 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
BATTLE REPORT 6 VII 2019 |
| Autor |
Wiadomość |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2019-07-06, 22:25 BATTLE REPORT 6 VII 2019
Baretki:  |
|
|
Pierwsza w nistorii klubu bitwa w Malifaux (2 edycja) miała oczywiście charakter treningowy. Ani ja ani Wiśnia nie mieliśmy za wiele pojęcia o zasadach i przez pierwsze dwie godziny starcia było to widać
Wylosowaliśmy scenariusz Turf War, który punktował gracza mającego jednostki w środku pola. Szef wiśniowego gangu Marcus od razu więc tam pobiegł i Arkaniści zaczęli wesołe zgarnianie punktów (uzbierali ich dwa przez dwie tury, które zdążyliśmy rozegrać). Cała pierwsza tura to było takie beztroskie bieganie po planszy pod hasłem „byle bliżej do wroga”.
Druga (i jak się okazało: ostatnia) tura była już napakowana akcją. Wiśniowa Myranda odpaliła swoją zdolność szejpsziftera i zmieniła się w drugiego już na stole Sabretooth Cerberusa, który niebezpiecznie zbliżył się do mej lewej flanki (no i przy okazji wyspawnował Jackalopa, który w tej armii zawsze się pojawia gdy umiera lub poświęca się jakaś bestia ). Powstrzymać go spróbował samotny Witchling Stalker, ale jego strzał zadał jedynie jedną ranę (no i podpalił pieska). Gnojek zaszarżował mojego „jawę” i zabił go, zarabiając przy okazji ranę od pośmiernej eksplozji zakapturzonego zabójcy Gildii (i dostał drugi znacznik burning, więc teraz tracilby 2 rany na turę ).
Na drugim skrzydle moja Sonnia Creed nieudanie próbowała pchnąć fajerbola w Razorspine Rattlera (taką przerośniętą kobrę), ale niestety bezskutecznie. Kobra w odpowiedzi zaszarżowała wiążąc walką moją twardą inkwizytorkę, wytrzymała też ataki mojego płonącego szkielecika i kolejnego Witchling Stalkera. Do tej bójki dołączył się jeszcze afaik drugi z cerberów Wiśni i ubił mi (drugiego już) Stalkera
Końcowym akcentem bitwy była mordercza seria mojego henchmena, Samaela Hopkinsa, który trzema kolejnymi, zabójczo celnymi strzałami położył trupem Cojo, wielkiego wiśniowego goryla. W tym momencie było 2:0 dla Wiśni (3:0 jeśliby liczyć pewien wymuszony punkt z początku gry), ubił mi dwa modele, ja mu jeden... ale połowa jego sił stała we wznieconych przez Witchling Stalkerów płomieniach Niestety, Wiśnia musiał już iść (na serio, chyba z 7 telefonów popędzających odebrał, jeden z nich od... Papy Nurgla ) i skończyliśmy w momencie, gdy bitwa zaczęła się rozkręcać
Wyjaśnienia szczególnie dla Wiśni:
1. Ruchy wykonywaliśmy dobrze.
2. Uzupełnianie poolu Soulstonów jest dziecinnie proste Limit punktowy ustalamy dajmy na to na 30 Pkt, wystawiłeś się za 27... resztę dodajesz do poolu
3. Puli Soulstonów się nie uzupełnia... choć niektórzy mają podobno jakieś abilitki które to robią.
Początkowo byliśmy przytłoczeni zasadami.... ale na samej końcówce nagle zaczęliśmy odkrywać bogactwo synergii naszych band. To gra z ogromnym potencjałem i już chce mi się zagrać powtórnie!
 |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Zapał
Arcydemon


Armia WH40k:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 5114 Skąd: się tu wziąłem?
|
Wysłany: 2019-07-07, 08:44
Baretki:  |
|
|
2 edycja to ta do której kupowaliśmy podręczniki?
Wydaje się dosyć skomplikowane. Cała bitwa ile mogłaby trwać tak mniej więcej? |
_________________
'I believe in my Chapter. My primarch, my Emperor… My brothers' |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2019-07-07, 09:58
Baretki:  |
|
|
| Zapał napisał/a: | 2 edycja to ta do której kupowaliśmy podręczniki?
Wydaje się dosyć skomplikowane. Cała bitwa ile mogłaby trwać tak mniej więcej? |
2 edycja to nasza edycja. Od kilku dni funkcjonuje już trzecia.
Skomplikowanie bierze się z tego, że dosłownie każdy model na stole ma kilka własnych, unikalnych zdolności specjalnych których po prostu nie znaliśmy, bo przed bitwą ani razu nie przeczytaliśmy ich kart zasad a zasady ogólne przeczytałem ylko ja... i to raz. Pierwsze dwie godziny starcia były więc ciężkie: nie do końca rozumieliśmy niektóre punkty zasad, a już ogarnięcie tych wszystkich abilitek postaci...
Na początku trzeciej godziny starcia zaczęła zachodzić jednak zauważalna zmiana. Po pierwsze: wyklarowaliśmy sobie pewne zasady podręcznikowe (typu: jak tu się właściwie chodzi) i abilitki postaci stały się nagle zrozumiałe całkowicie i łatwe do opanowania. Więcej! Nagle zaczęliśmy dostrzegać bogactwo combosów, jakie można tu robić (no: kilku typów w mojej armii potrafi podpalać przeciwników, a dwóch najważniejszych gości potrafi strzelać do rywali ktorych nie widzą jeśli oni płoną....). w naszej grze nastąpiło przyspieszenie i myślę, że gralibyśmy jeszcze maks godzinę, może nawet pół. Całe starcie oceniam że możnaby zrobić w 1,5-2 h. A pewnie nawet szybciej.
Gra mnie urzekła, choć muszę przyznać, że dopiero właśnie pod koniec. Urzekła tym, jak ważny jest tu każdy model, jak dziwne rzeczy można tu wykonywać (o urodzie modeli nie wspominając). Wróciła u mnie myśl, by dokupić kilka figurek i dociągnąć wielkość armii do 50-60 soulstonów, co jest wielkością standardową w Malifaux (obecnie mam około 30).
 |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Drzewiec
Ascendent


Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 12 Lip 2005 Posty: 7213 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2019-07-08, 07:34
Baretki:  |
|
|
| Z chęcią zagram. Jestem gotowy. Watch gramy? |
_________________ There is only War!
 |
|
|
|
 |
Wiśniaa
Imperator Padyszach

Armia WH40k:

Dołączył: 09 Lut 2008 Posty: 2765 Skąd: Fenris
|
Wysłany: 2019-07-18, 21:57
Baretki:  |
|
|
Szkoda, że tak mało zdjęć moich pięknych bestii...
Podpisuję się po tym co powiedział Watch. Combosy szły całymi garściami (odpychanie gorylem jednostek z combatu , króliczek przy poświęceniu Myrandy itd.)
Generalnie warto wspomnieć, dla ludzi, którzy w to nie grali, że w Malifaux NIE MA KOSTEK (Wałek nie mógłby powiedzieć, że został 'przekulany' ) |
_________________ " 8th Cadia - Mess with the best, die like the rest!" |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|