Forum Obserwatora III Strona Główna Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Battle Report: 20.01.2007
Autor Wiadomość
Zapał 
Arcydemon



Armia WH40k:
Blood Angels

Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 5114
Skąd: się tu wziąłem?
Wysłany: 2007-01-20, 20:20   Battle Report: 20.01.2007
   Baretki: zalozyciel


-To ma by? raj? RAJ?! Moje królestwo podporz?dkowane jest temu arogancie Settrze, wygl?dam jak... jak... sam nie wiem jak?! Jak trup!
Czuje okropny g?ód, a nie moge je??!
Czuje pal?ce pragnienie, a nie mog? wypi?!
L?d?wi to nawet nie czuje, nawet dobrze, bo moja ?ona wygl?da tak, ?e za cholere bym do niej nie podszed?!
To twoja wina Liczu, oszuka?e? mnie! Obiecywa?e? raj, z?ote góry!
To twoja wina! Zabi?bym Ci?, a twe ko?ci rozrzuci?bym po pustyni!
Ale jeste? mi potrzebny!
Nadchodz? Gobliny, we? mojego syna i id? im na spotkanie, a je?li zobacze cho?by jednego zielonoskórego w moim mie?cie zginiesz! Tym razem naprawde!

***

-Moja by? g?odna!
-Taaa! Moja te?!
-I moja!
-I moja!

-Stul pysk gównojadzie! Na?recie si?, gdy wam pozwole! - Du?a Szef siedz?c na paszczaku pokazywa? kto tu rz?dzi.
Gobliny zesz?y z gór ze wschodu w poszukiwaniu skarbów obiecanych przez Du?a Szef. Szli bez wody i prowiantu, wi?c g?ód weso?o doskwiera? zielonoskórym, a pal?ce s?o?ce i gor?ce piaski pustyni poch?on??y ju? wiele z tych pokracznych istnie?.
Szli ju? czwarty dzie?, gdy jeden z je?dców goblinów na le?nych paj?kach dostrzeg? sto?ek piramidy.
-Du?a Szef! Du?a Szef! Ja widzie? ogromna kwadratowo trójk?tna góra ze skarbami! Szybko! Szybko!

Gobliny jak jeden(nie napisze tu "m??" bo to obraza dla m??ów) wrzasn??y: ?aaaa!!! I pobieg?y do przodu. Za?lepione rz?dz? z?ota i nadziej? na cho? odrobin? wody ruszy?y naprzód.
By?y ju? niedaleko g?ównej bramy miasta, a raczej tego co po niej zosta?o, gdy Du?a szef dostrzeg? ?cian? z bielej?cych na s?o?cu ko?ci gotowej do odparcia ataku. Zatrzyma? gobliny, które formuj?c szyki ruszy?y do przodu.
Zatrzeszcza?y staro?ytne ci?ciwy i niebo poczernia?o od strza?.

Gobliny ruszy?y do przodu co chwila podbudowuj?c si? na duchu okrzykami i l?eniem swoich przeciwników:
-Wy, kupa ko?ci bez fujarek!
Wrzasn?? jeden goblin, a reszta oddzia?u zacz??a pok?ada? si? ze ?miechu, co spowodowa?o, ?e przez nast?pne pó? godziny ustawiali si? spowrotem w szyku.
Ksi??e d?ugo stawia? opór, jego oddzia?y zniszczy?y wszystkich paj?czych je?dców, a on sam powstrzyma? ca?y oddzia? niszcz?c go w py?.
Inne gobliny na?miewa?y si? z g?upków, którzy gin?li jeden po drugim ?cinani pradawnym ostrzem, jednocze?nie boj?c si? podej??. Rykn?li ?miechem, gdy ksi??e upad?, lecz w tym samym momencie zamilkli, gdy gobliny, które prze?y?y starcie po kolei upada?y bez tchu, a ich cia?a po sekundzie wygl?da?y jakby tysi?clecia le?a?y w piasku.

Obchodz?c trupy swoich pobratymców grobliny wbieg?y si? do miasta. Krzycz?c i biegaj?c rozla?y si? po wszystkich budynkach. Czworo najodwa?niejszych, a mo?e najg?upszych wbieg?o do w?skiego korytarzyka prowadz?cego w g??b piramidy. W korytarz by? d?ugi, powietrze w nim by?o ch?odne. Gobliny przy?wiecaj?c sobie zrobionymi napr?dce pochodniami wkroczy?y do obszernego pomieszczenia, w którym le?a?y tony z?ota, z?oty rydwan, bronie stoj?ce pod ?cian?, to wszystko by?o ich! Wrzasn??y i wbieg?y do pomieszczenia. Nagle jeden z nich zauwa?y? z?oty tron, na tronie siedzia? król. By? martwy, puste na pozór oczy wpatrywa?y si? w nico??. Jeden z goblinów podszed? i kopn?? Go w kolano. Drugi wskoczy? na por?cz tronu i spojrza? trupowi w twarz.
- Gnobla, ty zostawi?, my by? tera bogate! Tysionce z?ota!! HAHA!

W jednej chwili wszyscy czterej poczuli ch?ód, który chwyci? ich za serce. Nieumar?y król b?yskawicznie chwyci? goblina za szyje. Chrupn??y ko?ci.
- To z?oto... ma ju? w?a?ciciela!
Król w mgnieniu oka zerwa? si? z tronu i dos?ownie zmiót? dwa gobliny. Trzeci uciek?, bieg? w ciemno?ciach przez korytarz czuj?c za sob? pod??aj?cy ch?ód. Nagle nadepn?? na zapadke, tuzin zatrutych strza?ek utkwi? w jego ciele, upad?.
Król wyszed? przed piramide i roze?mia? si? dono?nym, g??bokim, ponurym ?miechem.
Jego gwardia mordowa?a gobliny w mie?cie. Liczowie kryli si? na pi?trach budynków i z balkonów kierowali obron?.
-?aden zielonoskóry, który wejdzie do tego miasta, nie wyjdzie z niego ?ywy!- Król powiedzia? to cicho, sam do siebie, po czym uda? si? spowrotem do grobowca, by u?ala? si? nad swoim losem. Ani przez minut? nie pomy?la? nad losem syna... Ani przez chwil?...[/center]
_________________




'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers'
 
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2007-01-20, 20:35   
   Baretki: zalozyciel


Raport na wysokim poziomie! Tyle, ?e nie do ko?ca wiem kto wygra? - domy?lam si?, ?e gobosy?
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
jacoleko 
Wielki Ascendent



Armia WH40k:
orki tyranidzi

War of the Ring:
The Misty Mountains

Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2007-01-20, 20:51   
   Baretki: zalozyciel


Ta Szkieletory bez „fujarek” d?ugo stawia?y opór, ale wreszcie si? rozlecia?y w proch :D . Niech Ci b?dzie, ?e je pó?niej, cho? nie w, bitwie która rozgrywali?my wyr?n??e?, ale w nast?pnej kolejna grupa spl?druje te grobowce na amen :-P .
Jak ju? wcze?niej pisa?em bitwa by?a bardzo wyrównana. Doj?cie do ?uczników du?o da?o, bo raczej w walce wr?cz s? s?abi, co pozwoli?o bardzo szybko mi ich wyr?n??. Du?ym plusem Szkieletów z pewno?ci? jest to, ?e mog? czarowa? na oddzia?y daj?c dodatkowe strzelanie ?ucznicy dzi?ki temu naprawd? du?o szkód mi narobili wycinaj?c prawie wszystkich moich ?uczników, którzy notabene bardzo rwali si?, co chwila do walki (dzi?ki 6 na animozj? :lol: ). No i fanatycy. Powiem, ?e maj? du?y potencja? i trzeba ich si? ba?, bo potrafi? du?o szkody narobi? przeciwnikowi no zreszt? swoim oddzia?om te?, ale na szcz??cie tego nie do?wiadczy?em.
Troch? si? zawiod?em na paj?kach, ale w sumie od samego pocz?tku na wszelki mo?liwe sposoby by?y celem ataków (wida? przeciwnik bardzo ich si? obawia? hihi) :-P .
No i jak zwykle rzuty mia?em fenomenalne hehe ;) . Zreszt? Zapa? i Kuroki widzieli nie raz, bo ja rzucaj?c nawet nie patrzy?em, bo wiedzia?em, co b?dzie. No, ale koniec ko?ców uda?o mi si? wygra? :-D .
 
  Klub: battleground
 
Zapał 
Arcydemon



Armia WH40k:
Blood Angels

Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 5114
Skąd: się tu wziąłem?
Wysłany: 2007-01-20, 20:53   
   Baretki: zalozyciel


Troche namiesza?em. Wiec po krótce opis samej bitwy:
Zaczne od momentu w któym po mojej stronie zniszczeniu uleg?a katapulta, rydwany klaps?y, a scropion roszsypa? si?. U jacka natomiast Troll uciek?, po?owa spiderów nie?y?a. a fanatycy miotali si? po lewej cz??ci sto?u(z mojego punktu widzenia) Rozpocz?? si? marsz i t?gi ostrza? ?uczników. Wystrzela?em prawie wszystkich ?uników(ostatecznie zosta?o pi?ciu) Du?a szefa sta? za drzewem i ba? si? podej??(ld 6, jacek wyrzuci? 3 razy pod rz?d 7 :lol: ) Mój koniec si? zbli?a?. Mniejszy oddzia? gobosów zaatakowa? ksi?cia i swarma. Szkieletami zbi?em si? w kupe i zaatakowa?em drugi oddzia?(mia?em nadzieje ?e d?u?ej wytrzymaj?) Niestety wrogi magik ustrzeli? mojego magika i by?o po ptokach. Szkielety si? posypa?y w cholere. Za to ksi??e trzyma? fason do ko?ca, z 16 gobosów zosta?o dwóch gdy poleg?. Ju? chcia?em u?cisn?? Jackowi r?ke gdy mnie ol?ni?o! : KL?TWA!
Z kl?twy oddzia? otrzyma? 2 rany, akurat, dobry ksi??e zabija nawet po ?mierci(po tej prawdziwej, znaczy si? gdy si? nie rusza i jest w kawa?kach :P )
Jedym s?owem, gratulacje dla Wielka Szefa, truposze bez fujarek da?y cia?a 8)


edit: A co do fanatyków. Dali cia?a bo wystawi?e? ich w dwóch skrajnych oddzia?ach:D Tak to wysz?o ?e rzucali si? na skrajach sto?u. Ale jednego uszczeli?em :lol: :lol:
_________________




'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers'
 
  Klub: battleground
 
jacoleko 
Wielki Ascendent



Armia WH40k:
orki tyranidzi

War of the Ring:
The Misty Mountains

Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2007-01-21, 10:15   
   Baretki: zalozyciel


Napisz? tylko jeszcze, ?e bitwa rozegra?a si? na 844 pkt.
Dla reszty jeszcze nie graj?cej w WFB powiem jeszcze tylko, ?e Ch?opaki malujcie pampry i do boju, bo naprawd? warto. Gra si? ?wietnie.
 
  Klub: battleground
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo