Forum Obserwatora III Strona Główna Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Historia Thulkazaru
Autor Wiadomość
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2019-02-05, 02:13   Historia Thulkazaru
   Baretki: zalozyciel


Thulkazar
Świat azylu


1. Era Tajemnicy

Wiemy o niej tak mało, że należy ona w całości do dziedziny baśni i legend. Był to czas, gdy elfy i noktarzy tworzyli grupy koczowniczych dzikusów i nie mieli sposobu, by przekazać następnym pokoleniom prawdy o atalantach, verranach czy thursach, Martwych Ludach z pradawnej przeszłości które w niewytłumaczalny sposób przestały istnieć prawie sto tysięcy lat przed Azylem.

2. Epoka Elfów (do 1 roku pa)

Cywilizacja Thulkazaru rozwijała się dziesiątki tysięcy lat przed pojawieniem się na niej Uciekinierów. Była to jednak cywilizacja eldarów i noktarów… i niemal kompletnie nieznanych Martwych Ludów, które w Epoce Elfów były już naprawdę martwe.
Eldarzy zamieszkiwali Avelon i Trazyn, niewielkie kolonie utrzymując również w Ungorze i Branilu. Tworzyli tam ogromne królestwo Talassinu będące luźną federacją eldarskich rodów. Z kolei zdecydowanie mniej liczni noktarzy żyli w wiecznie skłóconych ze sobą królestwach Ungoru, od czasu do czasu jednoczących się by walczyć z supremacją eldarskiego sąsiada.
To właśnie na tle różnicy zdań w sprawie wojen z noktarami w okolicach 3700 rpa doszło wśród eldarów do Schizmy, wojny domowej która nieodwracalnie zmieniła Thulkazar. Eldarzy podzielili się na trzy grupy, które istnieją do dzisiaj: eladrinów, elfów i drowów. Talassin przestało istnieć, eladrini czasowo w ogóle opuścili plan materialny, elfy porzuciły wielkie miasta, a pokonane drowy schroniły się w wielkiej sieci jaskiń Thulkazaru zwanej Podzmroczem.
Powstałą próżnię polityczną zapełnili noktarzy. Przez następne dwa tysiące lat kolejne grupy ich kolonistów zasiedliły niemal cały Trazyn, od czasu do czasu wchodząc w przejściowe wojny z elfami. W okolicach 1500 rpa na tym właśnie kontynencie powstało agresywne imperium Thyn Thoraz. Miejscowe elfy stały się ich niewolnikami.
Mniej więcej w tym samym czasie bogini Tiamat podjęła próbę przejęcia kontroli nad Thulkazarem. Smoki żyjące dotąd wyłącznie na odległym Wyrdarze zaatakowały Avelon i Branil. Wojna zwana Godziną Smoka trwała ponoć pięć lat i zakończył ją powrót eladrinów. Pokonane gady tylko częściowo jednak wróciły do swojej ojczyzny: wiele z nich zaszyło się w terenach górskich i zaczęło terroryzować okolice.
Sto lat później eladrinowie położyli kres potędze Thyn Thoraz. W jakimś sensie odtworzyła się sytuacja sprzed Schizmy: Avelon i Trazyn zdominowane zostały przez potomków eldarów, tyle że nie żyjących już w jednym państwie. Królestwa Talaronu, Ysmandu, Vinarondu czy Handarinu podzieliły między siebie te kontynenty i rozwijały się przez następne tysiąclecie.
Aż do pojawienia się Uciekinierów.

