GLADIUS - Brunatne Ostrze
zaran - 2007-01-24, 13:51
Ups sorry tak - przej?zyczenie . NIe jestem pewien czy rozumiem - gobliny , które pomkn??y ku oczekuj?cym je krasnoludom Wadamara - czy to ma znaczy? , ?e widzimy jak Wadamar z swoj? dziesi?tk? do??czaj? do nich ? Czy te? po prostu widzimy , ?e gobliny pobieg?y w kierunku gdzie Wadamar oczekuje by opó?ni? atak ?
Dwergar i zdrajca - niepoj?te - a wi?c ?art okazuje si? by? czarnym koszmarem .Pora na nas Ingmarze - taka okazja si? ju? mo?e nie nada?y?. Je?li jeste? w stanie dokona? przemiany to lepiej zrób to. Musimy szybko wyko?czy? t? czwórk? i w nogi. Z pewno?ci? walka zostanie zauwa?ona w forcie. Je?li b?dzie to mo?liwe ,to zabieramy same Ostrze - skrzynia mo?e nas zbytnio spowalnia?.
Watcher - 2007-01-24, 13:53
Nie widzicie Wadamara, jest daleko. One ruszy?y po prostu drog? w jego stron?
zaran - 2007-01-24, 14:09
Jeszcze jedno - tylko nie wiem czy zd??my wykonuj?c obie rzeczy na raz (przy za?o?eniu , ?e nam si? uda z t? czwórk?). Po walce musimy jak najszybciej powiadomi? Wadamara (cho? mozliwe ,?e wycofa? si? ju? do Ribaldu razem z wracaj?cym Torundrem) a je?li go nie spotkamy to sam Ribald. I tu jest problem - jedyn? szans? na wyprzedzenie tego Aghala z jego gobosami jest chyba twoja szybko?? po przemianie. Je?li nie b?dziemy w stanie dogoni? gobosów razem to bierz Ostrze ze sob? i p?d? z nim do Ribaldu. I...uwa?aj , tak naprawd? nie wiemy komu z krasnoludów mo?na ufa? - Hjalli móg? mie? wspólników.
Zapał - 2007-01-24, 16:01
-Nie wierz? w to! Zdrada w?ród krasnoludów?! To jaki? chory ?art... Mo?e Hjalli blefuje by wydosta? si? z obl??ongo fortu... Nie wiem, nie wiem!
Zmieniam si?, próbuje si? podkra?? jak najbli?ej goblinów[color=white]Od strony lasu Gdy tylko mnie zauwa??(lub nie) atakuje ich z ca?ym impetem. Je?li si? z nimi uporam, biore brunatne ostrze i w nogi![color=444444][/color][/color]
Watcher - 2007-01-25, 13:08
Carnis, pytania:
Czy wybiegasz razem z Ingmarem?
Czy potem biegniesz w tym samym kierunku? Bo Ingmar w formie wilka oczywi?cie szybko Ci? wyprzedzi.
Czy biegniesz w jak?? inn? stron??
Czy mo?e jednak nie wybiegasz z Ingmarem i czekasz w ukryciu na rozwój sytuacji.
zaran - 2007-01-25, 17:16
Podkradam si? jak najbli?ej zdo?am - przyst?puj?c do ataku jak tylko Ingmar si? rzuci na gobosy. Po walce biegn? w kierunku , który daje mi po prostu najwi?ksze szanse na zgubienie po?cigu - jakie? chaszcze , las itd. Nast?pnie o ile widz? , ?e po?cig mi nie grozi ruszam w kierunku , w którym jak s?dz? le?y Ribald (o ile nie zab??dz?). Ach i Ingmar ...heh wida? nie tylko ja myl? nazwy - w forcie by? Hjalli nie Wadamar.
Watcher - 2007-01-26, 10:16
Ingmar zmieni? si?. Carnis widzia? to ju? kilka razy, ale nadal odczuwa? skr?t ?o??dka. Masywna, wilcza posta? przywar?a do ziemi i zacz??a pe?za? w kierunku goblinów. Vandejczyk ruszy? w ?lad za nim.
Wa?ne: gdy na przysz?o?? b?d? si? czo?ga?, b?d? si? stara? omija? ga??zie. Jedna z nich trzasn??a tak g?o?no, ?e czterej stra?nicy si? obejrzeli. I zacz?li wrzeszcze?. Odskakuj?c przezornie przed wilko?akiem.
