FOhammer - Cz?owiek w kapturze
Watcher - 2009-02-22, 19:01
Weszli po skrzypi?cych schodach do góry. Korytarz by? krótki, znajdowa?y si? tam dwoje drzwi. Pod?oga by?a mokra i ?liska.
Pokój by? ma?y, wype?niony ci??kim, dusznym powietrzem. Po?ciel na trzech ?ó?kach by?a strasznie brudna, na jednym z nich Fili zauwa?y? pluskwy. Na prostym, drewnianym stoliku sta?y talerze z gulaszem.
Nie smakowa? dobrze.
Dieter znieruchomia? po kilku ?ykach z ?y?k? tu? przed ustami.
- Panowie, wiem ?e wasze przyt?pione zmys?y smaku mog? mówi? co? innego, ale ja jestem PEWNY, ?e tutaj co? dosypano. Pewny.
zaran - 2009-02-23, 03:31
Zróbmy wi?c niespodziank? naszym trucicielom i udajmy ?e to na nas podzia?a?o. Wi?kszo?? z nas nie ma problemu z widzeniem w ciemno?ciach - gasimy ?wiat?o , zachowujemy cisz? i czekamy na odwiedziny z broni? w pogotowiu. W najgorszym przypadku chcieli nas zabi?, w najlepszym tylko u?pi? - za oba nale?y si? porz?dny krasnoludzki wpierdol.
Czosnek - 2009-02-23, 12:12
-Ja ju? mówi?em, zajebie tego karcznmarza jak co? b?dzie nie tak- na bank! Popieram pomys? kompana.
KacperTheCowboy - 2009-02-23, 12:56
To pewnie sprawka tego dwulicowego stra?nika dróg. Kr?ci? si? po kuchni praktycznie bez celu. Zastanawia mnie jeszcze czy go?cie z dyli?ansu zasn?li sami, czy im tak?e kto? pomóg?. W ka?dym razie pomys? Garniego mo?emy zrealizowa?
Drzewiec - 2009-02-23, 13:35
Pomys? znakomity. To robimy tak jak nasz kompan wspomnia?. Haha w ko?cu poleje si? krew a mój kilof zanurzy si? we wn?trzno?ciach hehehe
Zapał - 2009-02-23, 15:43
-Tfu, ?cierwo! W takim razie zaczekamy sobie na nich, a potem szlag ich wszystkich trafi! Hehe.
jacoleko - 2009-02-25, 14:39
Nic trzeba nam si? przespa?
Watcher - 2009-02-25, 23:53
Minuty mija?y i nic si? nie dzia?o. Burza zaczyna?a wytraca? swój impet, aczkolwiek deszcz nie chcia? przesta? pada?. Ci?g?e gapienie si? na ?ciany i pod?og? przynios?o ma?e odkrycie: na pod?odze jeszcze niedawno by? dywan przybity gwo?dziami, wokó? gwo?dzi nadal by?y jego resztki, dywan zosta? niedawno przemoc? zerwany.
Gdyby nie to, ?e przesta?o grzmie?, pewnie by tego nie us?yszeli. Kto? ostro?nie podszed? pod ich drzwi. Te jednak si? nie otwar?y.
Czosnek - 2009-02-26, 11:15
staj? naprzeciw drzwi i naci?gam kusz?- celuj?. Jak si? tylko otworz?- strzelam, oboj?tnie czy swoj czy nie po kij sie skrada menda jedna! Niech tu stanie kto? jeszcze ze mna, kto strzela i dwoch do drzwi a niedoch?do?ony niech sprawdzi te pod?oge i tak nie bedzie walczy?.
jacoleko - 2009-02-26, 12:09
?pi? dalej, cho? nieznaczne poruszenie przebudzi?o mnie na chwil?.
Drzewiec - 2009-02-26, 14:41
chwytam kilof ...
Zapał - 2009-02-27, 09:51
Z toporem i tarcz? staj? obok Manfreda. Gdy on wystrzeli, rzucam si? do ataku.
KacperTheCowboy - 2009-03-04, 18:31
Chyba oszaleli?cie je?eli chcecie atakowa? bez ostrze?enia! Zachowujecie si? jak banda upo?ledzonych snotlingów! Poczekajcie chwil? to mo?e chocia? dowiemy si? czego b?dzie chcia? jegomo??. Mówi? to szeptem i wyci?gam miecz
Czosnek - 2009-03-04, 18:38
-ch?do? si?, ch?ystku. Nikt nie b?dzie tru? krasnoluda.
Watcher - 2009-03-04, 21:13
Po chwili us?yszeli skrzypienie pod?ogi sugeruj?ce, ?e kto? pods?uchuj?cy pod drzwiami zacz?? wraca? na dó? po schodach.
|
|
|