3. Czas Zniszczenia (1 – 350 ra)

Pojawienie się Czarnego Portalu we wschodnim Trazynie wywołało obejmującą cały świat magiczną katastrofę. Gwałtowne sztormy niszczące całe nabrzeża, burze demolujące miasta, dziwaczne monstra pojawiające się wprost z Fae… to wszystko zniszczyło lub osłabiło całe noktarskie i eldarińskie państwa. Ale był to jedynie wstęp do katastrofy, gdyż z Portalu wysypały się dziesiątki tysięcy uchodźców… i najeźdźców.
Przez następne cztery lata przez portal przeszło miliony istot. Magiczna brama miała postać półokręgu o średnicy 30 mil, półokręgu wypełnionego czystą, nieskażoną niczym czernią. Ze względu na swój ogrom, nikt nie mógł kontrolować kto naprawdę nim przechodzi: a przechodziły bardzo różne rasy. Ludzie, krasnoludy, gnomy, tiflingi, drakony, orki, gobliny, hobgobliny, koboldy, olbrzymy, fomorianie, niziołki i wielu, wielu innych… wszyscy uciekający przed zagładą Świata Który Zginął, Ohris.
Nikt już prawie nie wie, czym była Zagłada Ohris. Magiczna katastrofa? Naturalny kataklizm? Zwycięstwo jakiegoś mrocznego boga? Żyje wciąż jeden z uczestników ucieczki, ale Tulkaion Purpurowy nie dzieli się tymi wspomnieniami. Być może prawdę znają bogowie, ale i oni uparcie milczą. Miliony uciekinierów nie zostawiły zaś po sobie wspomnień ze względu na straszliwe wydarzenia, które już wkrótce niemal wszystkich zepchną w otchłań barbarzyństwa.
W 4 ra Czarny Portal przekroczyli dwaj ostatni uciekinierzy: mag Kolmar Jednooki i jego młodziutki wtedy uczeń Tulkaion. Brama była dziełem Kolmara i on ją teraz zamknął. W efekcie doszło do jeszcze większej katastrofy, niż cztery lata wcześniej. Powtórzyły się trzęsienia ziemi, demoniczne inkursje i gwałtowne wiatry, teraz jednak doszedł jeszcze ogień, który dosłownie lał się z nieba w losowych miejscach. I trwało to całą następną dekadę.
Thulkazar osunął się w barbarzyństwo.
Większość eldarinów znowu uciekła w Fae. Wiele społeczeństw z różnych ras zaczęło tworzyć podziemne miasta, które i tak ostatecznie plądrowane były przez grupy zdesperowanych barbarzyńców. Nawet drowy, potencjalnie najlepiej przystosowane do przetrwania w tych strasznych warunkach cierpiały ze względu na niezwykłe mutacje i szereg potworów szerzących śmierć zanim ktokolwiek zdołał je powstrzymać.
Gdy opadły popioły, okazało się, że najlepiej w nowej sytuacji odnalazły się szybko się mnożące goblinoidy. Kolejne trzysta lat to czas szybko powstających i upadających orczych, hobgoblińskich i goblińskich imperiów dewastujących to, co jeszcze zostało z dawnej elfiej i noktarskiej cywilizacji.

4. Epoka Ciemności (350 – 1500 ra)

O tym okresie nie wiemy niemal nic. Krasnoludy zamknęły się w swych nowych kamiennych twierdzach, którym daleko było jeszcze do późniejszej świetności. Nieliczni eldarinowie i elfy zaszyli się w lasach, żyjąc w małych, najczęściej wędrownych społecznościach, wrogich niemal każdej innej rasie wchodzącej w leśne ostępy. Ludzkie plemiona zwarły się w niekończących się wojnach z orkami i goblinami, ze zmiennym szczęściem. Ostatnie ich podziemne miasta upadły, stając się siedliskiem potworów i nieumarłych. Wtedy też formowały się istniejące do dziś ich wielkie grupy plemienne: Fennowie, Madurowie, Jutonowie, Antowie, Vandejczycy, Alkadowie, Ulundowie, Kinowie, Czagatajowie i Prahowie.
Najdokładniejszą chyba informacją z tych czasów jest to, że właśnie w Erze Ciemności powstały pierwsze magiczne dominia. Pionierem był tu Kolmar Jednooki: wtedy właśnie powstało jego Ravenspire, potężna, stumetrowa czarna wieża otoczona kilkoma pierścieniami równie czarnych murów. Wkrótce powstaną podobne dominia, w tym podziemne. Do najsławniejszych później należeć będą: Garan Koln Tulkaiona, Zielone Szańce Gorewita, Długie Korytarze Stojgniewa, Shar Izzan Hulanora Skrytego, Fa Thalamh Cymbrynna Nieoczekiwanego, Alkazar Dumaida Czerwonorękiego i Gran Dronn drowa Vezzena Uridana.

