Forum Obserwatora III Strona Główna Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Książki fabularne w settingach bitewnych
Autor Wiadomość
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2016-07-26, 19:54   
   Baretki: zalozyciel





Osiemnasty tom Herezji wprowadza na scen? kolejny legion wraz z jego Prymarch?: Raven Guard z Corvusem Coraxem. Osi? fabu?y jest podnoszenie si? Kruczej Stra?y ze straszliwych strat jakie ponios?a na Isstvaanie V, gdzie zgin??o 75000 legionistów, zostawiaj?c zaledwie 5000 przy ?yciu. Dzia?ania te s? sabotowane przez grup? inflitratorów z Legionu Alfa.
Tom mnie rozczarowa?. Nie ma tu postaci, które wyró?nia?yby si? czymkolwiek poza specemarinowymi kloszami, dialogi s? przeci?tne a intryga przewidywalna. W dodatku sama akcja ma kilka skaz. Ca?a pierwsza cz??? wygl?da troch? jak jaki? ?art Gava Thorpa. Autor zdaje si? za cz?sto pisze w realiach WFB, w zwi?zku z czym ca?a idea przeszukiwania Labiryntu Imperatora wygl?da jak ?ywcem wzi?ta z jakiego? questu fantasy. Fatalny jest w?tek Marcusa Valeriusa, oficera Armii Imperialnej walcz?cego u boku Raven Guard. Na pocz?tek sprowadza on si?y ewakuacyjne do systemu Istvaan na podstawie swoich snów... i ten w?tek pó?niej w ogóle nie zosta? poci?gni?ty ani wyja?niony! W dodatku jeden z Astartes (Branne Nev) z nie do ko?ca zrozumia?ych dla mnie wzgl?dów ka?e mu na ten temat milcze? przed Coraxem... Potem mamy z Valeriusem scen? na jego rodzinnej planecie... by bohater znikn?? nam na prawie ca?? reszt? ksi??ki. I jeszcze jedno: wprowadza si? z wielk? pomp? ikoniczny dla Kruczej Stra?y pancerz Mark VI... i w ogóle nie ma to ?adnego impaktu dla dalszej intrygi. Takich nabitych strzelb które w ogóle nie wypalaj? jest tu wi?cej: ot, cho?by Imperial Fists, którzy pojawiaj? si? na Deliverance i postanawiaj? pomóc Coraxowi... i autor nie robi z nich ju? potem ?adnego u?ytku (no, pojawiaj? si? flaszem podczas walk w Perfekcyjnej Fortecy).
Zmarnowany potencja?.
Ocena: 3+
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2016-07-29, 19:56   
   Baretki: zalozyciel


A obecnie czytam to:




I jest na razie (110 stron) FENOMENALNIE! Mocny challenger do odebrania prymatu "First Heretic" :sm: :sm:
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2016-08-01, 22:18   
   Baretki: zalozyciel


Emocje opadaj? powoli.
Przeczyta?em j? godzin? temu, a ci?gle jeszcze jestem na powierzchni umieraj?cej planety, która jest aren? dziewi?tnastego tomu Herezji Horusa. Calth, jeden z Pi?ciuset ?wiatów Ultramaru, jedna z pere? miniimperium Roboute Guillimana, jeden z bastionów XIII Legionu, Ultramarines. Zasadniczo, ksi??ka snuje opowie?? o 24 godzinach tej fikcyjnej planety zawieszonej w uniwersum WH40k. O momencie, w którym Ultramarines dowiaduj? si? o rozpoczynaj?cej si? Herezji. Dowiaduj? si? o niej z luf bolterów braci z XVII Legionu, G?osicieli S?owa, Word Bearers.
Ksi??ki osadzone w settingach gier fantasy ??czy zazwyczaj fatalny poziom. To rzemios?o w najgorszym tego s?owa znaczeniu. S?owne pierze, które ma tworzy? fabularn? g??bi?. Czarna Biblioteka, flagowe wydawnictwo firmy Games Workshop te? ma na koncie wiele takich zapychaczy, równie? w swojej najbardziej znanej serii, bo przecie? Herezja Horusa ma swoje liczne upadki. S? jednak takie momenty w których mam wra?enie, ?e takie ksi??ki wybijaj? si? z nerdowskiej niszy. Takie momenty fundowa? mi dot?d jedynie Aaron Dembski-Bowden. Teraz do??czy? do niego Dan Abnett.
"Know no fear" jest fantastyczne. Abnett wbi? t? ksi??k? w form? quasireporta?u, który informacyjnymi flaszami stara si? obj?? pierwszy dzie? Bitwy o Calth. Robi to dobrze, naprawd? dobrze. Szczególnie pierwsze 200-250 stron wywo?a?o u mnie szok. Na pocz?tek ostatnie godziny przed atakiem si? Lorgara, z coraz duszniejsz? atmosfer? oczekiwania, z tym narastaj?cym poczuciem zagro?enia... Ju? jedna z pierwszych scen ksi??ki sprawi?a, ?e si? w niej zakocha?em: moment, w którym spotykaj? si? dawni towarzysze broni, Sorot Tchure z Word Bearers i Honorius Lucius z Ultramarines. Ju? wiemy wtedy, ?e Tchure zabije swojego gospodarza, dowiadujemy si? o tym w drugim zdaniu ksi??ki... i z t? wiedz? ich powitanie, instynktowna reakcja obronna Luciusa, ich pierwsze do siebie s?owa nabieraj? jakiej? z?owrogiej g??bi, nadaje mu pewien rys tragizmu, o który dot?d warhammerowej literatury nie pos?dza?em. A dalej jest jeszcze lepiej. Gdy ju? przemówi? dzia?a, zaczyna si? batalistyka najwy?szych lotów, krzycz?ca g?o?no apelem o ekranizacj?, która pewnie niestety nigdy nie nast?pi. Bohaterstwo, fatalizm, strach, niebo w p?omieniach, mi?o?? i nienawi??, stalowe kolosy spadaj?ce z nieba, patos i mistyka: st??enie warhammera jest na tych stronach naprawd? wysokie. Nie doczekamy si? tu oczywi?cie bohaterów, którzy szczególnie zapadn? nam w pami??: Ultramarines s? tu wykonani na tej samej literackiej ta?mie produkcyjnej i nie przejawiaj? zbytnich odchyle? od kanonu (no, mo?e dreadnoght Telemechrus jest ciekawy), ale... akurat tutaj to si? sprawdza i nie mia?em uczucia niesmaku. Obok "Pierwszego heretyka" najlepsza herezyjna ksi??ka, jak? dane mi by?o przeczyta?.
Aczkolwiek, przede mn? kolejne 20 tytu?ów...
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2016-08-15, 08:26   
   Baretki: zalozyciel





Prymarchowie obecnie na rozk?adzie... i na razie czuj? duuuuu?? obni?k? formy.
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2016-08-25, 09:16   
   Baretki: zalozyciel


OK, to nie by?o dobre :/

Poniewa? ksi??ka jest antologi?, napisz? najpierw kilka s?ów o ka?dym z opowiada? z osobna.

Reflection Crack`d
G?ównymi bohaterami tomu powinni by? eponimiczni Prymarchowie, ale tutaj akcja koncentrowa?a si? na Luciuszu, wyj?tkowym szermierzu Dzieci Imperatora. Opowiadanie wysz?o spod pióra jednego z moim zdaniem trzech najzdolniejszych autorów tworz?cych w uniwersum WH40k, Grahama McNeilla, twórcy znakomitego "Fulgrima", ?eby wspomnie? wy??cznie jego najlepsze przeczytane przeze mnie dzie?o... a to obarcza?o nowelk? sporymi oczekiwaniami. Niespe?nionymi oczekiwaniami niestety.
Akcja ogniskuje si? wokó? coraz silniejszych podejrze? Luciusza w stosunku do prawdziwej to?samo?ci kogo?, kto stoi na czele jego legionu. Kogo?, kto wed?ug szermierza nie jest Fulgrimem tylko impostorem. Wszyscy ci, którzy przeczytali wcze?niej pi?ty tom Herezji wiedz?, co naprawd? sta?o si? z dowódc? III Legionu i tutaj nast?puje epilog ca?ej tej historii. Epilog fatalny, s?aby, odzieraj?cy poprzednie wydarzenia z ca?ego ich tragizmu i powagi. Nowelka napisana jest nie?le (to McNeill ostatecznie), ale sposób rozwi?zania akcji mocno j? os?abia. 3-

Feat of Iron
Drugie opowiadanie antologii jest jeszcze s?absze, ni? pierwsze. Du?o s?absze. Nick Kyme podj?? si? w nim przybli?enia nam przywódcy ?elaznych D?oni, prymarchy, który zgin?? na samym pocz?tku Herezji, podczas masakry na Isstvaan V. Fabu?a cofa nas do momentu, który znamy z Horus Rising: Imperator w?a?nie wycofa? si? na Terr?, a jego synowie pod okiem Horusa maj? doko?czy? sprz?tanie galaktyki. Manus robi to na planecie 1-5-4 4, wspomagany przez Vulkana i Mortariona, gdy? twardy eldarski opór okaza? si? zbyt twardy dla si? jednego legionu Astartes z prymarch? na czele (!).
Samo przybli?enie osoby Gorgony nie jest takie z?e: Kyme w miar? sprawnie kre?li nam portret tego choleryka. Gorzej jest z prowadzeniem fabu?y (nadchodz? delikatne spoilery). Albo autor bardzo nienawidzi eldarów i w zwi?zku z tym postanowi? o?mieszy? intelektualn? elit? tego gatunku, albo autorowi co? bardzo, bardzo nie wysz?o. Oto mamy bowiem eldarskiego Farseera Lathsariala, który postanawia zasugerowa? Ferrusowi, ?e droga któr? kroczy doprowadzi i jego i galaktyk? do zag?ady. W jaki sposób to robi? Porywa Prymarch?, wrzuca do jakiego? kieszonkowego zak?tka Webwayu, szczuje go demonem z Osnowy i snuje przed nim jakie? naprawd? ?a?osne metafory (planeta w kszta?cie Oka Horusa otoczona kr?gami z czarnego ?elaza i kobaltu, c'mon). Na koniec za? nasz eldar rozpacza nad w?skimi umys?ami mon-keigh...
Biedne te Salamandry, rzucone na po?arcie takiemu autorowi... 2-

The Lion
Trzecia nowela w antologii wraca do w?tku Lwa Calibanu, Liona El'Jonsona. Jej akcj? Gav Thorpe umie?ci? 2 lata po rozpocz?ciu Herezji i prawie trzy miesi?ce po pojedynku Liona z Konradem Kurze na Tsagualsie. Wojna z Nocnymi ?owcami nadal trwa, ale Lew robi sobie w niej urlop po dotarciu do niego wie?ci o tym, ?e Gwardia ?mierci i ?elazne D?onie urz?dzi?y sobie sparing na planecie Perditus. A Perditus to planeta, która mia?a w sercu prymarchy specjalne miejsce...
Nie chc? tu niczego ujawnia?, ale...
To, co autor zrobi? z w?tkiem Nemiela (znanego z poprzednich herezyjnych ksi??ek o Mrocznych Anio?ach) jest tak g?upie, absurdalne... Nie mam s?ów, by opisa? tak fatalne operowanie narracj?. W ka?dym razie, ta scena jest tak gigantyczn? grotesk?, ?e przeczyta?em j? trzykrotnie by upewni? si?, ?e dobrze zrozumia?em. A potem zajrza?em jeszcze na Lexicanum, by si? upewni?. Niestety, zrozumia?em dobrze.
Potem jest troch? lepiej, co nie jest ?adn? sztuk?. Fatalne. 2-

The Serpent Beneath
No i na koniec nieco lepiej, du?o lepiej. Rob Sanders w cyklu herezyjnym debiutowa? bodaj?e bardzo dobr? nowelk? "The Iron Within"... i w "The Primarchs" kontynuuje dobr? pass?. Opowiadanie koncentruje si? wokó? tajnej (a jak?e) operacji prowadzonej przez Omegona, jednego z Prymarchów Legionu Alfa. Jest nie?le pomy?lany xenoartefakt (Pylon Array), s? tajemnice, s? k?amstwa i zdrady, s? (po?rednio) quasikrasnoludzcy demiurgowie, jest troch? napi?cia... Wszystko, co powinno wi?za? si? z tekstem o tym sekretnym legionie. Dobra robota, szkoda, ?e w tak s?abym towarzystwie... 4-

Najs?absze HH jakie dane mi by?o przeczyta?...

Razem: 3-
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Drzewiec 
Ascendent



Armia WH40k:
tau templars ultra

Armia WFB:
wys elfy krasnoludy

War of the Ring:
The Fallen Realms

Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 7213
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2016-08-25, 12:13   
   Baretki: tartar zalozyciel


A? tak ?le ?le
_________________
There is only War!

 
  Klub: battleground-castigatores
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-03-05, 17:57   
   Baretki: zalozyciel


Za mną Herezja XXI :)

Fear To Tread

Nie chcę kopiować tego, co napisałem już o tej książce w Minas Kolmar, napiszę więc totalnym skrótem. BL na warsztat wzięło wreszcie Blood Angels i to, jak Anioły zachowały się na początku wojny domowej. Tytuł dostał w swoje ręce Swallow który z tego co się orientuję, specjalizuje się w Aniołach w BL. No i cóż, całość jest satysfakcjonująca. Przeciwnikami są demony i Word Bearers (ci drudzy przedstawieni imho słabo, demony ciekawsze, szczególnie Ka’Bandha). Sanguinius wypada dobrze, tak własnie sobie wyobrażałem tego „szlachetnego arystokratę”. Standardowo bohaterowie są raczej jednowymiarowi i zazwyczaj mało interesujący. Generalnie: polecam ;)



1. Know No Fear (5-)
2. The First Heretic (5-)
3. Legion (5-)
4. A Thousand Sons (5-)
5. Fulgrim (4+)
6. Nemesis (4+)
7. Tales of Heresy (4)
8. Mechanicum (4)
9. Fear To Tread (4)
10. The Outcast Dead (4)
11. False Gods (4-)
12. Horus Rising (4-)
13. Fallen Angels (4-)
14. Descent of Angels (4-)
15. Prospero Burns (3+)
16. Age of Darkness (3+)
17. Galaxy in Flames (3+)
18. Deliverance Lost (3+)
19. Flight of the Eisenstein (3+)
20. Battle for the Abyss (3+)
21. The Primarchs (3-)
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-06-03, 15:02   
   Baretki: zalozyciel




Cóż, od jakiegoś czasu znowu jestem w 30. tysiącleciu, tym razem w antologii Shadows of Treachery. Za mną pierwsze opowiadanie:

The Crimson Fist
Głównym bohaterm jest tu Alexis Polux, kapitan 405. kompanii Imperial Fists... i, jak łatwo domyślić się po tytule, przyszły założyciel zakonu Crimson Fists. Dowodzi on ogromną Retribution Fleet, która miała wspomóc lojalistów na Istvaanie. Nie wspomogła, dostała się w pułapkę w systemie Phall, gdzie następnie doszło do masywnej bitwy kosmicznej z Iron Warriorami.
To chyba pierwszy raz, gdy możemy dłużej spojrzeć na Perturabo, prymarchę Iron Warriorów. Cóż, niewiele nam to opowiadanie o nim mówi poza tym, że najwyraźniej jest zimnym psychopatą (w tej rodzinie to chyba norma). Sam Polux wygląda jak wielu innych Astartes, aczkolwiek wątpliwości które nim targają dodają mu trochę flavoru. Słabo wypada wątek Sigismundusa i focha, którego strzela wobec niego sam Rogal Dorn (oj stracił w moich oczach trochę). Bitwa w Phall pokazana jest za to znakomicie, bez tej nic nie znaczącej gadki o krwawych stratach i męstwie (to znaczy: one tam są, ale jest też opis tego, a jaki sposób działają obie floty). Intrygująco to się wszystko kończy, generalnie jestem na tak.
4-
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-06-08, 23:13   
   Baretki: zalozyciel


The Dark King

Debiutów ciąg dalszy. Tym razem spotykamy się z Konradem Curze, prymarchą Night Lords którzy dotąd pojawili się bodajże tylko w drobnym epizodzie "Deliverance Lost". McNeill bierze na warsztat chwilę szczególną: moment, gdy Curze wpada w szał i jak rozumiem decyduje o zdradzie. "Jak rozumiem", gdyż w ogóle to opowiadanie jest niejasne, motywacje Night Huntera nonsensowne, a jego nagły napad szału w którym atakuje Dorna powoduje u mnie jeden, nieustający WTF. Niby to wszystko jest fajnie napisane, ale kompletnie mi się nie klei. I jedno pytanie: jak siły lecące na Istvaan mogły po tym wszystkim zaufać Władcom Nocy?!?
Ocena: 2+
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-06-20, 08:19   
   Baretki: zalozyciel


The Lightning Tower

Abnett w wysokiej formie. To właściwie druga część „The Dark King” która sporo wyjaśnia, choć nie wszystko. Znowu Imperial Fists w rolach głównych, na razie dominują w antologii (i dobrze, byli zaniedbywani).
Ocena: 4
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-06-26, 14:42   
   Baretki: zalozyciel


The Kaban Project

Ta nowela odchodzi od Imperial Fists i przenosi się na Marsa, niedługo przed wydarzeniami „Mechanicum”. Fabuła jest do bólu prosta: adept pracujący nad maszyną Kaban odkrywa jej samoświadomość i woada w oanikę, nie rozumiejąc, że jego skorumpowanym przełożonym właśnie o to chodzi. Konkluzja tej historii jest dla każdego znającego fabułę Mechanicum oczywista, ale mimo to prowadzona jest zgrabnie, a smaczek mechanicum jest wyraźny. Polecam.
Ocena: 4-
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-06-28, 09:25   
   Baretki: zalozyciel


Raven’s Flight


Opowiadanie Gava Thorpe’a jest prequelem do „Deliverance Lost” i jest niejako uzupełnieniem noweli „Face of Treachery” z tomiku „Age of Darkness”. Głównym bohaterem jest Marcus Valerius, zwykły gwardzista z Imperial Army, który jest prześladowany przez wizje masakry Kruczej Straży na Isstvanie, co ostatecznie uruchamia misję ratunkową dla Coraxa. Czyta się dobrze, całkiem zgrabne są refleksje Coraxa na temat tego, jak bardzo zawiedli Astartes w godzinie próby. No i przedstawiono niezwykły feature tego prymarchy, umiejętność unikania uwagi widzących go wrogów.
Ocena: 4-
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-07-06, 09:19   
   Baretki: zalozyciel


Death of the Silversmith

W tej miniaturce wracamy na pokład flagowej jednostki Horusa Luperkala. Ma to opowiadanko w sobie nieodparty czar, pomimo nieskomplikowanej fabuły, która jest prequelem do „Horus Rising”. Najważniejsza myśl tego tekstu: zepsucie dotarło do Wilków Luny na długo przed działaniami Erebusa.
Ocena: 4
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-07-08, 09:39   
   Baretki: zalozyciel


Prince of Crows


Antologię zwieńcza mój ulubiony Aaron Dembski-Bowden. I oczywiście się nie zawiodłem: znowu jest to znakomite operowanie zdaniem, znowu są wyraziści bohaterowie (rzadkość w tym uniwersum), znowu fabuła jest o CZYMŚ. Jeden drobiazg jednak obniża ocenę: nowela wydaje się być ucięta w pół, zdecydowanie wymaga ciągu dalszego. Bohaterem jest Jago Sevatar, często wspominany w trylogii Night Lords i spotkany już w Herezji choćby w "Deliverance Lost". Sevatar desperacko próbujący ratować resztki floty Night Lords z katastrofalnej klęski zadanej im przez Dark Angels jest, co normalne w tym legionie, mieszaniną brutalności i elementów dziwnej szlachetności. Pod tym względem zdecydowanie przewyższa drugiego z bohaterów, sam Konrad Curze, który dzielnie tu walczy w nieoficjalnym konkursie na najbardziej porąbanego prymarchę z Angronem i Lionem.
Ocena: 4-

