GLADIUS - Okruch przesz?o?ci
Watcher - 2006-05-08, 15:22
Pod?oga zadr?a?a lekko, ze wszystkich stron dobieg? ich miarowy, basowy odg?os. Na szczycie walca pojawi?a si? nagle posta? elfa w ?ci?le przylegaj?cej, zielonej tunice. Szyj? os?oni?t? mia? ryngrafem z trzema s?o?cami, u pasa wisia? mu d?ugi miecz. Twarz wykrzywion? mia? strachem. Strach by? równie? w jego s?owach, czuli to cho? ich nie rozumieli.
- Mówisz Wysokim Tellikiem - krzykn?? Aell`iumis, ale nieznajomy zupe?nie nie zwróci? na niego uwagi. Wykrzycza? kilka zda? i znikn??. Basowy odg?os trwa?.
Aell kilka s?ów zrozumia?. Oto one, w kolejno?ci mówienia.
Pocz?tek.
...do przystani...
...ogar...
...nie mo?emy...
...cienie...
...koniec.
Czosnek - 2006-05-08, 15:31
- O co mog?o mu chodzi?? Musz? nad tym chwil? pomy?le?. Tymczasem chod?my dalej.
jacoleko - 2006-05-08, 15:59
Czy?by to by?o tylko ukryte przes?anie? Ciekawe czy ci tutaj martwi te? go wys?uchali zanim zgin?li i co ich za?atwi?o. Je?eli to jaki? demon to po nas.
Wyci?gam medalik Sarona i wk?adam go do kieszeni mo?e a nó? si? przyda. Mo?e nim zmylimy demona czy co tam napotkamy i w razie, czego uda nam si? uciec.
Zapał - 2006-05-08, 17:48
-Kupa truposzy, jaki? szurni?ty elf, co to ma znaczy? do diab?a! - Mówi? do siebie ?ciskaj?c swój topór w d?oniach rozgl?daj?c si? do oko?a. - Czuje, ?e b?dziemy walczy?... a ta pod?oga trz?sie si? jakby co? do nas bieg?o... - przy ostatnich s?owach g?os mu lekko zadr?a?. Prze?kn?? g?o?no ?lin? i odsun?? si? od drzwi. Arahu! Wspieraj mnie! Zawo?a? w my?lach zamykaj?c na moment oczy!
Drzewiec - 2006-05-08, 20:38
Cienie ... hm ... naprawd? dziwne. Poruszajmy si? dalej. A ty cz?eku nawet nie my?l o u?yciu tego medalionu, my?la?em, ?e ju? wyja?nili?my sobie t? spraw?. Czy?by twoje serce nie by?o czyste wobec Marinusa. Przemy?l to g??boko nawet, gdy b?dzie grozi?a ?mier? to oddasz si? Odtr?conemu. Na Araha nic mnie nie powstrzyma na drodze do mojego brata. Rusza? si? i pe?na gotowo?? bojowa.
Watcher - 2006-05-08, 20:58
Gdy weszli do nast?pnego korytarza, o?y?o w nim znajome im ju? ?wiat?o. Pod?oga dr?a?a, basowy d?wi?k stawa? si? g?o?niejszy. Po obu stronach korytarza by? rz?d kilkunastu stalowych drzwi nie daj?cych si? otworzy? Na ?cianach nad drzwiami wymalowane by?y cz??ciowo wyp?owia?e napisy i symbole.
Daleko przed nimi by? koniec korytarza. Ko?czy? si? stalowymi drzwiami, które ci?gle przesuwa?y si? w jedn? i drug? stron? po niewidocznych szynach otwieraj?c si? i zamykaj?c jednocze?nie. Dalej wida? by?o ciemno??.
- To stamt?d dochodzi ten huk - wyszepta? Aquantus.
jacoleko - 2006-05-08, 21:36
Pewnie b?dziecie chcieli tam wle??? Zreszt?, po co ja pytam jak odpowiedz mo?e by? tylko jedna . Ale zanim tam wejdziemy radz? przynie?? jak?? ga??? i zrobi? pochodnie lub rzuci? tam w ciemno?? ?eby zobaczy? czy si?, co nie czai lub jakich? pu?apek nie ma?
Po ostatnich przygodach wol? by? ostro?niejszy. Mam nadzieje, ?e rozumiecie.
Czosnek - 2006-05-08, 22:43
-Rada twa niezwykle cenna, przygotuj? spirytus i kawa?ek szmaty.
Mo?e uda?oby sie zablokowa? czym? te drzwi? Na wypadek ucieczki.
- Poczekajcie, chwil? zróbcie pochodni? a ja b?yskawicznie si? cofn? do sali po jeszcze jeden miecz do zablokowania drzwi, elfia stal to mo?e nie krasnoludzka- nie tak wytrzyma?a, ale z tymi drzwiam powinna da? sobi? rad?
Tworzymy pochodni?. Ja wracam za moment
jacoleko - 2006-05-08, 22:54
W?tpi? czy da si? zablokowa?, ale zawsze warto spróbowa?.
Zapał - 2006-05-09, 10:50
Podchodzi wolno do drzwi z prawego boku, wychyla si? i spogl?da w ciemno??.
Drzewiec - 2006-05-09, 17:17
Próbujemy zaklinowa? tte drzwi. Po prostu wk?adamy tam jaki? miecz, tak aby drzwi by?y otwarte, nast?pnie niech elf wrzuci tam pochodnie albo co? co daje ?wiat?o
jacoleko - 2006-05-09, 17:54
Albo zawo?ajmy HUHU!!!. Mo?e ten potwór lub, co tam siedzi pomy?li, ?e to koledzy i si? odezwie i wyjdzie oszcz?dzaj?c nam ?a?enia po ciemku
Watcher - 2006-05-09, 19:05
Miecz zablokowa? drzwi nadzwyczaj ?atwo. Gdy dotkn??y r?koje?ci po prostu stan??y, przez chwil? s?ycha? by?o jaki? syk.
Gdy Aell wrzuci? do ?rodka pochodni?, spad?a ona kozio?kuj?c w dó?, za drzwiami by?y bowiem schodz?ce w dó? schody. Znowu zal?ni?o ?wiat?o, tym razem bardziej blade ni? zwykle.
Zapał - 2006-05-09, 19:49
Nie ma co si? zastanawia?! Schodzimy!
jacoleko - 2006-05-09, 19:51
No to schodzimy. Tylko ostro?nie bez brawury.
|
|
|