5. Epoka Krasnoludów (1500 – 2474 ra)

To, że to właśnie krasnoludy najlepiej przetrwały Epokę Ciemności było naturalnym efektem ich podziemnego trybu życia. Ich podziemne twierdze były trudne do zinfiltrowania przez zielonoskórych i ostatecznie najeźdźcy rzadko podejmowali próby ich sforsowania. Przez tysiąc lat podziemne korytarze się wydłużały, a populacja karłów rosła. Dodatkowo, twierdze zaczęły łączyć się podziemnymi traktami i krasnoludzkie klany zaczęły nawiązywać współpracę.
Katalizatorem zmian stała się wielka inwazja hobgoblinów na twierdzę Khar Gurran około 1500 roku Azylu. Tan klanu Gurran zaapelował do współbraci o pomoc… i odzew przekroczył jego oczekiwania. Armia siedemnastu połączonych klanów dotarła do oblężonej twierdzy i przetoczyła się po zielonoskórych jak lawina. Co więcej, krasnoludy postanowiły porzucić swoje odosobnienie i wyszły wreszcie na powierzchnię w pogoni za uciekającym wrogiem. Osiemnastu tanów wybrało sobie przywódcę, pierwszego wśród równych, króla dawich: Torundra Drewniany Topór.
Przez 600 następnych lat rosła potęga krasnoludzkiego imperium, od swej stolicy zwanego Gun Darad. Karły opanowały dużą część Trazynu, tworząc też przyczółki swej władzy w Avelonie. Wielokrotnie łamali opór zielonoskórych, ale nie wahali się walczyć też z elfami, ludźmi, noktarami czy drakonami, wszędzie ustanawiając Prawo Gór i swoje podatki.
Wraz z sukcesami ich władzy, rosła też pozycja Kamiennych Królów. Władcy Gun Darad otoczyli się rozbudowanym dworem, a ich stolica stała się imponującym, kapiącym od złota największym miastem świata. Pod koniec drugiego tysiąclecia ery Azylu już niemal wszystkie krasnoludzkie klany uznawały nad sobą władzę następców Drewnianego Topora. Potęga władców Gun Darad była już tak duża, że udało im się uzurpować prawo do wybierania klanowych tanów, dotąd świętego przywileju zgromadzeń dwergarów. Był to jednak jeden krok za daleko.
W 2011 ra grupa krasnoludzkich konserwatystów wszczęła bunt. Ta tak zwana Waśń Klanowa trwać będzie następne 200 lat i znacznie osłabi Kamienne Królestwo. Splotło się to z machinacjami bogini Tiamat, której udało się zniewolić umysły dużej części drakonów i smoków i zaatakować cywilizowane narody od północy (nazwano to później Wojną Smoczej Królowej). Ostatecznie zbuntowane klany opuściły Trazyn i założyły nowe siedziły w Avelonie, a sam Gun Darad przeobraził się w oligarchię, gdzie królowie pełnili role ceremonialne.
Tym niemniej krasnoludzka dominacja przetrwała jeszcze dwa stulecia. Kres położyły jej dopiero hordy Hulanora Skrytego.

cdn
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2019-02-05, 22:19   
   Baretki: zalozyciel


6. Stulecie Grozy (2474 – 2601 ra)

Hulanor Skryty, jeden z najzdolniejszych uczniów Jednookiego, półelf. Śmierć jego żony obudziła w nim obsesję zachowania życia. Kilkadziesiąt lat nekromantycznych badań doprowadziły pana Shar Izzan do szaleństwa. Efektem było stworzenie gigantycznej nieumarłej hordy, która w 2474 roku Azylu zniszczyła armię Gun Darad. Świat ogarnęła groza.
Ponad sto lat martwiacze zastępy Hulanora niszczyły miasto po mieście, osadę po osadzie. W trakcie powstrzymywania tego czarnoksiężnika zginął sam Kolmar Jednooki. Co więcej, ostateczna klęska nekromanty w bitwie o Shar Izzan nie oznaczała końca zagrożenia: zmieniony w licza Hulanor uciekł gdzieś do dolnych korytarzy Gun Darad, które już nigdy nie zostało zasiedlone.

