Gry komputerowe - Darkest Dungeon
Juleks - 2017-07-25, 11:53
Mam plan kepi ten dodatek co wydali, także zdam relacje jak radzą sobie wampiry
Watcher - 2017-07-26, 13:52
Też kupiłem wampiry A w międzyczasie... pokonałem Załogę Drani!
BTW, czy ktokolwiek już ośmielił się zejść do ostatecznego dungeonu?
Juleks - 2017-07-26, 21:30
Niee ja nie podchodziłem nawet, dopiero jak ich wymaksuje
zaran - 2017-07-29, 20:05
Z pewnym zdziwieniem zauważyłem ,że to co gram to jednak jest normalny poziom trudności (przynajmniej mam kampanię zaznaczoną jako "najmroczniejszy" - czyli środkowa opcja)... Wydawało mi się ,że chciałem wybrać łatwiejszą na początku ;p - jeśli to jest normal to jak na razie jest spoko zupełnie ;p. Na bossów ciągle za bardzo się nie rzucam - rozwaliłem ucznia nekromanty - poza tym ,że mi mocno zestresował 2 postacie swoim "6 stóp pod ziemią" - nie było z nim większych kłopotów. Pierwsza postać - plague doctor wskoczyła mi na 5 poziom Kilka innych na 4 - nie jest źle. Póki nie uzbieram w jakichś łątwiejszych misjach materiałów na rozwój kowala i dyliżansu ,żeby mieć większą pulę bohaterów (na razie 12 maks) nie będę się spieszył z progressem.
Watcher - 2017-07-29, 20:58
Pierwszy level wampirycznego dziedzińca dość morderczy mówię o tym krokodylu ukrytym w sitowiu no twardy skubaniec na maksa, a sitowie przeszkadza na maksa Przeszedłem to za drugim razem.... teraz chyba Nekromanta, bo ta dwunastofuntówka na razie nie na moje nerwy Na nią chciałbym iść z dwoma pięciolevelowymi postaciami, a na razie mam jedną.
BTW: ten flagellant z dlc jest znakomity
Watcher - 2017-07-30, 14:32
Rozwaliłem Nekromantę przypłacając to śmiercią dwóch czwartolevelowych postaci
zaran - 2017-07-30, 17:42
Ja wczoraj przez przypadek aktywowałem walkę z jakimś kolejnym minibosem . Stoi jakiś ołtarz czy coś z jakimś tam tekstem o otchłani i włożeniu pochodni jeśli ją chcę. Spróbowałem - pojawił się potworek zwany dość dziwacznie "Wałęsak" (jak później sprawdziłem w angielskiej wersji - Shambler) . Plus - moja drużyna była dopiero bodajże w trzecim pomieszczeniu lochów - jeszcze z maksem życia i prawie bez stresu. Minus - nie był to mój najsilniejszy skład. Jak na razie moja najcięższa walka. Pod koniec 2 postaci musiały testować przeżycie (na szczęście obu się udało). Ten dungeon skończył się na tym pomieszczeniu - dawno tak zmasakrowany nie byłem , po walce dostałem pierwszy przedmiot antenacki - zwój Antenata . A i poprawka - po raz kolejny ;p To jednak jest najniższy poziom trudności - nie wiem czemu ale jak się klika nową grę ciągle mi wyskakuje napis "Najmroczniejszy" - czyli nazwa średniego poziomu trudności niezależnie jaki jest on faktycznie - dopiero po czaszkach obok mogę to rozpoznać. Będę dalej ciągnął na tym poziomie , ale chyba powoli zacznę na normalu też grać.
Watcher - 2017-08-04, 14:45
Ubiłem Surowego Proroka! Kosztem jednego czwartolevelowca niestety...
BTW, o tym Wałęsaku wspomina się w notatkach które odnajdujemy w podziemiach.
Juleks - 2017-08-09, 10:43
Z moich obserwacji po kilku dniach gry wychodzi na to że. Gra została ułatwiona, moje poprzednie spotkania z ghulami kończyły się totalnym załamaniem psychicznym całej drużyny, a teraz jest jakby łatwiej.
Pierwszy poziom tego dziedzińca musiałem przerwać bo było jednak ciężko i muszę tam powrócić. Ten krokodyl to jest jakaś masakra, ale skoro krwawi to można go zabić
Udało mi się jeszcze ubić nekromante na drugim poziomie i teraz zabiorę się pewnie za syrenę bo nie było z nią tak ciężko z tego co pamiętam.
Jeśli chodzi o biczownika, to wybrałem się na jedną przygodę z nim i... Jest super! Dosłownie jak zobaczyłem tego skilla z leczeniem siebie i sojusznika gdy ma poniżej 50% hp to wygrał u mnie wszystko i jest to moja ulubiona postać w tym momencie
Watcher - 2017-08-09, 11:29
Biczownicy są zarąbiści! Hoduję już dwóch, szkoda, że obaj mają już karmazynową klątwę
Trzecie podejście do Dwunastofuntówki, znowu porażka
Watcher - 2017-08-09, 15:11
Syrena na drugim poziomie łatwa nie jest Pół drużyny do piachu i ucieczka
Watcher - 2017-08-09, 19:54
OK, ubiłem Pieniacza
Juleks - 2017-08-10, 09:04
Ja nawet nie dotarłem do syreny na drugim poziomie bo w połowie podróży pół drużyny mi padło.
Gra autentycznie nie wybacza błędów. Zbieram ekipę na 12 funciaka to zrobiłem miss click na syrenę. Już drugi raz tego błędu nie popełnię. Przez to teraz mam problem finansowy i muszę wyszkolić nowych poszukiwaczy przygód. Miałem drugie podejście do do tego dworu z DLC i nie podołałem po raz kolejny. Ten krokodyl to jakieś nie porozumienie.
Watcher - 2017-08-10, 09:13
Mi się Crocsa udało ubić, bo jeden z moich (ten w ńormańskim hełmie okularowym) ma zdolność rzucania bomb dymnych, które ogłuszają i przesuwają cel. Raz czy dwa się udało, i trzciny przestały przeszkadzać, poza tym jeden z ataków samego gada przesuwa go bodajże do przodu.
Juleks - 2017-08-10, 09:22
Spróbuje następnym razem pójść w tym kierunku.
|
|
|