To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

GLADIUS - Wiatr znad pustyni

Drzewiec - 2005-08-31, 20:57

Dobra niech b?dzie. W ko?cu trzeba pomaga? w biedzie, je?eli nie zboczymy zbytnio z celu to si? zgadzam.
Watcher - 2005-08-31, 22:15

Grafitowa zas?ona chmur przes?oni?a niebo gdy wsta? nast?pny dzie?. Biwakuj?ca dru?yna przywita?a to cichymi przekle?stwami.
Oko?o po?udnia min??a ich trójka je?d?ców, legionistów. Znudzonym tonem spytali Taurona, czemu tu obozuj?, rzucili okiem na niepogrzebane cia?o asasyna, po czym niewzruszeni ruszyli dalej.
Cztery godziny pó?niej przegalopowa? obok nich jeden z legionowych koni. Porusza? si? szybko niczym wiatr, ale i tak zauwa?yli na nim brunatne plamy krwi.


Sen przywróci? Aquantusowi punkt ?ycia (20).

jacoleko - 2005-08-31, 22:29

Je?eli jestem ju?, ?e tak powiem zdrowy i si? obudzi?em to mo?e zwiniemy obóz i pójdziemy zobaczy?, co te? przytrafi?o si? Legionistom? Co wy na to Towarzysze? Chyba, ?e siedzimy nadal na „Dupie” nie uznawa? jako wulgaryzmu regeneruj?c si?y i czekamy na rozwój wypadków.
Zapał - 2005-09-01, 10:23

Ja te? jestem za tym aby zwin?? obóz oraz i?? dalej, ale dopiero jutro o ?wicie, dzisiaj i tak daleko nie zajdziemy. Wi?c teraz proponowa?bym odpocz??, a jutro wyruszy?.
Drzewiec - 2005-09-01, 14:23

a ja proponuje wyruszy? teraz. Przypominam, ?e czas jest moim wrogiem, wi?c ruszy? dupska ...
Zapał - 2005-09-01, 14:56

Aha no racja, zapomnia?em :x: A wi?c ruszajmy!
Watcher - 2005-09-02, 21:59

- Musimy by? ostro?ni - powiedzia? Aquantus lekko pokas?uj?c. Szkar?atne plamy znik?y mu ju? ze skóry, lecz kaszel by? bardziej upartym towarzyszem. - W?adze gotowe jeszcze nas oskar?y? o ten potencjalny mord.
- My?lisz, ?e ci legioni?ci nie ?yj?? - spyta? Thane. Tauron prychn?? lekcewa??co.
- To oczywiste, ?e nie ?yj?.
Ibrahim skrzywi? si?.
- Mam nadziej?, ?e to nie sprawa moich rodaków.
Aquantus podniós? r?k? i wstrzyma? os?a.
- Panowie, tam si? kto? czo?ga.
Czo?gaj?cy si? cz?owiek znajdowa? si? daleko przed nimi na drodze.

jacoleko - 2005-09-02, 22:57

Czym pr?dzej staram si? podbiec do czo?gaj?cego si? cz?owieka, cho? kaszel utrudnia mi bieg. Staram si? by? czujny, bo nie wiadomo, co i kto mo?e si? czai? gdzie? wróg czy te? przyjaciel.
Pr?dzej mo?ci krasnoludy przebierajcie swymi krótkimi nó?kami, bo ja, cho? s?abszy jestem jednak troch? szybszy. :lol: :-D

Drzewiec - 2005-09-02, 23:32

pami?taj, ?e jeste?my najlepszi na krótkie dystansy (mordercami). Wi?c biegniemy do niego i zabezpieczamy teren ...
Zapał - 2005-09-03, 10:37

To dalej! Jak najszybciej! Dogonijmy go!
Watcher - 2005-09-03, 10:44

Czo?gaj?cy okaza? si? legionist?. Ca?y pancerz zalany mia? krwi?. Czo?ga? si? powoli, jakby nie s?ysza? zbli?aj?cych si? towarzyszy.
jacoleko - 2005-09-03, 10:52

Szybciej, szybciej Towarzysze pomó?my mu. Trzeba mu zatamowa? krwawienie. Szkoda, ?e nie poda?e? gdzie ma rany móg?bym si? po produkowa? z pisaniem.
Kolego ocknij si? i powiedz, kto to ci uczyni? czy wpadli?cie w jak?? zasadzk??
Przy okazji rozgl?dam si? czy gdzie nie wida? kogo? jeszcze?

Zapał - 2005-09-03, 10:54

Mów szybko co si? sta?o? Kto was napad?? Zosta?e? sam?
Ibrahimie mo?esz mu opatrzy? rany?

Watcher - 2005-09-03, 11:11

Aquantus schyli? si? nad le??cym.
- Ocknij si? i powiedz, kto to ci uczyni? czy wpadli?cie w jak?? zasadzk??
Le??cy poderwa? si? szybko niczym wiatr. Mia? smag?? twarz wykrzywion? z?owieszczym u?miechem i nó? w r?ku. Teraz tu? przy szyi Aquantusa.
- Niewierne psy - wycedzi? kto? ukryty w pobliskim zagajniku. - Teraz od?o?ycie bro? i wydacie nam Ibrahima a uratujecie mo?e swoje plugawe dusze.

jacoleko - 2005-09-03, 11:28

Pod?e parszywe psy tylko tacy jak wy walcz? nie uczciwie. Pu?? mnie Psi Pomiocie i walcz jak przysta?o na m??czyzn?. Tylko tchórze stosuj? podst?p. Je?eli wasz Bóg pozwala na takie co? to jest Bogiem Tchórzy. Nie zwa?ajcie na mnie towarzysze zabijcie ten Psi Pomiot a mo?e inni Bogowie zlituj? si? nad ich duszami.
Je?eli napastnik trzyma mnie od ty?u staram si? go przerzuci? przez rami?. Je?eli nie to staram si? wyrwa? nie pozostaj? bierny (najwy?ej starce PP trudno).
Bra? ich niech krew zawiruje w powietrzu, kiedy ich flaki pofrun? na bia?y ?nieg.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group