GLADIUS - Banita
jacoleko - 2005-08-10, 17:15
Tu te? nie zapomni pouzupe?nia?, bo s? ma?e braki i zrobione zakupy oraz rozdzielone punkty cza pododawa? no i to, co podzielili?my po przygodzie. A jak ju? wszystko posprz?tamy i pouk?ada si? to zaczynamy nowe przygody ala ?o?nierz z Arete (chyba dobrze napisa?em Arete)
Zapał - 2005-08-12, 22:38
Nie wiem kiedy zacznie si? nowa przygoda, ale jakby co to mnie nie b?dzie jaki? czas tydzie?, mo?e dwa, wi?c grajcie sami a moj? postaci? niech kieruje MG, deklaruje ?e chcia?bym kupi? kusze, a jak starczy kasy to równie? topór dwur?czny, a jak nie b?dzie kuszy to tylko topór.
to narazie
Watcher - 2005-08-13, 12:19
Zakupy uzupe?ni? nieco pó?niej. "Wiatr znad pustyni" wia? zacznie najprawdopodobniej we wtorek lub ?rod?. Poprowadz? Thane`a, mam nadziej? Zapa?, ?e wkrótce wrócisz
Watcher - 2005-08-17, 13:18
Przypomnijcie mi, czego jeszcze u was nie uaktualni?em (przygoda jednak jutro si? zacznie).
jacoleko - 2005-08-17, 14:37
Na szcz??cie po ka?dej przygodzie no i w jej trakcie jak co? si? u mnie zmieni to kopiuj? to do Worda, aby widzie? jak si? rozwija?em. Tak, wi?c tak wygl?da?em po rozdaniu punktów i zakupach:
cz?owiek Aquantus
WW 23 (33 z mieczem)
CEL 15
ZR 20
SI? 22
MOC 0
SPOS 10
?YC 25
4 PP
18 PU
Umiej?tno?ci
mistrz w pos?ugiwaniu sie mieczem
p?ywanie
geniusz twardej skóry
Inwentarz
Miecz Pies(10-18 )
Krótki miecz (5-15)
Kolczuga (5-8 )
He?m legionowy (10-14)
?uk (10-25)
9 aureusów, 33 denary i 74 asy w sakiewce
Niesamowite R?kawice Brutalnej Prawdy
Szabla decentyjska (5-25)
Metalowy wisiorek ze znakiem Sarona, Odtr?conego Boga.
Hubka i krzesiwo.
To jest dok?adnie na koniec i przed rozpocz?ciem nowej przygody :):):)
Warto mie? kopie samego siebie :P
Drzewiec - 2005-08-17, 15:11
jak to si? mówi przezorny zawsze ubezpieczony
Watcher - 2005-08-17, 18:55
Jeszcze jedno: Darthmateusz, chcesz jeszcze gra??
jacoleko - 2005-08-17, 19:18
no Mati liczymy na Ciebie
jacoleko - 2005-08-18, 19:45
W zmie? moj? posta? na to co podes?a?em
Tak wygl?da?em na koniec przygody Banita po zakupach i rozdaniu punktów.
Watcher - 2005-08-18, 19:47
Czekam do 22 na odzew, Mati. Pó?niej pisz? prolog... karty postaci postaram si? zaraz uzupe?ni?
jacoleko - 2005-08-18, 19:50
ok Czas zaczyna? now? przygod?. Tylko czy Mati wie ?e zaczynamy??
Drzewiec - 2005-08-18, 20:15
Panowie Matiego nie ma, poniewa? pracuj? w Poznaniu i dosta? delegacje do Gorzowa. B?dzie w pi?tek.
Watcher - 2005-08-18, 20:16
ok, to poczekamy do pi?tku, strasznego po?lizgu nie b?dzie
jacoleko - 2005-08-18, 20:46
ok niech tak b?dzie
Watcher - 2006-11-04, 00:49
Jak s?dz?, tu jest najlepsze miejsce na reaktywacj? przygody z FO I.
27 XII 840 EL, poniedzia?ek. Droga do Agontiacum, pó?nocne Pelleum.
Wieczór zamazywa? ju? szaro?ci? niebo gdy zobaczyli ?wiat?a zajazdu.