Nieudany rzut Carnisa na Zr (84)
Zapał - 2007-01-26, 10:30
-Argh! Spi**laj st?d czym pr?dzej, bo jesli nie one, to ja cie dopadne!
Rzucam si? na gobliny!
Wi?c tak: Je?li uciekaj?, to zostawiam ich, biore ostrze i w nogi. Je?li nie uciekaj? to có?... Walcze. A je?li zabieraj? ostrze to biegne za nimi co si? w nogach i atakuje tego, który je niesie.
zaran - 2007-01-26, 12:14
Zaczynam ucieka? dopiero gdy zobacz? , ?e Ingmar trzyma Ostrze i mo?e bezpiecznie ucieka?. Je?li ta czwórka zobaczy mnie wcze?niej uciekaj?cego , ?atwiej mo?e im przyj?? ochota na atak.Je?li atakuj? Ingmara wcze?niej - to do??czam do walki.
Watcher - 2007-01-27, 12:23
Wilko?ak dopad? opuszczonej skrzyni, zmieni? kierunek biegu i zacz?? biec jeszcze szybciej.
"Nie dogoni? go".
Pod bastionem zaczyna?o si? zamieszanie. Ju? dostrze?ono kradzie?.
Carnis Tulliusz sko?czy? analiz? sytuacji i zacz?? ucieka? prosto przed siebie, mi?dzy ?wierki. Za sob? s?ysza? tupot po?cigu. Cztery gobliny ze stra?y wola?y goni? Vandejczyka, ni? wilko?aka.
Ingmar, przed tob? na drodze stoi oko?o 20 goblinów, próbujesz si? przedziera? czy zbaczasz ze ?cie?ki wiod?cej ku pozycjom Wadamara?
zaran - 2007-01-27, 13:26
Heh - w?a?ciwie nie wiem czy ma sens pisanie co? ponadto co napisa?em wcze?niej. Uciekam jak najszybciej mog? , a? gobosom znudzi si? po?cig. Mo?e w lesie po zmroku nie jest najbezpieczniej - niemniej wol? to ni? gobosy. Pó?niej skr?cam w kierunku drogi któr? przyszli?my - id?c wzd?u? niej w bezpiecznej odleg?o?ci gdyby przysz?o mi trafi? na gobosy na niej. Ogólnie - kierunek - Ribald. Powodzenia Ingmar - zapowiada Ci si? na ci??k? przepraw? - ale chyba nic nie mog? teraz zrobi? by ci pomóc.
Zapał - 2007-01-27, 17:33
Uciekam w las. Zbaczam ze ?cie?ki. Mam nadzieje, ?e sie nie zgubie w tych górach... No i ?e Karnisz jako? sobie poradzi.
Watcher - 2007-01-27, 18:47 Temat postu: Brunatne Ostrze - wersja tylko dla Carnisa Na jaki? czas (kto wie, jak d?ugi) Zaran b?dziesz zagl?da? tylko tutaj.
Ga??zie ch?osta?y go niczym bicze. Bieg?o mu si? coraz ci??ej, bo teren si? unosi?, na razie na szcz??cie ?agodnie. Bieg utrudnia?y jednak g?ste iglaste krzewy obwieszone ma?ymi, nieznanymi mu owocami.
Robi?o si? coraz ciemniej.
Cztery gobliny wci?? za nim bieg?y.
Nadal próbujesz ucieka?? Na przyk?ad klucz?c?
Stawiasz im czo?a?
Próbujesz si? ukry??
Watcher - 2007-01-27, 19:17
Goblinie wrzaski stopniowo cich?y. By? w lesie... instynktownie czu?, ?e to jego miejsce. Zapach le?nego runa, drobne zwierz?tka uciekaj?ce przed nim w pop?ochu, ptaki podrywa?y si? z ga??zi, jaka? szczególnie ?mia?a wiewiórka patrzy?a na niego z pe?nym arogancji zdziwieniem... Nawet zapadaj?cy zmrok nie wyprowadza? go z równowagi: teraz Ingmar by? istot? nocy.
Ale nie by? tej nocy jedynym w?adc?.
Czarny jak smo?a nied?wied? bieg? wprost na niego.
Zapał - 2007-01-27, 19:31
*Nied?wied??!*
-Wiem jedno! Nie b?de g?odny tej nocy!
Nie czekam biernie na atak. Szar?uje na nied?wiedzia!
-Ju? d?ugo nie walczy?em z przeciwnikiem, który nie ?mierdzi! Argh!
|
|
|