 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
Tartar: bitwa o Ether 22 II 2009 |
| Autor |
Wiadomość |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2009-03-04, 23:37 Tartar: bitwa o Ether 22 II 2009
Baretki:  |
|
|
Twarz Ebignera Quadana przypomina?a alabastrow? rze?b?. ?adna skaza, ?adna blizna nie m?ci?a tej bia?ej doskona?o?ci harmonijnych rysów, dok?adnie spi?te siwe w?osy by?y antytez? nie?adu. Stalowob??kitne oczy przygl?da?y si? Ragalowi z ch?odn? niedba?o?ci?.
Na ascetycznie urz?dzonym biurku autarchy ?ez Ishy sta?a jedynie ma?a figurka Eldanesha. Ragal gubi? si? w domys?ach, co mia?o to sugerowa? rozmówcom Quadana.
Eldanesh zosta? zmia?d?ony przez Khaina w odleg?ej, mitycznej przesz?o?ci. D?onie boga wojny wci?? ociekaj? jego krwi?. Co ma to mówi? wspó?czesnym wojownikom Khaina?
- Przerwa?e?, Ragalu - rzek? sucho Quadan. Ragal Maere przysi?g?by, ?e w?skie usta autarchy niemal si? przy tym nie poruszy?y.
Za oknem basowy pomruk startuj?cych Falconów miesza? si? z modlitwami setek Obro?ców po?wi?caj?cych si? Khainowi. Gdzie? tam powinni by? te? Mroczni M?ciciele Ragala. Powinni.
- Wielki Po?eracz zaatakowa?, gdy dotarli?my do Dystryktu ?wi?tynnego.
To by?a pierwsza moja bitwa w WH40k od roku, od pami?tnego megastarcia z nekronami Pikusia. Pierwsza toczona na nowych zasadach. Mówi?c szczerze, nie bardzo wiedzia?em czego mog? si? spodziewa?. Walki z Jackiem zawsze by?y twarde a wynik waha? si? do ostatniej tury.
Tym razem mia?o by? tak samo.
Grali?my na 385 punktów. Zmie?ci?em w tym limicie Farseera/Arcyproroka z Mind Warem, dziesi?cioosobow? dru?yn? Guardianów/Obro?ców ze Star Cannonem, sze?ciu Dire Avengerów/Mrocznych M?cicieli z egzarch? oraz miniaturow?, pi?cioosobow? trup? Arlekinów. Z tymi ostatnimi mia?em najwi?kszy problem, zastanawia?em si? czy bez Shadowseer daj?cej im kamufla? b?d? mi w ogóle pomocni. Ostatecznie uzna?em, i? w warunkach miejskich zawsze mo?na b?dzie si? gdzie? ukry? a nowe zasady dotycz?ce coverów daj? chyba wi?ksz? prze?ywalno?? takiej s?aboosejwowanej piechocie. W ten sposób chyba pierwszy raz zagra?em bez Warlocków, którzy ju? si? punktowo nie zmie?cili. Poza tym, egzarcha M?cicieli te? by? w?a?ciwie go?y, bez ?adnego specjalnego osprz?tu ani zdolno?ci.
Licz? na to, ?e sk?ad Tyranidów poda Jacoleko. Pami?tam, ?e mia? Tyrana, chyba ze cztery roje Ripperów, trzech Warriorów (w tym jeden z jak?? paskudn? broni? obszarow?) i bodaj hormagauntów, czy jak tam si? nazywaj? te mutacje gauntów przeznaczone do walki wr?cz. Widz?c, jak szala? Tyran w starciu z Zapa?em (te? Tartar, odby?o si? tu? przed moim) mój niepokój narasta?.
Sk?onnemu do poetycznej emfazy Ostilowi pcha?o si? na usta stwierdzenie, i? Ether by?o miastem duchów. Nie oddawa?oby jednak ono tego, co zobaczy?.
