Chodzież - Komiks z Chodzie?? w tle
EdgeCrusher - 2006-10-05, 16:12
Hehe Ja stawiam na Kalupe
Pablo - 2006-10-05, 17:06
Tez tak przypuszczam, ?e to mo?e by? On.... Ten brzusio zdradza wszystko
Zapał - 2006-10-05, 18:55
| Cytat: | Hehe Very Happy Ja stawiam na Kalupe Cool
|
| Cytat: | | Tez tak przypuszczam, ?e to mo?e by? On.... Ten brzusio zdradza wszystko Very Happy |
A ja napisze, ?e to na pewno nie on! Gdyby to by? Andriu Kalupa tam w dymku by?oby:
"?le czynisz mój synu!"
strzelba - 2006-10-06, 19:04
no, dobre, du?e dobre. jakby powiedzia? Chmielnicki.
Zgadujcie dalej, je?li wola, ale obawiam si?, ?e b?d? Was musia? na ko?cu rozczarowa?.
Musz? si? zabra? mocniej do roboty.
Pablo - 2006-10-07, 15:33
Nie, no... Ja raczej nie zgadne. Za krótko ?yj? na tym ?wiecie. A mo?e jaka? podpowied??
strzelba - 2006-10-09, 19:00
Mówi?em, ?e Was rozczaruj?. Nie my?la?em o nikim konkretnym. W tym komiksie, który sie w takich bólach rodzi, Chodzie? jest t?em do zm?lonych postaci. Je?li jakie? osoby pojawi? si? na zdj?ciach to te? tylko w takim znaczeniu, jako t?o.
strzelba - 2006-10-12, 20:11
Kolejny szkic, ?a?uj? ale cienko z czasem, którego mam za ma?o, ?eby zrobi? co? wi?cej ni? szkice. Ale, jak to mówi?, co nagle to po diable, a co si? odwlecze, to nie uciecze. Powoli kolekcjonuj? sobie postaci.
http://img207.imageshack....es322aw3kf8.jpg
to Czes?aw, agent ubezpieczeniowy, na kwesti? powrotu dawnego mieszka?ca, jako ?w. Pana Andrzeja patrzy ch?odnym okiem cz?owieka interesu "A na co mi on, od czego ja go ubezpiecz??"
To mo?e te? zdradz? troch? jaki mam pomys? na ten komiks, bo co? mi zaczyna ?wita?. Otó? punkt zawi?zania akcji to pojawienie si? w mie?cie ni z t?d ni z ow?d ?w Pana Andrzeja, dawnego mieszka?ca, który zmar? jaki? czas temu. Sytuacja nader dziwna, ma?o kto pa?a? do niego za ?ycia gor?cym uczuciem, teraz nie wiedz? co z tym pocz??, a tymczasem ?w Pan Andrzej wkracza coraz g??biej w ?ycie spo?eczno?ci i coraz brutalniej w nim miesza.
Mieszka?cy nie s? z jakich? powodów zainteresowani szerszym ujawnianiem ca?ej historii.
Andrzeja ka?dy zna? doskonale, dlatego równolegle mo?emy poznawa? jego histori? za ?ycia poprzez opowiadania pozosta?ych Chodzie?an. Mia?bym na pomys? nast?puj?cy - dziennikarka lokalnej telewizji robi o nim materia? przeprowadzaj?c szereg rozmów z róznymi lud?mi. To by?aby narracja przeplataj?ca si? z tym, co dzieje si? po jego powrocie z niewiadomok?d.
Miejsce jego wcze?niejszego przebywania jest tak samo niewiadome, jak to czy uda mi sie ten ambitny plan wprowadzi? w ?ycie.
Propi - 2006-10-12, 22:41
Rozmawia?em te? po cichu ze Strzelb? o owym komiksie i moja wizja jest odrobin? inna.
Ja raczej widzia?bym tutaj w tle zdj?cia miejsc charakterystycznych dla Chodzie?y, b?d? w jaki? sposób wymownie ??cz?cych si? z komentarzem w chmurkach. Za? postacie by?yby przypadkowe i losowe - ot, normalni, zwykli Chodzie?anie, a nie jaka? dziennikarka, ksi??e czy Marian Krzaklewski. Taka forma daje mo?liwo?? wplatania jakichkolwiek postaci - równie? tych znanych i lubianych - w zale?no?ci od potrzeb, a jednocze?nie nie narzuca?aby monotonno?ci w stosowaniu ci?gle tej samej formu?y (tzn. dziennikarka zadaje pytania, itp. itd.). By?yby to takie "scenki rodzajowe", o zabarwieniu lekko humorystycznym, komentuj?ce aktualne czy te? dawne wydarzenia w Chodzie?y i na ?wiecie, ale jednocze?nie tworz?ce jak?? alternatywn? rzeczywisto?? wewn?trzkomiksow? - skrzywion?, psychodeliczn? i odrealnion?, ale zarazem bardzo ludzk? i charakterystyczn?. Co? w stylu "Dnia ?wira", tylko w formie odcinków, z innym g?ównym bohaterem w ka?dym z nich.
