Tematy ogólne - Bogowie, groby i kosmici
strzelba - 2006-04-29, 23:25
| balbon napisał/a: | | mit jest interpretacj? rzeczywisto?ci |
a mo?esz si? upiera?, a ja powiem, ?e pewne mity owszem, s? interpretacj? rzeczywisto?ci, ale s? te? i takie, które raczej stwarzaj? jak?? rzeczywisto??, jak na przyk?ad mity o genaologii bogów i ich wzajemnych stosunkach - takie jak z wspomnianym Dionizosem i jego nazwijmy to onanizmem analnym (zachodz? w g?ow?, ale nie jestem w stanie odkry? co on t?umaczy, albo w jaki sposób pozwala ludziom uzewn?trzni? swój stosunek do otaczaj?cych ich zjawisk)
| balbon napisał/a: | | A mit nada? ?wiatu pewna trwa?o?? , by? swego rodzaju pewnikiem | Z tym te? zgodz? si? ale tylko w ograniczonym zakresie, by?o wszak tyle wersji mitów, ?e cz?owiek móg? si? w tym dopiero pogubi?, np czy Edyp by? porzucony w górach, czy wrzucony do skrzyni i do morza, przy czym obie wersje mitu wygl?daj? na dos? pó?ne w stosunku do rdzenia walki ze Sfinksem i mia?y raczej by? prób? wyja?nienia etymologii s?owa Oidipus.
W ogóle mit o Edypie to ciekawa rzecz, bo tak w?a?ciwie to zastan? rzeczywisto?? zacz?? on wyja?nia? dopiero w XXw dzi?ki zaawansowanej psychologii, która wzi??a mity na warsztat, jako wyraz my?li nie?wiadomo?ci przejawiany w sztuce.
| balbon napisał/a: | | mit to magiczny realizm |
nie ?ebym z?o?liwie si? czepia?, ale magia to wbrew pozorom te? do?? ?ci?le okre?lone poj?cie, w antropologii zdefiniowane w opozycji do szamanizmu i praktyk religijnych. Magia ma swoj? mechanik?, jest podobna w dzia?aniu do prawa Karmy, niezawodna i niezmienna, zale?y od poznania odpowiednich technik, podczas kiedy szaman wykorzystuje demony rozkazuj?c im, religia polega za? na wypraszaniu czego? u bóstwa.
Co wi?c rozumiesz przez "realizm magiczny" - bo dla mnie to wy??cznie okre?lenie jakie krytyka literacka wynalaz?a na proz? Marqeza i Cortazara
| balbon napisał/a: | | mitów NIE NALE?Y POJMOWA? DOS?OWNIE |
Czy zatem mit mo?e by? objawiony, je?li kto? w to wierzy? albo czy objawienie jest mitem, je?li kto? w nie nie wierzy i czy wiara w co? stwrza t? rzeczywisto?? wy??cznie w kulturze, czy jest tylko wiar? w co? obiektywnie istniej?cego, niezale?nego od zawodnych zmys?ów i co jest wa?niejsze sama wiara, czy tre?? wiary? Je?li bowiem wa?na jest wiara, to nie istnieje objawienie ale sam mit, czyli - pos?uguj?c si? rozumowaniem C.L. Straussa - schemat, pod który poszczególne kultury podk?adaj? pewne zmienne, ale jest w ogólno?ci zgodny z tym, co psychologia analityczna nazywa tre?ci? nie?wiadomo?ci (ale wtedy wszelka wiara nie mia?aby sensu), a je?li nie jest wa?na wiara sama, tylko konkretna tre?? mitu, to wtedy nale?a?oby stwierdzi?, ?e rzeczywisto?? ponadzmys?owa jest jednak poznawalna równie? zmys?owo, poniewa? istnieje obiektywnie, a nie poznajemy inaczej ni? przez zmys?y i nawet przedmioty inteligibilne, czyli tylko poznawalne intelektualnie, nie dadz? si? inaczej wyja?ni? ni? za pomoc? zmys?owych odniesie?. No i w konsekwencji nale?a?oby wybra? jeden w?a?ciwy mit, który jest jedynie s?uszny, a do tego - z logicznego punktu widzenia - nale?a?oby jak ognia unika? wszelkich analogii z innymi mitami, jako z gruntu nieprawdziwymi.
(ostatnie pytanie zada? raczej Baudolino ni? ja sam - posta? z ksi??ki, która im d?u?ej z ni? obcuj?, jak zauwa?am potrafi narzuci? mi sposób my?lenia, chodzi tu o sposób formu?owania rozumowania)
balbon - 2006-05-02, 11:31
Wczoraj by?o szybko i przelotem , ale teraz powkurzam troche Strzelb?.
Zaczne jednak od Szeregowca Ryana.
Akurat Stonehenge jest nie tyle symbolem-ikon? architektury , ale tak?e idei megalitycznej.
Powsta?o sporo tekstów , ksi?zek , na temat tego sanktuarium.
Podobnych sanktuariów powstawa?o na terenie zachodniej Europy bardzo wiele. Wszystkie urzeczywistnia?y projekt hierarchii kap?a?skiej lub politycznej.
