GLADIUS - Diamentowa Wie?a
jacoleko - 2007-09-08, 15:34
Przecie? tutaj mia? znajdowa? si? te ranny Salaha?czyk!!!
Jak mu tam by?o chyba Ibrahim?
Poczekajmy z tym podpalaniem, ale cia? schowajmy, czym pr?dzej.
Poszukajmy, Ibrahima bo mo?e si? okaza?, ?e go przez przypadek te? spalimy.
Tak, ?e chowamy cia?a, ale te? zabieramy im ciuchy, bo si? w nie b?d? móg? przebra?, co mo?e u?atwi nam ucieczk?.
A pó?niej zrobimy rozpiernicz i b?dzie p?o? ?wi?ty ogniu p?o?
Ach no i jaki? wóz skombinujemy, ale chyba ich na placu by?o du?o.
Zreszt? zobaczymy, kto pomaga temu Salaha?czykowi
Drzewiec - 2007-09-09, 16:38
Zgoda ... te? tak zróbmy ...
Watcher - 2007-09-10, 20:10
Budynek nie mia? okien, je?li nie liczy? miniaturowych lufcików. Drzwi by?y metalowe, pó?uchylone. Aquantus popchn?? je lekko.
Za nimi by?a szeroka klatka schodowa o?wietlona du?ym oknem znajduj?cym si? z drugiej strony budynku. Po obu stronach by?y drzwi, poza tym schody prowadzi?y na pi?tro, zas?oni?te tych?e schodów zakr?tem.
jacoleko - 2007-09-10, 20:37
Wchodz? i rozgl?dam si? czy kto? tutaj jest. Sprawdzam drzwi. Wchodz?c w ka?de z nich wymawiam pytaj?co imi? Ibrahim?
Mo?e kto? zareaguje na to imi? mam taka nadziej?
Co mieli tamci przy sobie, bo nie napisa?e?? A i zabieram ich ciuchy, które pasuj? na mnie i si? w nie przebieram, co by si? upodobni?.
Drzewiec - 2007-09-10, 23:23
Co si? znajduje za tymi drzwiami rudzielcu ...
Zabezpieczam ty?y ...
Watcher - 2007-09-11, 17:37
Otworzy? drzwi.
- Ibrahim? - spyta?.
By? w korytarzu o?wietlanym kagankiem przytwierdzonym do ?ciany. Na poduszkach pod ?cian? znajdowa? si? stos ubra?. Dalej by?y trzy drzwi do jakich? izb.
Z jednych z nich wysz?a ?niada kobieta. Ci??kie, czarne w?osy spi?te mia?a w warkocz, na sobie mia?a lu?no zarzucon? tunik?...
Zacz??a krzycze?.
jacoleko - 2007-09-11, 18:01
Szybko ruchem podbiegam do kobiety ?api? j? i zakrywam jej d?oni? usta.
K?ad? palec na usta. Ciii
Szukam Ibrahima. Jeste?my od Ismaila. Wiesz gdzie jest o ile mnie rozumiesz.
Drzewiec - 2007-09-11, 22:16
a ja pod?piewuj? by zag?uszy? jej ewentualny pisk ...
Watcher - 2007-09-12, 22:26
Kobieta próbowa?a si? broni?, jej paznokcie rozora?y Aquantusowi policzek.
Jaki? m??czyzna z dzikim rykiem wyskoczy? z pokoju i odepchn?? Vandejczyka. W r?ku mia? szabl?, na policzku wytatuowane Z?amane Ko?o.
jacoleko - 2007-09-13, 14:01
Uspokójcie si?!!! Szukam Ibrahima. Rozumiecie.
Nikomu nie chcemy zrobi? krzywdy
Rozumiecie mnie.
Ibrahim mówi wam c to co?
Powoli jeszcze raz wymawiam I B R A H I M.
Drzewiec - 2007-09-13, 15:39
Ja w spokoju przygl?dam si? ca?ej tej durnowatej sytuacji ...
Watcher - 2007-09-13, 21:18
Kobieta zacz??a znowu wrzeszcze? a nieznajomy wyra?nie szykowa? si? do ataku, nie zwa?aj?c na imi? wymawiane przez Aquantusa.
-Shieream Avire! Danda emahen!
S?owa te wypowiedzia? wysoki, ?niady brodacz z oczami czarnymi niczym w?giel który znik?d niemal pojawi? si? za Tauronem przy drzwiach wej?ciowych. Ubrany by? w bogato wygl?daj?cy zielony kaftan pikowany srebrem, na g?owie mia? czarny turban spi?ty jakim? zielonym klejnotem. Zza klejnotu wystawa?o d?ugie czerwone pióro.
Nieznajomy z szabl? uspokoi? si? i sk?oni? z niech?ci?. Cz?owiek w turbanie machn?? r?k? do Aquantusa i Taurona i zacz?? wchodzi? po schodach.
jacoleko - 2007-09-13, 21:34
Twój wygl?d Tauronie musia? wystraszy? tak t? kobiet?, dlatego tak wrzeszcza?a
No nic gdyby mieli nas zabi? zrobiliby to od razu.
Id?my za tym nieznajomym do góry zobaczy?, o co mu chodzi.
Drzewiec - 2007-09-14, 06:22
Niech si? tak stanie ...
jacoleko - 2007-09-15, 14:36
W razie, czego postaram si? wej?? na forum jeszcze w tym tygodniu i odpowiedzie?, wi?c je?eli to nie problem to poczekajcie.
|
|
|