Solidna, wy?o?ona p?ytami vandejska droga prowadzi?a ich ju? od pi?tku, gdy zeszli z pogórza Gannów wprost do Pelleum. Centralna, ojczysta prowincja Imperium. Szerokie trakty, patrole pretorianów i l?ni?ce paski akweduktów na horyzoncie. Aquantus od razu poczu? si? jak w domu.
- Oto cywilizacja - powiedzia? wskazuj?c d?oni? na will? jakiego? vandejskiego patrycjusza na pobliskim wzgórzu. T?ocznie wina, niewolnicy i zapewne jaka? Sendawijka przygrywaj?ca na cytrze. Oto cywilizacja!
- ?adnych lasów, same pola uprawne - odpar? z niesmakiem Lorren. - T? cywlizacj? toczy wewn?trzna choroba.
Kruczow?osy Vandejczyk prychn?? z lekcewa?eniem.
Gdy dotarli do bram zajazdu "Szcz??cie m?ynarza" noc zd??y?a pogr??y? ?wiat w ciemno?ci.
To co ch?opaki posiedzimy chwil? przy barze i zasi?gniemy j?zyka o ile b?dzie z kim? mo?na pogada?. Mo?e dowiemy si? co si? dzieje w okolicy i nie tylko. Mo?e kto? b?dzie wiedzia? co to za znak na wisiorku.
Trzeba si? spyta? o t? karawan? i o Tarexa, mo?e kto? w zaje?dzie b?dzie co? wiedzial. No i trzeba by?oby poszuka? jakiego? noclegu... Aquantusie mo?e ty rozmawiaj... Tobie na pewno wi?cej powiedz?!
Trzeba przeprowadzi? jak napr?dziej wywiad w sprawie mego brata. Nast?pnie proponuje odpocz?? i nabra? si?y, bo mam przeczucie, ?e czeka nas ci??ka wyprawa ...
Ja rozejrz? si? za noclegiem a wy id?cie do knajpy wypyta? tubylców. Mo?e zdob?dziecie jakie? cenne informacje, kto? przecie? musi co? wiedzie?. Szukaj?c noclegu mam si? "na baczno?ci" zwracam uwag? na wszystko, otoczenie, zachowania ludzi itp.
- Jeszcze troch? i polubi? vandejsk? cywilizacj? - powiedzia? roze?miany Thane do reszty towarzyszy dopijaj?cych swoje kufle z piwem. - Ciep?o tu jak w lecie, cho? kominek taki malutki.
- Hypokaustum - powiedzia? z tajemnicz? min? Aquantus. - Maj? tu ogrzewanie wodne pewnie.
W sali jadalnej pustosza?o ju?. Ich rozmowy z miejscowymi okaza?y si? bezowocne, nikt tu nie s?ysza? o Tareksie a i symbol na wisiorku nic nikomu nie mówi?. Trudno, mrukn?? Tauron. Jeste?my jeszcze daleko od Czarnej Bariery, nie spodziewa?em si? wiele.
- Vandejczycy - prychn?? Lorren. - Izolujecie si? od natury i jeszcze czynicie sobie z tego przedmiot dumy.
Aquantus u?miechn?? si?.
Rozmow? przerwa? im Maniusz Glaukus, w?a?ciciel zajazdu.
- Mam nadziej?, ?e panom smakowa?o. Mam dla pa?stwa wiadomo??. Go?cie z pokoju na poddaszu poprosili mnie, bym przekaza? ?e maj? dla was jak?? wiadomo??.
- Tarex - mrukn?? g?o?no Tauron i poderwa? si? na równe nogi.
Pokój na poddaszu by? du?y i ciemny. W ?rodku czeka?o na nich 5 ros?ych m??czyzn w podniszczonych zbrojach skórzanych, wszyscy nieomal pokryci byli bliznami. Uwag? jednak od razu po wej?ciu przykuwa? szósty z nich, ?rednio wysoki wojownik o rudych w?osach o najbardziej b??kitnych oczach jakie dot?d widzieli. Gdy dru?yna wesz?a do pokoju, mówi? on co? w?a?nie do pozosta?ej pi?tki w niezrozumia?ym j?zyku, szybko jednak przeszed? na vandean?.
- Witajcie, witajcie - powiedzia? mocnym, magnetycznym g?osem. - Mam dla was pewn? propozycj?.
