Tematy ogólne - Bogowie, groby i kosmici
balbon - 2006-05-30, 18:13
Z wzajemno?ci? Bo padne z wra?enia...
A my?la?e? , ?e pomin? ten temat?
To sie nazywa kombinowanie jak ko? pod górk?.
My?l? i my?l? i jedynie co mi sie na razie uda?o wydedukowa? to ten motyw S?o?ca.
Na ogó? w ró?nych kulturach ludzie patrzyli na S?o?ce , wschodz?ce S?o?ce ( trzeba koniecznie doda?) jako symbol nadzieji. Zachodz?ce by?o jej odwrotno?ci?.
Na przyk?ad kap?ani z Machu Picchu przywi?zywali mistyczny sznur do wielkiej kolumny. W ten sposób uniemo?liwiali s?o?cu opuszczenie drogi na niebie , a w rezultacie sianie smierci i zniszczenia.
Stonehenge - magiczny krag zapewnia? ?wiatu bezpiecze?stwo , bo powsta? na potrzeby obrzedu ku czci gwa?townego boga S?o?ca.
A ja znowu nie na temat.
B?d? strzela? ( ) : miasto Palenque z grobowcem -?wiatyni? króla Pacala.
Grobowiec jest tak zaprojektowany , ?e w czasie przesilenia zimowego s?o?ca , jego promienie wydaja sie schodzi? po schodach do wnetrza.
Ta powtarzajaca sie wedrówka S?o?ca mia?a jakgdyby symbolizowa? ostatni? podró? króla do Podziemnego ?wiata.
Jak znów nietrafiony , to jeszcze mam dwa typy.
Do niedzieli daleko....
Watcher - 2006-05-30, 18:16
Chodzi o ten kiosk przed domem numerologa? Pewnie nie, to by?aby przecie? zbyt zabójcza zagadka Tam zreszt? liczby oscylowa?y wokó? Kartaginy je?li dobrze pami?tam
A powa?niej... Która? z piramid Teotihuacan? Chocia? ta wychodz?ca mi podstawa wydaje mi si? za ma?a
strzelba - 2006-05-30, 18:43
No dobra.
Z przykro?ci? zawiadamiam, ?e musz? zamkn?? dyskusj?. Zbli?amy si? do miejsca, z którego zaczyna by? wida? t? granic?, po przekroczeniu której cz?owiek zaczyna by? kim? innym - a przede wszystkim - takie dyskusje s? obiektywnie niebezpieczne i mog? nie?? powa?ne konsekwencje dla wszystkich u?ytkowników forum.
Po tym napuszonym wst?pie, który mia? Was wprowadzi? w podnios?y nastrój przejd? do meritum.
Otó?, ka?dy z Was by? na swój sposób blisko, ale odgad? jeden, który z kolei by? do?? daleko przynajmniej z takiego punktu widzenia, jaki wyobra?am sobie, kiedy próbuj? postawi? si? w sytuacji osoby poszukuj?cej odpowiedzi na tak mistyczne pytanie.
Oczywi?cie chodzi o... tutaj ma?a przerwa, ?eby ka?dy móg? zamy?li? si? chwil? i pozgadywa?, który to z tej czwórki
Watcher - 2006-05-30, 18:46
| strzelba napisał/a: | No dobra.
Z przykro?ci? zawiadamiam, ?e musz? zamkn?? dyskusj?. Zbli?amy si? do miejsca, z którego zaczyna by? wida? t? granic?, po przekroczeniu której cz?owiek zaczyna by? kim? innym - a przede wszystkim - takie dyskusje s? obiektywnie niebezpieczne i mog? nie?? powa?ne konsekwencje dla wszystkich u?ytkowników forum.
Po tym napuszonym wstepie, który mia? Was wprowadzi? w podnios?y nastrój przejd? do meritum.
Otó?, ka?dy z Was by? na swój sposób blisko, ale odgad? jeden, który z kolei by? do?? daleko przynajmniej z takiego punktu widzenia, jaki wyobra?am sobie, kiedy próbuj? postawi? si? w sytuacji osoby poszukuj?cej odpowiedzi na tak mistyczne pytanie.
Oczywi?cie chodzi o... | Ju? zaczynam ?a?owa?, ?e po?yczy?em Ci t? niebezpieczn? ksi??k?
strzelba - 2006-05-30, 18:48
No w?a?nie ?a?uj. Szkoda, ?e na forum nie ma teraz Balbona. Ale ?a?uj, bo wparowa?e? niczym kula Herona do misternej budowli z a?urowej porcelany, któr? w arabeskach rze?bili pozostali uczestnicy zgadywanki.
Sz?o ju? bardzo ?adnie. Ciesz? si?, ?e Ty równie? okaza?e? przez moment w?tpliwo??.
Otó? i rozwi?zanie zagadki wraz z fundamentami na których j? opar?em. I zapraszam tu Pabla, ?eby zobaczy? cho? on o co chodzi.
Pablo - 2006-05-30, 18:49
| Watcher napisał/a: | | A powa?niej... Która? z piramid Teotihuacan? |
te? tak najpierw my?la?em ale potem zmieni?em zdanie....
| strzelba napisał/a: | No dobra.