Sk?d wiem ? Ze szko?y... A te czarne dziury to produkt nowozytnych . Im wi?cej czasu up?ywa , tym pewne idee znikaj? niepostrze?enie , a w to miejsce nie zawsze powstaj? nowe. Powstaje wtedy taka czarna dziura.
Ja traktuj? opowie?ci o kosmitach raczej z przymru?eniem oka , inaczej wywróci?yby ca?? histori? ludzko?ci do góry nogami.
Teraz inny problem. Mity.
Nie powiesz mi chyba , ?e mity powsta?y dla kaprysu , bo komu? sie tam co? ub?dzi?o.
Cz?owiek od samego zarania szuka? wyja?nienia poczatków ?wiata. Frapowa? go ten proces i tyle.
Ludzie spotykali si? na ka?dym kroku z si?ami nadprzyrodzonymi . Odbierali je w rozmaity sposób. Zmys?ami? Tak , ale zmys?y czasem podsuwaja b??dne rozwiazania .
Mit by? okreslonym kanonem , min. okre?la? postawy post?powania estetycznego . By? dla staro?ytnych nie tylko idea?em , do którego cz?owiek powinien d??y? , lecz by? swego rodzaju prototypem ludzkiej egzystencji. To co? na kszta?t pierwotnego wzorca wed?ug , którego powinno przebiega? ludzkie ?ycie.
Staro?ytni wierzyli , ?e to co na ziemi stanowi replik? tego , co w ?wiecie nadprzyrodzonym . Takim my?leniem by?a naszpikowana mitologia , zw?aszcza u Babilo?czyków , gdzie ca?a kultura opoiera?a si? na mitologii.
Mity jednak maj? co? z magii. Za pomoc? rytualnych gestów , przez sk?adanie ofiar , ludzie przenosili si? ze ?wieckiego ?wiata do wiekuistego ?wiata bogów. I to jest w?a?nie jeden z aspektów magii. Zreszta jakby popatrze? , to w Starym Testamencie te? si? roi od takego typu magii.
A czy nie jest tak , ?e mit jest obiektywizacj? ludzkich potrzeb i pragnie? .Mo?e nie zawsze w dos?ownym s?owa tego znaczeniu , ale jednak. Zaspakaja? potrzeby wiernych ni? odpowiada? kryteriom logiki czy nauki.
A czy wiadomo , ?e Edyp istnia? naprawd?? Fakty z jego ?ycia nie maj? znaczenia dla wizerunku postaci , ale wyra?aj? inna prawd? - prawd? o doli cz?owieka.
Nie, nie ma jednego w?a?ciwego mitu , jak to okre?li?e?.
S? jednak w mitach zawarte tak?e uniwersalne tematy, które ka?dorazowo znajduj? nieco odmienny wyraz w ró?nych kulturach i spo?eczno?ciach.
Nawet filozofowie greccy nie odrzucili ca?kowicie dawnych mitologii , jedynie inaczej je interpretowali i pozwolili ludziom wznies? si? ponad nie.
Wiesz na czym polega nasz problem? Oboje czytamy ksi??ki , tyle ,?e z zupe?nie innych pó?ek. Obawiam si? , ?e w wi?kszosci problemów nie zgodzimy si? zupe?nie. My?limy o mitach w ró?nych aspektach.
A tak nawiasem mówi?c , to znasz wywody Josepha Campbella?
Bada? odwieczna mitologi? ludzko?ci ukazuj?c wi?? mi?dzy starozytnymi podaniami , mitami funkcjonuj?cymi jeszcze w tradycyjnych spo?eczno?ciach , a ?wiadomo?ci? wspó?czesn?.
Watcher - 2006-05-02, 13:52
| balbon napisał/a: | | Nie powiesz mi chyba , ?e mity powsta?y dla kaprysu , bo komu? sie tam co? ub?dzi?o. |
Nie wiem jak Strzelba, ale ja tak powiem
Geneza mitów jest bardzo ró?na i doszukiwanie si? wsz?dzie prób wyja?niania rzeczywisto?ci prowadzi na manowce.
Przyk?ad. Ragnarok u Normanów jest sakralizowaniem przemocy i wojny, usensownieniem ludzkiej egzystencji. Owszem. Ale do licha, co niby wyja?nia mit o roli jemio?y w okrutnym podst?pie Lokiego który og?upi? Hoda? Albo co oznaczaj? zewn?trzne objawy sza?u bojowego u Cuchulaina w wojnach ulsterskich?
strzelba - 2006-05-02, 16:04
| balbon napisał/a: | | Nie powiesz mi chyba , ?e mity powsta?y dla kaprysu , bo komu? sie tam co? ub?dzi?o. |
Je?li wed?ug Ciebie mit, bo wnioskuj?, ?e tak odpowiadasz na moje ostatnie pytanie, jest uniwersalnym schematem ludzkiej psychiki w?a?ciwym niezale?nie od kultury, jednak w ka?dej z nich ubieranym w swoiste szaty tego w?a?nie kr?gu cywilizacyjnego, to powiem, ?e nie totalnie, ale po cz??ci ka?dy mit zrodzi? si? z pewnego nieuniwersalnego rojenia.
