FOhammer - [LL]Fight on!
zaran - 2017-06-19, 16:36
Też jestem za jedną grupą. Wszystko jedno , który korytarz wybierzemy jeśli oba są podobne. Jeśli nie to wybrałbym ten z mniej stęchłym powietrzem ewentualnie szerszy. Najpierw jednak sprawdzam ostrożnie pomieszczenie zanim do niego wejdziemy - podłogę - to ubita ziemia czy jakieś płytki - jeśli płytki to z dystansu próbuję wywierać nacisk na nie -na przykład mieczem. Sprawdzam czy nie ma jakichś otworów wylotowych w ścianach bądź suficie. I przede wszystkim czy na podłodze nie ma jakichkolwiek śladów stóp , łap i tym podobnych. Gdybym sam projektował takie podziemne korytarze to w pierwszym większym pomieszczeniu blisko wyjścia zamieściłbym jakieś miejsce dla straży. Jeśli nie ma tu żadnych stołów , ław to przeszukałbym ściany dokładnie - czy nie ma gdzieś tu ukrytego przejścia do pomieszczenia przylegającego. Sprawdzam też pomnik - czy nie ma jakichś ruchomych części , które by można było wcisnąć , przekręcić etc.
Wybaczcie panowie jeśli was tym przesadnym badaniem opóźniam (jeśli chcecie - możecie iść przodem - dogonię was) jednak w mojej profesji nadmierna ostrożność jest wysoce wskazana. A poza tym nasłuchałem się w młodości mnóstwa awanturniczych opowieści o starożytnych lochach , podziemiach - o ile zazwyczaj kończyły się one dobrze , to zazwyczaj większość drużyn pod koniec tych opowieści miała sporo zredukowany skład osobowy przez nieuwagę.
Watcher - 2017-06-19, 23:54
- Sprawdźmy to - wyszeptał z napięciem Cirnis dźgając kamienne płyty stanowiące podłogę zachodniego korytarza. - Tu naprawdę mogą...
Urwał.
Na końcówkę miecza nadepnęła stopa. Stopa bez skóry i mięśni. Same kości i resztki ścięgien.
Przez sekundę długą jak wieczność złodziej patrzył w przepastne oczodoły obnażonej czaszki. Zaskoczenie w Labyrinth Lord następuje po wyrzucie 1-2 na k6. Ponieważ Cirnis był ostrożny, przyjąłem, że zaskok nastąpi na jedynce. I wyrzuciłem jedynkę. Na szczęście szkiele wyrzuciły 2 i też się zaskoczyły lekko.
- NIEUMARLI!!! - wrzasnął wreszcie.
W rzeczy samej: nieumarli. Siedmiu nieumarłych.
Dwa szkielety stoją u wylotu korytarza. Następne za nimi.
zaran - 2017-06-21, 15:58
O w mordę - wiedziałem ,że coś podobnego musi nas spotkać. I jak tu nie być pesymistą. No nic - kombinujmy jak ich załatwić jak najmniej się narażając. Panowie klerycy - obaj macie te swoje czary odpędzające nieumarłych na jakiś czas. Proponuję ,żeby najpierw jeden użył - na przykład Harald. Część (może wszystkie nawet) zacznie uciekać - zajmiemy się walką wręcz z tymi co zostaną lub ostrzałem , jeśli już żaden nie będzie w zasięgu mieczy. Jak wrócą - to powtórka - tym razem Tauron niech ich odpędza. Wolę nie walczyć od razu z siedmioma wręcz, jeśli mogę ich wystrzelać na odległość .
Zapał - 2017-06-21, 19:02
Rzucam odpędzenie nieumarłych, a Albert przygotowuje kuszę i jeśli jakieś szkielety przetrwają to otwiera do nich ogień a Ja się wycofuje do tyłu.
Drzewiec - 2017-06-21, 19:20
Ja do przodu. Tauron rzuca TURN UNDEAD a propo, gdzie są czary I kręgu Kleryka ? a mag qrwa niech sobie poczyta w obcym języku
Zapał - 2017-06-21, 20:23
Poczekaj, może udą się załatwić wszystkich na raz. A jeśli zostanie 1 lub 2 to po co marnować zaklęcie.
Drzewiec - 2017-06-21, 21:30
W poo
Watcher - 2017-06-22, 00:43
Harald wzniósł w górę Kometę Sigmara, krzycząc w stronę nieumarłych święte reguły, w tle słysząc melodyjny zaśpiew Taurona robiącego to samo. Dwuogoniasty symbol rozjarzył się nagle jaskrawo złotym światłem... i istoty zbudowane z grozy same się jej poddały.Obaj rzucają 2k6 na 7. Harald wyrzucił 10, Tauron 7, czyli w obu przypadkach sukces. Teraz rzut 2k6 by stwierdzić, ilu martwiaków zwieje. Harald wyrzucił 4, Tauron 9, uciekają wszystkie szkielety.
- Zwiewają - ryknął triumfalnie Castigator.