7. Epoka Miecza (2601 – 4140 ra)

Po raz pierwszy w historii Thulkazaru dominację zaczęli zdobywać ludzie. Po upadku Hulanora, na gruzach krasnoludzkiego imperium powstawać zaczęły teraz mniej lub bardziej efemeryczne ludzkie królestwa uwikłane w ciągłe wojny. Najwięcej powstało ich w Trazynie i Ungorze, gdyż w Avelonie ilość nieumarłych była wciąż wyższa, niż zwykła przeciętna.
Z biegiem czasu najstabilniejsze państwa powstawać zaczęły nad wybrzeżami Morza Centralnego. Wieczne Królestwo Kwazynoru, Patrycjat Cywelinu czy Teokracja Maranejska zaczęły tworzyć cywilizacje, których resztki przetrwały do dziś. Jedno z nich przyciągnęło uwagę najpotężniejszego z magów Azylu. Tulkaion Purpurowy uznając, że światu należny jest koniec tej wojennej ery wspierać zaczął rozwój Kwirynii, ambitnego miasta-państwa z wyspy Teleus. Przez 400 lat wojen zdobywczych Kwirynejczycy podbili cały północny Ungor i część zachodniego Trazynu, przeobrażając się w imperium.

8. Epoka Imperiów (4140 – 5551 ra)

Kwirynejskie legiony stworzyły państwo o wielkości, której Thulkazar nie widział od czasów Gun Daran. Pomocni byli też oczywiście magowie z założonej przez Tulkaiona Mistycznej Akademii, zmuszający do uległości nawet elfie rody. Gdy jednak wydawało się, że kwirynejskiej potędze nic nie będzie w stanie się przeciwstawić, z Serca Ungoru wyszły zastępy nowego mocarstwa: Dren Nokta. Imperium noktarów.
Około 4300 ra noktarski mag Tyrr Urda przejął kontrolę nad pradawnym Czarnym Kryształem, artefaktem jeszcze z czasów Thyn Thoraz, z Epoki Elfów. Trzęsienia ziemi nim wywoływane zmusiły wiele zwaśnionych ze sobą noktarskich frakcji do ugięcia kolan przed Czarnym Magiem, który dzięki temu stworzył imperium obejmujące swymi granicami całość Serca Ungoru. To był dopiero początek. Armie Dren Nokta ruszyły na północ i zachód, odnosząc sukces za sukcesem. W 4531 ra noktarzy nawiązali kontakt z Kwirynią… i od razu był to kontakt wojenny. Ta tak zwana I wojna noktarska zakończyła się krwawym impasem i drobiazgowym wyznaczeniem granicy między dwiema potęgami.
W ciągu następnego stulecia oba imperia rekompensując sobie jakby ten brak rozstrzygnięcia rozwinęły ekspansję w południowym Trazynie. Skutki były nieoczekiwane. Kilka ludzkich i półelfich królestw ze Wzgórz Kerrańskich zagrożonych przez Kwirynię i Dren Nokta zjednoczyły się, tworząc Połączone Królestwo Kerranu. Przyłączenie się do niego dwóch klanów krasnoludzkich dało nieoczekiwany skutek: Kerrańczycy nie tylko zatrzymali postępy obu mocarstw, ale i sami stali się ogromnym imperium które rozwinęło się wokół łańcucha Szarych Szczytów.
W ten sposób narodziła się sytuacja, w której trzy ogromne monarchie równoważyły się wzajemnie, okazjonalnie prowadząc ze sobą niewiele zmieniające status quo wojny. Na początku szóstego tysiąclecia Azylu zaczęto głośno już mówić o Wiecznej Trójce, tak jakby ten trialistyczny system mógł być odporny na wszelkie przeciwności losu.
Nie było to prawdą.




