Pola chwały - BATTLE REPORT 20 I 2007
Watcher - 2007-01-20, 20:06 Temat postu: BATTLE REPORT 20 I 2007 200 punktów.
Starcie okaza?o si? zaci?te. Jacek rozstawi? swoje si?y w d?ugiej linii, w centrum pola znale?li si? ?ucznicy (zaskakuj?co celni), jego lew? flank? stanowi?a banda rozkrzyczanych i k?óc?cych si? ze sob? bohaterów (Lobelia Sackville-Baggins, Hamfast Gamgee, Maggot z psami, Peregrin, Meriadok i wiecznie nad?sany Fredegar Bolger (Peregrin nie chcia? dzieli? si? kanapkami) stoj?cych obok hobbickiej milicji (usilnie udaj?cej jak?kolwiek dyscyplin?). Na prawo od ?uczników stan??y hobbickie elity: szeryfowie (ich elitarno?? polega?a oczywi?cie na szczególnej barwno?ci piórek ozdabiaj?cych ich kapelusze; hobbickie poj?cie militarnej elitarno?ci jest nieco odmienne od powszechnie przyj?tego). Dalej na prawo znajdowa?a si? obszerna eksluzywna hobbicia nora za któr? nerwowo przebiera? nogami rumak Bullroarera Tuka, który najwyra?niej zmartwychwsta?*.
Moje uruki stan??y w dwóch oddzia?ach. Jeden przezornie schowa? si? za studni? i niechlujnym domostwem (?uki! ?uki!), drugi reprezentuj?c niezwyk?? dla gatunku przezorno?? stan?? za niewielkim iglastym zagajnikiem. Przy oddziale na lewej flance (licz?cym 6 uruków, czterech z pikami i dwóch z mieczami) stan?? berserker, podobnego towarzysza mia? oddzia? z prawej (tyle ?e ten prawy wzi?? sobie pochodni?, coby o?ywi? troch? ten nudny, zielony las przed nim). Na prawej flance stan?? te? Ugluk.
Na samym pocz?tku zdecydowa?em, ?e si? na moim lewym skrzydle mam zdecydowanie za du?o. Sze?ciu uruków plus berserker: Bullroarer a? takich morderczych mocy przerobowych nie ma, a jedynie on tam si? znajdowa? po hobbickiej stronie. Trzech uruków ruszy?o wi?c ku centrum biegn?c mi?dzy studni? a szop? (a mo?e to jednak mieszkanie?). Na prawym skrzydle z kolei do przodu wyrwa? si? berserker z olimpijskim zniczem... Z pewno?ci? malowniczo wygl?da?, gdy umiera? naszpikowany hobbickimi strza?ami (ucz si? Legolas!). Nauczeni smutnym do?wiadczeniem kumpla czterej cz?onkowie prawego oddzia?u wraz z Uglukiem zacz?li ukrywa? si? mi?dzy drzewami. Tam dopad?y ich psy farmera. Nie by?y w kaga?cach... Kolejny uruk gryzie ziemi?. Ale ostatecznie Ugluk to ugluk, wi?c dwa pieski pod??y?y ?ladem swej ofiary, a trzeci zapl?ta? si? w walk? pozycyjn?. Ugluk i dwaj inni wojownicy Isengardu machn?li na to opancerzonymi ?apami i ruszyli biegiem w stron? hobbickiej falangi.
Na moim lewym skrzydle szar?uj?cy Bullroarer zderzy? si? z berserkerem. Pó?nagi uruk radzi? sobie na tyle dobrze, i? pozosta?a trójka uruków zrobi?a zwrot na prawo, by wesprze? tamte skrzyd?o. Ich trzej koledzy z pierwotnego oddzia?u z lewego skrzyd?a ju? dotarli do pozycji szeryfów.
Panowie. Ja rozumiem, rola piórka na polu walki jest wa?ka, acz nie decyduj?ca. Szeryfowie zacz?li gin??. Licznie.
By ratowa? sytuacj?, ?ucznicy rzucili si? na pr?c? do przodu trójk? uruków z mojego lewego skrzyd?a. Kogo? nawet ubili. Tu? przed tym, jak sami zas?ali ziemi? niczym jesienne li?cie.
Mniej wi?cej w tym samym czasie berserker ubi? Bandobrasa "Bullroarera" Tuka, wi?c hobbickie prawe skrzyd?o przesta?o istnie?.
Hobbici zacz?li panikowa?... i pozosta?o mi dobijanie szczególnie opornych. Szczególnie Maggot i Lobelia okazali si? by? oporni na stalowe argumenty, k?ad?c trupem co najmniej jednego uruka (ostatecznie moje straty wynios?y 6 uruków i 1 berserker). Zwyci?stwo Bia?ej R?ki by?o jednak przes?dzone.
Przekle?stwem hobbitów okaza? si? ich nik?y zasi?g. Z drugiej strony, ich kamienie mog? by? naprawd? gro?n? broni?, szczególnie przeciw wrogowi nie tak bardzo opancerzonemu jak uruki. Gra by?a wy?mienita
* Bullroarer zmar? jeszcze przed narodzinami Fredegara, Meriadoka i Peregrina, wi?c to by?a nie do ko?ca logiczna bitwa
jacoleko - 2007-01-20, 20:30
Tak zasi?g móg?by mie? wi?kszy, bo te 10 cm to troch? ma?o (mog?oby by?, chocia? 12 cm). Starcie przegra?em, ale i tak w sumie po zastanowieniu posz?o mi nie?le (my?la?em, ?e pójdzie gorzej). W sumie doprowadzi?em do paniki, cho? i ja sam musia?em j? testowa?. Ale Hobbici trzymali si? dzielnie to im trzeba odda?. Musz? domalowa? jeszcze pozosta?ych Hobbitów wtedy ?adna si?a im si? nie oprze .
A i jeszcze ukamienowanie te? potrafi zrobi? a?a no mo?e nie tak opancerzonym jednostkom
No, ale jak zwykle ko?ci mog?yby mi i?? lepiej
|
|
|