To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

GLADIUS - Czarowny Lud

Zapał - 2007-03-22, 08:02

Z tego co zrozumia?em Carnis to ?lady by?y tam ko?o d?bu, mineli?my je i potem trafili?my na dobrze utrzyman? drog?. Albo idziemy t? drog?, albo zawracamy. Tak to zrozumia?em. Imo idziemy t? dobrze utrzyman? drog?.
Watcher - 2007-03-24, 20:55

Przepraszam, ?e tak d?ugo


Znowu znale?li si? w cieniu zielonej kopu?y Puszczy. Szum drzew zwiastowa? przyjemne orze?wienie - wreszcie zerwa? si? wiatr, rozganiaj?c nieco duszn? atmosfer?. Dwie k?óc?ce si? ze sob? wiewiórki te? spowodowa?y nieznaczny spadek napi?cia, które dot?d dotyczy?o Carnisowi.
Droga nie by?a szeroka, ale wida? by?o po niej ?lady u?ytkowania. Gdzieniegdzie na drzewach znajdowa?y si? naci?cia, najwyra?niej wybite siekier?, ich cel by? jednak dla Carnisa zupe?n? zagadk?.
Nag?y, dochodz?cy z prawej strony odg?os eksplozji przerwa? brutalnie t? le?n? sielank?

zaran - 2007-03-26, 00:46

?eby powkurza? mistrza powinienem dalej olewa? to co si? dzieje poza drog? i nie zwracaj?c na nic uwagi i?? przed siebie...ale pr?dzej czy pó?niej i tak by nas wpakowa? w k?opoty :p No dobra...mo?naby si? temu przyj?e?. Co o tym my?lisz Ingmarze ? Eksplozje w lesie to do?? niecodzienne zjawisko...drzewa raczej nie wybuchaj? z tego co wiem. Sprawdzimy to chyba nie ?
Zapał - 2007-03-26, 09:19

-Hmm... No dobra, id? przodem!
Watcher - 2007-03-26, 09:56

Niemal od razu, gdy weszli mi?dzy drzewa, dosz?y ich gniewne wrzaski w nieznanym j?zyku.
zaran - 2007-03-26, 16:22

Zzzzzz...znowu problemy j?zykowe :s ? Dobra wracamy na drog? - ola? te g?osy :p A tak powa?nie... Jak ju? si? zdecydowali?my zbada? sytuacj? to nic nam nie pozosta?o jak ostro?nie podej?? bli?ej. Mo?e, skoro Ingmar w?ada ju? gardem (a jak nas zapewnia?y krasnoludy w tym j?zyku mo?na si? porozumie? z tutejsz? ludno??i?) je?li kogo? spotkamy to damy rad? si? porozumie?. Póki co jednak proponuj? pozosta? pod os?on? drzew i zbada? sytuacj?.
Zapał - 2007-03-26, 17:35

-W takim razie id? przodem. Tylko jak znowu przez Ciebie mnie us?ysz? to nie r?cze za siebie!
zaran - 2007-03-26, 22:19

Ok to id? sam ...ja tu poczekam. Teraz masz pewno?? , ?e jak Ci? zauwa?? to jeste? sam sobie winny. Siadam na skraju drogi i jem posi?ek ,...spokojnie..., bez po?piechu...w ko?cu Ingmar "Niewykryalny" w?a?nie wyruszy? na zwiad, z którego z pewno?ci? za chwile wróci mo?e nawet nios?c kilka g?ów wra?ych kreatur. Ja bym tam tylko przeszkadza?. Powodzenia. I nie - nie jestem przesadnie dra?liwy :p . Mówi? powa?nie. Jako wilk masz wi?ksze szanse na to by nie by? zauwa?onym i na ewentualn? ucieczk?. Wi?c moje dzia?anie to tylko maksymalizowanie szans na sukces tego zwiadu :p .
Watcher - 2007-03-26, 22:26

- Kto? biegnie - warkn?? Ingmar. Zupe?nie niepotrzebnie, bo nadci?gaj?cego trudno by?o nie zauwa?y?.
Mia? czarn? skór? z prze?wituj?cymi gdzieniegdzie ja?niejszymi plamkami, rozczochrane nieprawdopodobnie czarne w?osy. Mia? te? kaftan brunatnego koloru. Kaftan dymi?. Za biegn?cym bieg?o jeszcze dwóch innych, podobnych do niego ludzi, jeden z nich wymachiwa? ga??zi?.

Zapał - 2007-03-27, 13:49

-Uhuhu! Co o tym my?lisz Carnisie My?licielu? Tylko uwa?aj ?eby? czasem w ?eb z ga??zi nie dosta? w trakcie tych twoich rozmy?la?!

Wyci?gam Haste i czekam. Je?li dzikusy mnie ignoruj? id? poszuka? tego co przyw?dzi?o jednego z nich. Je?li nie to có?, wale po ?bach drzewcem od w?óczni, nie chce biedaków skrzywdzi?

-Drogi Carnisie. Mo?esz i?? ze mn?, bo znowu si? gdzie? zgubisz! :lol:

zaran - 2007-03-28, 16:41

Gotuje si? do wyci?gni?cia broni , gdyby nadbiegaj?cym przysz?a ch?? nas zaatakowa?. Na razie nie widz? powodu do walki , wi?c czekam tylko na to jak zareaguj? biegn?cy na nasz widok. Chcesz kogo? ok?ada? t? hast? - spoko próbuj, ale prosz? Ci? spróbuj najpierw zagada? do nich co? w Gardzie. A nó? troch? si? uspokoj? i sytuacja si? wyja?ni. Ja sam próbuj? najpierw w Vandeanie : "Hej dobrzy ludzie ! Co si? dzieje ? Czy potrzebujecie jakiej? pomocy ?"
Zapał - 2007-03-28, 18:42

[gard]- Witam dobrzy ludzie, szukamy lekarza lub jakiego? znachora. Mój kolega jest impotentem, wi?c je?d?e z nim po ?wiecie by szuka? pomocy.
A tak w ogóle to czy co? si? sta?o?[/gard]

:devil:

zaran - 2007-03-28, 21:14

Masz szcz??cie ,?e moja posta? tego nie rozumie bo wtedy to nawet Twoja przemiana postaci nie pomog?aby Ci ...no mo?e w ucieczce. :p .Arrrgh ...zemszcz? si? jako? , kiedy? ... :twisted:
Watcher - 2007-04-01, 11:58

- Gadasz w gardzie - spyta? roztrz?siony przybysz. - Ratuj mnie przed tymi gadami którzy nie wiedz?, co to zawodowa pomy?ka czy lito?? wszelaka!
Zapał - 2007-04-01, 15:41

-Carnis! B?d? gotów do walki, oni mówi? co? o jaki? gadach! Nic z tego nie rozumiem.

[gard]Cholera, nie brzmi to fajnie. Wska? mi to przed czym uciekacie a postaram si? wam pomóc! I nie trz??cie tak gaciami, kim jeste?cie? Co z was za ludzie? Czy wiecie z kim lub z czym b?dziemy walczy?? I o jak? pomy?k? chodzi? Gadajcie szybko![/gard]



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group