GLADIUS - Muchy
Watcher - 2008-05-10, 11:30 Temat postu: Muchy - Ettard Wchodz?c do ?rodku poczu? smród rozk?adu. Zakas?a? i przekroczy? bram? wej?ciow?, zas?aniaj?c nos ramieniem.
Wn?trze by?o jasne, gdy? ?wi?tynia nie mia?a dachu. Wsz?dzie le?a? poro?ni?ty porostami gruz. Resztki s?abo rozpoznawalnych, humanoidalnych rze?b pe?ni?y milcz?c? stra? nad tym królestwem ciszy.
Ciszy czym? jednak zak?ócanej. W bocznej, niewidocznej z wej?cia kaplicy kto? by?.
Watcher - 2008-05-10, 11:33
- Nie jestem kap?anem, karze?ku - wycedzi? Tebid. - Jeste?my zbrojnym ramieniem ?wi?tyni Adonai. Khemowie splugawili nasze miasto. Splugawili te? ciebie. Za godzin? z twojego wrzodu zacznie s?czy? si? krew. I pojawi? si? kolejne wrzody. Nie do?yjesz wieczora. Przeka?cie nam t? suk?, bo w przeciwnym razie skróc? jeszcze bardziej twój ?ywot.
Ettard gdzie? znikn??.
jacoleko - 2008-05-10, 11:53
Zwa? na swe s?owa Tebidzie. Ta kobieta ma znak Ankh i jest wyznawczyni? chyba Isis. Co je?li jest kap?ank? lub kim? w tym rodzaju i jest kluczem do tego, co tutaj si? dzieje? Mo?e w sumie to, co tutaj si? dzieje to nie ich sprawka i mo?e nawet nie nekromantów a wyznawców Baala. Mo?e sami nimi jeste?cie. Dobra nie bie? tego ostatniego do siebie.
Chcemy pomóc nie walczy? a tajemnice i wzajemne skakanie do garde? w niczym nie pomo?e. Jednak wiedz, ?e gdy nas zaatakujecie z pewno?ci? po?a?ujecie a nikomu to nie przyniesie po?ytku tak, wi?c powiedz, co o niej wiesz lub pozwól nam odej?? z ni?.
A Tauron za sw? lekkomy?lno?? sam zap?aci i wy mu raczej nie pomagajcie.
Drzewiec - 2008-05-10, 21:34
Widz?, ?e wiecie jak to post?puje dalej. Wnioskowa? mo?na, ?e dobrze wiecie z czym mamy do czynienia ... mo?e w ko?cu zaczniecie mówi? prawd? ...
Watcher - 2008-05-11, 00:24
- Oddacie j?, czy nie, zaczynamy traci? cierpliwo??.
jacoleko - 2008-05-11, 08:43
Co? mi tutaj bardzo, ale to bardzo ?mierdzi i nie chodzi o te trupy.
Mo?e ta kobieta wreszcie by przemówi?a.
Tebidzie, dlaczego jeste? taki tajemniczy.
Nie gadaj, ?e a? tak wam na niej zale?y tylko, dlatego ?e jest Khemryjk?, bo wasz upór zaczyna ju? by? ?mieszny i bardzo podejrzany a nie s?dz?, ?e jeste? a? takim g?upcem i ?lepcem.
Powiedz spokojnie, po co wam ona i kim jest i na pewno wtedy dojdziemy bez problemu do porozumienia.
KacperTheCowboy - 2008-05-11, 09:02
Jakie d?wi?ki wydawa?i czy s?ycha? czy by? sam? Skradam si? powoli przy ?cianie i staram si? dojrze? kto tam jest.
Drzewiec - 2008-05-11, 11:52
Zaczynam ju? traci? cierpliwo?? ...
Watcher - 2008-05-11, 12:25
to kto? pojedynczy. Chyba chodzi w kó?ko. Zagl?dasz tam?
KacperTheCowboy - 2008-05-11, 22:18
Taa pewnie, ale bardzo ostro?nie.
Watcher - 2008-05-12, 18:03
To by? Khemijczyk... ca?y pokryty zakrzep?? krwi?. Chodzi? w kó?ko z zamkni?tymi oczami.
KacperTheCowboy - 2008-05-13, 15:17
Ok. To wychodz? i g?o?nym szeptem mówie:
Hej, Ty! Znasz Vanade?? Chc? ci pomóc tak?e spokojnie...
Watcher - 2008-05-14, 20:51
Nieznajomy odwróci? si? w jego kierunku i w absolutnym milczeniu zacz?? biec w jego kierunku. Ci?gle z zamkni?tymi oczyma.
KacperTheCowboy - 2008-05-14, 22:11
OSZ K**wa SAM TEGO CHCIA?E?!
Wcale nie chce zgrywa? bohatera i uciekam to przyjació? najszybciej jak mog?, przeklinaj?c przy tym jak mog? najszpetniej
Watcher - 2008-05-15, 08:54
Ettard wybiega przed ?wi?tyni?, ze ?cigaj?cym tu? za nim.
|
|
|