GLADIUS - Krwawy trop
jacoleko - 2008-11-14, 17:09
wola?bym ju? i??
KacperTheCowboy - 2008-11-15, 13:52
Tak, udajmy si? tam od razu.
Zapał - 2008-11-15, 17:38
My zostajemy.
Drzewiec - 2008-11-18, 19:59
Idziemy razem - jednocze?nie !!!!
Watcher - 2008-11-22, 00:29
- Id? - szepn?? Tauron do Aquantusa, widz?c nadchodz?cych Carnisa i Ellthariona. Byli ju? wszyscy, ??cznie z Harmonidesem. Lucjusz pozosta? u Pertynaksa.
Przed termami znajdowa?o si? niewielkie forum, przewala?o si? przez nie ludzkie mrowie krzycz?ce na siebie w najró?niejszych j?zykach. Na ?rodku placu znajdowa? si? konny pomnik imperatora Invictusa, w r?ku w?adca trzyma? miecz. Na mieczu siedzia? go??b, co nie wiedzie? czemu strasznie Aquantusa bawi?o. Same termy otoczone by?y murem, zza której wida? by?o masywn? bry?? budynku i ziele? rozleg?ego ogrodu otaczaj?cego te najwi?ksze ?a?nie w Vandei.
- Zanim wyszli?my, dosz?y do domu Pertynaksa nowe wie?ci - szepn?? nienaturalnie oboj?tnym tonem Elltharion, gdy ju? doszed? do oczekuj?cych go przyjació?. - Ten atak na Katakumby... Chyba by? jako? powi?zany z nami. Znikn??o cia?o naszego znajomego maga. I jeszcze jedno: miasto huczy te? o przybyciu do Vandei Kwintusa Juliusza Petrusa, jego dwa legiony stoj? kilka kilometrów od murów. To jaki? wielki dowódca imperialny, Pertynaks nie ma poj?cia sk?d si? tutaj wzi??, w stolicy nie by?o go ju? od lat.
- Mój pan czeka na was w ogrodach term, przy pos?gu Matrony.
Wzdrygn?li si?, m??czyzna który to powiedzia? wyrós? obok nich jak spod ziemi. Wysoki, chudy Vandejczyk z twarz? zeszpecon? ?le zagojon? blizn? na czole.
jacoleko - 2008-11-22, 01:14
-Idziemy
-Cho? mo?e nie wszyscy. Niech ktos pilnuje
-A Ty prowad?
Drzewiec - 2008-11-23, 10:29
Ruszajmy. Tym pr?dzej tym lepiej ...
Zapał - 2008-11-23, 11:28
-W takim razie chod?my.
Watcher - 2008-11-25, 00:05
Ich rozmówca by? niewysokim, ?ysiej?cym Vandejczykiem w nie do ko?ca dopranej todze. Obok niego sta?o dwóch pot??nie zbudowanych Torrów przygl?daj?cych si? dru?ynie z leniw? ciekawo?ci?. Rozmówca siedzia? na drewnianej ?aweczce.
- Ci dwaj s? terminatorami Domu, nie chc? nieporozumie? - powiedzia? na wst?pie nieznajomy.
- Do rzeczy - warkn?? Tauron.
- Konkretni rozmówcy, takich lubi? - rozmówca si? u?miechn?? i wsta?. - Przespacerujmy si?.
Termy Invictusa by?y ogromnym kompleksem budynków okolonych zewsz?d pot??nym systemem parkowym. Codziennie odwiedza?o je tysi?ce Vandejczyków, lecz wielko?? terenu sprawia?a, i? gubili si? gdzie? w tym ogromie. Anonimowi przechodnie mijali ich jedynie z rzadka, nigdy nie zwracaj?c na nich uwagi. Anonimowo?? jest tu w cenie, pomy?la? Elltharion.
- Z uwagi na powag? sytuacji, musz? przynajmniej cz??ciowo gra? z wami otwartymi kartami. Za?ó?my, ?e nazywam si? Marek Empodus, aczkolwiek akurat w tym przypadku nie musz? by? szczery. Nale?? do Z?otego Domu, a u nas szczero?? nie nale?y do cnót kardynalnych. Dalej postaram si? jednak omin?? t? moj? zawodow? przypad?o??.
Urwa?, podszed? do niego niski Murzyn i szepn?? co? do ucha. Empodus kiwn?? g?ow? i odprawi? go.
- Moim patronem jest kto? wa?ny w Domu. Kto?, kto ma jeszcze wa?niejszego patrona na dworze imperialnym. I ów patron mego patrona martwi si?. Powa?nie si? martwi. Walerian po ?mierci swego brata wpad? w amok. Teraz jednak zdaje si? by? zadowolony z sytuacji w mie?cie. Dzi?ki Krwawemu ?owcy mo?e eliminowa? swoich wrogów, ju? wkrótce jego pozycja b?dzie tak wielka, i? Imperium mo?e jej nie ud?wign??. Tym bardziej, ?e boski imperator ca?kowicie mu ufa. Patron mego patrona nie. Tym bardziej, ?e od kilku tygodni Walerian chyba ju? wie, kim jest ?owca i nic z t? wiedz? najwyra?niej nie robi. To?samo?? ?owcy ob?o?ona zosta?a w Domu Ró?an? Piecz?ci?, co oznacza i? tajemnic? t? powinien zna? tylko Princeps Domu (czyli Walerian) i Majordomowie, najwy?si rang? cz?onkowie Domu po Walerianie. T?umaczy si? to wzgl?dami bezpiecze?stwa Imperium, co dziwne jednak - akurat tej tajemnicy Walerian nie zdradzi? nawet wszystkim Majordomom, wiem to z pewnego ?ród?a. Patron mego patrona pomimo swych wp?ywów boi si?, ?e Walerian spróbuje utr?ci? równie? jego, pod pozorem tego obsesyjnego ?ledztwa. Dlatego te? ?owca musi zosta? powstrzymany! Dla dobra mieszka?ców tego miasta i dla dobra Imperium. Mamy ju? jedn? wojn? domow? na karku, nie chcemy kolejnej w samym sercu pa?stwa, prawda?
