FOhammer - [LL]Fight on!
Drzewiec - 2017-06-14, 10:04
Dobra zgadzam się, a cóż to za tajemnica?
Zapał - 2017-06-14, 10:35
- Coś mi się wydaje, że możemy tego żałować. Ale mówcie, też się zgadzam.
zaran - 2017-06-14, 11:24
Powoli panowie...rozumiem ,że nie możecie nam powiedzieć czego szukacie ani gdzie dokładnie zanim się nie zgodzimy. W porządku - rozumiem to. Jednak chciałbym wiedzieć ile to nasze 50% miałoby być warte mniej więcej. A poza tym zanim się zgodzę chciałbym wiedzieć czy te poszukiwania wiążą się z jakimś niebezpieczeństwem. Mówiliście ,że szukacie "tu". Nie dostrzegam w okolicy żadnego zagrożenia na razie. Jeśli za chwilę jednak się dowiem ,że powiedzmy gdzieś blisko jest jakaś jaskinia pełna potworów , którą mamy przeszukać to z góry zastrzegam ,że mogę się wycofać z umowy. Zgodzę się jeśli odpowiedzi na te 2 pytanie mi się spodobają.
Watcher - 2017-06-14, 12:35
Krasnoludy spojrzały na siebie. W końcu Vraddi chrząknął i przerwał kłopotliwą ciszę.
- Nie spodziewamy się większych kłopotów. Miejsce którego szukamy jest opuszczone od kilku milleniów. Ostatecznie szukamy go w dwójkę, a z całym szacunkiem, to jedynie Grog Sturlusson jest tu od rozbijania głów. Co do nagrody, to cóż, z pewnością będą panowie zadowoleni!
zaran - 2017-06-14, 23:03
Dobrze , zgadzam się też .
Watcher - 2017-06-14, 23:55
- No więc, nie wiem czy wiecie, że zanim przybyli tu smagli najeźdźcy z Nehekhary, kilka tysięcy lat temu istniało tu już człecze królestwo - zaczął tłumaczyć Vraddi. - Nie wiemy jak się nazywało, ani jak długo udało mu się rozwijać. W każdym razie, gdy pojawiły się tu rydwany z Khemri, tutejsi wpadli na desperacki pomysł. Postanowili przenieść swoje osady... pod ziemię. Byli niezłymi górnikami, a gdy mówi to khazad, to to coś znaczy. Gdzieś na równinach znajdują się ich zapomniane podziemne miasta... ale my o nich akurat informacji nie mamy. Wiemy jednak, że kilka podziemnych posterunków wydrążyli oni i nad Stacnekiem, by obserwować ruchy najeźdźców. Gdzieś w promieniu kilku mil stąd znajduje się ponoć zamaskowane wejście do jednego z nich. Ot, cała historia. Z jedenastką towarzyszy z pewnością uda nam się lepiej, niż dotychczas!
Watcher - 2017-06-15, 00:53
Znaleźli to dopiero pod wieczór. Potężny dąb oplótł swymi korzeniami płaski kamień, na którym znajdowały się ledwo widoczne inskrypcje: dwie humanoidalne postacie w stożkowych nakryciach głowy z wystającymi z nich sześcioma rogami i nieznane pismo. Vraddi aż sapnął z wrażenia. Gdy wycięto korzenie, kamień okazał się być ruchomy.
Poniżej była mroczna pustka. I były schody.
zaran - 2017-06-15, 13:43
Mam złe przeczucia... . Po pierwsze jeśli to jakiś starożytny posterunek wojskowy to nie wiem co za skarby moglibyśmy tu znaleźć. Może trochę oręża , z którego większość i tak pewnie pordzewiała. A po za tym skoro budowali to z obawy przed najeźdźcami to pewnie możemy spodziewać się po drodze pułapek. No i na koniec...takie opuszczone tunele nie lubią pozostawać opuszczone - jak magnes przyciągają jakieś tałatajstwo jak gobliny na przykład. No panowie krasnoludy - naprzód - my za wami. Widzę ,że drużyna raczej dobrze jest wyposażona w źródła światłą - pochodnie , jeden z magów ma Light, mój Cirnis - latarnie, więc widoczność nie powinna być problemem. Może to mały posterunek , może wprost przeciwnie , jeśli mamy go przeszukać to proponuję znaczyć jakoś drogę do wyjścia, gdyby ktoś miał się nam zgubić. I poruszajmy się powoli - czujnie. Raz , że mogą tu być pułapki, dwa po tylu latach konstrukcja może nie być już w tak dobrym stanie jak kiedyś - wolałbym żeby sufit nie zwalił mi się na głowę.
Watcher - 2017-06-15, 14:37
- Jesteś krynicą niekończących się mądrości mości Cirnisie - kwaśno odpowiedział Vraddi. - Przecież dzielimy się łupem po połowie. No i nie po to płacę Grogowi, bym musiał robić dokładnie to, co on. Sturluson pójdzie z przodu, owszem, ale ktoś z was pójdzie wraz z nim w pierwszej linii. Ja mogę i owszem zabezpieczać drugą.
ustalcie szyk dwójkowy, kto gdzie idzie. Możecie też od razu wskazać ewentualny szyk czwórkowy.
zaran - 2017-06-17, 00:12
Wyłącz swój sarkazm mości krasnoludzie i skup się na eksploracji. Niech będzie - mogę iść w pierwszej parze z Grogiem. Z tym ,że niech on stara się być w naszej parze tarczą nas chroniącą, ja postaram się być oczami szukającymi pułapek. Moi ludzie mogą iść w drugiej i trzeciej parze - Cornis niech idzie z Vraddim, Carnis z kimkolwiek kto do niego dołączy z reszty drużyny. Posuwajmy się proszę powoli , nie hałasując. Jeśli się poszerzy skoro bardzo ci Vraddi zależy na drugim szeregu a w pierwszym będzie miejsca na 4 osoby to moja trójka może iść z Grogiem na przedzie.
Drzewiec - 2017-06-17, 11:25
To idziemy zachowyjąc pełną ostrożność.
Zapał - 2017-06-17, 11:28
To my dwaj zabezpieczymy tyły
Watcher - 2017-06-17, 14:19
Weszli w parach. Grupę prowadzili Grog i Cirnis, obaj z czujnie wzniesioną bronią, Sturluson dodatkowo za tarczą. Dalej Cornis i ciekawie rozglądający się na boki Vraddi. Następnie Carnis i Karl, ten drugi z zapaloną pochodnią. Potem Castigator i Hans, Friedrich i Tautilus, Tauron i Albert. Sam koniec ubezpieczał Harald.
Schodzili po kamiennych schodach do obszernej, prostokątnej komnaty. Jej ściany pokryte były brunatnymi, wilgotnymi porostami, lśniącymi w świetle pochodni. Całość była długa na 40 stóp, szeroka na mniej więcej 30. W cieniach na skraju widoczności pochodni widać było wyloty korytarzy: jeden odchodził ze ściany zachodniej, drugi północnej. W narożniku pomiędzy nimi stał duży, dwumetrowy posąg mężczyzny z wzniesionymi do góry rękoma, przypominającego nieco inskrypcje na płycie wejściowej.
Drzewiec - 2017-06-17, 14:34
Rozdzielamy się?
Zapał - 2017-06-19, 14:47
Proponowałbym żebyśmy trzymali się razem. Sprawdźmy najpierw lewy korytarz.
|
|
|