To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Tematy ogólne - Post?p

strzelba - 2008-11-26, 21:41

Cytat:
W przesz?o?ci natomiast ko?czy?e? ?ycie w okolicach pi??dziesi?tki w pe?ni zdrowia i szcz??cia, prawda? A w mezolicie, to ju? w ogóle.


ciekawe co o naszych czasach powiedz? za par? lat. Pewnie b?d? insynuowa?, ?e byli?my skrajnie nieszcz??liwi.

Po mojemu post?p techniczny w ?aden sposób nie wp?ywa na lepsze zaspokojenie ludzkich potrzeb. Ewolucja nas tak ukszta?towa?a, ?e od miliona lat odczuwamy te same emocje co od zawsze, potrzebujemy tych samych sk?adników od?ywczych i czy b?dzie to surowy banan, czy przecier bananowy to nie ma ró?nicy, post?p tu nic nie wymy?li? poza dodaniem substancji niepotrzebnych b?d? nawet szkodliwych dla zdrowia, jak cukier, sorbinian potasu, emulgator i aromat identyczny z naturalnym. Zabity kijem, czy mieczem laserowym b?d? tak samo martwy.
Nie uwa?am, ?eby kiedy? ludzie byli gorsi, bo nie mieli pralki i keczupu. Wyobra?enie raju, to nadal dzika przyroda, a nie miasto z kinami, teatrami, super komputerami i innymi wynalazkami dostarczaj?cymi nam zabawy w ?ycie.

Sztuka i religia te? nie potrzebuj? post?pu, dowodem na to fakt, ?e zarówno Gilgamesz, Iliada, jak i Pan Tadeusz s? dzi? zrozumia?e dla czytelnika.

Naiwne jest mówienie, ?e kiedy? by?o lepiej, tak samo jak twierdzenie, ?e teraz jest lepiej. To s? warto?ci ekwiwalentne, jedno si? naprawia, drugie psuje. Do argumentu ze ?miertelno?ci? niemowl?t nale?y doda? bomb? nuklearn?, obozy zag?ady (cho? i tam mo?na znale?? szcz??cie), dziur? ozonow?, kwa?ne deszcze i inne po?yteczne wynalazki.

Wyjazd na Szetlandy jest wykonalny cho?, raczej trudny - z racji post?pu w?a?nie, który pozbawi? nas dobrego wzroku, st?pi? inne zmys?y, popsu? odporno??, pozbawi? sprawno?ci fizycznej – oczywi?cie daj?c w zamian telewizj?, kaloryfery i statystycznie 3 razy d?u?sz? staro?? po 65 latach swoistej pa?szczyzny (oczywi?cie mamy wybór, nie trzeba pracowa?), albo 15 lat wcze?niej zdrowi jak ryby (poza nadci?nieniem i zawa?em oko?o czterdziestki) za pomoc? jakiego? mi?ego wynalazku paln?? sobie w ?eb.

Poza tym, dla cz?owieka ?yj?cego w warunkach tych przys?owiowych Szetlandów, przyjazd do Warszawy by?by nie mniej niekomfortowy. Nie znaj?c j?zyka, realiów, chorób wenerycznych windy w bloku i zasad ruchu ulicznego zgin??by pewnie szybciej ni? my w zim? w lesie. Takie roszady s? mo?liwe tylko w filmach (poza „Greystoke legenda Tarzana” oczywi?cie).

Wyobra?my sobie zreszt? podobn? dyskusj?, w której my pe?nimy rol? troglodytów. Zostajemy z XXI w. przeniesieni w odleg?? przysz?o?? gdzie post?p w dalszym ci?gu w podobnym kierunku u?atwia ludziom ?ycie. Nie trzeba ju? chodzi? do pracy, bo wszystko robi si? le??c na wygodnym ?ó?ku w cieple, ?arcia nie trzeba przygotowywa?, igra? z ogniem i ostrymi no?ami, wszystko w idealnych proporcjach leci rur?, do?ylnie dostaje si? jakie? umilacze ?ycia itd., za pomoc? fal mózgowych kupujemy wszystko przez net.
Ja bym si? nie zamieni?, wol? spacer w lesie ni? coraz bardziej zbli?aj?ce si? do perfekcji oszukiwanie zmys?ów. Pewnie kto? bez tego nie b?dzie móg? kiedy? ?y?, ale póki co dzi?kuj? za taki luksus.

Za?o?? si?, ?e nasza rzeczywisto??, ze ?niadaniem wci?ganym przed ekranem kompa w pracy, stresuj?cymi telefonami odbieranymi mi?dzy jednym k?sem, a drugim, spalinami, mieszkaniem w mrowisku, komórkami dzi?ki którym w ka?dej chwili jeste?my pod kontrol?, skrzywieniem kr?gos?upa i doskona?ymi okularami z antyrefleksem, by?aby równie atrakcyjn? wizj? nawet dla ?redniowiecznego ch?opa.

