Tartar - Tartar - dyskusja ogólna
jacoleko - 2006-06-04, 12:19
| Watcher napisał/a: | Mam ide?.
A mo?e jeden ze znaczników znajdowa?by si? na po?owie napastnika?
W tym momencie aby pokona? obron? agresor (zak?adaj?c jego przewag? taktyczn? przy ko?cu bitwy) musia?by tak naprawd? broni? g?ównie jednego znacznika. |
Piszesz ta na powa?nie czy ?artujesz. Ja to odbieram jako ?art
Watcher - 2006-06-04, 12:21
Nie, pisz? powa?nie. 2 znaczniki u defensora, jeden agresora.
jacoleko - 2006-06-04, 12:28
Je?eli na powa?nie to... Troch? by by?o za prosto, cho? mo?e w przysz?o?ci zobaczymy?
Po prostu wszystkie warianty nale?y przeanalizowa?.
Na razie, co do tej koncepcji/pomys?u odnosz? si? z rezerw?. Wydaje mi si? on i?? w stron?, gdy przewag? zdob?dzie w tym momencie atakuj?cy a nie o to chodzi. No mo?e te? nie dostrzegam wszystkich powiedzmy na razie za czy przeciw w tym pomy?le. Na razie na ta chwile widz? w tym zbyt du?? przewag? dla atakuj?cego.
Drzewiec - 2006-06-04, 12:29
Mo?e by? . W sumie my?l?, ?e to jest dobre rozwi?zanie, bo faktycznie obro?ca ma du?e mo?liwo?ci, chocia? ostatnia bitwa tego nie potwierdzi?a
Drzewiec - 2006-06-04, 12:31
| jacoleko napisał/a: | Je?eli na powa?nie to... Troch? by by?o za prosto, cho? mo?e w przysz?o?ci zobaczymy?
Po prostu wszystkie warianty nale?y przeanalizowa?.
Na razie, co do tej koncepcji/pomys?u odnosz? si? z rezerw?. Wydaje mi si? on i?? w stron?, gdy przewag? zdob?dzie w tym momencie atakuj?cy a nie o to chodzi. No mo?e te? nie dostrzegam wszystkich powiedzmy na razie za czy przeciw w tym pomy?le. Na razie na ta chwile widz? w tym zbyt du?? przewag? dla atakuj?cego. |
a moim zdaniem atakuj?cy nie jest do przodu, bo musi kontrolowa? dwa znaczniki, czyli jeden z dwóch które znajduj? si? u DEFENDERA
jacoleko - 2006-06-04, 12:31
Tak jeszcze na gor?co wariant, który zaproponowa?e? mia?by sens gdyby rozpatrywa? takie co? jak element zaskoczenia. Wtedy mo?na by si? zgodzi? na takie rozmieszczenie znaczników.
Drzewiec - 2006-06-04, 12:36
a mo?e zwi?kszy? odleg?o?? pomi?dzy znacznikami do powiedzmy 10-12 cali, co w moim przekonaniu by troszk? namiesza?o , chocia? mog?si? myli?.
Watcher - 2006-06-04, 12:45
Przecie? odleg?o?? wynosi 12 cali.
Tak jak mówi Drzewiec, przewag? i tak mia?by obro?ca, bo wi?kszo?? znaczników mia?by ko?o siebie.
Drzewiec - 2006-06-04, 12:48
a mo?e wi?ksz? jeszcze, albo z kierunkami jeszcze bardziej namiesza?, nie wiem ...
Watcher - 2006-06-04, 12:51
Wi?ksz? niespecjalnie, bo sto?u nagle zabraknie. Jak ju? pisa?em, mo?na zasi?gi kontroli pozmniejsza? (ale nie jestem do tego przekonany).
Watcher - 2006-06-04, 13:31
Nagle przyszed? mi do g?owy jeszcze jeden pomys?.
Sytuacja na ko?cu bitwy o Alexandros by?a taka, ?e SM kontrolowali 1 znacznik je?li si? nie myl??
Wi?c mo?e zostawi? wszystko po staremu, lecz wyniki interpretowa? inaczej.
Sytuacje na ko?cu bitwy.
Nikt nic nie kontroluje: po bitwie nikt nic nie zajmuje.
Obro?ca kontroluje wi?cej lub tyle samo znaczników co agresor: obro?ca dokonuje kontrataku (i zajmuje prowincj?).
Agresor kontroluje o 1 wi?cej znacznik ni? obro?ca: agresor zajmuje prowincj? o któr? trwa bitwa i ?adn? wi?cej.
Agresor kontroluje 2 lub 3 znaczniki, obro?ca ?adnego: agresor zajmuje 3 prowincje (w tym t?, o któr? toczy?a si? bitwa).
jacoleko - 2006-06-04, 14:01
Pomys? mi si? podoba. Jestem za.
Watcher - 2006-06-04, 14:12
BTW: oczywi?cie pierwsze dwie sytuacje to zwyci?stwa obro?cy, dwie ostatnie to zwyci?stwa napastnika. W przypadku wybicia wszystkich si? przeciwnika nie trzeba kontrolowa? znaczników, zwyci?stwo jest ca?kowite.
Zapał - 2006-06-04, 15:16
Strasznie du?o ró?nych propozycji wysz?o podczas tej dyskusji. Ja jestem najbardziej za t? ostatni?. Ca?kiem konkretny pomys?.
Drzewiec - 2006-06-04, 15:38
Ja równie? jestem za. Pomys? bardzo dobry i konstruktywny.
|
|
|