FOhammer - Cz?owiek w kapturze
Czosnek - 2009-02-03, 16:37
- Ty ma?y kur- w-i-synu (?api? tego knypka co to sie zowie gospodarzem za szmaty ) Gadaj co sie tu dzieje albo ci jajca oder?ne!
Drzewiec - 2009-02-03, 17:05
Co? mi tu ?mierdzi ... zachodz? trzymaj?c w r?ku bro? ... jakby kto? si? tu zesra? ... mówta, bo wam nogi z dupy powyrywam !!
KacperTheCowboy - 2009-02-03, 17:31
Moi ekhm, przyjaciele s? nieco porywczy, ale rzeczywi?cie powinni?my wyja?ni? t? spraw?. Odpowiedz na nasze pytania karczmarzu.
Czosnek - 2009-02-03, 20:28
Wal? Z li?cia w pysk paziowi- Zamknij sie babo niedor?ni?to jak m??czy?ni gadaj?!
Poczym przypierniczam z pi??ci w stolik w karczmie- GADAJ! I TO JU?!
[Rzut w Kostnicy: 93] test krzepy
Watcher - 2009-02-03, 21:01
- Hola, hola, krasnoludzie, pu?? biednego Ottona i si? uspokój je?li nie chcesz mie? konfliktu z prawem, ?e tak si? wypowiem - warkn?? stra?nik dróg i poluzowa? znacz?co miecz w pochwie. - "Cz?owiek w kapturze" to porz?dny zajazd z porz?dnym w?a?cicielem. Nie pozwol?, by sta?o mu si? z?ego cokolwiek, ?e tak si? wypowiem! A Jorgen z promu kilka godzin temu wyjecha? do Volgen, by si? schroni? przed burz? zbli?aj?c? si?.
- No dok?adnie tak jest jak w?adza rzecze - warkn?? pot??ny karczmarz. - Odczepcie si? i b?d?cie grzeczni! Mam jeszcze go?ci z dyli?ansu na g?owie, dopiero co zasn?li i nie ?ycz? sobie burd!
Cz?owiek myj?cy pod?og? bez s?owa wsta? i wyszed? do kuchni, patrz?c nieprzyja?nie na dru?yn?.
Czosnek - 2009-02-03, 21:32
- We dupie mam te wasze prawa, wiecie panie co one mi da?y. Gówno! 10 d?ugich lat walczy?em o nie, o w?asne do ?ycia na tych ziemiach, o szacunek. Z tego wszystkiego zosta?y jeno blizny, tote? nie pitolcie mi tu o prawie. Gdy? jedyne jakie wyznaj? obecnie to prawo krwi braterskiej i prawo silniejszego.
- I za to, mog? wypi?!
KacperTheCowboy - 2009-02-03, 21:45
Spluwam krasnoludowi pod nogi Panuj nad emocjami krasnoludzie,je?li chcesz prze?y? d?u?ej ni? zajmuje ci wydukanie s?owa imbecylizm.
Znajdziesz dla nas pokój Ottonie?
Czosnek - 2009-02-04, 00:30
-Zrób tak jeszcze raz ch?ystku, to na bogów przysi?gam, oder?ne ci ten pusty ?eb moim toporem i naszczam w prze?yk! Trzymajcie mnie bracia! Bo go zabije, jak psa!
Zapał - 2009-02-04, 16:30
-Uspokój si? bracie, na razie mamy z deka wa?niejsze sprawy na g?owie ni? niedoch?do?one pazie!
Racz nam zatem wyja?nic karczmarzu dlaczego z tamtej budki ?lady krwi ci?gni?tego cz?owieka doprowadzi?y nas tutaj? Mo?e ?winiaka ?e?cie ubili na wieczorn? straw? he? Nie ukrywam, ale ta my?l o ?winiaku sprawi?a ?em jeszcze bardziej zg?odnia? haha!
jacoleko - 2009-02-05, 20:46
Udaj? si? w stron? gdzie pali si? ogie?, aby si? ogrza? i osuszy?. Tam wygodnie si? usadawiam nie bior?c udzia?u w tej wymianie zda?.
Drzewiec - 2009-02-05, 21:01
Uwa?aj elfie jak si? zwracasz do krasnoluda .... co do karczmarza czekam na obszerne wyja?nienia ...
KacperTheCowboy - 2009-02-05, 22:31
Twa inteligencja i umiej?tno?? dostrze?enia tego co niewidoczne jest niespotykana. Twa m?dro?? jest wielka Bezimienny. Nawet moja rodzona matka nie przypuszcza?a, ?e jestem elfem.
Watcher - 2009-02-05, 22:40
- Nie, nie by?o ?adnego ?winiaka - odpar? niech?tnie Otton. - Ale Jorgen czasami poluje w Drakwaldzie, mo?e jelonka ci?gn?? albo inne licho. Kto go tam wie? Pokój mam, ale jeden, cz??? z was ma?a wszelako, wi?c z pomieszczeniem si? problemu nie b?dzie. Pokój kosztuje koron?, piwo i strawa po dwa szylingi od ?ba. Pasuje?
- A tak zupe?nie przy okazji, ?e tak si? wypowiem - wtr?ci? stra?nik. - Kim w?a?ciwie jeste?cie. Nazywam si? Hans Jinkerst i pilnuj? porz?dku na trakcie mi?dzy Volgen a tym zajazdem, musz? wiedzie? z kim mam do czynienia.
zaran - 2009-02-06, 07:26
Jam jest Garni Stormhammer mo?ci stra?niku a czy moi kompani zechc? ci si? przedstawi? to ju? ich sprawa. Listem go?czym nikt nas nie ?ciga...wi?c nie powiniene? mie? z nami k?opotu - chyba ,?e kto? nas zacznie prowokowa?. I tu uwaga do karczmarza - jeszcze raz us?ysz? ,?e nazywasz krasnoludy ma?ymi to nie zdzier?? . A teraz je?li ?aska gospodarzu piwo i jad?o dla nas. I powiedz nam bom ciekawy wielce - o kogo sen tak bardzo dbasz ,?e nie ?yczysz sobie ha?asu w karczmie.
jacoleko - 2009-02-06, 10:03
a jest Ulrich Schneidemühl
tak zda?o by sie jad?a i napitku jakiego
|
|
|