Mam par? pomys?ów na takie w?a?nie komiksy, po 3-4 klatki, ale mój humor mo?e by? zbyt pokr?cony i niezbyt wra?liwy na jakiekolwiek ?wi?to?ci, st?d te? obawiam si?, ?e móg?bym by? ma?o zjadliwym twórc?
strzelba - 2006-10-12, 22:49
o, kto? poza mn? si? odezwa? w tym temacie.
mo?e by? i tak z tymi shortami, jedno nie wyklucza drugiego. Mi przyszed? do g?owy pomys?, w miar? jak sobie te postacie rysuj?, na co? d?u?szego, ?e tak powiem z jakim? mora?em, w wymowie do?? uniwersalnej o tym, co w ?yciu zajmuje cz?owieka w pewnym ju? wieku.
Ale jak nam si? ju? uda stworzy? komiksowy ?wiat, tak? Chodzie? bis - powiedzmy alternatywn?, to ju? mamy nieograniczone pole do popisu.
Propi - 2006-10-12, 22:51
A Strzelbo, czy nasz plan wci?? aktualny? Bo niedziel? i sobot? mam niezaj?t?, mo?naby zrobi? pierwszy kurs i pod?apa? par? pomys?ów...
strzelba - 2006-10-12, 22:51
Za to ja jestem w szkole. Chyba, ?e po po?udniu.
A co do tego uniwersum chodzieskiego, to ono mo?e dzia?a? tak jak w ?wiecie Marvela, czy DC
gdzie ró?ne postacie i historie tworz?ce na co dzie? odr?bne serie si? spotykaj?.
Z tym, ?e bardziej bym tu pojecha? w stron? Mikropolis, bo to daje zdecydowanie wi?ksze mo?liwo?ci. TYlko trzeba by przestrzega? paru zasad, któe sobie wymy?limy, ?eby ten ?wiat troch? okrzep? i ?eby da? pozór istnienia takiej rzeczywisto?ci przyda si? par? punktów stycznych we wszystkich historyjkach i historiach d?u?szych.
Np, jak si? umówimy, ?e w jakim? z chodzieskich budynków jest pa?ac arcybiskupa, to dobrze, ?eby on potem by? w nim i w pozosta?ych odcinkach (je?li akcja b?dzie si? ko?o niego toczy?), albo mo?e by? zburzony, przeadaptowany na co? innego, ale zawsze jakie? odniesienie do tego powinno si? znale??.
Propi - 2006-10-12, 22:54
A wedle mnie to mo?e by? i po po?udniu. Wymy?li?e? ju? sposób nanoszenia na siebie warstw? Masz tablet?
strzelba - 2006-10-12, 22:58
Tabletu nie mam i raczej nie kupi?, chyba ?e wygram w totka. Pozostaje skanowaniem, jak dot?d. Mysla?em nad tym i stwierdzi?em, ?e ?eby by?o dok?adniej i ?eby mo?na by?o robi? ambitniejsze wklejki - trzeba zabra? si? za robot? w trzech etapach.
1. Wymy?la si? powiedzmy jak?? sekwencj?
2 Szuka lokalozaji i j? fotografuje zgodnie ze scenariuszem - jak to w komiksie bywa, trzeba b?dzie dok?adnie przemy?le? ju? na tym poziomie ruch "kamery" i to jakie plany chcemy pokaza?, ?eby nie powtarza? do znudzenia tej samej kompozycji, tylko ?eby kadrowanie by?o dynamiczne (pod tym wzgl?dem zgadzam si? ze stwierdzeniem, ?e komiks to zatrzymany film)
3. robimy szkice na prowizorycznych kadrach z zaznaczonymi "meblami" czyli waznymi elementami t?a, które si? usuwa i wskanowujemy materia? w strasowane, albo i nie - zdj?cie
Mysl?, ?e jak tylko zachowamy proporcje poszczególnych kadrów w szkicach, to nie ma bata, ?eby si? nie uda?o.
Watcher - 2006-10-12, 23:01
Czy mo?naby w jaki? sposób pomóc przy "scenariuszach"? Tzn rysownik i grafik ze mnie ?aden, ale kilka pomys?ów na t? Chodzie? Noir bym mia?.
strzelba - 2006-10-12, 23:05
Czemu nie, podejrzewam jednak, ?e tempo pracy b?dzie raczej wolne, zw?aszcza, je?li przyjmiemy t? metod?. Ale jako upierdliwemu pedantowi, zale?y mi na efekcie wizualnym mo?e nawet bardziej ni? na efekcie zaskoczenia
kilka pomys?ów na t? Chodzie? Noir bym mia? - powiedzia?bym nawet noir et blanc, ewentualnie sepia wchodzi w gr?.
|
|
|