Ju? nie wracaj?c do Dionizosa - w jednej wersji mitu cz?onek Ozyrysa zosta? po?kni?ty przez jedna z nilowych ryb, có? to wyja?nia? Moim zdaniem to po prostu lokalny koloryt w?a?ciwy pewnemu gronu, albo nawet pisarzowi, który temat opracowa?, zw?aszcza ?e w tym samym czasie i nawet na tym samym terenie istnia?y wersje, wed?ug których jego cz?onek zagin??, lub zosta? odnaleziony i schowany przez Izyd?.
Ponadto: nie mo?emy zak?ada?, ?e wszystkie mity s? nobliwymi opowie?ciami, wiele z nich by?o preparowanych do dora?nych celów, ?eby uzasadni? czyj?? w?adz? - bóstwa Mezopotami i Egiptu stawa?y si? bardziej staro?ytne, b?d? pot??niejsze jedno od drugiego, w zale?no?ci od hegemonii którego? z miat, którego opiekunem by?o dane bóstwo. I do tego s?u?y?y mity o boskich genaologiach, które przewraca?y na nice ca?e dotychczasowe wierzenia - ?eby zalegalizowa? odpowiedni? sytuacj? polityczn?. Przecie? kiedy Ur podbi?o Kisz, bogowie Kisz nie mogli by? silniejsi, czy równorz?dni, co wtedy czyniono? Wymy?lano wojn? bogów, wch?aniano kult jednego bóstwa w kult drugiego, ??czono poszczególnych bogów, przemieniano ich w aspekty innych.
Mity mog?y s?u?y? te? zupe?nie partykularnym celom, jak w przypadku Szymona Maga i jego mitu upad?ej Sophii, tyle ?e w tym przypadku zako?czy?o si? to tragicznie, cho? przysporzy?o mu wyznawców.
Moim ulubionym przyk?adem b?d? tu w?a?nie mity gnostyckie. Centralny mit emanacji poszczególnych stopni boskiej natury id?cy w rz?d siódemek, ósemek i dziesi?tek i diabli wiedz? czego jeszcze, to ju? zwyk?y barok form. Kogo obchodzi, ?e by?y 4 Sophie, czy by?o ich 44 i synem której by? Sabbaoth, a której jaki? inny potomek Demiurga, albo ilu by?o archontów i ile sfer dusza musi przej?? nim wróci do Pleromy.
Uwa?am, ?e cz?sto mitografowie posi?kowali si? znanymi sobie opowie?ciami, które uwa?ali za staro?ytne i czerpali z nich obficie i bez zrozumienia, byle nada? swojemu opracowaniu jak?? wyszukan? form?.
| balbon napisał/a: | | Cz?owiek od samego zarania szuka? wyja?nienia poczatków ?wiata. |
Bardzo ryzykowne stwierdzenie, sk?d to wiesz? W Fokusie sprzed miesi?ca jest ciekawy artyku? o grupie etnicznej ?yj?cej w Amazoni bodaj?e, na poziomie mniej wi?cej neolitu. Ich j?zyk nie ma ani form przysz?ych, ani przesz?ych. Nie maj? w ogóle historii. Generalizowanie bywa przydatne, ale cz?sto powoduje ?e wrzucamy do worka gruszki z jab?kami i odmierzamy kilogram jab?ko-gruszek.
| balbon napisał/a: | Mity jednak maj? co? z magii. Za pomoc? rytualnych gestów , przez sk?adanie ofiar , ludzie przenosili si? ze ?wieckiego ?wiata do wiekuistego ?wiata bogów. I to jest w?a?nie jeden z aspektów magii. Zreszt? jakby popatrze? , to w Starym Testamencie te? si? roi od takiego typu magii.
|
?ó?ta kartka, przeczytaj co napisa?em o magii w poprzednim po?cie. Mo?e pom?ylisz, ?e si? czepiam, ale wyobra? sobie ?e pisz? jakie? bzdury o architekturze pos?uguj?c si? zas?yszanymi poj?ciami, które t?umacz? sobie na swój sposób, te? by? oponowa? gdybym myli? kolumny z filarami.
| balbon napisał/a: | | A czy nie jest tak , ?e mit jest obiektywizacj? ludzkich potrzeb i pragnie? |
Za du?o uogólnie? - czasami jest, czasami nie. A mity o piekle i m?cze?stwie, te? wyra?aj? pragnienia, czy raczej l?ki?
| balbon napisał/a: | | A czy wiadomo , ?e Edyp istnia? naprawd?? |
To ma akurat ma?o do rzeczy, cho? wiadomo, ?e na Krecie minojskiej by? cz?owiek o imieniu Dionizos, co z kolei pozwala na uzasadnienie mitu, ?e bogami byli pierwsi ludzie, którzy zostali przebóstwieni po ?mierci.
| balbon napisał/a: | | Mit by? okreslonym kanonem |
Zwykle bardzo krótko i na bardzo ma?ym obszarze, a je?li idzie o Grecj? w?a?nie to pami?tajmy, ?e tam akurat nie by?o kanonu mitycznego, nie mam ?wi?tej ksi?gi, tylko opracowania literackie, dlatego to w co wierzyli Ate?czycy w IVw, ró?ni si? diametralnie od tego w co wierzyli mieszka?cy Teb, albo kolejne pokolenie Ate?czyków.
