GLADIUS - Brunatne Ostrze
Watcher - 2007-01-19, 14:32
Szabla wymieniona.
Nie szli drog? lecz zboczem, mi?dzy ?wierkami. Torundr milcza?, intensywnie o czym? my?l?c. Droga by?a coraz bardziej stroma. W pewnym momencie min?li martwego goblina, najwyra?niej rany jednego z siódemki uciekinierów okaza?y si? zbyt powa?ne.
Prze??cz Dar poprzedza? ha?as.
- Gobliny - s?owa Torundra zabrzmia?y niczym spluni?cie.
Na rozleg?ej polanie b?d?cej swego rodzaju siod?em mi?dzy dwoma wynios?ymi górskimi szczytami k??bi?o si? kilkaset goblinów, mi?dzy którymi przemyka?y si? ro?lejsze hobgobliny. Na uboczu siedzia?o pi?? trolli, gapi?c si? przed siebie z wyrazem ot?pienia w ?ó?tawych oczach, jeden z nich dogryza? jakie? mi?so. Do jednego ze zboczy "przyczepiona by?a" niewielka, kamienna forteczka, nad któr? powiewa? teraz poszarpany, czerwono-?ó?ty sztandar z wyobra?eniem ?ó?tej rogatej czaszki. Na jej dachu sta?... krasnolud, wymachuj?c gniewnie pi??ciami.
Zapał - 2007-01-19, 21:36
Mia?e? racj? krasnoludzie! Tutaj znajduje si? ca?e cholerne gobli?skie plemi?!!!
Ale forteca utrzymana... przynajmniej tak mi sie wydaje, chocia? co? mi nie pasuje. Czy to napewno wasz sztandar powiewa nad fortec??
O frontalnym ataku nie mamy nawet co marzy?... W waszej osadzie ilu jest wojowników? Obawiam si? ?e zbyt ma?o.
My?l?, ?e trzeba spróbowa? przedrze? si? do fortecy? Jak my?licie mamy jakie? szanse?
Pod os?on? nocy? Ewentualnie mo?na by zabi? po cichu tylu goblinów ilu si? da a pó?niej wycofa? si? po posi?ki... Je?li jest ich wystarczaj?ca ilo??...
Chocia? niepokoi mnie jedna rzecz... dlaczego ten krasnolud siedzi na dachu? A mo?e... opanowali ju? fortece tylko dlaczego nie zabili go? Mo?e zostawili go dla uciechy? To mo?liwe je?li chodzi o te pokraki? Co wy o tym my?licie?
Staram si? dojrze?, czy jest uzbrojony
zaran - 2007-01-20, 05:55
Nie jakikolwiek atak teraz nie ma sensu . Musimy zda? raport z naszego zwiadu. I doprawdy dziwnie to wygl?da - ten sztandar - czy to wasz ...nie wygl?da mi na krasnoludzki. A z drugiej strony - je?li to te gobliny go tam umie?ci?y - to kim do licha jest ten krasnolud na dachu ? A mo?e rozpoznajesz go Torundrze ?
Watcher - 2007-01-20, 22:06
- To.. Hjalli Siedem Uderze? Toporem! - wykrztusi? Torundr. - Nasz dvergar, ruszy? z tanem Tabem Nielichym do Igandaran!
zaran - 2007-01-21, 16:47
Tym bardziej trzeba jak najszybciej da? zna? o sytuacji w Ribaldzie , cho? kusi mnie ,?eby jako? przekra?? si? i nawi?za? kontakt z obl??onymi krasnoludami. To mo?e by? chyba jednak niewykonalne - gdyby istnia?a taka mo?liwo?? to z pewno?ci? kto? z fortu wcze?niej próbowa?by si? przekra?? przez pozycje gobosów , by zanie?? wiadomo?? do Ribaldu. Skoro nikt taki tam nie dotar? , mo?e to oznacza? tylko jedno - gobosy mo?e s? i g?upie, ale czujne. Ewentualnie mo?naby nawi?za? kontakt z obleganymi w inny sposób - celnie wypuszczona strza?a , najlepiej o zmroku (by nie by?o jej za bardzo wida?) a ten ju? chyba blisko, z przyczepion? do niej wiadomo?ci? o tym , ?e znamy sytuacj? doda?aby im z pewno?ci? nadzieji. Mo?e te? mogliby odpowiedzie? nam w ten sam sposób. nie wiem co jeszcze , na razie brak mi wi?cej pomys?ów. Co my?licie panowie ?
Zapał - 2007-01-21, 20:31
My?le, ?e nie mo?emy wszyscy opu?ci? tego miejsca. Gobliny mog? szturmowa? fort, albo wys?a? kolejn? grup? na osad?. Zostan? tu, i b?de obserwowa?, czy nic innego si? nie dzieje. W nocy spróbuje si? podkra?? bli?ej, lub wy?apa? te gobliny, które pójd? sra? zbyt daleko w las! A wy id?cie zaalarmowa? osade! I to szybko.
Watcher - 2007-01-21, 21:56
- tylko ?e... na bastionie wisi flaga goblinów!!!
zaran - 2007-01-22, 10:48
S?dzi?em , ?e mo?e twoi rodacy zabarykadowali si? na górnym pi?trze fortecy, a flaga wisi na jakim? maszcie. Znaczy si?...chyba tak nie jest :S. Ehhh...czasami staram si? wyci?gn?? zbyt du?o wniosków z zbyt ma?ej ilo?ci informacji . Po prostu jako? nie mog?em uwierzy? by gobliny po zdobyciu fortu pozostawily kogo? przy ?yciu. A je?li zostawi?y - to znaczy ,?e maj? zamiar jako? pó?niej go wykorzysta? , z tym ?e w tym wypadku jeniec pozostawa?by skuty , b?d? zwi?zany. Pomimo tego , ?e nawet nie zwi?zany nie mia?by szans na ucieczk? w takim mrowiu wrogów. W ka?dym razie ja bym go zwi?za?, cho?by po to , ?eby nie s?ucha? tych jego wrzasków z dachu. Po co im ?ywy krasnoliud, pozostaje dla mnie zagadk?. ?eby wyci?gn?? z niego informacje ? Wtedy pozostawa?by raczej w jakim? loszku gdzie gobliny próbowa?yby na nim tortur. ?eby szanta?owa? reszt? klanu jego ?yciem (i by? mo?e ?yciem innych - w tym samego tana o ile ci jeszcze ?yj?). Mo?liwe...ale gobliny wi?cej zyska?yby po prostu ich zabijaj?c. Mo?e , ?eby u?y? wi??nia (lub wi??niów) jako ?ywe tarcz?. Dosy? tego - mamy za ma?o informacji jak ju? mówi?em. Cokolwiek ma si? dzia? - kto? z nas musi natychmiast da? zna? o tym co ju? wiemy w Ribaldzie. Ahh...jest jeszcze jedna wersja , któ? mo?ecie potraktowa? jako g?upi i ponury kawa? - Hjalli wcale ie jest wi??niem - tylko stoi na dachu i próbuje krzykiem pogoni? ca?e to zielone i leniwe stado , ?eby wreszcie ruszy?y do ataku ...na Ribald. Spokojnie Torundrze tylko ?artowa?em. To jak wracamy ? Czy te? mo?e jednak spróbowa? strza?y z wiadomo?ci? na dach budynku ?
Zapał - 2007-01-22, 13:19
Bla bla bla bla bla! Krasnoludzie zdecyduj! Id?cie powiadomi? kamratów w Ribaldzie. Ja b?de obserwowa? sytuacje. Postaram si? nie zrobi? nic g?upiego.
Watcher - 2007-01-23, 00:34
- To dobry pomys?, Torryjczyku... - zacz?? Torundr i urwa? nagle z poblad?? min?. - Skrzynia z Brunatnym Ostrzem! Tam, obok trolli.
By?a tam. Ca?kowicie metalowa, z?oto po?yskuj?ca skrzynka z ledwo widocznymi z tej odleg?o?ci wyrytymi wyobra?eniami krasnoludzkich g?ów. Siedzia? na niej jaki? znudzony goblin obserwuj?cy cztery inne gobliny ok?adaj?ce si? nawzajem pi??ciami.
- Odzyskajmy Ostrze, przodkowie b?d?cie przy mnie - szepn?? P?omienny i mocniej chwyci? za topór.
zaran - 2007-01-23, 10:26
Odzyskamy go ale nie teraz Torundrze - to pewna ?mier?. Ruszajmy do Ribaldu -chyba ,?e wolisz ?ebym zosta? tu z Ingmarem - przynajmniej nie b?dziesz musia? s?ucha? mojego gadania
Zapał - 2007-01-23, 13:16
-Powstrzymaj swe stargane nerwy krasnoludzie. Odzyskamy Brunatne Ostrze, ale nie teraz. W nocy b?dzie o wiele lepsza ku temu sytuacja. Trolle i gobliny posn?, a droga do Brunatnego ostrza b?dzie prosta. Idziecie do Ribaldu czy razem oczekujemy zmierzchu?
Watcher - 2007-01-24, 12:46
Zaran?
zaran - 2007-01-24, 13:04
Zostawia?em t? decyzj? Ribaldowi - czyli Tobie czy mam z nim i?? czy nie. Ale oki - zostaj?.
Ribaldzie ruszaj czym pr?dzej .Ja zostan? tu z Ingmarem by studzi? jego zap?dy. Poza tym je?li jest jakakolwiek szansa na kradzie? skrzyni tonie uda mu si? tego dokona? w pojedynk? , w ka?dym razie sam nie b?dzie móg? szybko jej przenie??. Id? ju? i uwa?aj na siebie - my poczekamy tu na rozwój wydarze?.
Watcher - 2007-01-24, 13:26
To Torundr, Ribald to wioska
Zbli?a? si? zmierzch. Gobliny by?y coraz bardziej o?ywione. Nagle zobaczyli tego powód.
Od wschodu nadchodzi? zacz??y nast?pne gobliny. Maszerowa?y ?piewaj?c jak?? niezgrabn? pie?? w rytm wielkiego b?bna niesionego przed ca?? kolumn?. Carnis próbowa? je liczy?, co najmniej 300 nowych zielonoskórych wojowników pojawi?o si? na prze??czy. Na twarzach wymalowane mieli czerwone wzory, w r?kach trzymali nie szable, lecz topory i tarcze. Prowadzi? je szczególnie ros?y, prawie dwumetrowy hobgoblin trzymaj?cy na smyczy ma?ego trolla. Hobgoblin wyró?nia? si? nie tylko wzrostem - ubrany by? w zbroj? ?uskow? a na g?owie mia? vandejski he?m z kilkudziesi?cioma ga?kami ocznymi przyczepionymi do niego w formie grzebienia. "Aghal, Aghal" wrzeszcze? zacz??y gobliny ju? wcze?niej znajduj?ce si? na polanie a hobgoblin pozdrowi? je niedba?ym gestem.
Wtedy z bastionu wyszed? Hjalli... i pozdrowi? nadci?gaj?cego hobgoblina nieznacznym uk?onem. Zacz?li rozmawia?.
- DObrze, ?e Torundr tego nie widzi - wyszepta? zdumiony Ingmar.
Po chwili Aghal, jak nazwa? go w duchu Carnis zacz?? wydawa? gard?owe rozkazy i jego gobliny pomkn??y na zachód... ku czekaj?cym na nie krasnoludom Wadamara. Równie? gobliny z prze??czy rozpocz??y przygotowywa? si? do wymarszu. Pi?? trolli wsta?o i ruszy?o niezgrabnie pod bastion, poganiane przez goblina siedz?cego dot?d na skrzyni. Po dziesi?ciu minutach wi?kszo?? goblinów (oko?o 400) sta?o pod bastionem, s?uchaj?c rozkazów wydawanych przez dwa hobgobliny i Hjallego Siedem Uderze? Toporem. Przy skrzyni nadal jednak sta?y cztery gobliny.
|
|
|