Empodus odchrz?kn?? i kontynuowa?.
- Oto, co moja frakcja w Domu zdo?a?a zgromadzi? na temat ?owcy. Dostaje si? do komnat ofiar w jaki? dziwny sposób, pomimo zamkni?tych i nienaruszonych drzwi. Towarzyszy mu trójka nieznajomych, jedn? z nich jest jaka? kobieta, widziano j? dwukrotnie w pobli?u Koloseum. ?owca poluje wy??cznie w nocy. Niemal na pewno jest magiem. Na terenie jednego z miejsc zbrodni znaleziono kawa?ek odci?tego kciuka, najwyra?niej nie ofiary lecz ?owcy, niestety po kilku godzinach on... znikn??, wi?c nie wiemy, czy ?ledczy Domu którzy tego kciuka widzieli nie mieli jakich? halucynacji.
jacoleko - 2008-11-25, 16:16
Czyli tak jak podejrzewa?em Walerian wykorzystuje z?? s?aw? ?owcy dla swoich celów. Zw?aszcza celów politycznych i do póki jest to mu na r?k? ?owcy nic z jego strony nie grozi. Chocia? dziwi? si? twemu patronowi i innym Marku Empodusi, ?e sami, ?e tak powiem za pomoc? ?owcy nie próbowali pozby? si? Waleriana, je?eli jest takim zagro?eniem.
Domy?lam si?, jaki ma plan Walerian i jest on do?? ?mia?y, cho? pewnie domy?laj? si? go i inni na górze no mo?e oprócz imperatora, ale on dowie si? o tym pewnie na samym ko?cu. Czy domy?lasz si?, co sugeruj??
Nie mniej dla dobra Imperium, którego jestem obywatelem zrobi? wszystko, aby powstrzyma? Krwawego ?owc? a Wy w Z?otym Domu powstrzymajcie lepiej Waleriana zanim b?dzie za pó?no dla wszystkich i zanim Walerian zostanie nowym Imperatorem. Bo tak si? stanie sam wiesz lub si? mam nadzieje domy?lasz.
Tak, ?e Panowie jeste?my ma?ymi zwyk?ymi pionkami na szachownicy i musimy si? postara?, aby inne pionki czy te? figury nas nie zbi?y zanim nie doprowadzimy do szach mat.
To tyle z mojej strony.
Drzewiec - 2008-11-26, 17:09
Dziwi? si?, ?e Z?oty Dom nie poinformuje o tym Imperatora ... szczerze mówi?c to zwisa mi ta ca?a sprawa ... czego? od nas oczekujecie ...
jacoleko - 2008-11-26, 18:50
Oczekuj?, ?e wyeliminujemy ?owc?. Jednak nasuwa mi si? my?l czy samo wyeliminowanie co? pomo?e. Bo nawet po ?mierci tego ca?ego Krwawego ?owcy Walerian i tak mo?e wykorzystywa? jego z?? s?aw?. Wszak nikt nie zna to?samo?ci ?owcy a zw?aszcza opinia publiczna.
Je?eli Z?oty Dom jest podzielony na frakcje to musi zrobi? wszystko, aby powstrzyma? Waleriana i mo?e si? go pozby? mo?e dzi?ki w?a?nie Krwawemu ?owcy. No, ale to pozostawiam Z?otemu Domowi niech sam sprz?ta na swoim podwórku.
My za? postaramy si? doj??, kim jest Krwawy ?owca i ewentualnie wyeliminowa? go.
A i jeszcze jedno pytanie. Czy b?dziemy si? jako? kontaktowa??
A i lepiej, aby Z?oty Dom unika? konfrontacji z nami i mo?e jako? i nas ochroni?. Je?eli ju? mamy wspó?pracowa? to lepiej sobie nie utrudnia?.
Zapał - 2008-11-27, 17:55
Je?eli Z?oty Dom odpowiednio nag?o?ni fakt zabicia krwawego ?owcy to jest szansa na powodzenie. Niestety, znowu niech?tnie ingeruj? w sprawy Imperium. Gdyby nie to, ?e zbytnie os?abienie cesarstwa znacznie u?atwi Mrocznych Elfom realizacj? ich planów.
Na z?amany ?uk Granara! Niestety,musimy zabic ?owc?.
KacperTheCowboy - 2008-11-29, 13:44
Tak. Powinni?my to zrobi?. Tylko jak? ?owca pozbywa si? przecie? wszelkich ?ladów. Jedynym sposobem b?dzie doj?cie do niego przez t? kobiet?. Walerian raczej nie pozwoli na nag?o?nienie ?mierci ?owcy. Tych którzy b?d? to rozpowiada? b?dzie móg? pos?dzi? o spisek i dalej kontynuowa? eliminowanie niewygodnych osób.
Warto by by?o rozejrze? si? czy kto? nas nie pods?uchuje.
Watcher - 2008-11-29, 17:26
- Próbujcie znale?? ?owc?. Pojutrze znowu si? skontaktuj?. Zapomnia?em o czym?. Walerian ostatnio w Bibliotece Celejskiej szuka? intensywnie wszystkiego, co opisywa?o Salahan przed pojawieniem si? tam Salaha?czyków. Mo?e to ma zwi?zek ze spraw?? Jeden z moich terminatorów, Decymus b?dzie chodzi? za wami w ukryciu, pomo?e wam w razie ataku. Czy macie jakie? pytania?
|
|
|