Co do dawania podstaw estetycznych to te? nie mo?na zapomnie?, ?e to co by?o estetyczne dla Aten wcale nie by?o estetyczne dla Egipcjan, a nawet pewnych wielkich Ate?czyków - np Platon jak zapewne wiesz ze szko?y, zachwyca? si? sztuk? egipsk? jako doskona??, a pot?pia? mimetyczn? sztuk? swoich ziomków.
Filozofowie greccy nawet nie odrzucili mitów? Straciliby wówczas ?rodek wyrazu, Platon wci?? mówi o Erosie, a poza tym sam tworzy mity - jak ten o ludziach kolistych w "Uczcie." Moim zdaniem filozofowie, obok literatów byli g?ównymi nosicielami mitu.
| balbon napisał/a: | | Mit , min. okre?la? postawy post?powania estetycznego . By? dla staro?ytnych nie tylko idea?em , do którego cz?owiek powinien d??y? , lecz by? swego rodzaju prototypem ludzkiej egzystencji. To co? na kszta?t pierwotnego wzorca wed?ug , którego powinno przebiega? ludzkie ?ycie. |
Je?li czyjekolwiek ?ycie mia?oby przebiega? wed?ug wzorca Edypa, Perseusza, Prometeusza, Heraklesa, Achillesa czy innego usza lub esa, w??cznie z Gilgameszem, to ja dzi?kuj?. Nie mam ochoty na seks z matk?, zabijanie ojca i wy?upianie sobie oczu. Wola?bym te? ?eby ojciec mnie nie po?era?, ani nie przykuwa? do ska?y.
| balbon napisał/a: | | Staro?ytni wierzyli , ?e to co na ziemi stanowi replik? tego , co w ?wiecie nadprzyrodzonym . Takim my?leniem by?a naszpikowana mitologia |
A co z milionem sekt i mitologii gnostyckich? W?a?nie tam za?wiat Pleroma by? wszystkim czym nie jest ?wiat ziemski, a Boga nie da si? okre?li? w ogóle, nie mo?na nawet powiedzie?, ?e jest, lub ?e go nie ma, bo to poj?cia przynale?ne temu ?wiatu.
Wszystko, co piszesz ma sens, ale wy??cznie do pewnych wybranych zjawisk, nie mo?na tego uogólnia?, bo zaraz znajdzie si? fura kontrargumentów. Je?li we?miesz to pod uwag?, to si? zgodzimy. No mo?e jeszcze wi?cej dyscypliny w u?ywaniu terminów. Chc?? nie chc?c pos?ugujesz si? dorobkiem filozofii, tudzie? religioznawstwa, lepiej robi? to bardziej ?wiadomie.
Campbella nie czyta?em, w kwestii mitów opieram si? na Kerenyim, Jungu i Levi-Straussie raczej. J.C. akurat nam nie polecali.
balbon - 2006-05-03, 14:30
Chyba b?de si? powtarza?...
Taaaa.... i dla kaprysu na mitach opierano niekiedy ca?e cywilizacje ( Babilo?czycy)?
Nie zaprz?gni?to ich w religijno-spo?eczn? machineri??
Tak po prostu , to by?y bajki , które dziadek opowiada? wnuczkowi na dobranoc...
Je?li po??czysz mit z hierarchi? kap?a?sk? ( dla przyk?adu) , to b?dzie wiadomo czyje pragnienia i potrzeby b?dzie on zaspokaja?.
Ja uogólniam , Ty czasami za bardzo rozdrabniasz.
Bardzo Ci? prosz? , jeszcze raz nie przypisuj mi ?adnych filozofów . Bo je?li co? pisz?, to robi? to my?l?c , tak na ch?opski rozum niekiedy. Nie mam mentalno?ci filozofa .
My?limy o tym samym , ale w zupe?nie innych kategoriach, bo problemy ,które si? tu pojawi?y s? bardzo z?o?one.
I tyle.
strzelba - 2006-05-03, 21:53
| balbon napisał/a: | | Bardzo Ci? prosz? , jeszcze raz nie przypisuj mi ?adnych filozofów . Bo je?li co? pisz?, to robi? to my?l?c , tak na ch?opski rozum niekiedy. Nie mam mentalno?ci filozofa . |
Nic nie poradzisz, ale tak ju? jest, ?e garstka geniuszy cieszy si? przywilejem wymy?lania idei, które pr?dzej czy pó?niej przenikaj? do popkultury, s? przez jej uczestników asymilowane i mniej lub bardziej ?wiadomie powtarzane dalej, a nawet dokonujemy ich adopcji. Te? ?api? si? na tym, ?e nagle odkrywam proch.
| balbon napisał/a: | | Nie zaprz?gni?to ich w religijno-spo?eczn? machineri?? |
Mo?e za du?o napisa?em i zbyt przes?oni?em Tobie sedno sprawy.
| balbon napisał/a: | | Taaaa.... i dla kaprysu na mitach opierano niekiedy ca?e cywilizacje ( Babilo?czycy)? |
Rozwi? prosz?, jestem ciekaw.
| balbon napisał/a: | | Ty czasami za bardzo rozdrabniasz. |
Pierwsza zasada poznana na ?wiczeniach z logiki - nie mów "nigdy" nie mów "zawsze" je?li chcesz by? brany powa?nie. Dlatego, jak ognia unikam generalizacji, zw?aszcza tak ogólnych jak zdanie "Mity (w domysle wszystkie) mia?y za zadanie wyja?nia? ?wiat fizyczny."
| balbon napisał/a: | | to by?y bajki , które dziadek opowiada? wnuczkowi na dobranoc... |
Mi?dzy bajk? opowiadan? przez dziadka wnuczkowi, a histori? wymy?lon? w pocie czo?a przez pisarza dzia?aj?cego na zlecenie pot??nego pana, jest pewna ró?nica cho? i du?e podobie?stwo. Przyk?ad banalny - genealogie obywateli z terenu ?ródziemnomorza, wywodzone od herosów i bogów. A z drugiej strony? - bajka o Czerwonym Kapturku, jak jednak wykazali francuscy strukturali?ci, a tak?e nurty psychologii g??bi, opiera si? na powa?nym schemacie i przenosi tre?ci nie mniej powa?ne ni? mit, z t? ró?nic?, ?e bajek nie opowiada si? w ?wi?tyniach.
Poza tym wymy?laniem mitów, czy te? legend (bo nie w??czamy ich zwykle do kanonu wiary) dla celów politycznych ludzie trudni? si? od wieków do dzi?. Pomy?lmy kiedy i po co powsta?y opowie?ci o Ziemowicie, Pia?cie i jego ociemnia?ym synu, Popielu, bia?ym orle w Gnie?nie itp.
Do tego dodajmy caros?awie - bardzo powa?ne mitologizowanie carskiej rodziny przez hierarchi? ko?cio?a rosyjskiego. Mity Zwi?zku Radzieckiego, nowopoga?skie mity III Rzeszy.
Mit oklepany, który ma d?ug? tradycj? i nie ma ju? autorów bardzo podobny jest do bajki, która te? nie ma autorów i opowiadana jest z pokolenia na pokolenie - nawet tre?ciowo przyk?ad to góralskie opowie?ci umiejscawiaj?ce narodziny Jezusa w górach oraz wymy?laj?ce przygody Jezusa i ?w Piotra w?druj?cych po Podhalu. Przez górali przed 2 wiekami brane zupe?nie na serio - dzi? znajduj?ce si? w ksi??kach dla dzieci.
| balbon napisał/a: | | Je?li po??czysz mit z hierarchi? kap?a?sk? ( dla przyk?adu) , to b?dzie wiadomo czyje pragnienia i potrzeby b?dzie on zaspokaja?. |
ale wtedy musisz te? przyzna?, ?e by? wymy?lany i modyfikowany na bie??co zgodnie z interesami - a wi?c i prywatnym widzimisi? konkretnych osób - ergo musisz odmówi? mu funkcji poznawczej i wymiaru ogólnoludzkiego.
Zauwa?, ?e nie mam najmniejszego zamiaru dowie??, ?e mit i to jako zjawisko by? tym, czy tamtym, ale ?e by? i jednym i drugim i to ten sam mit. Skoro sam przyznajesz, ?e te problemy s? bardzo z?o?one, to musisz te? przyzna?, ?e szukanie dla nich prostych odpowiedzi w stylu mit="x" nie prowadzi donik?d.
?aden powa?ny antropolog nie powie Ci, ?e wie czym jest mit jako zjawisko, albo do czego on s?u?y - takie uogólnienia mog? mie? jedynie funkcj? dydaktyczn? i to na do?? wczesnym etapie edukacji (?eby np wi?za? mit ze sfer? religii, a nie technologii). Jest to poj?cie tak szerokie, ?e skoro sami strukturali?ci napisali o tym dziesi?tki tysi?cy stron, to nawet Indiana Jones nie stre?ci tego w jednym zdaniu.
balbon - 2006-05-05, 06:50
Dobra , ju? jestem.
Widz? ,?e i tak sie nie dogadamy... Mi zawsze powtarzano , ?e swiata nie rozpatruje sie w kategoriach czarno - bia?o. Pomiedzy nimi jest jeszcze troch? odcieni szaro?ci. I ka?dy odwieczny problem ?wiata nigdy nie b?dzie prosty jak drut.
Znasz "Enuma elisz"? Babilo?ski poemat epicki , mit ( nazwij to jak chcesz) , gdzie jest mowa o zwyci?stwie bogów nad chaosem , o tym jak powstawali kolejni bogowie i jak zosta? stworzony cz?owiek. Musz? troch? na pocz?tek stre?ci? ten epos , by doj?? do sedna sprawy - do tego , ?e na micie opiera?a sie cywilizacja Babilo?czyków.
Tu zaznacz? , ?eby? sie nie czepia? , ?e ten mit nie jest wcale opisem fizycznych poczatków ?ycia , lecz w sposób symboliczny mówi o odwiecznej tajemnicy stworzenia ?wiata.
Dobra , pomin? drog? ewolucji poszczególnych bogów , bo jako poszczególne istoty ,w tym momencie, s? ma?o wa?ne.
Chodzi mi tylko o jedn? posta? - boga Marduka , boga s?o?ca i najdoskonalszego tworu boskiego rodu ( w mniemaniu staro?ytnych).
Otó? , Babilon , nowy Babilon jest w?a?nie tworem Marduka. Ma?o tego , ustanowi? prawa i rytua?y , które wszyscy musieli przestrzega? , zarówno ludzie jak i bogowie , bo inaczej nie mog?aby przetrwa? cywilizacja.
Ponadto , pozostali bogowie wybudowali Mardukowi w Babilonie zikkurat
( sanktuarium , tak na oko dla laika , wygl?da jak piramida).
Co ?mieszne , ludzie doskonale wiedzieli , ?e zikkurat to dzie?o ich przodków , ale Enuma elisz wyraza? , przekonanie babilo?czyków , ?e to sanktuarium przetrwa tylko wówczas, gdy stanie si? cz??ci? boskiego królestwa. St?d te gadki o bogach i ich budowie zikkuratu.
Swoje osi?gniecia kulturalne przypisywali Babilo?czycy swoim bogom , bo to oni przecie? objawili im styl ?ycia.
Ponadto , wierzyli, ze Babilon jest ?wi?tym miejscem , o?rodkiem ?wiata i domem bo?ym ( nie przypomina Ci to czego??).
To legenda mówi , ze bogowie nauczyli ludzi budowa? miasta.
I o to mi chodzi?o w stwierdzeniu , ?e ca?a niekiedy cywilizacja opiera?a si? na micie.
Religia , architektóra i aspekt spo?eczny w to te? wchodzi?. Wszystko podporz?dkowane mitowi - "Enuma elisz"
Uprzedz? Ci? . Ludzie nie na?ladowali ?lepo swoich bogów - w gruncie rzeczy nieosi?galnych tworów- ( klapki na oczy i wio do przodu).
Chodzi?o o wykorzystanie w jak najwi?kszym stopniu tych mo?liwo?ci , które da?a im zasadniczo boska natura.
strzelba - 2006-05-05, 22:36
| balbon napisał/a: | | Mi zawsze powtarzano , ?e swiata nie rozpatruje sie w kategoriach czarno - bia?o |
No popatrz, mnie te? i a? do teraz uwa?a?em siebie za zdeklarowanego relatywist?, ale odczytuj?c cel tej aluzji dostrzegam, ?e w Twoich oczach jest wr?cz przeciwnie. Na swoj? obron? mam przekonanie, ?e ch?? pokazania, i? jakie? zjawisko nie jest jednoznaczne - np. mity - ale zale?ne od konstektu kulturowego, osoby która je pisze etc. itd. (vide kilka tysi?cy znaków zapisanych powy?ej), to oznaka zupe?nie czego? innego, ni? mi przypisujesz, ale nie zaprzeczam nie potwierdzam, wszak nie mog? w sposób nieuprzedzony s?dzi? samego siebie.
Prosz? zauwa? tu jednak, ?e twierdzenie, i? mity maj? przypisan? konkretn? jedyn? funkcj? (poznawcza: wyja?nianie ?wiata | balbon napisał/a: | | Mity zosta?y stworzone by interpretowa? zastana rzeczywisto?? | który pogl?d broni?e? par? postów wcze?niej, stoi w jawnej sprzeczno?ci z tym motto, które rozpoczyna Twoj? wypowied?
Je?li idzie o tych Babilo?czyków, to znów musisz pami?tac o okresie historycznym,
| balbon napisał/a: | | Marduk ustanowi? prawa | - Enuma Elisz zacz??o powstawa? na trzy wieki po spisaniu kodeksu Hammurabiego i tu mamy drug? tradycj? prawodawcz? istniej?c? obok kap?a?skiej mardukicznej, a nawet wcze?niejsz?, stela Hammurabiego wymienia tam Szamasza jako tego, który podyktowa? prawa.
Takie oparcie si? kultury na religii - ogromnym zbiorze mitów, a nie samym Enuma Elisz przecie? - to zgo?a nic nowego, a czy Faraon nie by? Ozyrysem, czy kap?ani nie zaw?aszczali Egiptu, w którym ?ycie toczy?o si? zgodnie z tokiem roku liturgicznego? Albo w chrze?cija?stwie, do dzi? ?yjemy, rodzimy si? i umieramy w roku liturgicznym i podle wskaza? religii.
W cywilizacji ate?skiej by? coroczny epizod ?wi?tych za?lubin Dionizosa z ?on? archona basileusa, który przenikn?? przez hellenizm do Rzymu, gdzie przez czas jaki? by? nawet zakazany, jednak na nied?ugo,
Podobnie na Biblii kultur? oparli ?ydzi i tu chyba to najlepiej wida?. Czyim ludem byli w ko?cu, kto ich prowadzi? uobecniaj?c si? w Arce? W Biblii te? jest potop, a wi?c zag?ada ?wiata za nieprzestrzeganie praw boskich. Tak wi?c to nieco mas?o ma?lane, nihil novi sub sole.
Wiele kulturi religii uwa?a?o swoje terytorium za ?rodek ?wiata - co ciekawe Bystro? zauwa?y? tak? prawid?owo?? nawet dla subkultur poszczególnych polskich wsi.
Zwró? uwage ile tu szaro?ci, te kontrargumenty to dowód na to, jak szerokie zjawiska nie chc? da? si? zamkn?? w klatki zbyt autorytatywnych poj??.
| balbon napisał/a: | | Ludzie nie na?ladowali ?lepo swoich bogów |
wiadomo, ?e nie w wi?kszo?ci nie chodzili po wodzie, ale i tu zdania s? podzielone, w gruncie rzeczy jednak uwa?am, ?e w wielu przypadkach chcieli ?lepo na?ladowa? Jezusa Syna Bo?ego nawet do ekstremum m?cz??skiej ?mierci, w Babilonii te? by si? pewnie i tacy znale?li, a mieli równie? kogo nasladowa?, bardzo modnym wzorem by? cho?by Gilgamesz, który sta? si? bogiem dzi?ki ludziom przekazuj?cym jego dzieje.
Mam nadziej?, ?e Ci? w niczym nie ura?am, zreszt? gdyby?my o technikach malarskich rozmawiali pewnie by? mnie prostowa?a bez przerwy.
balbon - 2006-05-07, 09:58
| strzelba napisał/a: | balbon napisa?/a:
Mity zosta?y stworzone by interpretowa? zastana rzeczywisto??
który pogl?d broni?e? par? postów wcze?niej, stoi w jawnej sprzeczno?ci z tym motto, które rozpoczyna Twoj? wypowied? |
Wyrwa?e? moje zdanie z kontekstu . Mity interpretowa?y zastan? rzeczywisto?? , ale mo?na robi? to przecie? na ró?ne sposoby. Mentalno?? staro?ytnych zosta?a ukierunkowana przez inne czynniki niz nasza , wspó?czesnych ludzi.
Czasami t?umaczyli sobie co? wbrew wszystkim prawom fizyki , wbrew nauce i logice.
Nie o to chodzi?o , ?eby odbiera? mit dos?ownie.
nie wydaje mi si? aby mity spe?nia?y tylko funkcj? poznawcz? . A co z innymi funkcjami ?
No tak , wiele poj?? nie da si? zamkn?? w sztywne ramki . S? za bardzo skomplikowane i wychodz? poza swoj? dziedzin?.
Nie , nie gniewam sie na Ciebie , bo za co?
Wychodz? z za?o?enia , ?e masz tak? natur? filozofa . Ja b?d? zawsze patrze? na wszystko przez pryzmat plastyka .Tak ju? jest.
Nie odbieram Twoich wypowiedzi jako jawny atak na mnie. Inaczej dawno by?yby fochy o ?cian? lub zgry?liwy tekst. Nawet rozbawi?e? mnie tym "dyktatorem"
| strzelba napisał/a: | | zreszt? gdyby?my o technikach malarskich rozmawiali pewnie by? mnie prostowa?a bez przerwy. |
To nie znaczy , ?e ja Ci b?d? kiedykolwiek broni? mówienia o tym, bo nie jeste? plastykiem.
Niestety , ja si? musz? na jaki? czas wyhaczy? . Nie , to nie dezercja , ale powód jest bardzo prozaiczny - brak czasu , zw?aszcza teraz. Pojawi? si? gdy czas na to pozwoli , ot przy??cz? si? do jakiej? gadki , je?li uznam , ?e gra jest warta ?wieczki.
Na placu boju na razie zostajesz sam.
Pozdrawiam
strzelba - 2006-05-29, 00:41
Znalaz?em co? ciekawego do tego tematu - tajemnicze budowle, kto zgadnie có? to jest za budynek, którego d?ugo?? podstawy pomno?ona razy 10 do 3 pot?gi da jedn? stumilionow? odleg?o?ci pomi?dzy Ziemi?, a S?o?cem?
Je?li odleg?o?? Ziemi od S?o?ca podzielimy przez odleg?o?? tego budynku od Stonehange (wybrane nieprzypadkowo), a do wyniku dodamy odpowiednio du?o zer dok?adnie 10 do 27 pot?gi (zauwa?my, ?e to liczba niebanalna, podzielna przez 3, a do tego sk?adaj?ca si? z 3 dziewi?tek, uwa?anych w wielu kulturach za kwintesencj? mistycyzmu - a wi?c mno?ymy przez czyst? zasad? trójdzielno?ci, trzykrotna trzykrotno?? trzech wymiarów przestrzeni, czyli ogólna zasada przestrzeni zwielokrotniona trzykro? trzykrotnie, co mo?na odczyta? jako zamkni?ty symbol wszech?wiata materialnego)to wówczas otrzymamy niemal (dos?ownie o w?os, uwzgl?dniaj?c rz?d wielko?ci – ale architekci tej budowli nie mieli jeszcze mo?liwo?ci takich, jakie maj? dzisiejsze obserwatoria astronomiczne) dok?adn? mas? Jowisza, planety najwy?szego spo?ród gnostyckich archontów.
Je?eli podzieli? warto?ci po?o?enia geograficznego budynku: szeroko?? przez d?ugo?? geograficzn? otrzymamy liczb? 49, a wi?c siedmiokro? siedem - czyli liczb? gnostyckich archontów podniesion? do drugiej pot?gi, a tak?e liczb? dni stworzenia + dzie? odpoczynku podniesion? do tej samej pot?gi - a wi?c zwielokrotnion? zasad? czasu - wieczno??.
A wi?c wieczno?? i wszech?wiat – symbol wszystkiego – przedwiecznej ca?o?ci, przedwieczny Bóg gnostyków, pleroma, jednia, ja??, doskona?a monada, a jednocze?nie w rozdrobnieniu na te wszystkie cyfry, co symbolizuje dramat stworzenia i rozprzestrzenienia si? boskiej substancji w ?wiecie materii - hyle.
W opisie jest jeszcze fura innych wymiarów, ale teraz nie chce mi si? ich przytacza?.
Czekam na pomys?owych forumowiczów.
Powtarzam pytanie,
co to mo?e by? za budowla, nic wi?cej nie dodam, bo b?dzie zbyt ?atwo.
Kto zgadnie ma u mnie butelk? do wspólnego opró?nienia - wina, b?d? piwa, albo czego? niewyskokowego, je?li nie wszed? dot?d w wiek doros?y.
Watcher - 2006-05-29, 19:34
Ja wiem O ile to budowla z Wahad?a jest
strzelba - 2006-05-29, 22:55
Budowla pojawia si? w Wahadle, ale nie jest bynajmniej fikcj? literack?, zada?em sobie trud i sprawdzi?em, ?e takie co? naprawd? istnieje, dla ch?tnych do podniesienia r?kawicy dodam jeszcze, ?e jest to zarówno swego rodzaju grób, jak i miejsce narodzin.
balbon - 2006-05-30, 06:27
Zgadnij kto?
Twój ulubiony "dyktator"...Tym razem nie b?de nikogo przestawia?.
Ale masz zagadki...
Hmmmm... matematyki i fizyki nie lubi? . przyznam , ?e nigdy nie przysz?o mi rozpatrywa? architektury pod takim k?tem.
Jedynie co mi do g?owy przychodzi w tym momencie , to to , ?e rozwiazania nale?y szuka? gdzie? w kulturach prekolumbijskich - g?ównie Majów , a to z kilku powodów.
Po pierwsze : ka?da swi?tynia u Majów wyra?a?a jakies ?wiete liczby.
Po drugie i nastepne : potrafili obliczy? czas obiegu Ziemi wokó? S?o?ca ( jeden z kalendarzy) , wi?c matematyka , fizyka i astrologia nie kry?y przed nimi prawie zadnych tajemnic.
S?o?ce odgrywa?o znacz?c? rol? w ich wierzeniach ( zreszta ten sam motyw pojawia sie w innych kulturach równie?).
Potrafili odzwierciedlic na ziemi to , co wydarzy?o sie lub ponownie wydarzy na niebie. A to z kolei przyczynilo sie do po?o?enia podwalin pod fundament ca?ej religii i ?ycia duchowego.
Mówiac krótko , Majowie mieli prawdziwa obsesj? na punkcie czasu i liczb.
A poza tym jest jeszcze pi?kny mit o S?o?cu i Ksie?ycu...
Tylko równie dobrze mo?na wzi??? na tapete Egipcjan. Tez zapatrzeni w gwiazdy.
Dobra zostaje przy jakiej? piramidzie schodkowej Majów , bo za chwile przelec? przez ca?? historie architektury i za moment dopatrz? sie czegos , np w "z?otym podziale".
A tak nawiasem mówi?c to estetyczne koncepcje z?otego podzia?u zyska?y rozg?os, bo uwa?ano , ?e zgadza si? z prawami natury i wszech?wiata.
Z?otemu podzia?owi przypisywano nawet cechy magiczne . Czasem posuwano sie dalej i wyrazano przekonanie , ze z?oty podzia? zbli?a ludzi do Boga , do czegos duchowego , tajemniczego i sekretnego.
Koniec pisania, bo sie robi nie na temat.
strzelba - 2006-05-30, 08:05
Mi?o Ci? znowu widzie? Balbon, mo?na powiedzie?, ?e jeste? blisko i na razie daj? Ci punkt.
Mam nadziej?, ?e to dopiero pocz?tek kr??enia i kto? w ko?cu przybli?y si? maksymalnie do konkretnej budowli.
Zaznacz? tu tylko, ?e jak na razie nie zosta? ruszony w?tek Stonehange - odleg?o?? od naszej budowli - dlaczego poda?em akurat odleg?o?? od tego miejsca? Nie by? to przypadek.
No wi?c czekam na domys?y. Deadline tego zgadywania ustawiam na niedziel?, 11 czerwca, godzina 23.59, kiedy akurat przypada pe?nia ksi??yca.
Ale je?li si? znudz? to rozwi?zanie podam wcze?niej, o ile kto? na nie do tej nie wpadnie. Cho? raczej nie przewiduj? t?umów w tym temacie.
A i jeszcze jedno, za budj?c? postaw? dwójki wyró?niaj?cych si? forumowiczów: Watchera oraz przede wszystkim Balbona - ich w??czenie si? do dyskusji, postanawiam podnie?? stawk? przeznaczon? na nagrod? do 20z?.
Pablo - 2006-05-30, 14:42
Kurcze, ci??ki orzech do zgryznienia.... Próbowa?em wykorzysta? dane ze Stonehange i co? mi chyba ?le wysz?o bo z moich oblicze? wynika ?e ten obiekt znajduje si? w odleg?o?ci 78 789 639 km od Stonehange
|
|
|