GLADIUS - Muchy
KacperTheCowboy - 2008-06-08, 23:08
nie ma na co czeka?... Zejd?my, ale prosz? was baaardzo ostro?nie
okej jestem z powrotem
Watcher - 2008-06-09, 17:32
Muchy by?y wsz?dzie, wchodzi?y im pod kolczugi, pod he?my, gzi?y si? na w?osach, wlatywa?y do ust, chrz??ci?y pod butami.
Ale na schodach prowadz?cych w dó? ich nie by?o.
Spora sala o?wietlona by?a ?wiat?em pochodni. W ?cianach by?y nisze z resztkami ko?ci. Z drugiej strony by?y otwarte drzwi. Po?rodku sali znajdowa?o si? kilka worków, pos?anie. I niski m??czyzna o szarej, pozbawionej zarostu twarzy. Ubrany by? w br?zow? tunik? i sanda?y. Patrzy? na nich i si? u?miecha?.
jacoleko - 2008-06-09, 17:40
I z czego si? cieszysz.
Czy to Ty jeste? sprawc? tego wszystkiego?
Rozgl?dam si? uwa?nie czy nic nie czai si? w cieniu/mroku
Drzewiec - 2008-06-09, 18:06
Sk?d to twoje zadowolenie ... mo?e troch? wyja?nie? ...
KacperTheCowboy - 2008-06-09, 18:46
uwa?aj bo ci mój przyjaciel krasnolud ten u?miech poszerzy. Co ty tu robisz? worki pleciesz??
Watcher - 2008-06-09, 19:24
- ?mia?e s?owa, jak na prawie nieboszczyka, gnomie - powiedzia? z dziwnym, nie s?yszanym nigdy wcze?niej akcentem nieznajomy. - Zadowolony jestem, gdy? takie ?wie?e cia?a b?d? idealne do rytua?u. No, jedynie karze? jest naruszony przez Czarn? Plag?. Ale poniewa? ja, Aszad, jestem ?askawym panem, mo?e pozwol? wam ?y?.
jacoleko - 2008-06-09, 20:10
Powiadasz ?askawym PANEM!!!
A co ?askawy PAN powie na ch?ód metalu, który poczuje, gdy owy metal dosi?gnie jego gard?a, aby go po nim podrapa?
Gadaj lepiej czy to twoja sprawka to jak j? nazwa?e? ta Czarna Plaga
Drzewiec - 2008-06-10, 09:01
Aszad ... kim?e ty jeste? ... czy?by? by? odpowiedzialny za t? epidemi? .... mów szybko bo tracim cierpliwo?? ...
KacperTheCowboy - 2008-06-10, 18:13
Jakiego znowu rytua?u, muszy pomiocie? i Co te obrzydliwe stworzenia tu robi? ?
Watcher - 2008-06-11, 21:53
- Och, jeste?cie hardzi, moi mili. A przecie? przedstawiciel morderczej pot?gi Saków rozmawia z wami od kilku chwil i jeszcze nie jeste?cie martwi. Nie potraficie tego doceni??
Aszad zaniós? si? ?miechem. Zza jego pleców, z otwartych drzwi zacz??y wychodzi? pokryte zakrzep?? krwi? zombie. Dwa. Trzy. Cztery.
- Zabijecie dla mnie kap?anów Adonai i Amrosa, moi mili. Zabijecie ich, albo moi podopieczni zabij? was.
jacoleko - 2008-06-13, 07:57
Hm niez?ego klina nam tutaj zada?e?.
A dlaczego twoi podopieczni nie mog? tego za?atwi?. Czy?by? si? obawia?, ?e nie dadz? rady. Czy te? sam musia?by? wyle?? z tej wyl?garni much, aby kontrolowa? swoich jak ich nazywasz podopiecznych?
KacperTheCowboy - 2008-06-14, 00:09
my?lisz ?e te par? sztywniaków nas straszy? lepiej odpowiedz na to czy to ty jeste? odpowiedzialny za t? zaraz?, i co bedziemy mie? za zabicie tych kap?anów.
Drzewiec - 2008-06-14, 12:01
Na Araha ... ruszamy na nich ... Atakuj? Aszada ...
Watcher - 2008-06-15, 10:59
Czyli atakujecie?
jacoleko - 2008-06-15, 11:08
Nie do ko?ca to przemy?la?e? Tauronie i mo?e to ostatnie nasze chwile razem, ale co tam na pohybel sztywniakom!!!
Przypominam, ?e moja spostrzegawczo?? wynosi teraz 52. No i nie napisa?e? jak d?ugo trwa efekt przyrostu od medalionu, bo s?owo ju? wypowiedzia?em
|
|
|