, co da?o krasnoludom czas na przygotowanie si? do przyj?cia uderzenia dwóch pozosta?ych chor?gwi i drugiego oddzia?u pegazów. Nagle s?o?ce przy?mi?y strza?y wypuszczone przez breto?skich ch?opów stoj?cych daleko z ty?u, jednak piechota klanowa, która maszerowa?a w kierunku przeciwnika by? a na to przygotowana, chowaj?c si? z wielkimi tarczami.
Kolejny raz rozleg? si? pot??ny ha?as kiedy to kowal ku? drug? run?, doprowadzaj?c do zwolnienia tempa rycerzy Grala.
Na prawej flance sta?o si? co? dziwnego gdy? Hurlik maj?cy na talizmanie run? przyzwania zmusi? pegazy do szar?y na swój oddzia? m?ociarzy, który ju? przygotowywa? si? do obrony. Po drugiej stronie pola ziemia zagrzmia?a pod dziesi?tkami ko?skich kopyt, kiedy rozpocz??a si? szar?a gralowców na drugi oddzia? m?ociarzy. Rycerze pochyleni w siod?ach z nastawionymi kopiami uderzyli w ?cian? tarcz z ch?ci? zmiecenia wroga. Chor?gwi towarzyszyli zarówno sztandarowy armii jak i inny wysoko urodzony szlachcic, b?d?cy najwyra?niej dowódc? tego oddzia?u.Sam Ryszard de Volier swoj? osob? wspomóg? atak pegazów na oddzia? Hulrika. Dosz?o do starcia na ca?ej d?ugo?ci pola, kiedy je?d?cy wpadli w szeregi krasnoludzkiej piechoty, tratuj?c pierwsze linie i zostawiaj?c groty kopii w cia?ach tworz?cych niegdy? pierwszy szereg. Jednak oba elitarne oddzia?y usta?y pierwsze natarcie, zatrzymuj?c impet szar?y. To by? moment na który czeka? Thorgrim, nakazuj?c piechocie klanowej atak na flanki przeciwnika, do walki przy??czy? si? równie? sam Wolfar, biegn?cy ku rycerzom Grala. Rozgorza?a walka, d?wi?k metalu uderzaj?cego o metal i drewno pot?gowa? jeszcze to zjawisko. Po jakim? czasie na skrzyd?ach Breto?czyków, pojawi?y si? krasnoludzkie oddzia?y wsparcia. Taka sytuacja przerazi?a co niektórych rycerzy, którzy chwil? pó?niej poci?gn?li za sob? reszt?. Jako pierwsza do ucieczki rzuci?a si? elita , która przechodz?c do odwrotu wpad?a w pu?apk? zastawion? przez nacieraj?cy od ty?u oddzia? piechoty. Widok st?oczonych i padaj?cych pod uderzeniami m?otów i toporów dwur?cznych rycerzy by? straszny. Nie by?o czasu na podejmowanie je?ców, wi?c wybito wszystkich, ??cznie z tymi oddaj?cymi si? do niewoli. Drugim oddzia?em, który zacz?? ucieka? by?a szlachta na pegazach, których nie przekona? nawet sam krzyk de Voliera utrzymuj?cego pozycj? i walcz?cego
w pojedynk? z maj?cymi przewag? krasnoludami. Taka postawa jednak da?a czas na zebranie si? uciekaj?cym i przygotowanie szyku do kolejnego natarcia, jednak kolejny strza? z organ i salwy strzelców doprowadzi?y do wybicia pozosta?ych przy ?yciu pegazów. Jedna z ostatnich chor?gwi , która uciek?a na pocz?tku bitwy w wyniku ostrza?u wpad?a teraz w jeden z klanowych oddzia?ów wspomagaj?cych tratuj?c go i nie trac?c impetu zmierza?a z pomoc? Ryszardowi, jednak by?o na to za pó?no, gdy? sam genera? widz?c w jak beznadziejnej jest sytuacji wyrwa? si? z okr??enia i rozpocz?? ucieczk?. Podbudowane tym widokiem krasnoludy rozpocz??y natarcie na ca?ej d?ugo?ci pola. Do ostatniej szar?y dosz?o w centrum, kiedy to resztki lancy breto?skiej w desperacji wbi?y si? w szeregi oddzia?u Hulrika, jednak by? ich za ma?o, ?eby prze?ama? krasnoludzk? lini?...
...Thorgrim wraz z Wolfarem i Hurlikiem stali ko?o kowad?a oczekuj?c przybycia Alrika z wiadomo?ciami. Gdzie? w oddali s?ycha? by?o d?wi?k silnika powietrznej machiny.
-Dali?my popali? tym Breto?czykom, hahaha-za?mia? si? Hurlik.
-Pi?kne zwyci?stwo Thorgrimie-odpar? Wolfar opieraj?c si? o swój sztandar.
-Mam nadziej?, ?e nie mamy tak du?ych strat, jak mi si? wydaje-Thorgrim
otar? pot z czo?a po zdj?ciu he?mu.
-Nie mistrzu, s? nawet powiedzia?bym ma?e. Stracili?my jeden oddzia? ci??kiej piechoty i po?ow? oddzi?u elitarnych m?ociarzy.
-A Breto?czycy?-zapyta? genera?.
-Zgin?li prawie wszyscy rycerze. Z pola umkn??a zaledwie garstka,wraz z chlopstwem, która nie stanowi ju? ?adnego zagro?enia. Dosz?y mnie s?uchy, ?e uciek? nam równie? sam de Volier, ale to trzeba jeszcze potwierdzi?.
-Oczy??cie pole z cia?, opatrzcie rannych, za kilka dni wracamy. Mam nadziej? ?e zapami?taj? t? nauk? do k?ca swojego n?dznego ?ycia -burkn?? Thorgrim...
Bitwa na 2000 pkt pomi?dzy Bretoni? i Krasnoludami. Wynik 20:0 dla krasnoludów 2898:285 |
|
|
|
 |
Wiśniaa
Imperator Padyszach