Wieczna Trójka w 5000 ra
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2019-02-06, 23:46   
   Baretki: zalozyciel


9. Epoka Krwi (5551 – 6300 ra)

W 5546 ra w Dren Nokta doszło do zamachu stanu. Twórca i władca tego imperium został zamordowany, a na tronie zasiadł nowy Czarny Mag, Thull Ormu. Thull płonął od ambicji udowodnienia noktarskiej arystokracji, że jest godzien tronu, więc zerwał z polityką utrzymania Wiecznej Trójki i zdecydował się uderzyć na Kwirynię i Kerran. W tym celu nawiązał kontakty z drowami, od tysiącleci ukrywającymi się w Podzmroczu. Mroczne elfy z entuzjazmem przystały na realizację jego planu i droga do Nocy Miliona Sztyletów stała już otworem.
Podziemne labirynty drowów dotarły do wielu kluczowych miast Kwirynii i Kerranu. W nocy 11/12 braiza 5551 ra w kilkudziesięciu miastach tych imperiów pojawiły się nagle komanda noktarów i mrocznych elfów. Doszło do rzezi. Nazwa Nocy Miliona Sztyletów pochodzi od prawdopodobnej liczby ofiar..
Połączone Królestwo nie przetrwało tego ciosu. W ciągu następnej dekady rozpadło się, a jego stolica, Ulgadar, zamieniła się w cmentarzysko ruin. Kwirynia została rzucona na kolana. Przetrwała, gdyż pod miastem stołecznym na Teleusie nie było drowijskich podziemi, ale Imperium straciło niemal wszystkie swoje zamorskie prowincje. Thull Ormu triumfował… ale jedynie przez moment. Ta okrutna zbrodnia wywołała wstrząs w samych noktarach. W Dren Nokta wybuchła wojna domowa, w którą wmieszali się jeszcze szkoleni przez Tulkaiona kwirynejscy mistycy. W 5563 ra z dawnego mocarstwa zostały już tylko marne resztki, nad którymi formalnie nadal władał Czarny Mag… ale faktycznie stały się protektoratem drowów, których Czarna Rada zaczęła teraz wydawać polecenia udręczonemu Thullowi.
Na ruinach dawnych mocarstw rozszalała się wojna. Ogromna fala zielonoskórych napłynęła z północnego Trazynu i zniszczyła niemal wszystkie ośrodki dawnych cywilizacji. Gdzieniegdzie władzę przejmowali magowie, próbujący zatrzymać rozwijający się chaos, udawało się to jednak jedynie w ograniczonym zakresie.

10. Epoka Boskiego Płomienia (6300 – 6918 ra)

Około 6300 ra wśród elfów żyjących w Puszczy Talassyjskiej pojawił eladrin Taunor. W istocie był on awatarem Korda, boga który właśnie został strącony do Thulkazaru w wyniku skomplikowanej intrygi Lolth. Dysponując imponującymi możliwościami magicznymi, Taunor/Kord zdecydował się wykroić sobie w materialnym świecie swoje nowe dominium, posługując się tym, co kochał najbardziej: wojną.
Dziesięciu lat potrzebował, by podporządkować sobie niemal wszystkie elfy Talassenoru. Ci, którzy nie chcieli pogodzić się z władzą Króla-Boga uciekli na północ, gdzie założyli nową elfią monarchię: Actacanil, wspieraną przez moce Eassendila i Cymbrynna Nieoczekiwanego. Nie przejmując się nią zbytnio, Taunor rozpoczął ekspansję na południe. Do 6390 ra podporządkował sobie wszystkie tereny między Wilczymi Górami a Czarną Barierą.
Osiem lat później siły Teokracji (jak zaczęto nazywać państwo Króla-Boga przekroczyły Morze Centralne. W ciągu dwóch stuleci zastępy Taunora podbiły nie tylko wszystkie dawne prowincje Kwirynii w północnym Ungorze, ale dorzuciły do tego również cały Khafir (czyli zachodnią część kontynentu, zamieszkałą głównie przez noktarów, gnomy i drakony). Dopiero w 6617 ra Król-Bóg napotkał na twardy opór: jego próbujące wedrzeć się do Serca Ungoru armie zatrzymane zostały przez prężne noktarskie królestwo Ghyr. Ghyr w sojuszu z ludzkim królestwem Lakedonu stał się nieprzeniknioną barierą dla Teokracji, która próbowała ją rozbić średnio raz na dwie dekady.
To Tulkaion Purpurowy przełamał ten impas. Zorganizowana przez niego wyprawa poszukiwawcza odnalazła Czarny Kryształ, który zaginął po śmierci Thyn Thoraza. Z jego pomocą udało się wybić szyb w Fae prosto do Elis, krainy bogów. Taunor został przekonany, że wywarcie bezpośredniego odwetu na swych boskich braciach jest atrakcyjniejsze od władania materialnym imperium i porzucił swoją Teokrację.


Thulkazar w ostatnim roku Epoki Boskiego Płomienia
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2019-02-08, 00:54   
   Baretki: zalozyciel


11. Epoka Inwazji (6918 – 7488 ra)

Odejście Taunora bezpowrotnie zmieniło świat.
Pierwszym skutkiem tych dramatycznych wydarzeń był upadek Teokracji. Imperium Króla-Boga nie było w stanie przetrwać bez swojego władcy i niemal przestało istnieć. Ostatecznie przetrwało w szczątkowej formie dzięki fanatycznemu heroizmowi tworzonych na początku Epoki Inwazji zakonów rycerskich: szczególnie Zakonu Złotego Miecza, Zakonu Śmierci i Bractwu Białej Róży. Dwa państwa sukcesyjne: Teokracja Darronhelmu i Teokracja Valenoru rządzone będą w dużej mierze przez te właśnie militarne organizacje.
Upadek starej Teokracji najlepiej wykorzysta Ghyr: państwo noktarów gwałtownie rozszerzy swoje terytorium na północ, ścierając się zresztą przy tym ze swoim dawnym sojusznikiem, Lakedonem. Ostatecznie Lakedon zostanie zniszczony przez nowy alians Ghyru z vandejską Hegemonią Embaru.
W Avelonie zdecydowane wzmocnienie stanie się udziałem elfickiego Actacanilu, który zajmie dużą część dawnego Bożego Królestwa. Jego stolica, Ys Anda, stanie się największym miastem świata.


Thulkazar na początku Epoki Inwazji

Wszystko to było ciszą przed burzą.
Przebicie szybu w Fae miało doniosłe konsekwencje. Tulkaion go co prawda zablokował, ale nie był w stanie zrobić to trwale. Mieszkańcy Wielkiego Pomiędzy wykorzystali tę lukę. Początkowo pojedynczo, potem całymi gromadami demony zaczęły przenikać do ojczyzny eladrinów. Początkowo tam się zatrzymały, ale w 7232 ra zaatakowały Thulkazar.
Demoniczne infestacje wystąpiły w kilku miejscach, większość z nich dotknęła Avelon. Pierwszą ofiarą padł Actacanil: potężna elfia monarchia po prostu przestała istnieć, a Ys Anda stała się przerażającym miejscem na pograniczu sfery materialnej i demonicznej. Nie pomogły kontrataki magiczne: demony takie jak Ulbharaz czy Rhyzundel okazały się silniejsze. Cymbrynn Nieoczekiwany przypłacił to życiem, a Eassendil został opętany przez jednego z Duszojadów.
Ataki nastąpiły również w Khafirze i północno-wschodnim Trazynie. Ta druga inwazja będzie miała szczególnie doniosłe skutki: zmusi do ucieczki wojowniczych Czagatajów, a ci z kolei doprowadzą do wielkiej wędrówki Antów, która ostatecznie doprowadzi ich część aż do opustoszałych terenów wschodniego Avelonu.
Odpowiedzią na demony będą krucjaty. Święte wojny jako pierwsi rozpoczną rycerze zakonów kordyjskich, potem przystąpią do nich wojownicy alkadyjscy i noktarzy w Khafirze. Po całych stuleciach okrutnych wojen demony zostały wyparte, a Szyb zablokowany ofiarą Dumaida Czerwonorękiego, którego dusza strzeże tego miejsca do dzisiaj. Nie udało się niestety zniszczyć opętanego Eassendila, a w Berkandzie usadowiło się demoniczne królestwo Tzhaan Czerwonego Pana.


