GLADIUS - Wiatr znad pustyni
Drzewiec - 2005-08-28, 23:29
NA ARAHA twoja dusza jest moja. GI? !! ...
jacoleko - 2005-08-29, 04:52
GI? PADLINO !!! GI? PSI POMIOCIE!!!
Nie deklaruj? geniuszu Twardej Skóry (powiedzmy, ?e jestem nie ca?kiem zdrowy, wi?c nie mam na tyle si? czy czego tam, aby jej u?y?.
Watcher - 2005-08-29, 20:37
- Gi? psi pomiocie - zawy? Aquantus i run?? na zabójc?.
Run na mieczu zamigota?, gdy wyprowadzi? cios, Salaha?czyk by? jednak szybszy. ?wiat zawirowa? Vandejczykowi przed oczami, jego cios pad? w pró?ni?. Kolejna bezradna próba zako?czy?a si? niemal strat? miecza, który zawibrowa? po uderzeniu w niewidoczne niemal kamienie. Potem nadesz?a ciemno??.
Podczas pierwszych trzech rund Ibrahim i Thane s? poza walk?. Asasyn atakuje pierwszy, po jednym ataku w Taurona i Aquantusa. Tauron i Aquantus maj? +10 do WW
I runda
Asasyn w Aquantusa trafia (50). Zadaje 20 +7 obra?e?, Kwiryta paruje 5... Zostaje mu 3 ?ycia!
Asasyn w Taurona trafia krytycznie! (05). Zadaje 9 +16 obra?e?, Tauron paruje 14, zostaje mu 25 ?ycia. Wchodzi w sza?. Jego kolczuga jest uszkodzona
Aquantus nie trafia (56). Tauron trafia (91), zadaje 31 +5 obra?e?, asasyn paruje 16, zostaje mu 20 ?ycia.
II runda
Asasyn nie trafia Aquantusa (91).
Asasyn trafia Taurona (34), zadaje 14 +7 obra?e?, krasnolud paruje 5, zosta?o mu 9 ?ycia.
Aquantus nie trafia krytycznie (96), jego miecz jest naruszony.
Tauron trafia (35), zadaje 27 +5 obra?e?, asasyn paruje 29, zosta?o mu 17 ?ycia.
III runda
Asasyn nie trafia Aquantusa (71)
Asasyn nie trafia Taurona (91).
Aquantus nie trafia asasyna (85).
Tauron trafia asasyna (26), zadaje mu 40 +5 obra?e?, asasyn paruje 25, ginie.
Aquantus nie zdaje testu na si?? (25), mdleje.
jacoleko - 2005-08-29, 20:51
Widz? ciemno??, ciemno?? widz? niech kto? zapali ?wiat?o .
Odp?yn??em w b?ogi niebyt woko?o ciemno??, która koi ból.
No dobra to podleczcie mnie tam. Pewnie trzeba b?dzie z jeden dzie? odpocz??, aby zregenerowa? si?y no i jeszcze musz?, ?e tak powiem do leczy? moj? chorob?.
Drzewiec - 2005-08-29, 21:21
Dobra walka he he. Ibrahim niech wyleczy wpierw cz?eka pó?niej mnie. Nast?pnie przeszukuje cia?o tego Asasyna, a Thane niech si? dobrze rozejrzy, czy czasem kto? jeszcze na nas nie poluje ...
Zapał - 2005-08-29, 22:38
No dobra, pójde si? rozejrze? po okolicy, zaraz po powrocie ide spa? bo w ko?cu moja warta chyba ju? si? sko?czy?a.
jacoleko - 2005-08-30, 12:40
tylko podziel si? z kumplami w jego ubiciu te? mia?em ma?y udzia?
Watcher - 2005-08-30, 14:39
Asasyn mia? 2 szable decentyjskie, pude?ko z jakim? smarowid?em, kolczug? warstwow? (za du?? na krasnoluda, chyba ?e po przeróbkach kowala), 14 dinarów (moneta salaha?ska, warta mniej wi?cej 1/4 aureusa), ma?? ksi??eczk? zapisan? j?zykiem salaha?skim. Napiszcie, jak to dzielicie.
jacoleko - 2005-08-30, 14:43
Mog? wzi?? kolczug? warstwow? reszta mnie nie interesuje.
Drzewiec - 2005-08-30, 15:25
ja bior? Dinary, a reszte mo?ecie bra?. Aqa mo?esz mi da? swoj? kolczug?, bo moja jest uszkodzona ...
jacoleko - 2005-08-30, 15:30
ok nie ma sprawy
Szable mo?emy sprzeda? i kas? si? podzieli? s? one do?? drogie. No chyba, ?e Thane chce jedn?. Co do reszty to nie wiem, co z tym zrobi? mo?emy na razie rozdzieli? mi?dzy siebie i tyle?
Zapał - 2005-08-30, 15:35
Ale? oczywi?cie poprosz? o jedn? szabelk? dla mnie, no i te 2 sztylety, smarowid?o i ksi??ke niech zobaczy Ibrahim, on wko?cu zna ten j?zyk i nam powie co to za ksi??ka.