Uwaga, dot?d na utrzymanie ka?dy z was wyda? po aureusie, dzi? do tego dochodzi op?ata za ?ywno?? i pokój w zaje?dzie (7 denarów od ka?dego.
A wi?c s?uchamy, s?uchamy... mam nadzieje ?e to b?dzie co? godnego uwagi...
Witajcie nieznajomi. Jak? to wiadomo?? i propozycj? dla nas macie? No zobaczymy, co nam powie i czego b?dzie chcia??
Mówcie czym pr?dzej co chcecie od nas. Mam adzi?j?, ?e przynosicie dobre wie?ci o moim bracie Tarexie ..., inaczej nie chce mi si? z wami rozmawia? ...
Spokojnie Tauronie chyba nie szukasz guza. Zobaczmy, co maj? nam do powiedzenia. Wiem, ?e jeste? zdenerwowany i troszczysz si? o swego brata, ale p?dz?c na o?lep na pewno go nie odnajdziemy ani mu tym nie pomo?emy . Wi?c uspokój si? i wys?uchajmy, co nam powiedz? i czego od nas chc?
Mówcie co macie do powiedzenia przyjaciele, ch?tnie wys?uchamy ka?dych ciekawych wie?ci. Nie podoba mi si? to troche co?, ta schadzka, sze?ciu ch?opa, zbroje, blizny
- Nic nie wiem o ?adnym Tareksie ale mam nadziej? ?e wynagrodz? to wam moj? propozycj?. L?ni ona od z?ota.
- Mów - rzuci? sucho Tauron.
- Z pewnych wzgl?dów ani ja, ani ?aden z moich ludzi nie mo?emy wej?? do pobliskiego Agontiacum... a jest tam co?, na czym nam zale?y. Rzecz ta jest w posiadaniu mojego starego przyjaciela Hermunda który mieszka na ulicy Gannijskiej, w ma?ym pi?trowym domu oblicowanym czerwonym marmurem. Rozpoznacie go od razu, ma d?ugie siwe w?osy, star? blizn? na lewym policzku i zbere?ny humor. Znajd?cie go, powiedzcie, ?e przybywacie od starego przyjaciela z Icenii. Wtedy da on wam rzecz, któr? przyniesiecie tu. Wtedy te 70 aureusów b?d? wasze.
Nieznajomy rzuci? na stó? p?katy woreczek. Zabrz?cza?.
Niez?e pieni?dze za przyniesienie jakiej? rzeczy. Musi by? ona niezwykle cenna dla Ciebie. I prosisz o to nas, chocia? nas nawet nie znasz. Sk?d wiesz, ?e mo?na nam zaufa? i czy my mo?emy zaufa? Tobie. Gdzie w tym wszystkim jest haczyk? Nie jeste?my byle, jakimi prostaczkami, którzy gdy zobacz? worek aureasów rzuc? si? na niego niczym wyg?odnia?e psy. Je?eli chcesz ?eby?my to zrobili wyja?nij, o co chodzi a je?eli nam nie chcesz powiedzie? rozejd?my si? w spokoju i zapomnijmy o tym spotkaniu i Twojej propozycji.
Mo?e to ?miesznie b?dzie wygl?da?o ale deklaruje za?o?enie r?kawic bynajmniej b?d? wiedzia? czy go?? nie ?ciemnia
No wi?c... z jednej strony popieram Aquantusa w tym co powiedzia?, nie znamy ich, nie wiemy czy to si? op?aca no i najwa?niejsze: nie mamy czasu na jakie? zlecenia, Taurex mo?e by? w niebezpiecze?stwie...
Ale z drugiej strony to z?oto tak pi?knie b?yszczy... i t?n brzd?k pie?ci moje uszy... Nie wiem zobaczem co powie Tauron. Ja go popre w jego decyzji...
Wyt?umacz nam dlaczego nie mo?ecie i?? po ten przedmiot. Jak cz?ek wspomnia? nie znacie nas, ani my was. Pewnie czeka nas jakie? niebezpiecze?stwo z tego tytu?u. Poza tym nie mamy czasu, ?eby ?azi?, po jakie? ?wiecide?ka. Wi?c cz?eku przedstawiasz spraw? jasno, albo si? odwal od nas...
|
|
|