 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
Bitwa o Mictlan 20 XII 2008 |
| Autor |
Wiadomość |
KurokiKaze
Król


Armia WFB:

Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 1057 Skąd: ChRL
|
Wysłany: 2008-12-25, 13:22 Bitwa o Mictlan 20 XII 2008
|
|
|
Port Mictlan, by? ju? zaj?ty ludzie szybko si? tam udomowili, cel by? jasny dla ka?dego odbi? port lub zgin??. Z miasta da?o si? s?ysze? g?os modlitwy, czu? by?o ludzkie skupienie, kto? wiedzia? ?e nadchodzi brutalna si?a, której celem jest wyp?dzenie naje?d?ców. Inicjatywa le?a?a w r?kach jaszczuroludzi. Rozkazy by?y wydawane szybko i taka mia?a by? bitwa. Wypuszczeni na przód zwiadowcy biegali w okó? przeciwnika, pluj?c raz po raz zatrutymi strza?kami, zdezorientowane konie nie wiedzia?y w któr? stron? si? obróci?. Z ka?dej strony widzia?y tylko nie wielkie jaszczurki, które podchodzi?y tak blisko ?e niekiedy dotyka?y je swoimi kopytami. Breto?scy je?d?cy próbowali zewrze? szyki, wycofuj?c sie nieco niestety nie dawa?o to skutków. Z lewej flanki da?o si? s?ysze? tylko trzepot pegazich skrzyde?. Samotny je?dziec od??czy? si? od reszty armii dokonuj?c pogromu mi?dzy przestraszonymi zwiadowcami, co nie by?o dla niego trafn? decyzj?. Kiedy tylko sko?czy? pogo? za zwiadowcami zza murów wierzy us?ysza? ryk, odwróci? si? i zobaczy? wielkiego jaszczura, który z niewiarygodn?, jak na tego rozmiaru przeciwnika, szybko?ci? mkn?? ku niemu. W krwistych oczach by?o wida? tylko nienawi??. Gdy jaszczur by? ju? wystarczaj?co blisko, pegaz zaparska? i run?? na ziemi?, a je?dziec spad? obok, jeszcze raz spojrza? w gór?, zd??y? zobaczy? czerwone od nienawi?ci oczy, i przez my?l przesz?o mu:
- To ju? koniec... - wbijany metal przeszy? mu klatk? i sprawiaj?c ogromny ból.
Nie nasycony jaszczur brudny od krwi je?d?ca, po chwili obróci? si? i pobieg? w stron? kawalerii. Tam zaskoczy? os?aniaj?cych si? przed zwiadowcami i salamandrami je?d?ców i w szale wpad? mi?dzy ich szeregi sycz?c i rycz?c. Bi? na o?lep, a kiedy trafi? w rycerza ten spada? s konia, i gin?? pod kopytami obcego lub w?asnego konia. W pewnym momencie jaszczur jakby si? ockn??. I kiedy zobaczy? staj?cego przed nim na dwóch nogach konia zorientowa? si? w swojej sytuacji i zacz?? ucieka?, zdziwieni nieco breto?czycy od razu rzucili si? w po?cig dogonili i zabili besti?. Drugi oddzia? n?kany ca?y czas przez skinki skierowa? si? na wychodz?ce z lasu salamandry chcia? ju? zaatakowa? potwory, nagle jednak konie zacz??y si? s?ania? i pada? wraz z rycerzami. Rycerze wpadli w panik?, i uciekli, pozostawiaj?c swoj? dum? i cnoty.
Powiem jedno troch? mnie wkurzy?o kiedy zabijaj?c trzech je?d?ców moim biegaczem i tak przegra?em CC, a najgorsze by?o to ?e do tego on nie zda? LD i do tego jeszcze nie uciek?, no ale nic. Co do bitwy mog? powiedzie?, ?e skinki zabi?y tylko jednego breto?czyka . |
_________________ Miecz jest dusz? samuraja.
Je?eli kto o nim zapomni lub utraci go
nie b?dzie mu odpuszczone
Shogun Tokugawa Ieyasu |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2008-12-25, 14:12
Baretki:  |
|
|
Potwornie irytuj?ca bitwa. 90% czasu sp?dzi?em podczas niej na dumaniu jak ustawi? si? moimi dwoma szwadronami kawalerii, by dopa?? te przekl?te skinki. O "biegaczu" nawet nie marzy?em, dobrze, ?e sam zaatakowa? (dzi?ki czemu go ubi?em ). Na punkcie skinków mam ju? ma?? dilerk?, to dlatego stratowa?em jeden ich oddzia? pegazem, co wystawi?o mnie na szar?? tego saurusa. Musz? przemy?le?, jak sobie radzi? z tym mobilnym zagro?eniem na ma?ych punktach. Co prawda ?rednio potrafi?y mi co? zrobi?, ale... Kuroki nie mia? praktycznie nic innego, na co móg?bym dokona? szar?y... Chocia? pewien pomys? mam, zobaczymy w przysz?o?ci, jak wyjdzie w praktyce.
Jak na razie: Kuroki idealnie czyta moje intencje na polu bitewnym |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
KurokiKaze
Król


Armia WFB:

Dołączył: 10 Sie 2005 Posty: 1057 Skąd: ChRL
|
Wysłany: 2008-12-25, 14:26
|
|
|
| Watcher napisał/a: |
Jak na razie: Kuroki idealnie czyta moje intencje na polu bitewnym |
My?l? ?e to tylko po prostu praktyka, nie raz walczy?em z bretoni? wi?c ju? troch? j? znam. Moja rada to skupi? si? wszystkim co masz na oddziele skinków, je?eli we?miesz go w kleszcze to spokojnie go przejedziesz, i tak po kolei wyka?cza? oddzia?y. |
_________________ Miecz jest dusz? samuraja.
Je?eli kto o nim zapomni lub utraci go
nie b?dzie mu odpuszczone
Shogun Tokugawa Ieyasu |
|
|
|
 |
szeregowiec ryan
Diamentowy Sfinks


Armia WFB:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 2605 Skąd: Chodzie?
|
Wysłany: 2008-12-25, 14:28
|
|
|
| KurokiKaze napisał/a: | | skupi? si? wszystkim co masz na oddziele skinków |
Mucha nie zartuj sobie:P Do skinków wystarczy strzeli? albo magia pacn?c i wieja pos?usznie:D |
_________________ Per me c'e solo l'INTER |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2008-12-25, 15:23
Baretki:  |
|
|
| Najpierw musz? je zauwa?y?, co przy dwóch oddzia?ach jazdy na stole nie by?o takie ?atwe. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|