To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełn± wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Pola chwały - BATTLE REPORT 10 IV 2010 - starcie przy Czerwonej Stanicy

Watcher - 2010-04-12, 21:40
Temat postu: BATTLE REPORT 10 IV 2010 - starcie przy Czerwonej Stanicy
Do Roberta III, diuka Quenelles i Protektora Loren, z pozdrowieniem!
Oby Pani da?a mi natchnienie, bym opisa? potrafi?, com ja i lennicy moi prze?yli w dzisiejszej wojennej potrzebie! Jazh-Kag, plugawy s?ugus Boga Krwi od tak dawna ju? bezczeszcz?cy ?wi?t? breto?sk? ziemi? trzy dni temu pojawi? si? z demoniczn? armi? w po?udniowych kresach mojego hrabstwa, kilka mil zaledwie od zamku Epinal nale??cego do wasala mego Chretiena, zacnego rycerza który niedawno otrzyma? ode mnie rycerskie ostrogi. Baron Epinal nie by? w stanie sam oprze? si? tej inkursji, wi?c nie trac?c chwili zebra?em swe si?y udaj?c si? na po?udnie na kolejn? wojenn? przygod?. Jazh-Kag ju? wielokrotnie umyka? mym si?om, wi?c postanowi?em nie czeka? na Philippa Czarnego czy Gaherisa. Pomkn??em sam, wraz z dwiema chor?gwiami rycerzy z samego Montbart.
Dzi? dopadli?my wroga! Sta?o si? to przy Czerwonej Stanicy, zaje?dzie le??cym na granicy baronii Epinal. Krwiopuszcze Jazh-Kaga ucztowa?y w?a?nie na mieszka?cach zabudowa?. Gdy zobaczy?y nasze lance, wybieg?y ku nam w dwóch grupach. Na prawo od nich wygra?ali nam dwaj heroldowie Khorna na molochach, jednym z nich by? sam Jazh-Kag. Krew zawrza?a mi w ?y?ach a z piersi pie?? mi si? wyrwa?a.

Desuz un pin, delez un eglanter
Un faldestoed i unt, fait tout d'or mer:
La siet li reis ki dulce Bretogne tient.
Blanche ad la barbe et tut flurit le chef,
Gent ad le cors et le cuntenant fier.
S'est kil demandet, ne l'estoet enseigner!

W powszechnym uniesieniu wywo?anym widokiem z dawna wyczekiwanego nieprzyjaciela nie zauwa?yli?my, ?e na skrajnej prawej flance wroga czaj? si? jeszcze demoniczne ogary. Wyrzucam sobie to do teraz, chocia? w ostatecznym rezultacie ?aska Pani ocali?a jej synów!
Zebra?em okolicznych ch?opów i ustawi?em ich obok ska? na mojej prawej flance, ich d?ugie ?uki przerzedzi? mia?y krwiopuszcze spod Stanicy. Obok nich stan??o kilku yeomanów, prostaczków marz?cych o rycerskiej chwale. Za nimi przyczaili si? b??dni rycerze pod komend? Berengara Rybiego z Etiennem de Rocard jako chor??ym, tam te? jecha? Robert Czarna R?ka, chor??y mojej armii. Dalej kwiat mojego rycerstwa: lanca Patryka Okr?g?og?owego której chor??ym by? Pierre Pó? Twarzy gdzie i ja si? znalaz?em.



Zacz??o si?! Konni ch?opi ??dni chwa?y pomkn?li jako pierwsi, bezskutecznie próbuj?c strza?ami czerwone demoniczne szeregi. Skuteczniejsi byli ?ucznicy piesi: szyli strza?ami bardzo chwacko, wyrywaj?c w oddzia?ach krwiopuszczy krwawe bruzdy. Moje lance st?pa ruszy?y naprzód, ku napieraj?cemu przeciwnikowi. K?tem oka dojrza?em ogary: mkn??y ku wielkiej skale z mojej prawej strony próbuj?c najwyra?niej mnie oskrzydli?. Przesta?em o to dba?, ca?e swoje szcz??cie powierzaj?c opiece Pani Jeziora.



Gdy nadszed? czas, da?em znak Berengarowi. Ruszyli?my szar?? w dwie strony, ja ku krwiopuszczom z lewego skrzyd?a, Berengar ku nieznanemu heroldowi zbli?aj?cemu si? ku nam ze skrzyd?a prawego. My roznie?li?my wroga na kopytach naszych wspania?ych wierzchowców, natomiast Berengar... Ten szlachetny syn L`Anguille mia? trudniejsze zadanie. Straszliwy herold Khorna na molochu, to by?o wyzwanie któremu Berengar nie potrafi? odmówi?. Samotnie stan?? przeciw pomiotowi Boga Krwi... i zgin??. Ka?da moja litera nabrzmia?a jest teraz ?z?.
Lanca Berengara przetrwa?a. Nie zmog?y jej nawet krwiopuszcze, które zaatakowa?y j? z boku. Mocarny Robert Czarna R?ka i szybki niczym b?yskawica Etienne rozbili wroga! Montjoie! Zaiste, niezwyci??eni s? rycerze Pani!
Pole by?o ju? nasze. Jazh-Kag zdo?a? co prawda wyci?? moich ?uczników a demoniczne ogary spróbowa?y zaszar?owa? na b??dnych rycerzy, ci jednak roztropnie poczekali na powrót mojej lancy. I wróci?em. Upojony zwyci?stwem star?em te plugawe psy z powierzchni ziemi! Niestety, Jazh-Kag zdo?a? zbiec...
Garet M?ody, hrabia Montbart, senior na Cahors, Epinal, Castel Noir i Arwernii.







Bitwa na 750 punktów. Odwet za Malleusa V :) 18-2.

Wi¶niaa - 2010-04-12, 22:16

Gratuluj?, zaprawd? epicka potyczka. Warto wspomnie? o ranie na juggernaucie, któr? wbili ch?opi ze swoich strza?ek.
Zapał - 2010-04-13, 00:57

Dzisiaj widzia?em Jazh-Kaga na mie?cie. Ale by? tak przej?ty przegran?, ?e mnie chyba nie pozna? ;) Nies?y raport. Jak tak dalej b?d? gin?? synowie Quenelles to nied?ugo trzeba b?dzie ch?opów na rycerzy pasowa? ;) I Kitajców na pola sprowadza? :)
duscann - 2010-04-13, 09:03

Fajny raport a i j?zyk sprawny;) ale zdj?cia to kompletny shit. :kurcze:
Cieszy ?e Bretonia dobrze sobie radzi.

szeregowiec ryan - 2010-04-16, 11:47

Zapa? napisał/a:
Dzisiaj widzia?em Jazh-Kaga na mie?cie. Ale by? tak przej?ty przegran?, ?e mnie chyba nie pozna? ;)

Pop?aka?em sie ze smiechu :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group