Thulkazar w ostatnim roku Epoki Inwazji
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16847
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2019-02-10, 23:51   
   Baretki: zalozyciel


12. Epoka Przepowiedni (7488 ra - …)

Czasem nazywana Naszą Epoką lub Epoką Tergwista, Epoka Przepowiedni trwa już od ponad 600 lat. Na samym jej początku Tergwist stworzył Kalendarz Embarski, który z biegiem czasu przejął niemal cały Thulkazar (a właściwie, to: Trazyn, Ungor i Avelon, bo Wyrdal czy Branil od tysięcy lat żyją niemal w całkowitej izolacji. Swą własną epokę uczony nazwał od Białej Przepowiedni, która właśnie zaczęła zyskiwać popularność.
Zanim powstało trwające dziś od stu już lat status quo, przez Thulkazar przejść musiał wojenny walec. Zaczęło się od Upadku Ghyr. Imperium noktarów zbyt mocno przypominało Dren Nokta, by nie wywołało wrogości ludzi. Egzotyczne przymierze Alkadimu, Valenoru, Darronhelmu i Embaru wsparte przez magię Gorewita zniszczyło Ghyr, aczkolwiek magowie upadającego królestwa w ostatnim geście odwetu całkowicie zniszczyli Braggen, embarską stolicę. W ten sposób powstało Miasto Umarłych.
Upadek Ghyru pociągnął za sobą powstanie zupełnie nowych państw. Kelbor, dziwna unia gnomów i tiflingów; Ofir rządzony przez Dryzzaida, czarnego smoka; Arengrogh, królestwo krasnoludów które po raz pierwszy od czasów Gun Darad zdecydowało się tworzyć naziemne dominium; Karanda utworzona przez najemników z Karmazynowej Kohorty. Do tego trzeba odnotować pojawienie się cesarstwa Sha Kin na południowym wschodzie kontynentu.
Po raz pierwszy od tysiącleci istotne dla całego świata rzeczy dziać się zaczęły też na wyspie Teleus. Ciągle istniało tam Imperium Kwirynejskie, które dzięki silnej flocie potrafiło przetrwać wszelkie dziejowe burze. Tym razem jednak zagrożenie przyszło od wewnątrz. W 7648 ra grupa magów z Mistycznej Akademii odkryła na północy wyspy zagrzebany w ziemi szczyt jakiejś kolosalnej machiny z Ery Tajemnicy. Znaleziska nie potrafili całkowicie odkopać: było zbyt kolosalne, badając je jednak odkrywać zaczęli zupełnie nowe technologie. Fascynacja mroczną nauką pociągnęła ich do porzucenia bogów i zawierzenia wspartej magią Mechanice. Założona przez nich Liga Mechaniczna w 7689 ra ogłosiła secesję z Imperium i utworzyła powstanie w północnym Teleus Merytokracji Talozyjskiej. Prastara stolica Kwirynów znalazła się w niemal permanentnym oblężeniu.
Duże zmiany polityczne nastąpiły też w środkowym i południowym Trazynie. Na skrajnym południu (czyli w Zudarze) połączone siły Embaru i Redanu zdołały wreszcie zniszczyć Dren Nokta, a Czarny Mag Thull Ormu został zamordowany przez własnych sojuszników, drowy. Triumf Redanów doprowadził jednak w efekcie do rozbicia kraju na wiele miast-państw, teoretycznie podporządkowanych woli Wielkiego Króla. Embar z kolei przeżywał szczyt swej potęgi. To vandejskie państwo od prawie dwóch tysięcy lat podporządkowywało sobie południowo-wschodnie nabrzeża Morza Centralnego, jego stolica Alis była kulturalną stolicą świata. Pod władzą Hegemonów znajdowało się teraz tak dużo terytoriów, że przeraziło to plemiona południowomaduryjskie (coraz częściej nazywane Soterami). Ta obawa przyspieszyła zawiązywanie się nowych państw: Karseniru i Saldoru, obu wojowniczych i antyembarskich.
Również w centralnym Trazynie powstawały nowe królestwa. Tutaj wymuszali to Czagatajowie, agresywni koczownicy ze wschodu, oraz goblinoidy z północy. Obie te grupy parły na ziemie Madurów ze względu na grozę, jaką wzbudzało Tzhaan. Powstały w ten sposób państwa skrajnie militarystyczne do tego stopnia, że (na wzór Jutonów) pod broń powoływały również kobiety (co sprawiło, że na przykład w Sendawii wytworzyła się tradycja wyłącznie kobiecych władców). Konsolidowali się również wschodni Antowie: królestwo Lachiny założone przez maga Stojgniewa szybko stało się istotnym graczem polityki północy.


