Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-10-08, 13:17 BATTLE REPORT 7 X 2006 - incydent na Spartan III
Baretki:  |
|
|
Guriel sta? i patrzy? na pobojowisko.
K?amstwo.
Sta? i odbiera? strumie? informacji. Zw?glone trupy, dym z p?on?cego Talosa, rozrzucone szcz?tki Raidera, beznogi Czarny Gwardzista krzycz?cy tak g?o?no… Tego wszystkiego nie rejestrowa?y oczy Guriela. To by? strumie? informacji. Równie beznami?tny, jak materia? z którego wykuto obecn? jego posta?. Pancerz dla duszy.
Upiorny W?adca, có? za trafna nazwa. Czy jednak jej twórcom chodzi?o o upiory rozrywaj?ce my?li Guriela na strz?py? W ka?dej minucie, ka?dej sekundzie CZU? dotkliwy ból wywo?any tym, ?e ju? NIE CZUJE. Ból by? jedn? z ostatnich barier oddzielaj?cych go przed zatraceniem si? w upiornej machinie.
I ??dza zabijania oczywi?cie. Ta jednak by?a sztucznie stymulowana przez emanacj? Khaina. Awatar sta? obok ruiny imperialnego budynku i patrzy? przed siebie, z jego miecza sp?ywa?a krew. Równie nieludzki jak sam Guriel, jakkolwiek blu?nierczo by to nie brzmia?o.
Unna Rhaelion, dowódca Czarnej Stra?y maj?cej powstrzyma? Mrocznych przed zagarni?ciem w niewol? dzikich eldarskich braci z planety Spartan sta?a przy Gurielu i równie? patrzy?a na pole okaleczone przemoc?.
Guriel niewiele pami?ta? z bitwy. Pragnienie krwi wzbudzone w nim przez Awatara za?mi?o wi?kszo?? innych wra?e?. Pobojowisko budzi?o w nim jednak wspomnienia. Tu? obok le?a? kawa?ek kad?uba Raidera, którego zniszczy? sam Guriel celnym strza?em Bright Lancy. Dla Guriela by?o to pierwsze starcie z Mrocznymi, wi?c nawet jego pozbawion? cia?a dusz? przej??a groza na widok wyskakuj?cych pó?niej z Raidera p?on?cych eldarskich sylwetek. Ocalali Mroczni dostali si? pod morderczy ogie? Gwiezdnego Dzia?a i wkrótce zamienili si? w pl?tanin? porozrywanych, pozbawionych ?ycia cia?. Po swej lewej stronie Guriel widzia? cia?a Czarnej Stra?y – dru?yna Pikuj?cy Jastrz?b penetruj?ca ruiny nadzia?a si? na trzech Haemonculi, wymordowanych pó?niej przez Awatara Boga Odwetu. Tu? pod jego nogami le?a? wrak Talosa, którego zniszczy? on sam uderzeniem swej pancernej pi??ci. Wcze?niej jednak jego ??d?o przebod?o Dalekowidz?cego, którego zw?oki le?a?y teraz przy Unnie.
- Dowódco.
Unna spojrza?a na niego, lecz Guriel mia? wra?enie, ?e ona tak naprawd? na niego nie patrzy. Unna Rhaelion przyjmowa?a strumie? informacji. Meszek jej obci?tych, bursztynowoz?otych w?osów poplamiony by? brunatn? mazi?.
- To ja jestem tu martwy, dowódco.
Twarz Unny Rhaelion zastyg?a niczym po?miertna maska.
Bitwa na 800 punktów. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|