Aha, jeszcze jedno, mam pytanie do Ibrahma, czy wiesz co to by? za go??? Czego on tu wogule chcia? i po kogo przyszed??
Watcher - 2005-08-30, 21:27
- To Pustynny Py? - powiedzia? Ibrahim ogl?daj?c puszk?. - A to ?wi?ta ksi?ga Salahanu, "Czyny Proroka".
- Kim s? ci asasyni - warkn?? Thane.
- To mroczne sprawy - skrzywi? si? Ibrahim. - Jest w?ród Salaha?czyków... rozd?wi?k religijny. 300 lat temu, po ?mierci Proroka, jego uczniowie sk?ócili si? o interpretacj? jego ?wi?tych nauk. Wi?kszo?? z nich wpad?a na szalony pomys?, ?e Prorok tylko Laha, czyli waszego Marinusa, uznawa? za boga, inni za? bogowie to zwyk?e poddane mu demony. Ta wi?kszo?? nazwa?a si? Ansar, czyli Towarzysze i narzucili swoj? interpretacj? reszcie mojej pustynnej ojczyzny.
- Czyli uwa?acie... ?e Arah jest demonem s?u?ebnym Mardara!? - krzykn?? oburzony Tauron.
- Nie wszyscy. Nie ja - odpowiedzia? spokojnie Ibrahim. - Cz??? Salaha?czyków uzna?a, ?e Lah jest tylko jednym z wielu bogów, tyle ?e najwa?niejszym. Ansar nazwali nas pogardliwie Emigrantami, Muhad?irah, bo wyznajemy podobn? religi?, jak wy.
- Od 300 lat trwa mi?dzy nami wrogo??. - kontynuowa? Salaha?czyk po krótkiej przerwie. - Obok krwawych wojen religijnych konflikt polega te? na zamachach dokonywanych przez Bractwo Asasynów, gildi? morderców ukryt? w zamku Alamut na pograniczu Salahanu. Zabijaj? oni prominentnych Muhad?irah jak i tych Ansar, którzy wg asasynów nie do?? gorliwie walcz? z herezj?. To banda psów bez czci, nie bacz?cych na wiek i godno?? ofiar. Nie s?dzi?em jednak, ?e wy?l? swoich zabójców a? tu...
- Jeste? kim? wa?nym. - warkn?? Tauron. - Nie powiedzia?e? nam wszystkiego.
- Jestem cz?onkiem rodziny ksi???cej emiratu Danijat, ostatniego emiratu Muhad?irah w Salahanie, zniszczonego przez emirat Madinat 2 lata temu. - powiedzia? Ibrahim opatruj?c nieprzytomnego ci?gle Aquantusa. - Od tej pory tu?am si?, najpierw po Decentii, teraz po Imperium... Nienawi?? Ansar nie zna jednak granic jak wida?. S?ysza?em, ?e w Apulei, stolicy prowincji w której teraz jeste?my ?yje ma?a grupa moich wspó?wyznawców, teraz jednak nie wiem, czy do niej dotr?.
- Dlaczego? - spyta? Thane.
- Asasyni zawsze dzia?aj? w trójk?. Je?li poszukuj? celu, mistrz wysy?a dwóch adeptów by namierzyli ofiar?. To by? pewnie jeden z nich. Czy pojechaliby?cie ze mn? do Apulei? To moja jedyna szansa.
Tauron, k?opot w tym, ?e Aquantus te? ma uszkodzon? kolczug?
Po kilku godzinach Aquantus odzyska przytomno??. Ma 19 ?ycia.
Tauron odzyskuje dzi?ki Ibrahimowi ca?o?? ?ywotno?ci.
Thane równie?.
Zapał - 2005-08-30, 21:44
No nie wiem, w ko?cu mamy misje do spe?nienia! Ale to kusz?ca propozycja, mo?emy liczy? na wspania?e ?upy, to by? jaki? pacho?ek, a posiada? takie skarby!
Je?eli Ibrahimie zobowi??esz si? do medycznej opieki nad nami, oraz do ofiarowania wcale nie ma?ej nagrody, to b?de za, zw?aszcza ?e pomog?es naszemu przyjacielowi!
Aha, a co do tego pustynnego py?u, to tym sie naciera bro? czy co? takiego? Jezeli nie jest ci potrzebny to bardzo chetnie go wezme, b?de rzeza? moja zatrut? broni?! Ju? to widze jak zatrute be?ty z mojej wymarzonej kuszy wbijaj? si? z impetem we wrogów!!! HAHAHA!!!
jacoleko - 2005-08-31, 05:06
No to trzeba odczeka? a? si? przebudz?, bo nie wiem czy ju? to zrobi?em czy jeszcze le??. Decyzj? pozostawiam wam a poza tym trzeba nam jak najszybciej do jakiego? miasta ponaprawia?, co trzeba. Jednak mia?em przeczucie ?eby od razu nie wykorzystywa? geniuszu.
|
|
|