Tartar - Tartar - dyskusja ogólna
Watcher - 2006-03-08, 16:05
| jacoleko napisał/a: | Zawsze mo?na to wyt?umaczy? ?e jeden z zakonów si? zbuntowa?.
Bo Orków to ma chyba troch? za ma?o aby nimi gra?.:/ | Nie podobaj? mi si? takie t?umaczenia Dla mnie powa?nie uchybia to klimatowi ?wiata (jeden z zakonów I Fundacji?? to odbi?oby si? takim echem w Imperium, ?e na Tartar w po?cigu za takimi zdrajcami zjecha?oby si? pó? si? Segmentu). Starcia mi?dzy lojalnymi zakonami epizodycznie te? si? zdarzaj?, ale w ca?? wielomiesi?czn?/letni? kampani? trudno mi uwierzy?.
Je?li nie ma jednak innego wyj?cia, to niech b?dzie ten wariant ze zdrajcami. Tylko niech si? kto? zdeklaruje jako zdrajca.
Watcher - 2006-03-08, 18:36
Nast?pna my?l: W pierwszej i drugiej Turze NIE MO?NA nawzajem si? atakowa?. Dla kogo? zabawa mog?aby sko?czy? si? zbyt szybko
Gazza - 2006-03-08, 18:53
| Watcher napisał/a: | | Je?li nie ma jednak innego wyj?cia, to niech b?dzie ten wariant ze zdrajcami. Tylko niech si? kto? zdeklaruje jako zdrajca. |
Ja nie mam innej armii do wyboru wi?c zdecydowanie obstaj? przy lojalistach. Czosnek?
pikusMAIDEN - 2006-03-08, 19:22
Tak mnie jedno zastanawia. Nie, ?e ejste mniecierpliwy czy cos, ale czy nie mo?na jako? obejsc tej kolejnosci, chocia?by teraz bo jak wiadomo Czonsek w tygodniu dostep do kopa ma ró?ny i pierwsz? ture juz bysmy spkojnie skonczyli, a chodzi przecie o to, ?eby jak najszybciej przebrn?? przez t? faz? bez-battlow?.
Nie, ?e na cos nalegam, tak mnie to tylko zastanwia, ?eby nie by?o, ze jakis nerwus
Watcher - 2006-03-08, 20:31
My?l?, ?e Czosnek si? strasznie nie obrazi...
OK: od tej pory WYJ?TKOWO w tej rundzie obowi?zuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Ja wystawi? pó?niejszym wieczorem. Wystawiamy w wiadomym temacie.
pikusMAIDEN - 2006-03-08, 22:05
Ja uczepi?bym sie jeszcze tych sojuszy, gdy? kiedy rogrywka dojrzeje mog? one znacznie nam j? urozmaici?. ?eby zapobiec sytacjom typu, "jestes moim kumplem, wiec razem rozwalimy skur..." proponuj?:
- jednostki sojusznicze moga uczestniczy? w twoich bitwach, po up?ywie 1 b?d? 2 tur od zawarcia sojuszu (do ustalenia, ja by?bym za jedn? tur?)
- sojusz zawieramy jedynie z armiami "pokrewnymi" fluffowo (lu?ne pokrewie?stwo wystarczy jak na mój gust, co by za bardzo nii komplikowa?) w ka?dym razie, ??by nie by?o, ?e, np. tyranidzi s? w sojuszu w SM, ale Wy o tym wiecie tak?e mysle ze jest to jasne
- ?aden sojusznik nikt nigdy do nikogo nie przychyszed? za darmo, tak?e player prosz?cy o sojusz musi ponie?? koszt - oddanie prowincji, b?d? rezygnacja z najbli?szych uzupe?nie? na rzecz sojusznika, oczywscie player ma pe?ne prawo odmówi? pakt
- sojusz zawieramy maks. na 5 tur (te? do ustalenia), po czym ewentualnie mo?emy go przed?u?y? na kolejne 5 tur, po tych samych kosztach co pierwotnie. Nastepnie co najmniej 2 tury sojusznicy musz? od siebie odpocz??
Troche to skomplikowane, ale co o tym s?dzicie?
jacoleko - 2006-03-08, 22:08
Proponuje, ?e gramy rundy do ca?kowitego zniszczenie przeciwnika. Ale ka?dy z nas mia?by szanse wycofania si?. Oczywi?cie wycofanie oznacza kl?sk?, ale dawa?oby szanse, ?e jednostki nie zniszczone, które by si? zd??y?y wycofa? pozostan? w arsenale. Oczywi?cie chodzi mi tutaj o jednostki, które b?d? dochodzi? (HQ, FA, Elite) lub te? Bohaterów Specjalnych. Da?oby to w razie, czego troch? szans, ?e po?yj? d?u?ej. Ka?da rana zadana Bohaterowi eliminuje go na 1 tur?/bitw? (musi wyliza? rany).
pikusMAIDEN - 2006-03-08, 22:11
Good idea! Tylko teraz jeszcze jedna sprawa, co z wycofywaniem. Czy jednostki musz? uciec za granic? sto?u, czy po prostu deklarujemy- poddaj? si? i uciekam?
jacoleko - 2006-03-08, 22:12
Za granic? sto?u, czyli z niego zej??. Zawsze jest szansa, ?e nie zd??? hehe.
Watcher - 2006-03-08, 22:13
Wycofuj? si? poza stó?.
Co do sojuszy: jestem sceptyczny.
jacoleko - 2006-03-08, 22:16
Mi sojusze nie pasuj?. I nie chodzi o to, ?e ja za bardzo ich nie b?d? móg? zawiera? zreszt? Necroni te?. Tylko, po co komplikowa? sobie rozgrywk?. Bo tak mo?na by czasami gra? w niesko?czono??. ?adnych sojuszy i tyle.
pikusMAIDEN - 2006-03-08, 22:17
Mo?na sprobowa?, nie teraz ale kiedy ju? sie rozkreci. Jak wypali to wypali, jak nie to sie z tego zrezygnuje, a wielich szkód kampanii nie przyniesie.
EDIT. Je?li takie jest stanowisko, to ok. ni ma sojuszy
Zapał - 2006-03-09, 10:51
| jacoleko napisał/a: | | Ale ka?dy z nas mia?by szanse wycofania si?. |
Btw: Dark Eldarzy maj? zasad? ?e uciekaja je?li zostan? zaatakowane by pó?niej pozbiera? si? i kontratakowa?, wi?c nie wiem jakby to mia?o wygl?da? w kampani.
Watcher - 2006-03-09, 13:00
Nie rozumiem... Na czym polega ta zasada? ?e schodz? ze sto?u a pó?niej na niego wracaj??
Czosnek - 2006-03-09, 14:04
Z tego co wiem to DA wci?? poluj? na zdrajców (taki mam fluff i odr?dne do? zasady w codexie, ale o tym w sobot?) wi?c nie mog? by? zdrajc? (tu si? zapieram nogami i czym tam jeszcze mog?) to nielogiczne. A orków to ja mam 150 pts bodaj?e (niepomalowani included) wi?c oni odpadaj?. Sojusze my?l? ?e s? zb?dne, ale si? przy tym akurat nie upieram.
http://watcherforum.e9.pl/viewtopic.php?t=146 to link do My own rulez (pami?tacie) chodzi mi o temat dowództwa, bardziej dbaliby?my o Hq mo?e i o sier?antow. przemy?lcie to.
|
|
|