Arleki?ski tancerz mia? przed sob? miasto, w którym chyba nawet duchy przesta?y istnie?. Od dwóch godzin ju? nie widzia? nawet owada. O tym, ?e ?y?y tu kiedy? mon-keigh ?wiadczy?y jedynie bure zacieki na niektórych ?cianach. ?lady krwi.
Ale tu by?o jednak ?ycie. Dr?a?o w powiewach wiatru obci??onego tyranidzkimi nasionami, klekota?o w d?wi?kach chitynowych pancerzy tyranidzkich zwiadowców, przemieszczaj?cych si? gdzie? mi?dzy stertami gruzu.
Byli te? oni, ?zy Ishy. Miecz Ulthwe.
- Spenetrujcie ten zagajnik i dormitorium za nim. Meldujcie w razie oporu.
G?os w nadajniku nale?a? do Ragale Maere. Ostli nie do ko?ca rozumia?, jak ten op?tany wojn? egzarcha mo?e pretendowa? do rozkazywania tancerzom Roze?mianego Boga, ale skoro takie by?o ?yczenie Eldrada... Westchn?? i odwróci? si? do pozosta?ych cz?onków trupy.
- Pan w niebieskim pancerzyku ?yczy sobie, by?my poszli na grzyby. Proponuj? wyj?tkowo przychyli? si? do jego pro?by.
- Szybciej znajdziemy tam M?ciciela z poczuciem humory ni? grzyby, Ostilu - odpar? Lannis, poleruj?c sw? bia?? mask?. Lannis mia? obsesj? na punkcie czysto?ci.
Zagajnik... Kikuty zniszczonych drzew na ja?owej, pozbawionej wody ziemi, pomnik tyranidzkiej skuteczno?ci. Pierwszy raz od przybycia na Tartar Ostil poczu? wzbieraj?cy gniew. Roze?mia? si?.
Jakby w odpowiedzi, z jego prawej strony dobieg? go odg?os Gwiezdnego Dzia?a.
- Ci Obro?cy nie strzelaj? chyba na wiwat - mrukn?? Lannis.
Obok nich przebieg? Arcyprorok, na l?ni?cym ostrzu jego miecza l?ni?y energetyczne wy?adowania.
- Nie, chyba nie na wiwat - odpar? Ostil i uaktywni? swój Poca?unek. - Szykujcie si? na randk?, panowie.
Wygra?em inicjatyw?, co jak si? okaza?o nie da?o mi nic. Gwiezdne Dzia?o fatalnie pud?owa?o, reszta fatalnie wypada?a w rzutach biegu, wi?c pocz?tek eldarskiej ofensywy bynajmniej nie przypomina? Blitzkriegu. Pos?a?em M?cicieli skrajn? praw? stron? pola walki licz?c na to, ?e przeciwnik zlekcewa?y t? flank?. Oczywi?cie, myli?em si?.
Aby postrzela? sobie Guardianami, musia?em ich nieco ods?oni?, co b?yskawicznie wykorzysta? Jacek w swojej turze. Tyran ob?o?y? ich ci??kim ogniem, k?ad?c trupem chyba czterech z nich... Niezdana liderka sprawi?a, ?e dzielni obro?cy ?wiatostatku dali nog?, na szcz??cie na tyle wolno, i? pozostali na stole uciekaj?c chyba dwie nast?pne rundy (!). Parszywe ko?ci. W stron? zbli?aj?cych si? M?cicieli Jacek pos?a? Warriorów i Rippery, wi?c uzna?em i? osamotnieni Avengerzy nic nie zdzia?aj?... Dosz?o do taktycznego zwrotu i M?ciciele zacz?li okr??a? ?wi?tyni? z drugiej strony.
Druga i trzecia tura b?d? jeszcze gorsze.
cdn |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2009-03-05, 00:09
Baretki:  |
|
|
- Musz? przyzna? autarcho, i? za?amanie si? naszego centrum trzymanego przez Czarnych Obro?ców wprowadzi?o w nasze szeregi spore zamieszanie.
