To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

GLADIUS - Czarowny Lud

zaran - 2007-04-23, 16:53

Cho? nie znam si? na bi?uerii i nie wiem czy ta b?yskotka jest cokolwiek warta to proponuj? przyj?c ich ofert? Ingmarze. W ko?cu co mamy do stracenia..najwy?ej nasze ?ycie :) . Ruszajmy bo zaczynam powoli gnu?nie? - czas rozrusza? ko?ci, a mo?e i b?dzie okazja pomacha? mieczem.
Zapał - 2007-04-23, 19:21

Bior? pier?cie? do r?ki i ogl?dam go z bliska.

-Pi?kna rzecz. Ale krótko, przyjmujemy twoj? ofert? Wodzu.
Dzi?kujemy za go?cin? i wyruszamy natychmiast.
Strzygoniu, gotuj si? do drogi, w tej sytuacji ka?da chwila mo?e by? cenna!

Chowam pier?cie?.

Watcher - 2007-04-26, 19:18

Szli ju? od dwóch godzin i powoli zacz?? zapada? zmrok. Strzygo? szed? szybko, jego zaci?ta mina nie sk?ania?a do rozmów. Ale przynajmniej si? umy?, pomy?la? Carnis. Na plecach niós? kamienny m?ot.
Wokó? ptaki ?piewa?y tak g?o?no, ?e a? irytuj?co. Ingmar równie? by? zirytowany, sarka? co chwila spogl?daj?c na podarowany pier?cie? i kr?c?c g?ow?. Te ptaki wszystko zag?uszaj?, le?ne dziwol?gi mog? nas podej?? nawet si? nie staraj?c.
Wtedy jednak Carnis us?ysza? co? jeszcze. Strzygo? i Ingmar równie?.
Miarowe, szeleszcz?ce li??mi uderzenia czego? o ziemi?, daleko przed nimi.

Zapał - 2007-04-27, 23:58

- Na my?l przychodzi mi co? du?ego, i na pewno nie jest to co? naturalne. Musi w tym tkwi? jaka? magia. Wiem mo?e to g?upie, ale wydaje mi si? ?e to mog?oby by? chodz?ce drzewo... Takie, które mówi, s?ysza?em kiedy? o czym? takim, ale nigdy si? nie spotka?em. Co ty o tym s?dzisz Strzygoniu? Wiecie co?o tych stworach? A mo?e domy?lasz si? ?e to mo?e by? co? innego?
zaran - 2007-04-29, 22:43

Chyba troch? za bardzo ponosi ci? wyobra?nia... .Chodz?ce drzewa ?? To chyba tylko w bajkach wyst?puj?. Brzmi to mo?e dziwnie lae pewnie jest jakie? normalne wyt?umaczenie tego zjawiska. Mo?e po prostu kto? co? tam po prostu m?óci jak?? ga??zi? drzewa. Strzygo? ma jakie? poj?cie ? S?ysza? ju? takie odg?osy wcze?niej mo?e ? Wypytaj no go dobrze Ingmarze. Jakby nie by?o wypada nam zbada? to zjawisko. Idziemy.
Watcher - 2007-05-02, 11:20

Strzygo? zblad?, lecz poszturchiwany przez Ingmara ruszy? naprzód mrucz?c o chodz?cych drzewach.
Mi?dzy drzewami by? jaki? ruch. Kilkumetrowy buk chwia? si? na boki m?óc?c swymi ga??ziami o ziemi? i wydaj?c dziwne, rycz?ce odg?osy. Strzygo? zakl?? po antyjsku.

zaran - 2007-05-04, 09:36

Niee , nie wierz? - przyj?yjmy si? temu bli?ej. Chodz?ce drzewa ? Co on tak m?óci - pali si? co? czy co ? Mo?e tyo tylko jaka? iluzja , ?eby nas odstraszy?. Strzygo? czy drzewa w okolicznych lasach tak si? zachowuj? na codzie? ?
Zapał - 2007-05-04, 12:07

- A nie mówi?em? Od razu wyda?o mi si? to podejrzane. Ale spodziewa?em si? zupe?nie czego? innego... Kilkumetrowy buk? Mia?em nadzieje spotka? ogromne chodz?ce drzewo, którego kroki wywo?uj? drgania ziemi wokó?... A to? Co to to w ogóle jest? Ech...

My?l?, ?e trzeba by podkra?? si? bli?ej by zobaczy? co on tam kombinuje.
Tylko obawiam si? jednej rzeczy... Pami?tasz Carnis te nocne g?osy puszczy?
Mo?e to drzewa ze sob? rozmawiaj? i mog? ostrzec buka. Ech...
W ka?dym razie trzeba spróbowa?.

Tylko po cichu!

Watcher - 2007-05-04, 15:55

Podchodzili wolno, staraj?c si? ukry?. Strzygo? szed? na ko?cu, ca?y czas cicho kln?c.
Wtedy drzewo znieruchomia?o.

Zapał - 2007-05-04, 17:51

- No to mamy problem.
S? dwa wyj?cia...
Pierwsze: olewamy drzewko,
drugie: wprost przeciwnie.

Ja jestem za drugim wyj?ciem.

Tylko musimy uwa?a?, czy gdzie? w pobli?u nie kr?ci sie jaki? z?y wuja d?b :ent:

zaran - 2007-05-06, 03:48

No spytaj si? Ingmarze Strzygonia wreszcie - co on tam mamrocze - widzia? ju? takie dziwa ? Co wie o tych "chodz?cych" drzewach. Jak najbardziej - nie olewamy, chc? si? temu przyj?e? . Tylko nie bardzo wiem - mo?na z tym gada? ? Jak toto reaguje na ludzi ? Zanim si? do czego? zabierzemy wypytajnaszego towarzysza Ingmarze.
Watcher - 2007-06-07, 14:50

- Nigdy nie widzia?em?ech drzewca, ale wielu o nich mówi! - wyszepta? przej?ty Strzygo?. - Pojawiaj? si? wraz z Czarownym Ludem, potem znikaj?!
- Spójrzcie - przerwa? mu Carnis i wskaza? na pie? drzewa.
Znajdowa? si? na nim wyryty pokr?tny, spl?tany piktogram.

Zapał - 2007-06-08, 22:58

-Wiesz mo?e Strzygoniu co oznacza ten piktogram?

Pewnie nie wie, ale nie wa?ne. To co robimy Carnis? Mo?e niech Strzygo? spróbuje porozumie? si? z Drzewcem, a jak to nie pomo?e, to ju? naprawd? nie wiem co robi?.

zaran - 2007-06-09, 09:46

Niech próbuje - nie mamy nic do stracenia. Chyba ?e nas zaatakuje. Bo wtedy to mu korzenie z d... powyrywam. Mo?e toto jednak nie jest wrogo nastawione , mo?e na tyle inteligentne , ?eby zrozumie? ,?e nie mamy wobec niego wrogiuch zamiarów. Je?li próby porozumienia nic nie dadz? to ruszajmy dalej.
Watcher - 2007-06-09, 11:12

Drzewo pozostawa?o g?uche na wszelkie próby pozozumienia si?. Strzygo? siedzia? obok ponury, rozgl?daj?c si? nerwowo na boki.
- To nic nie da - warkn?? Ingmar. - Id?my dalej.
Le?ny gwar przeci?ty zosta? przez basowy ryk. Dobiega? z pó?nocy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group