Szczęknął mechanizm spustowy kuszy. Bełt wystrzelony przez Alberta zgruchotał jednemu z martwiaków czaszkę, co najwyraźniej zniszczyło nekromantyczne więzy, animujące te nieszczęsne ludzkie szczątki.Albert musiał wyrzucić 12, wyrzucił 16, trafienie.
Zadał 5 obrażeń szkieletowi, który akurat miał tylko 1 HP... Niestety, strzały wyrzucone z łuków Cirnisa i Cornisa nie były już tak skuteczne...Rzuty na trafienie odpowiednio 4+1 (za Zr) i 2...
Moment później uciekające szkielety zniknęły stojącym w sali wejściowej bohaterom z pola widzenia, gdyż korytarz, którym nadeszły, jakieś dziesięć stóp dalej zakręcał w prawą stronę.
zaran - 2017-06-22, 09:37
Za chwilę wrócą , więc szykujemy się do następnej salwy. Jeśli korytarz nadal jest szeroki na 2 osoby to do przodu niech idą jacyś wojownicy - Grog plus ktoś jeszcze. Puściłbym tam Cornisa ale ten ma łuk więc może ostrzeliwać tylne szeregi szkieletów.Chyba ,że dopuścisz Watch możliwość przekazywania ekwipunku między moimi postaciami - wtedy niech łuk przechwyci od wojownika mag. Nie mamy niestety za dużo czasu ,więc nie zorganizujemy raczej na szybko żadnej barykady czy pułapek - tym bardziej, że chyba nie ma tu żadnych gratów, które mogłyby do tego służyć. Ewentualnie jeśli nie słyszymy jeszcze zbliżających się szkieletów i jest gdzie zamocować linki w ścianach korytaża ,można szybko zrobić jakieś potykacze - jeśli szkielety będą biec mogą się na tym wyłożyć. Istnieje możliwość ,że te umarlaki wrócą do nas w większej ilości , jeśli w miejscu do którego dobiegły pałętało się więcej tych cholerstw. Oby tylko nie przywlekły czegoś groźniejszego od nich. A i niech ktoś uważnie obserwuje drugi korytarz - wolałbym nie być zaskoczony atakiem z tyłu.
Watcher - 2017-06-24, 22:46
- Chyba nie wrócą.
- Wrócą.
- Już by wrócili.
- Uciekali tak szybko, że chyba się porozpadali.
- Gadanie. Polecieli po kolegów i wrócą.
- Sigmar ich zgruchotał.
- Taaa.
- Zamontowałeś ten potykacz?
- A wymyśliłeś już, do czego mam to dowiązać?
Cornis słuchał jednym uchem pogawędki kolegów. Sam stał u wylotu północnego tunelu, zaglądając od czasu do czasu w jego nieprzeniknioną czerń. Oczywiście, szkieletów tu też nie było.
Chociaż nie. SĄ!
- BIEGNĄ TU! - wrzasnął, sięgając po łuk.
Rzuty na zaskoczenie tym razem udane i u drużyny (3) i szkieletów (6).
Juleks - 2017-06-26, 23:09
Nie pozostaje mi nic innego jak szykować mój miecz do ataku. Moi najemnicy też są w gotowości bojowej.
Watcher - 2017-06-27, 01:19
Cornis odskoczył po nieudanym strzale wyrzucił 6, powinien przynajmniej 12 na d20 błyskawicznie zastąpiony w pierwszej linii przez Karla i Alberta, którzy stali najbliżej wylotu północnego korytarza. Mgnienie oka później zagrały ścierające się ze sobą miecze.
Inicjatywa:
Szkielety 5
Karl 5-1
Albert 5
Jeden z nieumarłych ciął Alberta po ramieniu, trysnęła krew, złodziej krzyknął, bardziej chyba ze zdziwienia niż bólu.Albert nie trafił (10), szkielet trafił (17 a powinien minimum 11).
Zadał na k6 jedno obrażenie. Drugi ciął Karla, stare ostrze rozerwało mu policzek Szkielet wyrzucił 19 na trafienie, zadał 3 obrażenia. Były żołnierz piechoty z Altdorfu tylko warknął gniewnie i wyprowadził własne cios, gruchoczący nieumarłemu kilka żeber. Karl trafił (17), zadał jedno obrażenie, ten konkretny szkielet ma jeszcze jedno życie.
Juleks - 2017-06-27, 09:35
Bije dalej w ten konkretny szkielet. I prosiłbym kogoś o Cure light wounds.
Zapał - 2017-06-27, 11:56
Rzucam odesłanie nieumarłych. A złodziej z dystansu strzela z kuszy.
zaran - 2017-06-28, 20:02
Cirnis i Cornis dalej strzelają (do szkieletów , które są poza zasięgiem walki wręcz). Carnis cały czas pilnuje czy z drugiego tunelu coś nie biegnie do nas. Mogłeś nam nie mówić, że robiłeś rzuty na zaskoczenie dla szkieletów - to sugeruje, że to zupełnie inna grupa szkieletów, ta która została odegnana raczej nie powinna być zaskoczona
|
|
|