Ebigner Quadan westchn??. Niemo?liwe by?o, by autarcha zrobi? to bezwiednie. Ragal na chwil? oderwa? od niego wzrok i ponownie przemy?la?, co chce powiedzie?.
Trzymana w r?ku szkatu?a sta?a si? ci??sza.
- Moim b??dem by?o obsadzenie tak wa?nej pozycji jedynie przez Obro?ców, czcigodny. Niestety, moje si?y by?y ograniczone. Tyranidzi nie stawili nam do tej pory ?adnego oporu, wi?c zbyt szybko zacz?li?my zajmowa? poszczególne dzielnice, rozci?gaj?c nasze linie. Dokona?em ponownej analizy sytuacji i wspólnie z Arcyprorokiem zadecydowali?my, i? nale?y skróci? nasz front. Wraz z M?cicielami przemie?ci?em si? do centralnej alei i wykorzystuj?c liczne ruiny zacz??em zbli?a? si? do si? Wielkiego Po?eracza. Poniewa? nad ca?ym terenem dominowa?y ruiny dormitorium, co czyni?o z nich szczególnie dobry punkt strategiczny, pchn??em tam Arcyproroka wraz z Arlekinami. Ponie?li oni ci??kie straty...
- Ci??kie straty?
G?os autarchy przeci?? powietrze niczym miecz.
Arlekini ?miej? si? nawet gdy umieraj?. Wtedy zreszt? ?miej? si? najg?o?niej.
Nie ?miej? si? jedynie ci, którzy ?yj? dalej.
Ostil patrzy? na zag?ad? swej trupy i milcza?. Ogie? prowadzony przez Wojowników Tyranidzkich rozerwa? na strz?py trzech z jego ludzi. Ich barwne szcz?tki oblepia?y teraz kikuty drzew, przydaj?c im karykaturalnego pozoru ?ywotno?ci.
Arcyprorok nawet si? nie zatrzyma?, bieg? dalej w kierunku ruin dormitorium. Gdy opad?a go chmara ma?ych, morderczych stworze? nie roze?mia? si?. On nie by? s?ug? Roze?mianego Boga. W tej sztuce to oni powinni gra? t? rol?.
- Zata?czmy, Lannis.
Pobiegli ku ruinom niesieni ?miechem.
Gdy bodaj w trzeciej turze po raz kolejny Obro?cy nie zdo?ali si? zebra? a Jacek zabi? mi Farseera i trzech z pi?ciu Arlekinów, by?em gotów do kapitulacji. Do walki pcha?a mnie ch?? zadania Tyranidom cho? drobnej krzywdy, zlikwidowania im slotu elit (Warriorów). Wykonawcami wyroku mieli by? Avengerzy, uzbrojeni w ulepszone katapulty szurikenów. Jacek chyba nie doceni? tej nowej zabawki w wargearze Eldarów i podj?? wyzwanie pchaj?c Warriorów prosto na M?cicieli.
 |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2009-03-05, 00:35
Baretki:  |
|
|
Podobno huk wywo?ywany przez fale szurikenów wypluwanych przez eldarskie katapulty potrafi? u ludzi wywo?ywa? ataki histerii. Ragal Maere upaja? si? nim za ka?dym razem. Jego m?ciciele ob?o?yli ogniem zbli?aj?cych si? Wojowników Wielkiego Po?eracza... i na ich masywnych, l?ni?cych cielskach pojawia? si? zacz??y pot??ne, szarpane rany.
- Khaine! Khaine!
Pot??ny Tyran nie zwraca? na nich uwagi. Jego ogie? dobija? w?a?nie ostatnich Obro?ców, umieraj?cych u wylotu Wielkiej Alei. Umierali z godno?ci?. Przestali ucieka? i spojrzeli w oczy ?mierci.
- KHAINE!
Wojownicy Po?eracza równie? zacz?li umiera?.
