FOhammer - [LL]Fight on!
Watcher - 2017-10-07, 09:17
- Nie chciałbym wam przeszkadzać - wtrącił Hans - ale ja tam nie wrócę, na pewno nie od razu.
- Czeka tam na nas jedynie śmierć - dodał Carnis kręcąc głową. - Straciłem tam brata. Wystarczy.
Bez broni dystansowej polowanie się nie uda
Po takiej masakrze niestety potrzebny jest rzut na morale najmitów. Przypomnę, to 2k6, jeśli rzut jest równy lub niższy od Morale, najmita zostaje.
Friedrich: 6, ok
Hans: 8, nie ok
Carnis: 8, nie ok
Juleks - 2017-10-07, 15:22
Czyli teraz rozumiem odeszli z drużyny? A nie można pułapek zastawić?
zaran - 2017-10-07, 17:18
Jak na razie jedzenia mamy dosyć - wolałbym oszczędzać strzały (zwłaszcza ,że ostatnio się przydawały). Jestem za tym ,żeby zamaskować jakoś to wejście do tych korytarzy i ewentualnie wrócić tu kiedy trochę urośniemy w siłę (o ile kiedykolwiek do tego dojdzie). Byłbym za dalszą eksploracją o ile system działałby w ten sposób ,że jeśli raz coś wyczyściliśmy to to zostaje bezpieczne. A wygląda na to, że mamy tu do czynienia z "respawnami" a to trochę zbyt wyczerpujące. Jasne - te ostatnie szkielety to mógł być jakiś patrol , który Watch uwzględnił na początku eksploracji i po jego ubiciu odjął z jakiejś całkowitej puli stworów do ubicia - ale nie chce mi się w to wierzyć. Prędzej używasz tu tej samej zasady z random encounters co na powierzchni. Ogólnie bilans zysków i strat jest zdecydowanie na minus z eksploracji, więc spadajmy stąd. Wróćmy do zleconej nam pracy - eksploracji mapy. Jeśli trafi się jakieś inne dochodowe zajęcie to czemu nie. Vraddi rozumiem , że albo nas zostawi od razu albo jak dotrzemy w jakieś cywilizowane strony. Niech w każdym razie przed opuszczeniem nas da jakieś namiary na siebie - jeśli kiedyś tu wrócimy wypada zabrać go z sobą. Jeśli woli sam tu wrócić z inną drużyną - ma do tego prawo.
Watcher - 2017-10-07, 23:07
Nie, nie odeszli: zagrozili że odejdą, jeśli zejdziecie od razu znowu do podziemi.
BTW: jeśli wracacie do eksplo, to napiszcie w którą stronę idziecie.
Może jeszcze w kwestii wyjaśnienia:
Szkielety zostały wylosowane z random encounters, jak pisał Zaran Z drugiej strony: nie losowałbym ich, gdyby nie istniała szansa na ich pojawienie się z drugiego korytarza (bo w komnacie wejściowej są wyjścia z dwóch korytarzy jak pamiętacie). Poza tym: jeśli już rozlosuję jakiś oddział monsterów którego nie ubijecie, to wtedy one już istnieją nie losowane, przemieszczają się gdzieś po lochach (tak jest z tą czwórką szkieli, które uciekły przed Wami za pierwszym razem)
Juleks - 2017-10-08, 13:21
Proponuje na zachód
Watcher - 2017-10-08, 18:21
- W porządku, widzę, że już zdecydowaliście i nie mogę was za to winić - westchnąl Vraddi. - Nad ranem się pożegnamy. Do końca miesiąca będę wraz z Filim odpoczywał w Styrtii. Jeśli zmienicie zdanie, znajdźcie mnie. Jestem wam coś winien, więc do tej pory nie będę szukał innej drużyny.
Zbliżała się gorąca noc, więc gdy porzucili pomysły o polowaniu, rozbili biwak. Przez jakiś czas rozmawiali ze sobą przyciszonym tonem, wspominając ostatnie dni. Vraddi opowiadał o Grogu, którego spotkał w górach na północy, osaczony przez zielonoskórych. Fili zanucił niskim, chrapliwym głosem pieśń o Wojnie o Brodę. W końcu zaczęli zasypiać, a biorący pierwszą wartę Cirnis wstał, by i on nie dał pokonać się zmęczeniu.