7825 rok Azylu

W 7901 ra Avelonem wstrząsnął Upadek Rycerzy. Komandorie Bractwa Białej Róży zostały zinfiltrowane przez agentów Eassendila i ostatecznie uznały nad sobą jego władzę, odrzucając przy okazji Korda na rzecz Lolth. Teokracja Valenoru została przejęta przez mrocznych rycerzy, którzy przy okazji wybili do nogi bratnie zakony na ich terenie. Tytuł teokraty przejęty został przez wielkiego mistrza Bractwa. Avelon z miejsca zaczął ekspansję na północ, gdzie starł się z coraz silniejszym Kerrikiem (rządzących tam Fennów wsparli elfowie). Rozpoczęło to trwającą aż do dziś permanentną wojnę, w której żadna ze stron nie jest w stanie odnieść zwycięstwa. Również Darronhelm, druga z teokracji próbuje obalić bastion Lolth w Avelonie, ale tamtejszy Kościół Korda większą uwagę musi jednak poświęcać inspirowanym przez Valenor heretykom, którzy co jakiś czas powodują kłopoty wewnętrzne.
Upadek Rycerzy spowodować miał też reakcję Alkadimu, ale w czasie gromadzenia sił inwazyjnych przez kalifa Omara IV w dwóch różnych końcach jego imperium wybuchły powstania. Na północnym wschodzie sztandar buntu podniósł jego kuzyn Gewez, na półwyspie Alkuf z kolei rozpoczęły się powstania konserwatywnych plemion alkadyjskich, którym od dawna już nie podobała się pycha kalifów którzy zapomnieli już, jak żyje się na pustyni. Omarowi nie udało się zniszczyć żadnego z tych buntów. W Alkuf od tej pory istnieje mozaika małych, połączonych aliansem Szmaragdowych Emiratów, z kolei Gewez stworzył niezależny kalifat Alkaru.
Zagrożenie ze strony smoczego władcy Ofiru wywołało w końcu skoordynowany atak Arengroghu, Kelboru i Embaru. Konflikt trwał od 7940 do 7960 ra i do historii przeszedł jako Wojna Dwudziestoletnia. W jej trakcie doszło do zaskakującego zwrotu: intrygi Dryzaida doprowadziły do wybuchu rebelii w Embarze, która spowodowała polityczne trzęsienie ziemi: wskrzeszone zostało stare królestwo Lakedonu. Ostatecznie jednak przebiegły gad się przeliczył, gdyż Lakedończycy przyłączyli się do koalicji antyofirskiej i zadali mu decydujący cios. Czarny smok odleciał, snując plany odwetu.
Mamy dziś 8119 rok Azylu. Świat od stu lat cieszy się względnym pokojem, nie licząc niekończącej się wojny Kerriku z Valenorem i permanentnych starć na krańcach cywilizacji w Trazynie. Coraz częściej słyszy się jednak Białą Przepowiednię: Białe Żelazo przyjdzie z Czarnej Otchłani by zabijać i niszczyć. Pierwszy raz od tysiącleci w Garan Koln spotkali się magowie Pełnego Kręgu: Tulkaion Purpurowy, Stojgniew, Gorewit, Vezzen Uridan, Thalmar Ślepy i Emeneltil Raesaan. Nikt nie wie, o czym rozmawiali. Niepewność, ten skryty złodziej odwagi mieszka dziś w wielu sercach.


8119 rok Azylu
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo