Watcher
Hammer of Thor

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16846 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2007-07-15, 12:08 Wampir: Praeludium
Baretki:  |
|
|
Pierwsz? cz??? mamy za sob?. Dla przypomnienia:
Ksi??? Idar z niepokojem obserwuje wzrost popularno?ci Stojgniewa, mo?nego Toporczyka pragn?cego obali? knezia Wojbora. Postanawia go "przekona?" do porzucenia tych planów - a pos?u?y mu w tym grupa m?odych wampirów z jego ulubie?cem S?awomirem na czele.
Nasi herosi dotarli do gródka Stojgniewa i zauwa?yli trzech stra?ników na palisadzie. S?awomir zmieniony w chmur? cienia wnikn?? do ?rodka, Gangrel (zapomnia?em imienia) z kolei spróbowa? wdrapa? si? tam korzystaj?c ze swych zwierz?cych szponów. Wtedy wszystko zacz??o i?? ?le.
Gangrel szybko móg? zacz?? rozmy?lania nad tym, ?e owszem:pazury pomagaj? w alpinizmie, ale praktyka pomaga jeszcze bardziej. A jej akurat nie mia?. próbuj?c jej nabra? narobi? takiego ha?asu, ?e zwróci? tym uwag? woja patroluj?cego palisad?. A ten, nie zwa?aj?c na basowe pro?by o pomoc przed rzekomymi wilkami Gangrela uwieszonego na zewn?trznej stronie palisady, zacz?? krzycze?.
Brujah (te? nie pami?tam imienia) i Toreador Bogumi? zacz?li wtedy biec do bramy. Ich dramatyczne krzyki zwiastuj?ce goni?ce ich wilki na chwil? zbi?y z trupu stra?nika z ?ukiem na wie?y bramnej. Po sekundzie jednak w g?owie pojawi?a mu si? zdradliwa my?l: gdzie wycie owych wilków? Wi?c strzeli?, rani?c Brujaha (-1).
Koledzy ?ucznika z drugiej strony gródka równie? postanowili, i? pazury Gangrela nie wygl?daj? zbyt przyjacielsko i rzucili w niego w?óczniami. Potrzeba jest matk? wynalazku: bezpo?rednie zagro?enie nagle o?wieci?o naszego go?cia ze Skandynawii, jaka technika pozwoli mu na osi?gni?cie upragnionego szczytu. Wskoczy? wi?c ra?no na ?cie?k? u góry palisady maj?c po obu swych stronach po jednym stra?niku. Mieli miecze i z?e zamiary.
Najwyra?niej subtelny wariant wyeliminowania Stojgniewa z polityki w?a?nie si? dezaktualizowa?.
cdn (?) |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|