GLADIUS - Dar Alanny
Zapał - 2008-02-18, 19:23
Zeskakuje na dó?. Zmieniami si? w cz?owieka.
-Kim, albo raczej czym jeste?cie, gadacie w moim ojczystym j?zyku, ale nie przypominacie mi Angla! Na mutantów Sarona te? ?rednio... Hmm... A wi?c jeste?cie jakimi? stworami w s?u?bie Elfów... Czyli jest dobrze... Na Hammedrega!
Gard: Gard te? znacie, piepszone cudaki!?
zaran - 2008-02-18, 23:17
Jasne , oczywi?cie nikt tu nie rozumie mojego j?zyk...jak zwykle. To s? pewnie szukaj?cy nas stra?nicy i gdyby tylko istnia?a szansa ,?e b?d? umia? si? z nimi porozumie? to mo?e skorzysta?bym z niej. Ale ju? nie ufam Galdrianowi wi?c odpada on jako t?umacz. Uciekam z elfem w g??b lasu - mo?e uda si? zgubi? tych czterech.
Watcher - 2008-02-19, 01:17
- Oj, pieru?sko pogarszasz swoj? sytuacj?, cudaku - odpowiedzia? zaczepnie stwór p?ynnie przechodz?c na gard. - No i jeszcze te insynuacje o s?u?bie u elfów, s?yszeli?cie ch?opaki?
Dwójka pozosta?ych rozrechota?a si? jak na komend?.
- Kamlotami go, kamlotami - wysycza? jeden z nich opanowuj?c ?miech.
Watcher - 2008-02-19, 01:20
Czwórka rozdzieli?a si?, dwaj elfowie (bo by?y to elfy) ruszyli do drugiej strony polany, gdzie wcze?niej obozowa? Lucjusz Danus. Ci?gni?ty przez Carnisa Galldrian patrzy? za nimi z otwartymi ustami.
- To nam Eoric Dradena, Mistrz W?óczni - wykrztusi?.
Zapał - 2008-02-19, 17:10
-Uwa?ajcie! Niech który? mnie trafi, to po?au?je tego! Na Hammedrega! Po?a?uje!
Jak si? domy?lam mówicie wi?kszo?ci?, jak nie wszystkimi j?zykami? Mo?ecie mi wyjasni? kim jeste?cie i czego ode mnie do diab?a chcecie?! Skoro nie s?u?ycie Elfom to komu? A mo?e po prostu tak sobie lubicie si? popastwi? nad innymi? Te pu?apki te? nie wasze pewnie co? Na Hammedrega, gdzie ja trafi?em?
Jakby zacz?li we mnie rzuca? zas?aniam si? Vandejczykiem
Watcher - 2008-02-19, 19:13
- Patrzcie go, jaki niekumaty! - zarechota? ten, który mówi? jako pierwszy. - Zostaw kamlocika Treshkwankanash, nie warto si? wysila?. Dziabnie si? futrzastego po ?epetynie pustej i k?opocik b?dziemy mie? z g?owy, hehe.
- Dobrze Yshandranash mówi, miodu mu pola? - odezwa? si? kto? z ty?u, kto? kogo Ingmar nie widzia?.
- I to cugiem! - wrzasn?? kto? inny zza pola widzenia Angla.
Yshandranash b?yskawicznie zakr?ci? m?ynka sw? w?óczni? i uderzy? drzewcem Ingmara w g?ow? tak silnie, ?e Angl zatoczy? si? w dole i przewróci? o le??cego Danusa strata 1 ?ycia, zosta?o 37.. Ow?osione karze?ki przywita?y to salwami ?miechu.
Zapał - 2008-02-19, 21:24
-O wy skurwysyny w?ochate! Przebra?a si? miara, na Hammedrega! Usi?owa?em by? spokojny, niech ten nieprzytomny Vandejczyk mi ?wiadkiem, ?e cho? raz stara?em si? by? spokojny, ale si? nie da! Na Hammedrega, widze ?e wi?cej was si? napatoczy?o, dobrze... b?dzie wi?cej futra na srogie torryjskie zimy! Zejd?cie do mnie, a zabawimy si?!
Zmieniam si? i próbuje wyskoczy? z tego do?u, lub ?ci?gn?? którego? z nich do mnie.
zaran - 2008-02-19, 23:14
No i pi?knie , ?cigaj? nas Srebrne W?ócznie , które uzna?y swojego cz?onka (chyba ,?e Galdrian sk?ama? na ten temat) - za zdrajc?, który pomaga z?odziejom , albo za samego z?odzieja. btw nie musisz w dwóch postach zaznacza? ,?e to s? elfy ...ju? zauwa?y?em Nie poddam im si? bo jest to zbyt ryzykowne. Dopóki nie odzyskamy skradzionej relikwii uciekam - dalej w las. Nie chc? walczy? z elfami , cho?by i moje szanse na zwyci?stwo wzros?y w jaki? sposób. Walczy? b?d? dopiero gdy nie b?dzie innego wyj?cia.
