GLADIUS - Zielone oceany
jacoleko - 2008-02-04, 21:15
Jak zostawiam zabrra?em
e a gdzie jest post gdzie pisa?e ?e go zabieram
kurcze W. pisa?em o tym ale nie wiem dlaczego nie ma tego posta
w ka?dym razie go zabra?em i zawin??em w szmaty
edit
nie wiem co sie z tym postem sta?o
mo?e zamiast wy?lij zrobi?em co innego
sam juz nie wiem
czy zabranie miecza zostanie uznane czy te? nie
bo najwy?ej cofniemy sie do tego miejsca i go zabior?.
Watcher - 2008-02-05, 12:25
Zosta?o uznane
To znowu by?y golemy. Tym razem w liczbie mnogiej. Za trzema kamiennymi tworami szed? jeszcze czwarty, metalicznie po?yskuj?cy.
jacoleko - 2008-02-05, 16:03
Spadamy!!!
Nie ma, co liczy?, ?e pójdzie nam tak jak z tamtym, bo tych jest 4 sztuki i poza tym jaki? inny chyba metalowy.
Drzewiec - 2008-02-06, 18:15
Niech tak b?dzie ... mo?e asasyni na nich si? natkn? ...
Watcher - 2008-02-06, 18:16
Zacz?li ucieka?, golemy ruszy?y za nimi, mniej wi?cej utrzymuj?c dystans. Na tym zakr?cie (teraz w prawo w waszej perspektywie) skr?cacie, czy uciekacie prosto?
Drzewiec - 2008-02-06, 18:20
w prawo ...
jacoleko - 2008-02-06, 18:50
Mam pytanie dotycz?ce miecz.
Czy jest on pokryty jakimi? znakami czy te? pismem i na jaki kolor ?wieci
biegiem tyle ?e co jak my sie nadziejemy na assasinów
Watcher - 2008-02-06, 18:58
Biegli, golemy by?y jednak wytrwa?e. Dystans nie zmienia? si?.
- Skrzy?owanie - krzykn?? Aslan.
Skrzy?owanie w kszta?cie T. Lecicie w praw? czy lew? stron??
Na mieczu nie ma znaków. ?wieci na ?ó?to.
jacoleko - 2008-02-06, 19:01
W prawo. Czy stawiamy im czo?a
Zerkam ile golemów za nami biegnie
Drzewiec - 2008-02-06, 22:57
ile golemów biegnie za nami ?
Watcher - 2008-02-06, 23:22
cztery
jacoleko - 2008-02-07, 07:41
Kurcze czy ucieczka ma sens i czy je zgubimy
Gdyby by?o wi?cej zakr?tów i cho? na chwil? straci?yby nas z „oczu” mo?e wtedy mieliby?my szans? im uciec lub je rozdzieli? i pojedynczo wyt?uc. Te kamienne wiemy jak pokona?, ale ten po?yskuj?cy metalem a mniemam, ?e jest metalowy mo?e nam sprawi? wi?cej k?opotów. Co gorsza gorzej jak si? nadziejemy jeszcze na assasinów. Wtedy wpadniemy z deszczu pod rynn? przys?owiow?.
Drzewiec - 2008-02-07, 15:23
a to w sumie nie jest a? takie g?upie, gdyby?my natrafili na asasynów ... walka by?a by za?arta, ale jak chcesz to mo?emy walczy? z Golemami
jacoleko - 2008-02-07, 16:45
Uciekajmy jeszcze. Mo?e natrafimy na jakie? g?stsze i cz?stsze rozwidlenia dróg i mo?e wtedy je zgubimy.
No chyba, ?e trafimy w ?lepy zau?ek a wtedy walka b?dzie nie unikniona.
A i jest szansa, ?e b?dzie jaki? w?ski korytarz, który pozwoli nam wa?czy? wszystkim a im w pojedynk?, bo si? nie zmieszcz?.
No, ale pewnie szanse na znalezienie takiego przesmyku s? jak 1 do niesko?czono?ci.;)
Watcher - 2008-02-07, 17:07
Skr?cili w prawo, biegli dalej.
- Stójcie!!!
Aquantus zatrzyma? wszystkich.
Przed nimi by?a p?yta, najwyra?niej ruchoma. Aquantus zda? test Spostrzegania (6).
- To zapadnia.
Golemy wybieg?y zza zakr?tu.
|
|
|