To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

GLADIUS - Brunatne Ostrze

zaran - 2007-01-28, 14:42

Jak znam ?ycie tak czy tak mam przer?bane - bo pewnie za krycie i kluczenie odpowiada znowu jaki? test na zr?czno?? , który nie przejd? pozytywnie :p ale co tam...raz kozie ?mier?. Staram ukiry? si? przypadaj?c gdzie? do ziemi w jakich? zaro?lach. Có? zawsze jeszcze zostaje mi opcja walki w wypadku wykrycia.
Przy okazji - moja posta? zregenerowa?a co? ze swojego ?ycia po walce z trollem ? Zdaje si? , ?e mia?em wtedy 3 punkty ?ycia na koniec walki :p ...a i chyba geniusza jeszcze nie mog? u?y? - raczej nie min??y 24 godziny. Dlatego wola?bym unikn?? walki. Do ataku przechodz? tylko jak gobosy mie zauwa??.

Watcher - 2007-01-29, 15:41

Tym razem test Zr wyszed? (28 ), ze wzgl?du na zmrok mia?e? zreszt? modyfikator.

Carnis le?a? pod k?uj?cym krzakiem ju? chyba godzin?. Gobliny by?y uparte i co jaki? czas wraca?y w pobli?e szukaj?c uciekiniera. Pó?niej nie wiedzia?, czy posz?y sobie ju? na dobre i le?a? nast?pne pó? godziny. Gdy wsta?, na niebie by?y ju? pierwsze gwiazdy.
Wtedy us?ysza? jakie? odleg?e g?osy dochodz?ce z kierunku jego dotychczasowego biegu.

zaran - 2007-01-29, 15:57

Nas?uchuj? co to za g?osy - gobliny, zwierz?ta a mo?e co? bardziej rozumnego. A niech to - nawet je?li to gobosy - powoli i ostro?nie - o ile jest to mo?liwe w zapadaj?cych ciemno?ciach rozja?nianych jedynie gwiazdami kieruj? si? w ich kierunku. Jak tam z moj? orientacj? w terenie- jestem w stanie okre?li? czy zbli?am si? , czy te? oddalam do miejsca gdzie zostawili?my Wadamara ?
Watcher - 2007-01-29, 16:07

I runda
Nied?wied? nie trafia (59).
Ingmar trafia krytycznie z bonusem (04). Zada? 18+35 obra?e?, nied?wiedziowi zosta?o 37 ?ycia.

II runda
Nied?wied? nie trafia (100).
Ingmar trafia (14), zadaje 14+7 obra?e?, nied?wiedziowi zosta?o 16 ?ycia.


III runda
Nied?wied? trafia (20). Zadaje 17+16 obra?e?, Ingmar paruje 17, zosta?o mu 16 ?ycia.
Ingmar trafia (50). Zadaje 24+7 obra?e?, nied?wied? ginie.

Watcher - 2007-01-29, 16:09

Kluczy?e?, wi?c nie za bardzo wiesz, gdzie jeste?.
G?osy by?y coraz bli?ej.
Krasnoludy.

zaran - 2007-01-29, 16:22

W dalszym ci?gu podchodz? ostro?nie - chc? im si? przyj?e? najpierw - co w?a?ciwie tu robi? , czy nie ma mi?dzy nimi ?adnych goblinów, hobgoblinów - mo?e kr?ci si? gdzie? tu Hjalli. Raczej bez znajomo?ci j?zyka nic mi nie da przys?uchiwanie im si?. Je?li nic z zachowania i wygl?du krasnoludów mnie nie niepokoi - to wychodz? do nich pozdrawiaj?c ich g?o?no.
Zapał - 2007-01-29, 17:45

A ja naiwniak my?la?em, ?e MG zapami?ta? moje 3 ataki :x: A tu taki fikus :)



-Nied?wiedzie mi?so twarde jak kape?! Ech...

Rozgl?dam si? czy nic wi?cej mi nie grozi. Je?li nic staram si? obra? kurs na osade krasnoudów.

Watcher - 2007-01-31, 23:28

By?o ich 15 i wygl?dali podobnie do grupy Wadamara. Dwóch z nich mia?o runy wytatuowane na czo?ach. Byli wyra?nie poddenerwowani.

Wychodzisz?