Watcher - 2008-02-19, 23:54
Za?o?y?em, ?e zostawi?e? konia na polanie. Ci??ko ucieka? w lesie na nim b?d?c niezauwa?onym.
Bieg? najszybciej jak potrafi?, wlok?c przed sob? Galldriana. Elf wydawa? si? by? potulny.
Po kilku minutach Carnis osi?gn?? pewno??, ?e W?ócznie za nim nie id?.
I wtedy w?a?nie ziemia ugi??a mu si? pod nogami. Delikatne maskowanie za?ama?o si? pod Galldrianem i Carnisem, obaj wpadli do kilkumetrowego do?u, t?uk?c si? niemi?osiernie.
Wcze?niej nieudany rzut na Spostrzeganie (83).
zaran - 2008-02-20, 02:16
Chyba zbyt dos?ownie zrozumia?em :Danus tymczasem zacz?? ucieka?, b?yskawicznie znikaj?c w lesie. - przyj??em ,?e las jest tak g?sty,?e mo?na w nim ZNIKN?? Có? - jaka? szansa ,?eby wydosta? si? z rowu ? Bez testu na zr?czno?? - 100 ? Staj?c jeden na drugim mo?e ? Z tym, ?e nie ufaj?c elfowi to raczej ja wola?bym wspi?? sie na jego ramionach . Je?li i to nic nie da - pytam Galdriana czy ma jakie? pomys?y. No i niech w ko?cu wypowie si? co s?dzi o tej ca?ej sytuacji - elfach - nawet je?li nie mam zamiaru wierzyc jego s?owom - to chc? us?ysze? jego wersj?.
Watcher - 2008-02-20, 19:53
Galldrian by? wyra?nie zamy?lony i nieskory do rozmowy. Przynajmniej by? pomocny i pozwoli? wej?? Carnisowi na ramiona.
Vandejczyk przerzuci? ramiona poza kraw?d? do?u i chwyci? za co?, powoli si? podci?gaj?c. G?owa zacz??a wychodzi? równie?...
...gdy co? mign??o mu przed oczami i poczu? pot??ne uderzenie w czo?o. Zwali? si? na dó?.
Zza kraw?dzi dobieg?y go jakie? chrapliwe szepty.
Watcher - 2008-02-20, 20:02
- Dobry jest, dobry - rozrechota? si? ju? na dobre Yshandranash. - Mo?e zrobimy z niego prezencik Najstarszemu, dobry pomys??
Do rozbawionego stwora podbieg? nagle jaki? inny, szepcz?c mu co? do ucha. Yshandranash odwarkn?? co? w nieznanym j?zyku i nowo przyby?y pobieg? gdzie? z powrotem.
- No dobra, ch?opaki, co si? nacieszylim, to nasze. Czas jednak zbiera? manatki. S?uchaj wilczy matole, rzucimy ci za chwilk? fiolk?, wypijesz j? ciurkiem jak mleko z cycka mamusi. Nie zrobisz tego, zad?gamy ci? jak jelonka, którego mieli?my nadziej? tu znale??. Kapujesz?
Zapał - 2008-02-20, 20:26
-Na Hammedrega! Nawet nie tkn? tego gówna, a Wy jeszcze raz nazwijcie mnie... chocia? i tak wam ju? nie daruj?! Wol? zgin?? ni? sta? si? jakims piepszonym wi??niem czy inn? zabawk? w waszych popapranych r?kach! No zejd?cie do mnie! Na Hammedrega!
Watcher - 2008-02-20, 20:51
- No dobra ch?opaki, wybra?!
Kilkana?cie w?óczni spad?o na niego i Danusa. W?ócznie nie by?y du?e, ale rzucane by?y z zaskakuj?c? si??. Mordercz? si??.
- Chodu!!! - nagle wrzasn?? jeden ze stworów.
Zapanowa?a cisza. Ledwo trzymaj?cy si? na nogach Ingmar krwawi? z wielu ran. Lucjusz Danus by? martwy.
Zosta?o ci 10 ?ycia (w formie wilczej).
Zapał - 2008-02-20, 21:08
Zmieniam si? w cz?owieka. I k?ad? si? w dole.
-Na Hammedrega, ma?e le?ne pajace... A teraz kto? Jak znam szcz??cie to pewnie Elfy... no tak, albo jakie? inne cholerstwo. Na Torów nawet nie licz?... nawet na czarnych...
Hammedregu...
|
|
|