Z przykro?ci? zawiadamiam, ?e musz? zamkn?? dyskusj?. Zbli?amy si? do miejsca, z którego zaczyna by? wida? t? granic?, po przekroczeniu której cz?owiek zaczyna by? kim? innym - a przede wszystkim - takie dyskusje s? obiektywnie niebezpieczne i mog? nie?? powa?ne konsekwencje dla wszystkich u?ytkowników forum.
Po tym napuszonym wst?pie, który mia? Was wprowadzi? w podnios?y nastrój przejd? do meritum.
Otó?, ka?dy z Was by? na swój sposób blisko, ale odgad? jeden, który z kolei by? do?? daleko przynajmniej z takiego punktu widzenia, jaki wyobra?am sobie, kiedy próbuj? postawi? si? w sytuacji osoby poszukuj?cej odpowiedzi na tak mistyczne pytanie.
Oczywi?cie chodzi o... tutaj ma?a przerwa, ?eby ka?dy móg? zamy?li? si? chwil? i pozgadywa?, który to z tej czwórki |
yyyy......... mo?na ja?niej ????
Pablo - 2006-05-30, 18:52
ja z tych Teotihuacan stawia?em na ?wi?tyni? Quetzalcoatla ale czy mo?na znac prawid?ow? odpowied??
strzelba - 2006-05-30, 18:52
ok, Pablo fajnie ?e jeste?.
No wi?c, chodzi oczywi?cie o kiosk loterii, który w ksi??ce "Wahad?o F." znajdowa? si? przed domem hrabiego St Germain - Agliego.
Watcher wspomnia? o Kartaginie - co prawda chodzi?o tu o rok bitwy pod Poitiers, ale dlatego te? w?a?nie wzi??em tylko jedn? zale?no?? liczbow?, ?eby zagadka nie by?a zbyt oczywista.
St?d te? wspó?rz?dne geograficzne - Mediolan - daj? nam (w niewielkim przybli?eniu) wynik (ich iloraz) o którym rozpisa?em si? powy?ej.
Budowla taka naprawd? istnieje - to znaczy taka, ktora ma t? jedn? zale?no?? proporcji konstrukcji, jak t aw ksi??ce - znalaz?em kiosk lotto w ofercie jednej z firm og?aszj?cych si? w internecie - pasowa?o jak ula?.
Zale?ono?? ze Stonhange - wybra?em to miejsce nieprzypadkowo -poniewa? niedawno by? tam mój kolega, narobi? zdje? które mi przys?a? i bardzo mi si? spodoba?y.
To nie koniec
Najciekawsze s? zale?no?ci zwi?zane z mas? Jowisza i odleg?o?ciami Ziemia - S?o?ce oraz z tymi trójkami i siódemkami.
Jak najbardziej prawdziwe, autentyczne do bólu - i powiem nieskrominie, ?e sam ich poszuka?em, a nie by?o to wcale takie trudne, zw?aszcza, ?e z góóry za?o?y?em, ?e szukam jakich? mistycznych liczb, no i znalaz?em przegl?daj?c ró?ne dane cia? niebieskich - jest ich tyle, ?e naprawd? nietrudno to dopasowa?.
Pablo - 2006-05-30, 18:58
Fajnie.... Chyba pozosta?o mi waln?? g?ow? w mur..... A ja bra?em to wszystko na powa?nie.... I tak nie jarz? o co chodzi...
strzelba - 2006-05-30, 19:02
Pytanie o cel, jaki mi przy?wieca?:
Ksi??ka, któr? po?yczy?em od Watchera, zawiera wyk?adni? stanowiska, ?e bawienie si? w mistyczne cyfry przy piramidach, które maj? wskazywa? na cia?a niebieskie itp, które w dodatku maj? rzekomo dowodzi? nadnaturalnych umiej?tno?ci staro?ytnych i pomocy z zewn?trz, to czysta kombinatoryka interpretacji poprzez wspó?czesnych badaczy
Umberto Eco pisze nawet - i ja mu wierz? - ?e asystent jednego z badaczy, przy?apa? swojego mistrza na potajemnym szlifowaniu kamienia w Stonehange, ?eby mu si? obliczenia zgadza?y.
Tak, ?e - cho? ca?a zagadka to by? swego rodzaju ?art - to mia?em intencje jak najbardziej powa?ne, ?eby powiedzie? ?e zgadzam si? z tak? krytyk? postaw Danikenowskich i wszelkiej ma?ci bardziej lub mniej podobnych kombinacji.
Jednak dwie kwestie pozosta?y jeszcze nie ruszone.
Zapomnia?em wyja?ni? dlaczego poda?em trop narodzin i ?mierci - otó? - w punkcie lotto, co jaki? czas rodzi si? moja nadzieja na wielk? wygran?, a nied?ugo potem umiera, kiedy okazuje si?, ?e nie ma nawet trójki.
Druga rzecz to obiecana nagroda.