Uwa?am, ?e nie ma sensu robienie konkursu pi?kno?ci mi?dzy tymi rzeczywisto?ciami, bo po prostu s? zupe?nie inne. Obrazowo mo?na by powiedzie?:
paskudna i niehigieniczna ryba g??binowa, podobnie jak nasz ?redniowieczny ch?op, ?yje w ciemno?ci, ch?odzie i zwykle musi je?? to, co z pa?skiego sto?u spadnie i do tego wszystko strasznie s?one. Teraz przeflancujmy j? bez ostrze?enia do ciep?ej, mi?ej i kolorowej rzeczywisto?ci jakiego? basenu w luksusowym hotelu z podgrzewan? wod? bez bakterii i glonów, ze zje?d?alni? i sztuczn? fal?. Post?p pe?n? g?b?. Zgaduj?, ?e podobnie jak ma?o post?powy owsik, ryba wybierze jednak swój ciemnogród.
?yjemy w czasach, które nam odpowiadaj? bo si? w nich urodzili?my, a nie odpowiadaj? ani tym z przesz?o?ci, ani tym z przysz?o?ci. I tak naprawd? nie mamy ?adnego innego wyboru, bo jeste?my zdeterminowani spo?ecznie, musimy tu ?y?, a ka?dy wyjazd na „Szetlandy” trzeba s?ono okupi?, co zreszt? i tak b?dzie tylko budowaniem skansenu w sytuacji, kiedy nawet pingwiny na Antarktydzie maj? w tkankach tablic? Mendelejewa.

Wci?? nie mog? si? oprze? wra?eniu, ?e post?p techniczny ogólnie zaspakaja potrzeby, które sam wzbudza. Naprawia to, co spapra? chc?c dobrze, to w?a?nie chyba o tym jest „Ucze? czarnoksi??nika” Goethego. Du?o wynalazków to zwyk?e oszustwo – jak cho?by coraz nowsze proszki z jeszcze lepszymi granulkami. Niestety bardzo szybko si? od tego uzale?niamy (cho?by od forów internetowych). Przez setki tysi?cy lat nic si? w tym kierunku jednak nie dzia?o (nawet w wyobra?eniach religijnych dopiero po wygnaniu z raju rozpocz??a si? historia post?pu), a przecie? ludzko?? nie wygin??a, i dopiero teraz balansujemy na kraw?dzi w stanie gdy kaprys podpitego wataszki mo?e spowodowa? zag?ad? ca?ej populacji.

Ka?dy kij ma co najmniej dwa ko?ce, to bana? starszy ni? dwie strony medalu. Obie si? równowa?? w zgodzie z konsekwencjami twierdzenia Talesa – ka?dy odcinek mo?na podzieli? na tak? sam? liczb? mniejszych odcinków. Dla ka?dego argumentu mo?na znale?? milion kontrargumentów.

Jak zauwa?y? Watch, post?p ma ze szcz??ciem zwi?zek oparty na wspó?wyst?powaniu, a nie wspó?zale?no?ci. Nie ma te? przyst?pu do istoty cz?owiecze?stwa, mimo up?ywu czasu i nowych wynalazków ludzie nie zmieniaj? si? ani troch?. Ani na lepsze, ani na gorsze.

Watcher - 2008-11-26, 23:00

Oczywi?cie, ?e post?p nie ma nic wspólnego z poziomem "szcz??liwo?ci" w?ród ludzi, wzgl?dnie ma on zwi?zek minimalny (i nie zawsze dodatni), ju? to pisa?em wcze?niej. Post?p to p?d ku wiedzy, post?p to przystosowywanie si? gatunku do coraz trudniejszych warunków wywo?anych ci?nieniem demograficznym, post?p to tworzenie pewnego potencja?u mo?liwo?ci, z którego ludzko?? wybiera co chce, kieruj?c si? najró?niejszymi, najcz??ciej irracjonalnymi przes?ankami. Czasem s? to rzeczy przynosz?ce nam szcz??cie, czasem nie. Mi?dzy innymi dlatego lubi? studiowa? wiek XX, to idealna synteza post?pu, homo sapiens w ca?ym jego z?owrogim i wspania?ym majestacie.

A "Szetlandy" s? mo?liwe nawet dzi?. I w Polsce. I nie tylko w Polsce. Jednoosobowa Forwick Island ju? og?osi?a niepodleg?o?? i wyst?pienie z UE :)


A z t? Iliad? czy Panem Tadeuszem, to zaszar?owa?e? wa?pan :) Dla wspó?czesnego Europejczyka postawa Diomedesa czy nawet Zosi to egzotyczne Zoo :)

GyzzBurn - 2008-11-27, 15:56

to mo?e wró?my do pocz?tku, bo dyskusja zmienia si? w be?kot demagogii (z mojej strony równie?), wyci?ganie szczegó?ów typu hiv, czy ?miertelno?? noworodków...
Strzelba: "Broni?em stanowiska E.Sapira, antropologa, który kwestionowa? poj?cie post?pu. Uwa?a?, ?e zamiast zmiany jako?ciowej nasze ?ycie ulega tylko komplikacji. ?e przez wynalazki wp?ywaj?ce na organizacj? spo?ecze?stwa wcale nie ?yje nam si? lepiej, tylko inaczej. "
Watcher napisał/a:
Ale to przecie? prawda. Dzi? masz wybór. Kiedy? go nie mia?e?. Bo krytykowanie post?pu z pozycji cz?owieka, który ca?y czas z niego korzysta (cho?by pisz?c te s?owa) zatr?ca o rozdwojenie ja?ni Smile

sugerowanie rozdwojenia ja?ni i zmiany lekarza lub pigu?ek to zawsze mocny argument, ale tym razem chybiony; ile razy mam powtarza?, ?e nie kwestionuj? post?pu technicznego? czy uwa?asz, ?e jestem ?lepy? jasne, ?e dekoracja i rekwizyty zmieni?y si? (niektóre na gorsze), ale uk?ady i procesy mi?dzyludzkie s? w najlepszym przypadku takie same; wi?c prosz? nie zabraniaj mi korzystania z internetu i nie wysy?aj gdzie? do izolatki; prawda, marzy mi si? domek gdzie? na zadupiu, najlepiej w górach, ale z internetem! :D nie widz? w tym rozdwojenia ja?ni

nie zauwa?y?em ?adnego post?pu w ludzkiej mentalno?ci na przestrzeni w miar? poznanych ostatnich 3000 lat... a uwa?am, ?e warunkiem post?pu rozumianego jako ogó? zmian prowadz?cych do poprawy ?ycia lub stanu rzeczy nie jest tylko post?p techniczny lecz przede wszystkim mentalny
zgadzam si? z J?czmykiem i Dickiem, ?e wci?? ?yjemy w ?redniowieczu lub nawet staro?ytno?ci
i tyle

Watcher - 2008-11-27, 16:13

GyzzBurn napisał/a:
to mo?e wró?my do pocz?tku, bo dyskusja zmienia si? w be?kot demagogii (z mojej strony równie?), wyci?ganie szczegó?ów typu hiv, czy ?miertelno?? noworodków...
Strzelba: "Broni?em stanowiska E.Sapira, antropologa, który kwestionowa? poj?cie post?pu. Uwa?a?, ?e zamiast zmiany jako?ciowej nasze ?ycie ulega tylko komplikacji. ?e przez wynalazki wp?ywaj?ce na organizacj? spo?ecze?stwa wcale nie ?yje nam si? lepiej, tylko inaczej. "
Watcher napisał/a:
Ale to przecie? prawda. Dzi? masz wybór. Kiedy? go nie mia?e?. Bo krytykowanie post?pu z pozycji cz?owieka, który ca?y czas z niego korzysta (cho?by pisz?c te s?owa) zatr?ca o rozdwojenie ja?ni Smile

sugerowanie rozdwojenia ja?ni i zmiany lekarza lub pigu?ek to zawsze mocny argument, ale tym razem chybiony; ile razy mam powtarza?, ?e nie kwestionuj? post?pu technicznego? czy uwa?asz, ?e jestem ?lepy? jasne, ?e dekoracja i rekwizyty zmieni?y si? (niektóre na gorsze), ale uk?ady i procesy mi?dzyludzkie s? w najlepszym przypadku takie same; wi?c prosz? nie zabraniaj mi korzystania z internetu i nie wysy?aj gdzie? do izolatki; prawda, marzy mi si? domek gdzie? na zadupiu, najlepiej w górach, ale z internetem! :D nie widz? w tym ?adnego rozdwojenia

nie zauwa?y?em ?adnego post?pu w ludzkiej mentalno?ci na przestrzeni w miar? poznanych ostatnich 3000 lat... a uwa?am, ?e warunkiem post?pu rozumianego jako ogó? zmian prowadz?cych do poprawy ?ycia lub stanu rzeczy nie jest tylko post?p techniczny lecz przede wszystkim mentalny
zgadzam si? z J?czmykiem i Dickiem, ?e wci?? ?yjemy w ?redniowieczu lub nawet staro?ytno?ci
i tyle


Z takim postawieniem sprawy niemal si? zgadzam (na pewno z tym brakiem post?pu "mentalnego", chocia? akurat uk?ady i procesy mi?dzyludzkie s? tu troch? dwuznaczne (poniewa? ci?gle uwa?am, ?e wspó?czesny ustrój spo?eczny Zachodu jest zdecydowanie lepszy ni? ustrój feudalny).

GyzzBurn - 2008-11-27, 16:19

jest, ale cho?by patrz?c na nasze podwórko i Henryka S. - ?miem twierdzi?, ?e prawo wci?? bardziej chroni bogatych przed biednymi ni? uczciwych przed przest?pcami


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group