 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
Tartar: Bitwa o Oikumene. 17. 06. 2006r |
| Autor |
Wiadomość |
Zapał
Arcydemon


Armia WH40k:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 5114 Skąd: się tu wziąłem?
|
Wysłany: 2006-06-17, 17:58 Tartar: Bitwa o Oikumene. 17. 06. 2006r
Baretki:  |
|
|
| Wstaje ?wit... podobno to najlepszy moment na atak... Chocia? nie wiadomo, czy te bestie w ogóle ?pi?. Nie wa?ne, wyruszamy. Pakowanie w po?piechu, Archon ju? nas pogania. Wzi??em moj? Lance na plecy i stan??em w szeregu. Wyruszyli?my, na pieszo niestety, tylko nasz pan mia? swój motor. Szli?my tylko w dwa oddzia?y, mój z dwiema lancami oraz drugi w którym równierz szed? nowy Dracon. Zbli?amy si?, dziwne, ro?linno?? jest jakby bujniejsza, w oddali wida? las... Ale co to??? Na drzewach siedz? jakie? ma?e czerwono-?ó?te ?cierwa i wpiepszaj? li?cie!? Co to ma znaczy?? To ju? oni? Us?ysza?em trzask ?amanego drzewa i z ty?u, za ska? wyszed?o jakie? wielkie gówno, a by?o naprawde cholernie wielkie i nios?o bro? wi?ksz? odemnie. Strzeli?em do tego, lecz moje przera?enie wzi??o gór? i spud?owa?em, kolega te?. Drugi oddzia? sta? niedaleko, Dracon pobieg? w ruiny, pewnie by zaj?? strategiczny punkt, a Archon? Co ten debil robi, lata sobie za naszymi plecami, no co za mato?. B?ysk, trzech naszych nie ?yje, ja sam le?e na ziemi i próbuje sobie u?iadomi?, ?e oberwali?my, i to porz?dnie. Gdy tylko wsta?em, przed Carnifexa(tak przynajmniej nazywa?go nasz Archon) wybieg?o stadko ma?ych stworków. Nie zwraca?em na nich uwagi, strzela?em do wielkiego stwora a strumienie czarnej energii odbija?y si? od jego pancerza. S?ysza?em krzyki, krzyki konaj?cych towarzyszy. Nie zwraca?em na nich uwagi koncentowa?em si? tylko na strzelaniu, nagle serce niemal podskoczy?o mi do gard?a. Drugie, równie wielkie, ale z jeszcze wi?ksz? broni? wysz?o za tym pierwszym. Obróci?em si? w lewo, jeden oddzia? wyr?ni?ty... ale zosta?o nas tylko trzech?! Niemal si? w gacie nie zesra?em, tamten oddzia? strzela? w strone lasu, pewnie tam co? nieciekawego czeka?o. Spojrza?em z powrotem, wycelowa?em i strumie? czarnej energi rozora? pancerz Carnifexa, druga salwa i potwór le?y dusz?c si? w?asn? krwi?, ale zosta? drugi... A ja... CO TO?! ZOSTA?EM SAM!!! My?la?em, ?e zemdlej?, jednak powsztrzyma?em strach. Tymczasem drugi oddzia? zmierzy? si? oko w oko z drug? hord? robactwa i jedn? salw? wyr?n?? ich w pie?, dwa znaczniki by?y nasze. Ostatnia szansa, Archon polecia? za las, zaj?? trzeci znaczik, lecz w tym momencie brood lord wyskoczy? z lasu i uniemo?liwi? zaj?cie ca?ego terenu, a królowa(czyli to drugie wielkie co?) odepchn??a nasz oddzia? od trzeciego znacznika. Musimy wraca?, wycofa? si?, ale jeszcze powrócimy, a ja od tej chwili uwa?am si? za najwi?kszego szcz??ciarza na Commoragh... |
_________________
'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers' |
| Ostatnio zmieniony przez Zapał 2006-06-17, 21:03, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-06-17, 18:36
Baretki:  |
|
|
By?o fajnie ch?opaki se postrzela?y no i zwyczajowo si? rozeszli ka?dy w swoja stron?. Tak po kró?ce mo?na skomentowa? to starcie |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-06-17, 19:58
Baretki:  |
|
|
Tyranidzi wygrali ledwo-ledwo Eldarzy przegrali, bo bali si? zaryzykowa? i zaszar?owa? na ko?cu na Broodlorda wzgl?dnie Tyranta (tylko te dwie jednostki przetrwa?y). Z drugiej strony mieli troszk? pecha (np inv 2+ jetbika "zepsu? si?" ju? od razu na pocz?tku). |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Drzewiec
Ascendent


Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7213 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-06-17, 20:02
Baretki:  |
|
|
taa bitwa by?a wyrównana, aczkolwiek Zapa?owi uda?o si? rozwali? Jackowy HS. B?dzie ciekawie na zachodzie |
_________________ There is only War!
 |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-06-17, 20:04
Baretki:  |
|
|
| Oj ja te? si? ba?em, przez co pope?ni?em nie wybaczalny b??d, bo mog?em wygra?. Sytuacja bodaj, ?e z 4 tury gdzie mog?em zaszar?owa? kryj?ce si? w ruinach co? tam (nie pami?tam jak si? to HQ nazywa?o). BroodLord ?ci?gn??by od razu t? jednostk?. Nie zaatakowa?em, bo my?la?em, ?e ma lepsze statystyki. Ale cz?owiek na b??dach si? uczy. Strata Carnifexa mnie nie bola?a, bo w arsenale s? jeszcze inne bardzo podobne jednostki. |
|
|
|
 |
Zapał
Arcydemon


Armia WH40k:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 5114 Skąd: się tu wziąłem?
|
Wysłany: 2006-06-17, 21:01
Baretki:  |
|
|
| jacoleko napisał/a: | | kryj?ce si? w ruinach co? tam |
To by? Dracon i fakt, mog?e? go swobodnie rozjecha?, ALE wystawi?by? si? na ostrza? troopsów no i mój drgugi HQ sta? sobie obok i móg? ci równierz narobi? niez?ego bigosu.
| jacoleko napisał/a: | Strata Carnifexa mnie nie bola?a, bo w arsenale s? jeszcze inne bardzo podobne jednostki.
|
Nie ma to jak rozci?g?o?? i elastyczno?? w taktycznych mo?liwo?ciach Tyranidów.
btw: TERAZ SOBIE U?WIADOMI?EM MÓJ STRASZNY B??D! Zamiast strzela? z lancy do królowej, mog?em j? zaatakowa?, mo?e bym prze?y? |
_________________
'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers' |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-06-17, 21:15
Baretki:  |
|
|
Najpierw musia?by? zda? test m?stwa czy aby w gacie nie narobi?e? zanim by? Hive Tyranta zaatakowa? |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|