„Uważaj” usłyszał nagle w głowie majestatyczny, żeński głos. W głowie, bo pewien był, że tego melodyjnego, choć dostojnego dźwięku nie niosło ze sobą powietrze. Drgnął i dzięki temu zobaczył, że potężny dąb który wcale nie był dębem pochylał się właśnie nad śpiącym Hansem chcąc go chwycić swymi sękatymi, grubymi ramionami. Drzewiec!
I sądząc po złośliwym błysku w jego otwartych teraz, okrągłych oczach, nie był to jeden z tych łagodnych drzewców, o których slyszał kiedyś od druida Arnulfa pod Altdorfem.
Juleks - 2017-10-08, 19:23
Na Sigmara, poważnie? Może niech jeszcze wilki wyskoczą. Kiepsko to wygląda, proponuje dać nogę.
Drzewiec - 2017-10-09, 14:08
Spierdalamy!!!
Watcher - 2017-10-09, 22:47
- Spierdalamy! - zabrzmiało gromkie wezwanie nagle rozbudzonego Tautilusa.
Nie spali zbyt dobrze, to ich chyba uratowało. Szczególnie Hansa, który przetoczył się przed nagłym zagrożeniem. Konar drzewca uderzył w ziemię, która odpowiedziała drżeniem. Siła tego ciosu przekonała nielicznych nieprzekonanych. Schwytali pakunki i uciekli w noc, nie oglądając się za siebie.
...i stali teraz zziajani w ciemnościach, nie wiedząc gdzie są. Las się tu już właściwie kończył, rzadkie drzewa stały powykręcane w księżycowym blasku, wokół latały owady, a grunt nieprzyjemnie mlaskał pod stopami.
Nie chcę tu wchodzić w zasady ucieczek, jeśli ktoś chciałby, to odsyłam do darmowego podręcznika Labyrinth Lord. Ważne, że mieliście 65% szans na udaną rejteradę. Wyrzuciłem 38, więc udało się bez strat.
Gorsza wiadomość: w panice ucieczki nie dbaliście do końca o kierunek. Oznacza to, że nie do końca wiecie, na jaki heks trafiliście (poza tym, że nie uciekliście na ten znany Wam mniej więcej na północnym wschodzie).
Co robicie?
Juleks - 2017-10-10, 07:07
Bagno, lepiej być nie mogło, niech ktoś wypatruje tego drzewca czy nas jeszcze goni. Musimy gdzieś przenocować, proponuje wspiąć się na drzewa i tam przeczekać. Wiem, brzmi to absurdalnie w danej sytuacji, ale pod latarnią najciemniej.
zaran - 2017-10-11, 20:17
A w pewnym momencie drzewo ,na którym śpisz przytuli cię konarami ;p. Ale w sumie czemu nie...można spróbować jeśli ktoś chce. Ja bym jednak wolał spać normalnie na ziemi - może przy odrobinie większym ognisku ze zdwojoną obsadą wart i gotowymi do odpalenia pochodniami , żeby ewentualnie zniechęcić ożywioną roślinność. Swoją drogą niech mi Ranald wybaczy ale stanę się chyba gorliwym wyznawcom Rhyi - mam nadzieję , że bóg złodziei nie jest zazdrosnym bogiem i pozwala swoim wyznawcom na czczenie innych bóstw także. W każym bądź razie dziękuję w myślach bogini natury za ostrzeżenie.
Watcher - 2017-10-12, 22:43
12 sommerzeit 2522
Mokradła gdzieś na zachód od Stacneku
Reszta nocy upłynęła spokojnie, jeśli nie liczyć owadów wszelkiego rodzaju które uprzykrzały im życie na kilkanaście różnych sposobów. Obudzili się skoro świt, w nikim nie było jakoś chęci do dłuższego spania. Vraddi i Fili uznali, że z konieczności na razie muszą podróżować razem z resztą... nie mieli bowiem pojęcia, gdzie właściwie są.
Dzięki bezchmurnemu niebu potraficie określić kierunki geograficzne. W którą stronę chcecie iść?
Juleks - 2017-10-13, 06:39
Proponuje pójść wzdłuż bagien, po wczorajszym nie mam ochoty na jakiekolwiek niespodzianki
Drzewiec - 2017-10-13, 07:11
Tiia padamy jak muchy ...
Watcher - 2017-10-13, 09:59
czyli w którą stronę? Na wszystkich trzech kierunkach północnych majaczy delikatna ściana lasu jakby co.
|
|
|