Watcher - 2007-01-31, 23:34

Zapad?a noc. Nad Ribaldem ja?nia?a ?una.
Przez chwil? Ingmar zalany zosta? przez fal? gniewu. NIE ZD??Y?EM! HAMMEDREGU!
Potem zauwa?y?, ?e ?una pochodzi od ognisk, jakie rozpalone zosta?y przed kamiennym murem wioski.
Wioski! Dla krasnoludów to okre?lenie oznacza?o jednak troch? co innego, ni? dla Angla. Ribald by? co najmniej czterokrotnie wi?kszy od Erengardu, najwi?kszej torryjskiej osady jak? widzia?. Poza tym, otacza? go kamienny mur, który ko?czy? si? na skalnej ostrodze wielkiego, za?nie?onego szczytu. Na murze widzia? patroluj?ce mur krasnoludy. Przy ogniskach nikogo nie by?o.

zaran - 2007-02-01, 10:57

Ci?gle nie mam 100 % pewno?ci co do nich - wi?c pozostaj?c pod os?on? ciemno?ci i lasu g?ó?no mówi? :. Witajcie przyjaciele - przychodz? w pokojowych zamiarach. Czy kto? z was w?ada moim j?zykiem ? Przynosz? wa?ne informacje. Zanim jednak je ujawni? - musz? wiedzie? w jakim celu tu jeste?cie. Wybaczcie - ale ciepri? na przewlek?y stan nieufno?ci. W sumie to raczej nie ma sensu - je?li b?d? chcieli mnie oszuka? to i tak pewnie im si? uda, ale spróbowa? nie szkodzi. ?eby nie przed?u?a? - je?li po tej przemowie nadal jestem ?ywy (czyli nie polecia?o w moim kierunku paru be?tów , b?d? szar?uj?cych , rozw?cieczonych krasnoludów), który? z krasnoludów udzieli mi zadowalaj?cej odpowiedzi (np. ?e stanowi? jedn? z grup po?cigowych) i ewentualnie je?li jeszcze nie zauwa?? nic niepokoj?cego...to wychodz? :p .
Zapał - 2007-02-01, 16:33

Przemieniam si? spowrotem w cz?owieka.

Powoli wychodze krasnoludom w pole widzenia. Krzycze do nich, i nie staram si? ukrywa?. Wo?am Torrundra, mo?e ju? przyszed?. Nie podchodze pod mury, czekam w odleg?o?ci umo?liwiaj?cej mi ucieczk?. W razie czekogolwiek. :wink:

Watcher - 2007-02-03, 17:22

Gdy wybrzmia?y ostatnie s?owa Carnisa, w?ród krasnoludów zakot?owa?o si?. Gromkie rozkazy w gardzie przeci??y powietrze niczym ostrza toporów i krasnoludy uformowa?y mur tarcz zbli?aj?cy si? truchtem do ?ciany lasu.
Watcher - 2007-02-03, 17:25

- Nie strzelajcie - us?ysza? z murów wrzask Torundra P?omiennego. Mimo woli odetchn?? z ulg?.
Po chwili brama odemkn??a si? i pokaza? si? w niej Torundr.
- Gdzie ten Vandejczyk?! Czy biegn? za tob? zielonoskórzy?! Zaraz... czy to co niesiesz... to jest TO?!?!?!

Zapał - 2007-02-03, 17:37

-Brunatne Ostrze. Przynios?em To, co mia?em przynie??. Vandejczyk nie pos?ucha? mnie...
i dlatego zgubi?em Go. Mam nadzieje, ?e gobliny nie dopad?y Go i jeszcze ?yje. Je?li ?yje, pewnie przyjdzie tutaj. Troche martwie si? o niego. W ko?cu to po?udniowiec...
A ?aden zielonoskóry nie odwarzy? si? pobiec za mn? Torrundzie, tego mo?esz by? pewien.
I we? ode mnie To, co nale?y do Was.
Podaje mu Brunatne Ostrze.

...Mog? liczy? cho? na odrobin? strawy?

Watcher - 2007-02-03, 21:30

- Wadamar i jego ch?opcy nie wrócili jeszcze. ?ci?gamy zewsz?d grupy poszukiwawcze, ale kilka równie? jeszcze nie wróci?o. Pos?ali?my po tana... ale to wszystko ma?o. Tam na polanie goblinów by?o przecie? chyba pó? tysi?ca! Nas jest tu oko?o sze??dziesi?ciu plus trzysta kobiet... To nie s? dobre liczby bior?c pod uwag? te pi?? trolli... Dlatego mam pro?b?: biegnij do Wadamara, niech wraca! Poza tym, wiem ?e twoje zmys?y wyostrzaj? si? w... drugiej postaci... mo?e wi?c odnajdziesz tak?e Vandejczyka lub jedn? z grup poszukiwawczych. Po górach b??kaj? si? jeszcze trzy! Masz na to najwy?ej dwie-trzy godziny, wi?c je?li nikogo nie znajdziesz, wracaj!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group