Ostil dysza? ci??ko. Skóra piek?a go od cieczy, któr? wydzielali gin?cy Tyranidzi.
W?ród ruin dormitorium by?o ich mnóstwo. I nadci?gali nast?pni.
Lannis zawirowa? w piruecie. Wsz?dzie rozdawa? swe poca?unki. Ostli roze?mia? si? i ponownie odda? si? zabijaniu.
Czwarta tura zapowiada?a prze?om. Arlekini zmasakrowali hormagaunty w ruinach, Avengerzy zacz?li systematycznie masakrowa? jackowych Warriorów. Tyran w odpowiedzi ostatecznie zniszczy? Guardianów, tu? po tym jak si? wreszcie zebrali Tym niemniej, zacz??em mie? nadziej? na zwyci?stwo. Arlekini samotnie kontrolowali dwa znaczniki, M?ciciele si?gali ku drugiemu. Co zrobi?, by zachowa? t? sytuacj??
Rzuci?em Arlekinów do samobójczej niemal szar?y na rippery Jacka stoj?ce u bram ruin. Zada?em kilka ran i odskoczy?em. Jacek nabra? szacunku i rippery zrobi?y w ty? zwrot Jacek liczy? chyba na anihilacj? Avengerów, dzi?ki temu osi?gn??by remis (kontrolowaliby?my po jednym znaczniku, trzeci szachowany by?by przez Rippery i Arlekinów).
Do akcji wszed? wi?c Tyran.
- Moi ludzie... stawili mu czo?a. Bestia przewy?sza?a nas o dobre dwa metry, ale moi ludzie stawili mu czo?a.
Nie móg? o tym zapomnie?. Ich kamienie duszy trzyma? w szkatu?ce, któr? mia? na kolanach. Jej ci??ar niemal go zabija?.
- Stawili?my mu czo?a.
Quadan u?miechn?? si? smutno.
- I nie doszli?cie do Oikumene.
Figurka Eldanesha, bohatera z?amanego przez Krwawor?kiego Khaina patrzy?a na niego oskar?aj?co.
Egzarcha wytrzyma?. WYTRZYMA?! A Wi?nia wyrzuci? dwójk? na kostce oznaczaj?c?, ?e bitwa w?a?nie si? sko?czy?a Wygra?em 1:0, Ether by? mój.
Reasumuj?c:
- Guardiani to piach.
- Arlekini s? megapot??ni; z Shadowseer b?d? jeszcze bardziej.
- Dire Avengerzy to najlepszy Core jaki dot?d mia?em.
Ciekawostka: chyba pierwszy raz graj?c na powa?nie Eldarami ANI RAZU nie u?y?em Mind Wara |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2009-03-05, 06:43
Baretki:  |
|
|
| Ech w tej bitwie naprawd? mia?e? du?o szcz??cia mimo pocz?tkowej druzgocz?cej pora?ki. My?l?, ?e gdyby Warriorzy zbiegli ze sto?u pr?dzej a nie bujali si? przez dwie tury sytuacja wygl?da?aby inaczej. Nie mniej bitwa bardzo emocjonuj?ca. |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2009-03-05, 12:27
Baretki:  |
|
|
| Chodzi Ci o Guardianów, nie Warriorów? Owszem, oni odegrali jednak pewn? rol?, ?ci?gn?li na siebie ogie? Tyrana w krytycznej dla mnie chwili. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
duscann
Następca tronu


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 01 Paź 2008 Posty: 960
|
Wysłany: 2009-03-05, 13:26
|
|
|
Dobry raport , polecam zobaczy? Tyranidy w akcji w Dawn of war II robi wra?enie zreszt? tak jak i walka bossów i maszyn. |
_________________ League of Legends - stwórz konto z tego linku i wbij lvl 5, a podziel? si? w zamian wiedz? na temat giery.
http://signup.leagueofleg...eec0ac026696512 |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|