Armia WH40k:

Dołączył: 09 Lut 2008 Posty: 2765 Skąd: Fenris
|
Wysłany: 2009-04-27, 20:12
Baretki:  |
|
|
Zacny raport, ju? Ci mowilem co o nim s?dze.
Gratuluj? |
_________________ " 8th Cadia - Mess with the best, die like the rest!" |
|
|
|
 |
kedzi
Giermek


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 105 Skąd: Pozna?/Inowroc?aw
|
Wysłany: 2009-04-27, 20:18
|
|
|
?adnie dzi?kuj?. Sama bitwa by?a fajna. W?a?ciwie brak strzelnia(kiedy dosz?o do zwary zwyczajnie nie mia?em do czego strzela? ) |
|
|
|
 |
duscann
Następca tronu


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 01 Paź 2008 Posty: 960
|
Wysłany: 2009-04-27, 20:37
|
|
|
A w tek?cie jest ?e Organki strzela?y i kusznicy i strzelcy...to jak nie by?o strzelania? pozatym dwie salwy z organek jak los nie poskompi? trafie?, to ostro przetrzebi?y nieliczne Breto?skei rycerstwo.
Fajny raport, tyle ?e nie klubowy. |
_________________ League of Legends - stwórz konto z tego linku i wbij lvl 5, a podziel? si? w zamian wiedz? na temat giery.
http://signup.leagueofleg...eec0ac026696512 |
|
|
|
 |
kedzi
Giermek


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 105 Skąd: Pozna?/Inowroc?aw
|
Wysłany: 2009-04-27, 20:55
|
|
|
Nie wiedzia?em, ?e nie mog? go wklei?.Nast?pnym razem zapytam.
Organy strzeli?y 3 razy. Raz w pegazy,raz w genera?a z regeneracj?(wesz?o 10 z czego kole? z sv na 6+,wardem na 5+ i regenerk? na 4+ nie dosta? ?adnego wounda) i ostatni raz w uciekaj?cy drugi oddzia? pegazó.Strzelcy i kusznicy oddali tylko dwie salwy.Raz powoduj?c tylko panik?. To chyba niezbyt wiele jak na 6 tur gry? |
|
|
|
 |
duscann
Następca tronu


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 01 Paź 2008 Posty: 960
|
Wysłany: 2009-04-27, 22:03
|
|
|
| Zale?y dla kogo;) pewnie dla krasnoludzkiego genera?a to ma?o, dla mnie to du?o bo nie mam w armi nic co strzela. |
_________________ League of Legends - stwórz konto z tego linku i wbij lvl 5, a podziel? si? w zamian wiedz? na temat giery.
http://signup.leagueofleg...eec0ac026696512 |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2009-04-27, 22:19
Baretki:  |
|
|
Mo?esz pisa? czemu nie, nieklubowe raporty jedynie nie punktuj? w naszym rankingu.
Raport ciekawy, cho?by z powodu fabularnego prologu który wyja?nia zestawienie armii krasnoludzkiej. Sama bitwa bardzo plastyczna i ?atwo po?apa? si?, jaki by? jej przebieg. Minusem jest interpunkcja: je?li my?lniki s? na pocz?tku akapitu, po nich powinny by? spacje, je?li w ?rodku: spacjami powinny by? obramowane. Z drugiej strony przed przecinkiem spacji by? nie powinno, za jak najbardziej (podobnie jak za znakami zapytania). Co do przebiegu bitwy to zauwa?y?em ostatnio u samego siebie, ?e Bretonnia jako? podejrzanie ?atwo traci morale podczas bitwy Jak to jest, ?e moje jednostki rycerskie ??cznie z paladynami maj? Ld8? Dumne rycerstwo nap?dzane kodeksem i religijnym zapa?em ?amie si? w boju ?atwiej, ni? jakie? mi?kkie elfy
edit: na przysz?o??, jest tu taki zwyczaj by w podtytule wymienia? si?y walcz?ce. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
kedzi
Giermek


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 105 Skąd: Pozna?/Inowroc?aw
|
Wysłany: 2009-04-27, 22:45
|
|
|
B?d? pami?ta?
Dzi?ki za zwrócenie uwagi na interpunkcj?.
Tam by? lord z Ld 9 |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|