Pablo - 2006-05-30, 19:06
Z polskiego na nasze: czyli, ?e te wszystkie bajeczki i mega obliczenia wszystkich mistycznych budowli maj?ce na celu ukaza? doskona?o?? ówczesnych arkitektów s? zmy?lone i tak naprawde ka?dy móg?by sobie jakie? niedorzeczne wyliczenia wyszuka?. Czy dobrze zrozumia?em?
strzelba - 2006-05-30, 19:09
co? w tym kierunku, ale nie do ko?ca, chodzi o to, ?e skomplikowane wyliczenia z proporcji tak naprawd? nie dowodz? niczego, a ju? na pewno nie kosmitów, bo mo?na je znale?? nawet w proporcjach muszli klozetowej, a chyba nie znajdzie si? szaleniec, który b?dzie s?dzi?, ?e nasi prozdkowie zaprojektowali j? w oparciu o wiedz? astrologiczn? jako imitacj? modelu wszech?wiata, lub rakiety.
Mój ulubiony dyktator Balbon, dostaje dodatkowe punkty, za u?ycie gnozy i mistycznych liczb kultury judeochrze?cija?skiej do piramid Ameryki.
Przechodz?c do rzeczy najwa?niejszej.
Najbardziej serio od samego pocz?tku pisa?em o nagrodzie.
Wydawa? by si? mog?o, ?e wygra? Watcher, ale nic bardziej b??dnego, wygrali wszycy uczestnicy dyskusji, i proponuj? zorganizowa? spotkanie integracyjne, na którym postawi? to i owo.
To tyle, czekam na ospowied? w sprawie odbioru nagrody.
Ze swoje strony proponuj? Depo - sprzyja dyskusjom - ?azienki, b?d? cokolwiek b?d?.
szeregowiec ryan - 2006-05-30, 20:55
Sorry ze wam przeszkadzam ale to chyba nie jest gadu-gadu:P
Pablo - 2006-05-30, 23:04
Kurcze, a ja ju? tak sie stara?em z tymi obliczeniami ale sk?d mog?em wiedzie? ze chodzi o jak?? ksi??ke (która troche mnie zaintrygowa?a). Ale Obliczenia chyba mi nawet dobrze wysz?y.
| strzelba napisał/a: | | Je?li odleg?o?? Ziemi od S?o?ca podzielimy przez odleg?o?? tego budynku od Stonehange |
Odleg?o?? Ziemi od S?o?ca wynosi oko?o 149 597 887 km.
Odleg?o?ci tego budynku od Stonehange nie znam czyli jest to X.
| strzelba napisał/a: | | a do wyniku dodamy odpowiednio du?o zer dok?adnie 10 do 27 pot?gi |
| strzelba napisał/a: | | to wówczas otrzymamy niemal (dos?ownie o w?os, uwzgl?dniaj?c rz?d wielko?ci – ale architekci tej budowli nie mieli jeszcze mo?liwo?ci takich, jakie maj? dzisiejsze obserwatoria astronomiczne) dok?adn? mas? Jowisza |
Masa Jowisz wynosi 1,8987×10 do pot?gi 27 (kg).
Czyli mo?na zapisa? nast?puj?ce równanie:
149 597 887 : X = 1,8987
Czyli mo?na to zapisac tak?e w ten sposób:
149 597 887 : 1,8987 = X
Czyli: X = 78 789 639
Tak w?a?nie obliczy?em odleg?o?? tego obiektu od Stonehange. Tyle ?e powinien on si? znajdowa? w po?owie odleg?o?ci Ziemi od S?o?ca
Szkoda, ?e potraktowa?em to tak powa?nie
strzelba - 2006-05-31, 00:45
Pablo masz racj?, teraz widz?, ?e poda?em b??dne dane. My?la?em o odleg??ci Ziemia-S?o?cem, a tym czasem poda?em d?ugo?? pó?osi wielkiej orbity Ksi??yca (384 400 km) wtedy obliczenia si? b?d? zgadza?, podzielisz to przez 2033,58km - trasa z Mediolanu do Stonehange i wyjdzie - 189 z hakiem, to pomno?ysz razy 10 do odpowiedniej pot?gi i wyjdzie masa Jowisza (cho? tu te? si? waln??em o 1, ale co tam mówi?em, ?e w przybli?eniu)
W ka?dym razie nie zmienia to idei sprawy, ?e jak nie odleg?o?? Ziemia-So??ce, to d?ugo?? pó?osi wielkiej orbity Ksi??yca - jeszcze bardziej odjechany wzór proporcji dla konstruktorów kiosku lotto, dowodzi o ich wielkiej wiedzy astronomicznej.
A jak zmienimy jednostki to co to dopiero b?dzie? to znaczy, jakby?my przeszli na system anglo-ameryka?ski, czyli yardy i funty? to ju? si? popieprzy maksymalnie, i to równie? pod uwag? powinni wzi?? fani kosmitów, magii itp. W ko?cu metr i kilogram to miary abstrakcyjne, nieznane w staro?ytno?ci ani Majom, ani Egipcjanom, ani innym ludom.
|
|
|