|
Tartar: Bitwa o Cyrene. 29 IV 2006 |
| Autor |
Wiadomość |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-04-29, 22:50 Tartar: Bitwa o Cyrene. 29 IV 2006
Baretki:  |
|
|
- Rodan, podejd?.
Mon-keigh wsta? z trawy, otrzepa? si? szybko i podszed? do swego pana. Dobroczy?cy. Dawcy ?ycia. Faerila.
To wszystko ju? prawie nie wywo?ywa?o goryczy.
Wiatr gwizda? w za?omach ruin zdobywanych powoli przez pradawn? puszcz?. Na horyzoncie majaczy?y Góry Zachodnie. Za nimi czai?a si? groza.
Ale nie dociera?a ona do Faerlia. Jego pan si? u?miecha?.
- Rodan, ch?opcze, podle? do Ruthiela i reszty Rady. Spytaj si?, czy wy??czyli nadajniki, bo nie mog? si? z nimi po??czy?.
Sze?ciu cz?onków Rady M?drców sta?o niedaleko starych, zardzewia?ych cystern jakie? 200 metrów dalej. Rodan ruszy? ku nim truchtem.
Ci?gle ?y?. By? u?ytecznym mon-keigh. U?ytecznym cz?owiekiem.
Gdy us?ysza? piskliwy wrzask, potkn?? si?. Ziemia zako?ysa?a si? i run??a ku niemu w bolesnym p?dzie.
Przybyliprzybyliprzybyliprzybyli.
Pierwotny strach przej?? kontrol? nad ka?d? komórk? jego cia?a. Skuli? si? i za?ka?.
Eldarzy Faerila rozdzielili si? w dwie dru?yny. Ci dowodzeni przez Yriela podbiegli pod resztki muru podci?gaj?c te? platform? z Gwiezdnym Dzia?em. Dzia?o strzela?o.
Jego pan wraz z czterema towarzyszami biegli. Strzelali. Krzyczeli.
Smugi ich shurikenów nik?y gdzie? za cysternami. Odpowiada?y im wrzaski pe?ne bólu.
Z prawej strony bieg?a Rada. W milczeniu.
Nagle zza cystern wypadli Tyranidzi. Z?by. Szpony. Szpony. Genokrady. Bieg?y w morderczym tempie. Zderzy?y si? z Farseerami i Warlockami z przejmuj?cymi trzaskiem.
I odbi?y si?. Jeden w kawa?kach.
Dru?yna Faerila przebieg?a nagle obok niego. Dru?yna z platform? nadal strzela?a do niewidocznego wroga.
Genokrady atakowa?y z szale?cz? furi?, ignoruj?c nawet nadbiegaj?cego Faerila. Umiera?y. Eldarzy równie?.
Rodan wsta?, zalewany falami wstydu. Gwiezdne Dzia?o wci?? strzela?o gdzie? za jego plecami, on jednak przesta? zwraca? na nie uwag?. Zacz?? biec w stron? Faerila i Rady M?drców. Zanim dobieg?, Genokrady by?y ju? martwe. Podniós? katapult? jakiego? zabitego eldara i pobieg? ku cysternom. Tu? obok swoich panów.
Naprzeciw nim bieg?a bestia potwornych rozmiarów. Broczy?a ?luzem z ran zadawanych jej przez Gwiezdne Dzia?o. Rodan zacz?? strzela? i krzycze?. Gdy Tyran zacz?? pada?, przez u?amek sekundy mon-keigh o?mieli? si? pomy?le?, ?e to on go zabi?. Dopiero po chwili zrozumia?, ?e jego pociski w ogóle do niego nie dochodzi?y. Zabi?a go Rada.
Kto? wyrwa? mu katapult? z r?ki. Faeril.
- Jestem u?ytecznym mon-keigh - wyszepta? i schyli? g?ow?. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
jacoleko
Wielki Ascendent


Armia WH40k:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7694 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-04-30, 08:19
Baretki:  |
|
|
No niestety znów przegra?em. Trudno bywa. Zwalam to na swe b??dy taktyczne. Po prostu musz? znale?? now? taktyk? ta nie wypali?a, cho? nie by?a najgorsza. Zreszt? jak zapowiedzia?em najwy?ej moja przygoda z Tartarem szybko si? zako?czy a co tam. |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-04-30, 11:19
Baretki:  |
|
|
O moim zwyci?stwie zadecydowa?y:
I
Rada. I to w swojej zubo?onej wersji Ale dorzucenie trzeciego Farseera okaza?o si? nokautuj?cym dla Tyranidów ciosem. To ona zabi?a Tyranta. To ona zmasakrowa?a w walce wr?cz genokradów.
II
Star Cannon. Zmia?d?y?o swoim ogniem dru?yny termagauntów z tego nowego, ulepszonego chowu No i zmi?kczy?o Tyranta
III
Pos?anie dru?yny guardianów (tej bez platformy) na pomoc walcz?cej z genokradami Radzie. Dobi?a te bestie. To zreszt? sugerowa? sam Jacek
Z perspektywy czasu oceniam, ?e najgro?niejsze w armii przeciwnika okaza?y si?... genokrady w?a?nie. Nie Tyrant, nie termagaunty. To genokrady, je?liby wytrzyma?y jeszcze tur? d?u?ej, mog?yby umo?liwi? swoim braciom utrzymanie si? przy znacznikach. Na szcz??cie: nie wytrzyma?y. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
pikusMAIDEN
Wielki Król


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 16 Sie 2005 Posty: 1209 Skąd: Pozna?
|
Wysłany: 2006-04-30, 16:23
|
|
|
Bitw? obserwowa?em i bardzo mi si? podoba?a. Mimo, ?e na, podaj?e 400pkt, by?a zaci?ta i d?uga. No i Rada znów poka?a swoj? pot?g? Czekam na zdjecia, jesli jakies by?y |
_________________
 |
|
|
|
 |
Drzewiec
Ascendent


Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7213 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-05-14, 10:28
Baretki:  |
|
|
Lepiej pó?no ni? wcale. Kilka fotek z batalii w Tartarze.
Decyduj?ce starci? o Cyren?. Genstilerzy (poprawi?, bo ?le napisa?em ) doszli do rady, ale tylko doszli |
_________________ There is only War!
 |
|
|
|
 |
Gazza
Arcymag

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 3777 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2006-05-14, 23:01
|
|
|
Benstilerzy.
Czy na fotce nr1 s? widoczne znaczniki? Które to? |
|
|
|
 |
pikusMAIDEN
Wielki Król


Armia WH40k:

Armia WFB:

Dołączył: 16 Sie 2005 Posty: 1209 Skąd: Pozna?
|
Wysłany: 2006-05-14, 23:04
|
|
|
| Gazza napisał/a: | | Czy na fotce nr1 s? widoczne znaczniki? Które to? |
Monetki
S?obo widoczne ale s? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2006-05-14, 23:14
Baretki:  |
|
|
| Jedna jest widoczna ko?o wzgórza na prawej stronie. Druga na ?rodku. Trzecia w ruinach po lewej (wida? j? pod konarem drzewa). |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
|
|