Ogólnie: 4-

Moje wszystkie oceny, z delikatną korektą:

1. Know No Fear (5-)
2. The First Heretic (5-)
3. Legion (5-)
4. A Thousand Sons (5-)
5. Fulgrim (4+)
6. Nemesis (4+)
7. Tales of Heresy (4)
8. Mechanicum (4)
9. Fear To Tread (4)
10. The Outcast Dead (4)
11. False Gods (4-)
12. Horus Rising (4-)
13. Shadows of Treachery (4-)
14. Fallen Angels (4-)
15. Descent of Angels (3+)
16. Prospero Burns (3+)
17. Age of Darkness (3+)
18. Galaxy in Flames (3+)
19. Deliverance Lost (3+)
20. Flight of the Eisenstein (3+)
21. Battle for the Abyss (3)
22. The Primarchs (3-)
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Watcher 
Hammer of Thor


Armia WH40k:
Ulthwe SpaceWolves Malice

Armia WFB:
Bretonnia Imperium

War of the Ring:
Isengard Rohan

Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 16694
Skąd: Chodzież
Wysłany: 2018-11-11, 02:05   
   Baretki: zalozyciel





To nie jest zła książka, ale w cyklu jakością się nie wyróżnia.

Herezja Horusa tym razem rzuca uważniejsze spojrzenie na Iron Warriors, legion znajdujący się w cieniu dotychczasowych tomów serii. Owszem, Perturabo miał już dwa czy trzy swoje epizody... ale były to epizody krótkie, płaskie i nic ciekawego nie wnoszące poza tym, że Pan Żelaza był standardowym, drugoligowym supervillainem. Po incydencie z Berossusem w poprzednim tomie uznałem wręcz, że Perturabo jest zły karykaturalnie... aż Graham McNeill rzucił na niego nowe światło.

I Perturabo stał się nagle jednym z najsympatyczniejszych prymarchów spośród tych, którzy zdradzili (obok Magnusa może). I ja to bardzo doceniam.

Przywódca Żelaznych Wojowników stał się nieco prostolinijnym wojownikiem-inżynierem, który potrafi docenić męstwo przeciwnika, boi się o życie swego brata pomimo tego, że w ogóle mu nie ufa, a jego największym marzeniem jest stworzenie świata, w którym przestanie być wojownikiem. Całkiem nieźle, jak na gbura którym wszyscy pogardzają, prawda?

Wrażenie psują Dzieci Imperatora. Są tak przerysowane, że już więcej nie można. Szkoda, że nie ma w nich już w ogóle człowieczeństwa, ci Astartes są już wyłącznie tymi Złymi z uniwersum 40k, bez chwili zawahania i wątpliwości. Fulgrim ciągle jest tym Fulgrimem popsutym przez opowiadanie „Reflection Crack’d” i w obliczu finału powieści, to się już w tym cyklu nie zmieni.

Interesującym elementem sa resztki Iron Hands z Sisypheum. To ciągłe bicie lojalistów w Herezji było już męczące, lojaliści bijący heretyków okazali się być orzeźwiającym doznaniem.

4-


1. Know No Fear (5-)
2. The First Heretic (5-)
3. Legion (5-)
4. A Thousand Sons (5-)
5. Fulgrim (4+)
6. Nemesis (4+)
7. Tales of Heresy (4)
8. Mechanicum (4)
9. Fear To Tread (4)
10. The Outcast Dead (4)
11. False Gods (4-)
12. Horus Rising (4-)
13. Shadows of Treachery (4-)
14. Angel Exterminatus (4-)
15. Fallen Angels (4-)
16. Descent of Angels (3+)
17. Prospero Burns (3+)
18. Age of Darkness (3+)
19. Galaxy in Flames (3+)
20. Deliverance Lost (3+)
21. Flight of the Eisenstein (3+)
22. Battle for the Abyss (3)
23. The Primarchs (3-)
_________________


Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa


Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods.
  Klub: battleground
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo