Zapał
Arcydemon


Armia WH40k:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 5114 Skąd: się tu wziąłem?
|
Wysłany: 2006-10-19, 16:46 BATTLE REPORT 7 X 2006
Baretki:  |
|
|
Kolejny mroczny i ponury dzie? ma Commoragh dobiega? ko?ca... dzie?..., ale noc si? dopiero rozpoczyna?a!
Archon wydaje w?a?nie impreze na swoj? cze?? w zwi?zku z niedawnym rozgromieniem bersekerów Khorna.
Drhazar od?ozy? swój karabin do zbrojowni i ruszy? do pa?acu Archona. Nie pami?ta? nawet jego imienia. W ko?cu jest tutaj nowy.
Ju? daleko od miejsca zamieszkania swego dowódcy us?ysza? g?uche dudnienie i niezrozumia?e narazie s?owa.
Skr?ci? w ostatni? uliczke i stan?? przed drzwiami... Gdy je otworzy? uderzy? go w prosto w twarz zapach palonego zielska oraz g?o?na i jak?e wsz?dobylska myzka:
"BANIA U SLANEESHA! U SLANEESHA BANIA!
BANIA U SLANEESHA DO RANA!"
Wszed? do ?rodka i od razu na szyj? rzuci?a mu si? Lelith, m?oda gladiatorka, któr? wczoraj pozna?.
-Cze?? s?odziutki! Wci?gasz? - Otworzy?a d?o? w której ?rodku znajdowa? si? bia?y, posklejany od potu proszek.
-Nie... Ja dzisiaj tylko zapale... wiesz jestem tu no...
-Ty to frajer jeste? i tyle!
Odepchn??a Go i znikn??a w?ród t?umu nabuzowanych do granic mo?liwo??i Eldarów.
Ju? po kilki godzinach zabawy Drhazar by? na wpó? ?wiadom tego co si? dzieje, ?wiat wirowa? i ró?ne obrazy przelatywa?y mu przed oczami.
Nagle muzyka ucich?a i na wstó? wkoczy?a na wpó? naga kobieta.
-S?uchajcie ?cierwa!- Zagrzmia?a - Jak si? bawicie?!
-YOOOOOO!!!
-No to s?uchajcie! Zabawimy si? w polowanie!
-JEEEEEE!!!!
-S?uchajcie, Heniek zaraz otworzy portal, a wy macie by? gotowi! Jasne?!
-JAAASNE!!!
Muzyka znowu rozbrzmia?a. A Drhazar le??c na pod?odze odezwa? si? lekko be?kotliwie do kolegi nad nim.
-E! Ty tam, o czym ona gadaa?a?! ?e co? Polowanie? Ja nie mam si?y podrapa? si? po oku...
-Co ty pierdo..., ty sie kur... na niczym nie znasz, w ogóle kim ty jeste? stary? Kto cie w ogóle tu zaprosi?? Ruszaj dupe bo idziemy!
W tym momencie rozleg? si? huk masa czarnej energii zacz??a wirowa? wokó? portalu.
Jak na jeden sygna? wszyscy na sali ruszyli biegiem i jeden po drugim znikali w portalu! Biegli, albo byli niesieni... ró?nie bywa?o...
Ale w ko?cu dotarli... Zimna, pusta z pozoru planeta by?a prawdziwym rajem.
Który? z przezornych Heamonculich wzi?? ze sob? swojego Boomboxa i muzyka rozbrzmia?a w?ród traw. Eldarzy chwycili si? za ramiona i zacz?li jednym g?osem ?piewa?, a raczej wrzeszcze?:
'Tu jest tak najarane, ?e si? rzyga? chce!
Chyba chcecie wykitowa?? Ja raczej nie!
Przyjecha?y robale, nie otwiera? drzwi!
Dawaj kurna dwie Lance, rozwalimy ICH! HEJ'
W tym momencie w ciemno?ci b?ysn??y zielone ?lepie i jeden z Eldarów pad? na ziemie z oderwan? nog? wrzeszcz?c niecenzuralne wyrazy.
Reszta Eldarów wybuchn??a gromkim ?miechem, a jeden z nich dobi? w ko?cu towarzysza.
Bitwa si? rozpocz??a. Z ciemno?ci pocz?li wy?ania? sie Genstilerzy rozrywaj?c prze?panych Eldarów. Walka nie trwa?a d?ugo. Portal zosta? zamkni?ty i nie by?o odwrotu.
Nie prze?y? nikt... no prawie...
Nad ranem Dhrazar obudzi? si? w pustej ju? sali w Commoragh z Lelith na sobie.
-AU!! Moja g?owa... Co si? sta?o...?
-Nie mam poj?cia... Oni gdzie? chyba poszli..., ale powiem ci jedno... Drhazar... b?dziesz ojcem!
-?! |
_________________
'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers' |
|